Litwa ujawnia plan rozbudowy armii. "Wzrost liczebności, modernizacja, budżet ponad 2% PKB"

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 13 Marca 2017, 13:39
Boxer Litwa
Litwa
Grom Litwa
  • Boxer Litwa
  • Litwa
  • Grom Litwa

W swojej najnowszej publikacji litewski resort obrony zaprezentował podstawowe informacje i trendy dotyczące rozwoju armii. "Litewski System Obrony: Fakty i Trendy 2017" przedstawia szerokie spektrum rozwoju sił zbrojnych oraz kierunki rozwoju w najbliższych latach. Obecnie priorytetem pozostaje rozwój sił lądowych. 

Kluczową kwestią jest zwiększanie wydatków na obronność, które w przyszłym roku mają osiągnąć poziom 2,07 proc. PKB, czyli 873 mln euro. Jest to zgodne z Narodową Strategią Obrony przyjętą przez parlament w styczniu tego roku i zakładającą stały wzrost nakładów na wojsko. Kontynuacja tego trendu skutkowała przesunięciem Litwy z 25 w 2014 roku na 9 miejsce wśród państw NATO, pod względem udziału wydatków obronnych w PKB w 2016 r (wynosił on wtedy 1,5 proc., obecnie około 1,8 proc.). 

Szacunki przedstawione przez MON wskazują, że najwięcej środków (46 proc.) jest przeznaczanych na personel, 30 proc. na wyposażenie (co daje Litwie pod tym względem drugie miejsce w Sojuszu), 19 proc. na wydatki bieżące, a 4 proc. na infrastrukturę. W publikacji podkreślono, że priorytetem jest rozwój wojsk lądowych w taki sposób, aby bliższa współpraca struktur, których celem jest działanie w czasie pokoju i w czasie wojny, przełożyła się na wyższy poziom gotowości. Według założeń ministerstwa w czasie pokoju dwoma głównymi filarami armii lądowej mają być zmechanizowana brygada piechoty "Żelazny Wilk" oraz nowa zmotoryzowana brygada “Žemaitija“. W przypadku wojny mają one zostać uzupełnione o brygadę “Aukštaitija“. 

Aby zakładany scenariusz został wykonany niezbędna jest modernizacja armii. W latach 2017-2022 Litwa planuje przeznaczyć 2,5 mld euro na ten cel. Wśród głównych zakupów w raporcie wymieniono kołowe wozy bojowe piechoty Boxer-Vilkas, samobieżne haubice PzH 2000. oraz system rakietowy ziemia–powietrze NASAMS produkcji amerykańsko-norweskiej. We wszystkich tych wypadkach umowy zostały już zawarte, a dostawy PZH 2000 się rozpoczęły. Litwini otrzymują też polskie systemy przeciwlotnicze Grom, amerykańskie ppk Javelin czy np. nowoczesną broń strzelecką.

Grom Litwa

Fot. Levos Budzeikaitės/MON Litwy

Czytaj więcej: 400. Boxer dostarczony. Nowe kontrakty

Kolejną kwestią jest wzrost liczebności armii (o 24 proc. w stosunku do 2014 roku), czemu służyć miało przywrócenie poboru w 2015 r. Z danych ministerstwa wynika, że w litewskiej armii służy 8660 żołnierzy zawodowych oraz 3,5 tys. poborowych. Według danych MON 20 proc. poborowych zdecydowało się dołączyć do wojsk zawodowych w 2016 r. W skład obrony terytorialnej wchodzi 4640 osób. Łącznie w 2016 r. siły zbrojne Litwy liczyły 16,5 tys. żołnierzy natomiast w 2018 r. ta liczba ma wzrosnąć o 20 proc. 

