Lotniczy transport strategiczny dla Wojska Polskiego. Narodowe MRTT

OPUBLIKOWANO: Piątek, 17 Lutego 2017, 17:11

Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął analizę rynku w zakresie pozyskania dla Sił Zbrojnych RP zdolności do: powietrznego transportu o zasięgu strategicznym, ewakuacji medycznej oraz tankowania w powietrzu. 

Obecnie prowadzona praca analityczno – koncepcyjna ma pozwolić na wybranie jednego z dwóch sposób zabezpieczenia zdolności do powietrznego transportu o zasięgu strategicznym, ewakuacji medycznej oraz tankowania w powietrzu. Pierwszy sposób, określany jako „zasadniczy (priorytetowy)” polega na zakupie bezpośrednim (z dostawą) samolotów typu MRTT. W drugim – określanym jako „opcjonalny” rozpatruje się zakup bezpośredni usług. Przy czym chodzi o zakupienie takiej ilości samolotów lub usług, które zapewniłyby „spełnienie zakładanych scenariuszy użycia, zgodnie z Wymaganiami Operacyjnymi pk. „Karkonosze” w układzie narodowym”.

Zgodnie z założeniami IU uzbrojenia „planuje pozyskać Sprzęt Wojskowy między innymi taki jak:

  • samoloty transportowe o zasięgu strategicznym lub usługi transportu o zasięgu strategicznym;
  • samoloty posiadające możliwość tankowania w powietrzu innych statków powietrznych lub usługi tankowania w powietrzu;
  • samoloty o zasięgu strategicznym posiadające możliwość transportu na pokładzie rannych, w tym wymagających intensywnej opieki medycznej lub usługi transportu rannych;
  • Zintegrowane Zabezpieczenie Logistyczne (w przypadku pozyskiwania samolotów) zawierające co najmniej: wyposażenie obsługowe, zestawy części zamiennych i materiałów eksploatacyjnych, wsparcie eksploatacji, gwarancję jakości oraz wsparcie techniczne w ramach serwisu pogwarancyjnego oraz pakiet szkoleń dla personelu latającego i technicznego.

Zgłoszenia do udziału w badaniu rynku mają być przesyłane do Inspektoratu Uzbrojenia do 17 marca 2017 r.

Ogłoszenie wskazuje, że w oparciu o decyzję Ministra Obrony Narodowej Nr 72/MON z 25 marca 2013 r. w sprawie pozyskania, eksploatacji i wycofania uzbrojenia i sprzętu wojskowego Sił Zbrojnych RP w Inspektoracie Uzbrojenia rozpoczęto realizację fazy analityczno-koncepcyjnej zupełnie nowego, bardzo kosztownego programu lotniczego. Jego finalnym efektem może być zakup wielozadaniowych samolotów transportowych – tankowców powietrznych MRTT (Multi Role Transport Tanker), a więc sprzętu wojskowego nie ujętego w wieloletnich, priorytetowych zadaniach modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP – w ramach programów operacyjnych zawartych w Uchwale nr 123 Rady Ministrów z dnia 23 czerwca 2014 r.

O MRTT nie wspomniano również we wrześniu 2016 r., gdy już obecne władze Ministerstwa Obrony Narodowej ogłosiły pięć priorytetowych obszarów modernizacji, które dotyczyły: obrony powietrznej, Marynarki Wojennej, cyberprzestrzeni, wojsk pancernych i zmechanizowanych oraz Wojsk Obrony Terytorialnej po redefinicji Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych. Wiele wskazuje więc na to, że w założeniach dotyczących modernizacji technicznej polskiej armii pojawiła się kolejna nowa, wielomiliardowa inwestycja.

