Zieliński: "Dramatyczne" niedofinansowanie BOR

OPUBLIKOWANO: Środa, 08 Marca 2017, 17:06
BOR

Wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński poinformował w Sejmie o "dramatycznym niedofinansowaniu" BOR oraz braku działań w celu poprawy tej sytuacji w latach 2008-2015. Przedstawione wnioski są wynikiem audytu przeprowadzonego przez rząd PiS.

Posłowie komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji obrony narodowej wysłuchali informacji szefów MSWiA i MON oraz szefów podległych im służb odpowiedzialnych za ochronę najważniejszych osób w państwie; chodzi o sytuacji w Biurze Ochrony Rządu i oddziale specjalnym Żandarmerii Wojskowej. W ostatnich tygodniach doszło do dwóch incydentów drogowych z udziałem funkcjonariuszy tych formacji i ochranianych przez nich polityków.

"Mieliśmy do czynienia z dramatycznym niedofinansowaniem BOR przez kolejne lata, brakiem i koncepcji i możliwości modernizacji istniejącej struktury BOR (...), a także modelu przebiegu służby" – powiedział wiceminister Zieliński powołując się na wyniki audytu. Jak mówił, struktura biura była "niewydolna", a BOR nie realizowało swoich zadań związanych z ochroną polskich przedstawicielstw dyplomatycznych i placówek konsularnych.

Wiceminister podkreślił, że od 2008 r. BOR nie dysponowało wystarczającymi środkami finansowymi, które pozwoliłyby w sposób "pełny, planowy" na realizację zadań. Jego zdaniem BOR nie miało także odpowiedniej liczby ludzi. 

Z powodu niedostatecznej obsady etatowej oraz braku jednolitego systemu obliczania nadgodzin, liczba nadgodzin wynikająca z braków kadrowych wypracowanych przez funkcjonariuszy przekraczała 360 tys. godzin na koniec grudnia 2015 r. W samym 2015 r. funkcjonariusze wypracowali 253 tys. nadgodzin

sekretarz stanu w MSWiA Jarosław Zieliński

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Sonia Czwartek, 09 Marca 2017, 0:15
Skoro "BOR jest niedoinwestowany" należy przykroić liczbę ochranianych osób do możliwości. Zamiast pięciu funkcjonariuszy niech mniej ważni ministrowie wożą ze sobą trzech. Poziom zagrożenia terrorystycznego w Polsce jest zdecydowanie niski, więc o co chodzi? Politycy wiadomo, woleliby podróżować w asyście co najmniej kompanii honorowej każdy, ale czy musimy się godzić na takie fanaberie?
Maho Środa, 08 Marca 2017, 20:00
Nikogo to nie powinno dziwić, akurat nie jesteśmy jakimś specjalnie bogatym krajem więc praktycznie wszystkie instytucje rządowe czy samorządowe są niedofinansowane.
sojer Środa, 08 Marca 2017, 23:41
Instytucje są niedofinansowane, ale ich personel jest dobrze dofinansowany. Casus polskiego górnictwa - branża bankrutuje, a wynagrodzenia najwyższe w gospodarce.