Wśród planowanych inwestycji infrastrukturalnych jest modernizacja i rozbudowa obiektów szkoleniowych dla wojska, m.in. w związku z obecnością wojsk NATO oraz budowa połączenia kolejowego z Kunas do Rygi i Tallina. W publikacji wymieniono także działania obliczone na zwiększanie obronności społeczeństwa. Jednym z nich jest aktywność Związku Strzelców Litewskich - organizacji paramilitarnej, której celem jest promocja edukacji obywatelskiej i metod obronności. Od 2014 r. fundusze przeznaczane na działalność organizacji wzrosły 2 razy, a liczba członków zwiększyła się o 38 proc. od 2013 r. 

Litwa

Fot. Permanent delegation of the Republic of Lithuania to NATO

Litewski MON podsumował również wsparcie zapewniane Ukrainie. W 2016 r. ponad 200 litewskich instruktorów we współpracy z Amerykanami i Brytyjczykami przeprowadziło szkolenie pięciu ukraińskich brygad. Od 2014 r. na Litwie wyszkolono 64 ukraińskich instruktorów. W latach 2014 - 2016 Litwa wydała 1,9 mln euro na wsparcie humanitarne i sprzęt pozamilitarny dla ukraińskich sił zbrojnych. 

Czytaj więcej: LITPOLUKRBRIG "w gotowości do działań"

Treść publikacji potwierdza priorytety polityki bezpieczeństwa Litwy. Wzrost nakładów na armię i wysiłki podejmowane w celu zwiększenia jej liczebności świadczą o świadomości rosnącego zagrożenia ze strony Rosji. Rozwijanie potencjału grup paramilitarnych i wojsk obrony terytorialnej pokazuje, że władze obawiają się powtórzenia scenariusza ukraińskiego i ataku ze strony "zielonych ludzików". Litwie zależy także na jak największej mobilności wojska i utrzymaniu gotowości bojowej, a także poprawie warunków szkoleniowych zarówno dla swojej armii, jak i sił Sojuszu stacjonujących na terenie kraju.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