W 2014 roku poprzednie kierownictwo MON zdecydowało o włączeniu Polski do międzynarodowego programu samolotów transportowo-tankujących MRTT, który miał być realizowany wraz z Norwegią i Holandią. Pierwsze zamówienie w ramach wielonarodowego programu złożyły w 2016 roku Holandia i Luksemburg, a niedawno do inicjatywy formalnie dołączyły Niemcy, Belgia i Norwegia. W październiku 2016 roku sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki poinformował, że Polska "bierze udział" w europejskim programie MRTT, choć Warszawa wycofała się z roli kraju wiodącego. Rozpoczęcie pracy analityczno-koncepcyjnej nad pozyskaniem narodowej (a nie w układzie sojuszniczym) zdolności stanowi wstępny etap, i na razie jest zdecydowanie za wcześnie aby przesądzać o sposobie pozyskania przez Polskę maszyn transportowo-tankujących.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

34 komentarze

men Wtorek, 21 Lutego 2017, 9:22
czegoś tu nie rozumiem, nie mamy do końca zdefiniowanych, nie mówiąc o działających systemach walki ( rozpoznanie satelitarne, bsl-r), do efektorów już posiadanych ( NSM, JSM), lub planowanych( Homar) a otwieramy następne, wg mnie bez sensu jesli chodzi o konflikt pełno skalowy. No bo gdzie te tankowania będziemy robic/ skoro co rusz na forum pojawiają sie szlochy ze nasze lotniska są be bo w zasięgu kalibrów, Iskanderów i innych ustrojstw, a tak w ogóle to nic nie polata nad RP no bo S-400/500 wszystko zdmuchną. jedyny sens widzę tego zakupu w powiązaniu do samolotów Vip, oraz zamiennej zabudowy modułów medycznych, stanowiska dowodzenia itp - no ale kupują Vip-y oddzielnie bo jak ktoś z "elyty" rzekł: " my nie Burundia'- a co na bogato
Lotnik Sobota, 18 Lutego 2017, 17:52
Sny o potędze. Co będziemy przerzucać i dokąd tą flotyllą? Może w końcu zaczniemy planować i działać realnie i adekwatnie do zadań i skali potencjalnych dla naszej armii?
gościu Sobota, 18 Lutego 2017, 15:11
Zdolność do tankowania w powietrzu to nasze siły zbrojne posiadały od dawna
Moldke Sobota, 18 Lutego 2017, 10:43
System jest prosty wydasz na nie potrzebne samoloty setki milionòw
A na potrzebne kasy nie będzie .
pit Sobota, 18 Lutego 2017, 9:36
Dywagując. Usługa w czasie wojny będzie zdecydowanie droższa - to nie będzie spokojne latanie z Warszawy do Bagdadu. Polska prowadzi i planuje coraz większe interesy na świecie o charakterze globalnym, więc konieczne jest powstanie, bądź odtworzenie placówek dyplomatycznych...wymaga to dalekosiężnej transportowej obsługi lotniczej (nadal usługę tego typu świadczą nam Ukraińcy, w perspektywie może to być wątpliwe), np w przypadku ewakuacji, bądź desantu. Taka polityka wymaga również odpowiedniej floty patrolowej, również ze względu na zdecydowanie niższe stawki ubezpieczeniowe itd.
dk. Sobota, 18 Lutego 2017, 15:12
Rząd może zastosować preferencje i także konkretną przedmiotową dotację, wobec inwestującej w dalekosiężne samoloty transportowe firmy prywatnej. Wtedy przynajmniej zadba ktoś, by na bieżąco, takie samoloty zarabiały na siebie. Ale nie wojsko tworzyć ma kolejną dziurę bez dna na i tak zbyt szczupłe środki.
Marek Niedziela, 19 Lutego 2017, 10:43
Rozumiem, że te prywatne firmy zapewnią także tankowanie w powietrzu i będą ryzykować życie swoich cywilnych pracowników w miejscach, do których latać nikt za bardzo nie chce?
Ślązak Sobota, 18 Lutego 2017, 8:39
Miedzynorodowa współpraca dała nam możliwość korzystania z Globmastera i AWACS-a , buduje też naszą pozycje w NATO i w Europie nie ma się nad czym zastanawiać
eKarolina Sobota, 18 Lutego 2017, 10:35
Jakieś dziwne poglądy my mamy budować siłę i możliwości naszej armii w obronie własnego terytorium a także siłę rodzimego przemysłu w tym jego potencjału obronnego. Dajmy sobie spokój z budowaniem pozycji w NATO i UE. Z samej pozycji nic dla nas nie wynika, to jest jedynie pusty slogan,taka propagandowa wydmuszka.
Ślązak Niedziela, 19 Lutego 2017, 10:24
Siły państwa nie określa liczba czołgów i samolotów, naszą siłą musi być potencjał polityczny i gospodarczy który umożliwy spokojny byt w tej części świata a co do armi sprzęt to nie wszystko ważniejsze morale i wyszkolenie
=aaa= Sobota, 18 Lutego 2017, 7:17
Nie potrzebujemy żadnego transportu strategicznego,nam potrzebne są dwa mniejsze samoloty AWACS w stylu rosyjskich A50
13579-24680 Niedziela, 19 Lutego 2017, 12:14
A50 jest nadal za duży, potrzeba maszyn typu AEW&C i JSTARS opartych o samoloty dyspozycyjne takie dla uproszczenia najlepiej gulfstream taki jak kupiono dla VIP.
dk. Sobota, 18 Lutego 2017, 13:03
Oczywiście. Zawsze są sprawy najbardziej ważne dla obronności i są te mniej decydujące o zdolnościach wojskowych. Transport transkontynentalny jest mniej decydujący, niż koszty dalekiego rozpoznania, naprowadzania na cel itd.
Luke Sobota, 18 Lutego 2017, 4:48
Najwyszy czas zeby Polska miala taki sprzet
Antex Niedziela, 19 Lutego 2017, 4:49
do wojen kolonialnych ?
Bo do obrony własnego terytorium to raczej AWACS niż tankowiec ...
Stachu Piątek, 17 Lutego 2017, 22:51
Boeing KC-46
kim1 Piątek, 17 Lutego 2017, 21:40
Uuuu, grubo. Chyba coś przeoczyłem o naszych zamorskich koloniach lub bazach wojskowych. Tankowce powietrzne jeszcze może ujdzie. To od razu kupmy też z parę samolotów AWACS.
Tom Piątek, 17 Lutego 2017, 21:09
Widzę że MON ma nadmiar środków. Być może czegoś nie wiem ale o ile się orientuję to w obszarze statków powietrznych potrzebujemy przede wszystkim WSB do zastąpienia Su-22.
fck all Sobota, 18 Lutego 2017, 8:50
za ten złom to nawet byłbym za tym żeby wziąć 48 F-16 A/B z pustyni na szybko oczywiscie z założeniem głownie ataku na cele naziemne i za Mi24 48 szt AH64 w starszej wersji z amunicją bo program Kruk potrwa jeszcze 10 lat a tak coś tam byśmy mieli.... starsze rakiety Helfire też są duzo lepsze o tego złomu 9M-17P „Skorpion-P”, duzo by za to pewnie nie chcieli......
drobny Piątek, 17 Lutego 2017, 21:02
Czy kogoś czasem nie powaliło a może tak przetarg na transportowce międzygwiezdne?
Zbulwersowany podatnik Piątek, 17 Lutego 2017, 20:41