35 komentarzy

Janek Środa, 15 Marca 2017, 11:46
W ponad milionowej Estonii, w której 25% mieszkańców to Rosjanie (podobnie jak na Łotwie), obrona terytorialna, Kaitseliit - liczy ponad 25 tys. członków + 6 tys. żołnierzy w regularnej armii co daje 30 tys. ludzi pod bronią. Potencjał Litwy jest większy dlatego że ludność jest liczniejsza i odsetek Rosjan mniejszy (ok 5%).
Polski rząd dywersyfikując koszta, zamiast przeznaczać kolejny punkt procentowy na zbrojenia, powinien lepiej wydatkować już dostępne środki i nakłonić litewskiego sojusznika do tego by zwiększył liczebność OT. Litwę stać na 50 tysięczną obronę terytorialną.
Dodatkowo my Polacy powinniśmy policję objąć szkoleniem unitarnym i organizować im wspólnie z OT zajęcia polowe. Tutaj też tkwi przecież ogromny potencjał obronny. Co o tym myślicie? Ewentualnie szkolenia snajperskie wśród najzdolniejszych myśliwych.
Erwin Czwartek, 16 Marca 2017, 9:19
Pomysł po części dobry. Ale najpierw Litwa musi uregulować wszystkie drazliwe tematy z nami: szkolnictwo, pisownię polskich nazwisk, zwrot ziemi Polakom, nazwy miast i ulic, dwu językoznawstwo administracja w rejonach zdominowany przez Polskę, podział administracyjny okręgów wyborczych (czyli wszystko to do czego zobowiązani się w stosunku do nas jak i do U.E.), sprawę autonomii można im darować choć to był jedną z kwestii gdy starali się o nie podleglość (dostali ją to od razu zlikwidowali). Ciekawi mnie jeszcze jedno jak Niemcy by się zachowali gdyb to dotyczyło niemieckiej mniejszości i czy też nieśli by tak ochoczo pomoc. skąd inąd wiem, że mają oni zasadę że wszędzie na świecie mniejszość nie niemiecka musi mieć zagwarantowane te same prawa.
box Środa, 15 Marca 2017, 1:45
Polska powinna kupić jak najszybciej min 420 a najlepiej 600 używanych abramsow od usa, nasze twarde przekazac krajom bałtyckim proponując ewentualnie ich modernizację (to samo t72 na ukraine)
W konfrontacji z przeciwnikiem takim jak Rosja wojska pancerne to podstawa, także przy konieczności działania w regionie gdyby zaszła taka potrzeba
Max Mad Czwartek, 16 Marca 2017, 9:01
A za co ty je chcesz kupić? Za co chcesz stworzyć nowy łańcuch logistyczny? Kiedy i za co chcesz wyszkolić załogi i skąd je weźmiesz? Kraje Bałtyckie nie chcą czołgów bo to dla nich zbyt duże obciążenie przy mikroskopijnym zysku w kwestii obronności.
Dropik Wtorek, 14 Marca 2017, 6:33
Brak czołgów i mało artylerii. Poza tym ok.
Marek1 Poniedziałek, 13 Marca 2017, 20:40
Litwini już mają KTO zintegrowane z ppk. U nas nadal trwa ... ciszaaaa. Zdaje się, ze nawet do starych wież HITFIST30 nie będzie ppk co najmniej do 2020r. O bezzałogowych już nawet nie wspomnę. Tak więc nadal Polski broni tylko 264 wyrzutnie Spike targane na żołnierskich plecach po krzakach przez nasze jakże "nowoczesne" wojsko. Stan ten jest jak widać permanentny i długotrwały, bo w innych segmentach obrony ppanc również oprócz medialnych banialuków(co kilka m-cy) o nadchodzącym(od ponad 3 lat) nieśmiertelnym Piracie, oraz trwającej permanentnie w MON "burzy mózgów" n/t granatników ppanc i wsparcia na szczeblu drużyna/pluton/kompania nie dzieje się NIC. Decyzji NIE ma, zakupów NIE ma, produkcji krajowej NIE ma, nawet amunicji do stareńkich rpg7 też nie ma i nie będzie. No ale za to w MON ... myślą ...
OPOP Poniedziałek, 13 Marca 2017, 20:12
Wszystko ładnie tylko malutka niespełna 3 milionowa Litwa nie jest i nie będzie w stanie zbudować sensownej armii. Za mały kraj, za mały budżet państwowy. Nie lepiej byłoby zliberalizować tam prawo do posiadania broni? Wolny dostęp do broni długiej i krótkiej, przeszkolenie militarne każdej kobiety i każdego mężczyzny po 18 rż. Uczynienie z całego narodu jednej wielkiej armii coś na wzór Szwajcarii. To miałoby rzeczywiście sens, wtedy Litwa byłaby znacznie trudniejsza do podbicia.
b Środa, 15 Marca 2017, 11:57
Wiesz jaka jest mniejszosc rosyjska na Litwie? Kazdemu chcesz dac bron?
Adam M. Wtorek, 14 Marca 2017, 9:30
Mają Związek Strzelców Litewskich, w którym kto chce, broń dostanie. A ci, którzy nie chcą w nim być,nie powinni mieć dostępu do broni.
Podbipięta Wtorek, 14 Marca 2017, 11:17
Każdy powinien mieć dostęp do broni.Masz pan dostęp do noża kuchennego i siekiery i do swych spodni? A panu zabraniają dostępu do pistoletu? Czemu? Za Piłsudskiego zamawiałeś pan pistolet pocztą razem z 200 oma pestkami.A chłop nie musiał ani czytać ,ani pisać by se za 35 zł. Pioruna kupić. P.S. 35 zł. to obecnie kilkaset złotych.
box Środa, 15 Marca 2017, 1:38
Co za bzdury. Porównujesz posiadanie broni palnej do posiadania noża? Zadam ci proste pytanie: wolisz żeby gość który się zdenerwuje ze stoi w korku/upil się na imprezie itp rzucił się na ciebie i twoja rodzinę mając przy sobie nóż czy pistolet? Bardzo dobrze ze nie ma powszechnego dostępu do broni, bo przynjanniej można wyjść w miarę bezpiecznie na ulicę bez obawy ze ktoś ci odstrzeli głowę bo będzie miał zły humor,depresję itd. Dostępność broni można zwiększać przez emerytowanych oficerów służb(oczywiście z pominięciem służb komunistycznych), obronę terytorialna (np po 5 latach służby), koła myśliwskie itp (oczywiście obowiązkowe testy psychologiczne, strzelania na strzelnicy itd) ale żadnego powszechnego dostępu do broni
Podpułkownik Wareda Środa, 15 Marca 2017, 17:05
box!

Panie box!
Słusznie Pan zauważył, że powszechny dostęp do broni palnej w Polsce - jak apeluje "Podbipięta" - byłby absurdem, żeby nie powiedzieć idiotyzmem o niewyobrażalnej skali. Nie daj Boże, aby kiedykolwiek to nastąpiło! Nie wyobrażam sobie społeczeństwa polskiego, które miałoby ustawowo zapewniony, powszechny dostęp do broni palnej! Ponadto, Pańskie uzasadnienie, generalnie przyjmuję do wiadomości i nie muszę dodatkowo tego uzasadniać. W tym jesteśmy zgodni.
Ale ... W swym komentarzu użył Pan jednocześnie stwierdzenia, z którym zdecydowanie nie mogę się zgodzić, a mianowicie, cyt:

(...). "Dostępność broni można zwiększyć przez emerytowanych oficerów służb [OCZYWIŚCIE Z POMINIĘCIEM SŁUŻB KOMUNISTYCZNYCH (podkreśl. moje)] ... ".

Panie box!
Czy Pan zdaje sobie sprawę z tego, że pańska propozycja - nieuchronnie trąci ... segregacją? Cokolwiek kryje się za tym słowem?
Już nawet nie pytam, co Pan rozumie pod pojęciem: "służby komunistyczne"?
Reasumując: swój komentarz rozpoczął Pan właściwie (i za to Pana pochwalam!), ale na chwilę - niestety, stracił Pan orientację. Nie robię z tego tragedii, ponieważ zdarzają się takie sytuacje. Pomimo tego, proszę aby Pan w przyszłości - zdecydowanie mocniej trzymał wodze swoich argumentów!
Rozumiemy się?
kim1 Czwartek, 16 Marca 2017, 9:58
Panie pułkowniku. Nie wiem czy ma Pan zezwolenie na posiadanie broni. Jeżeli tak to nie wyobrażam sobie aby osoba wyrażająca takie poglądy jak Pan, miała obecnie zezwolenie na posiadanie broni palnej. "Służby komunistyczne" już Panu wyjaśniam to SB, MO, ZOMO, ORMO.
Podpułkownik Wareda Czwartek, 16 Marca 2017, 14:02
kim1!

Panie kim1!
Przede wszystkim, nie ustosunkował się Pan do podstawowej sprawy tutaj poruszanej, a mianowicie: czy jest Pan zwolennikiem czy przeciwnikiem swobodnego dostępu Polaków w Polsce do broni palnej? Szkoda, że Pan nie określił swego stanowiska w tej sprawie! Byłaby o wiele szersza podstawa do dyskusji na ten temat. Pan wolał skupić się na moich prywatnych poglądach, nie pisząc nic o swoich własnych. No trudno.
Ponadto pragnę Pana poinformować, że moje prywatne poglądy na otaczającą mnie rzeczywistość, są wyłącznie moją osobistą sprawą i z pewnością nie byłyby żadną przeszkodą, gdybym obecnie, złożył we właściwym urzędzie wniosek o zezwolenie na posiadanie broni palnej. Zapewniam Pana o tym!
Dlatego też, z dużym zdumieniem odczytałem Pana stwierdzenie, że: "nie wyobraża Pan sobie, aby osoba wyrażająca TAKIE POGLĄDY (podkreśl. moje, chociaż zupełnie nie rozumiem, co Pan ma na myśli?) miała obecnie zezwolenie na posiadanie broni palnej".
Panie kim1!
Następnym razem, zanim Pan zdecyduje się napisać coś podobnego, to wskazanym byłoby, aby Pan dokładnie przeanalizował swoje poglądy oraz poglądy osób z Pańskiego najbliższego otoczenia. Koniecznie!
A propos "służb komunistycznych", które Pan raczył wymienić i przy okazji - jak to Pan określił - mi wyjaśnić:
Panie Kim1!
Otóż udowodnił Pan, że nie ma najmniejszego pojęcia, czym były "służby komunistyczne" w Polsce. Dlatego proszę, aby Pan zostawił to zagadnienie w spokoju i zajął się zupełnie czym innym. Zapewniam, że wiele Pan na tym zyska!
Ps.
Na zakończenie, chciałbym Pana poinformować, że zdania w przedmiotowej sprawie nie zmieniłem. Nadal nie wyobrażam sobie, a tym samym jestem zdecydowanym przeciwnikiem tego, aby w Polsce został ustawowo wprowadzony powszechny dostęp do broni palnej! Obecnie, jak również w przyszłości! Jednocześnie uważam, że wszyscy ci, którzy są zwolennikami wprowadzenia w Polsce powszechnego dostępu do broni palnej, są kompletnie nieodpowiedzialni!
marqs Wtorek, 14 Marca 2017, 20:22
wspomniany przez Ciebie okres "międzywojnia" i swobodny dostęp do broni w tym czasie to nie najlepszy przykład na zwiększenie możliwości obronnych obywateli... skoro było tak dobrze, to skąd porażka we wrześniu 1939?
Givi Poniedziałek, 13 Marca 2017, 23:41
Liberalizowanie prawa do posiadania broni tylko by ułatwiło robote wszelkiego rodzaju zielonym ludzikom. Oni maja prawie 200 tys mniejszosci rosyjskiej uzbrojenie jej to zły pomysł
Smerf Wtorek, 14 Marca 2017, 10:59
Zielone ludziki zadziałały na Ukrainie bo niejest w NATO.
Państwo należące do NATO może zażądać od Rosji natychmiastowego wycofania zielonych ludzików, a jeśli ta się ich wyprze jak na Krymie, to bezceremonialnie ich wystrzelać. Podobnie w przypadku ociągania się z wycofaniem zielonych ludzików.
Ewentualna interwencja zgromadzonych przy granicy rosyjskich wojsk zmechanizowanych oznaczałaby otwartą agresję na państwo NATO ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Ukraina tak łatwo zielonych ludzików wystrzelać nie mogła.
Givi Wtorek, 14 Marca 2017, 20:24
Gdzie mieli by sie wycofac uzbrojeni obywatele Litwy rosyjskiego pochodzenia ? Ktorych potencjalnie moze być kilkadziesiat tysiecy czyli wiecej niz litewskiego wojska.
Adam M. Poniedziałek, 13 Marca 2017, 19:13
Wygląda na to, że niedługo litewska armia będzie miała 1/4 potencjału polskiej armii, mając zaledwie 1/12 ludności Polski.
Givi Wtorek, 14 Marca 2017, 23:00
Zeby mieć 1/4 naszego potecjału musieli by mieć 250 czołgów, ponad 600 KTO/BWP ponad 100 dział samobieznych czy 60 MSLRów do tego 25 samolotów bojowych, ponad 50 smigłowców wielozadaniowych i jakieś 8 smigłowców szturmowych.
dropik Wtorek, 14 Marca 2017, 10:23
nie ma takiej możliwości. samych rosomaków mamy ok 700. Samolotów nigdy nie będą mieli. czołgów pewnie tez. Artyleria szczątkowa. To nadal lekko uzbrojona piechota. Żeby postawić się "ruskom" trzeba im dużo szczęścia i dobrego dowodzenia.
b Środa, 15 Marca 2017, 12:14
Mozliwosci sa, brak woli politycznej. Lotwa i Estonia chcialy stworzyc wspolny z Litwa program obronny ale Zmudzini nie byli zainteresowani.
fugas Poniedziałek, 13 Marca 2017, 22:57
Porównaj PKB na głowę mieszkańca LT i PL a zobaczysz skąd Twe wątpliwosci.
Adam M. Wtorek, 14 Marca 2017, 9:27
Porównuję: Litwa - 14 tys dolarów na mieszkańca, Polska 12 tys. Bardzo zbliżone. W żadnym razie nie tłumaczy trzykrotnej przebitki w potencjale obronnym Litwy na 1 mieszkańca. (mam nadzieję, że do wprowadzenia opisanych zmian w litewskiej armii, także w Polsce coś się zmieni )
Erwin Poniedziałek, 13 Marca 2017, 18:36
Zastanawia mnie, jaki cel przyświecał naszym rządzącym, którzy pomagają w kwestii bezpieczeństwa tego państwa. Czy dzięki temu polepszy się sytuacja polaków żyjących na Litwie? Czy będziemy mieć jakieś inne z tego korzyści. Bo puki co bronimy przesmyku Suwalskiego jak by od tego nasz byt zależał, a trasa z Brześcia do Warszawy dalej nie zabezpieczona, korzyści żadne a Polakom na Wileńszczyźnie wiedzie się dalej tak samo.
kris Wtorek, 14 Marca 2017, 8:14
Pamietaj ze Litwa i Ukraina to dwa najbardziej nieprzyjazne kraje dla Polski
Adam M. Wtorek, 14 Marca 2017, 9:21
Tylko że jest dokładnie odwrotnie - najbardziej nieprzyjaznym krajem dla Polski jest Rosja, a Litwa i Ukraina to najbardziej wartościowi sojusznicy Polski - bo nie mogą się "wypiąć" na Polskę i powiedzieć jak USA lub Niemcy, że "Rosja to nie ich problem". Owszem, w okresie międzywojennym Ukraińcy i Litwini byli źle nastawieni do Polaków, bo Polska zajmowała ich ziemie. Teraz nie ma tego problemu. I tylko Rosja próbuje popsuć stosunki Polaków z Ukraińcami i Litwinami.
Adam M. Poniedziałek, 13 Marca 2017, 19:10
Sytuacja Polaków na Litwie poprawi się, kiedy zauważą, że nie są obywatelami ZSRR i przestaną popierać Putina, a zaczną działać na korzyść kraju, w którym mieszkają.
b Środa, 15 Marca 2017, 12:19
Nie poprawi sie od 26 trwa wynarodowianie Polakow na Litwie i Kazik Sienkiewicz staje sie Kezem Sinkieviciusem taka jest smutna prawda.
ktoś Poniedziałek, 13 Marca 2017, 17:16
skoro litwa chce się modernizować i to za pomocą sprzętu z zagranicy to gdzie jest polski przemysł (oprócz wspomnianych gromów)?
b Środa, 15 Marca 2017, 12:22
A jakie zdolnosci modernizacyjne niemieckiego, szwedzkiego czy amerykanskiego sprzetu ma polski przemysl? Pomysl.
ccc Poniedziałek, 13 Marca 2017, 14:57
Pomarzyć zawsze można ... przez kilkanaście lat w NATO nie zrobili absolutnie nic i nadal nie robią aby podnieść swój potencjał obronny.
Regnar Poniedziałek, 13 Marca 2017, 19:04
Nic nie robią ? W 2 lata zrobili wiecej niz Polska w 5. Zarowno jesli chodzi o zwiekszenie armii, zwiekszenie wydatków czy zakup nowego sprzetu.
b Środa, 15 Marca 2017, 12:25
Oni maja troche inny system zakupow, na Litwie nie ma przemyslu obronnego. Nieco inaczej kupuje sie z " polki" a inaczej gdy obok zakupu chcesz pozyskac technologie.
Kakalko Poniedziałek, 13 Marca 2017, 18:31
Co mieli kupowac zeby sie naprawde wzmocnic? Pilice albo super granatniki 40mm z kolkiem osikowym do wybijania lusek w komplecie? My mozemy sobie pomazyc o takim NASAMS zamiast tego bedziemy mieli jakis erzac polskiego przemyslu obronnego z osiagami wspolczesnych manpadsow.