Jest to bardzo dobra decyzja. Mam nadzieję że oprzemy w miarę możliwości te samoloty o nasze jednostki. W wypadku zakupu "usług" nigdy nie będziemy mieli 100% pewności że w razie wojny lub okresie jej ewentualnego wybuchu będziemy mogli swobodnie z nich korzystać. Gdyby tak jeszcze zakupić AWACS i morskie samoloty patrolowe... Fakt faktem z wyjątkiem transportu strategicznego wszystkie samoloty można byłyby oprzeć o jedną platformę redukując koszty logistyczne. Chociaż trochę się rozmarzyłem, bo nie wierzę że nie skończy się na dialogach i analizach...
bbbb6 Piątek, 17 Lutego 2017, 20:30
W Polskiej armi trzeba bardzo wiele sprzetu,i o roznym profilu.Kilka Herkulesow i troche wiecej casa C295 to stanowczo za malo/
dk. Piątek, 17 Lutego 2017, 19:37
Sprawa jest prosta - Wojsko Polskie za wiele ma forsy i trzeba ją gdzieś upchnąć.
Afgan Piątek, 17 Lutego 2017, 19:36
Po co nam takie samoloty? Żeby wozić naszych żołnierzy na koniec świata? Chyba już dosyć tych kolonialnych ambicji. Wystarczą nam posiadane C-130. My potrzebujemy maszyn bojowych, do zastąpienia Su-22 i przede wszystkim systemu obrony powietrznej.
polski podatnik Piątek, 17 Lutego 2017, 17:47
No i na sranie nam to, chyba, że będziemy się dalej bawić w "misjonarzy" w amerykańskich wojnach kolonialnych zamiast tworzyć obronę Polski. Czy Norwegia ma "transport strategiczny"? A też graniczy z Rosją, też jest w NATO i jest nieporównanie bogatsza od Polski.
Mielo Sobota, 18 Lutego 2017, 22:09
Norwegia bogatsza od Polski ? Od kiedy ,sprawdź sobie pkb obu krajów a się przekonasz .
O Piątek, 17 Lutego 2017, 21:41
Sie przyczepie twojego komentarza mimo że tak samo nie widzę sensu w tych samolotach ale po pierwsze to Norwegia nie jest bogatsza od Polski a po drugie to granica z Rosją to w sumie tylko formalność bo nie dość że nie wynosi nawet całych 200 km to w dodatku jest na kole podbiegunowym
dk. Niedziela, 19 Lutego 2017, 17:10
W sprawie długości granicy mylisz się w zupełności. Policz wszystkie fiordy ? A to wzdłuż brzegów Norwegii ciągle pływają Rosjanie, gdziekolwiek niemal chcą się dostać. Jasne, że chcieliby takie fiordy "na własność".
n Sobota, 18 Lutego 2017, 12:32
Norwegia jest bogatsza od Polski .
O Niedziela, 19 Lutego 2017, 2:45
Mylisz się to Polska dysponuje większymi środkami
g77 Piątek, 17 Lutego 2017, 19:57
Zamiast tego przydał by się awacs.
Afgan Piątek, 17 Lutego 2017, 21:48
Zamiast AWACS przydałby nam się 1 satelita rozpoznania optycznego i 1 radarowy. Oprócz USA i Francji żaden inny kraj NATO nie wykosztował się na swojego "narodowego" AWACSa, nawet UK ich nie ma na własność. Podobnie nie potrzebujemy dronów klasy MALE takich jak Predator na przykład. Potrzebujemy satelitów zwiadowczych i nowoczesnej naziemnej sieci radarowej, zarówno stacji dalekiego zasięgu, jak i tych do wykrywania celów nisko lecących rozsianych po terenie całego kraju. Do tego też sieć rozpoznania pasywnego sytuacji powietrznej PCL-PET. Samoloty AWACS to zbędny wydatek.
gts Sobota, 18 Lutego 2017, 10:33
W wiekoszosci sie zgodze bo nie wiem po co nam takie samoloty w ogole. Transportowce o zasiegu stratrgicznym czy latajace cysterny to w ogole cos co w lotnictwie interesowac powinno nas najmniej. Owszem jakos mozna uzasadniac AWACSa czy ZOP albo WRE ale nie wiem czemu w tej chwili jesli sa pilniejsze wydatki. Moze rzeczywiscie mamy za duzo kasy w tym roku, a zbow zaden powazny przetarg do skutku nie dojdzie? Dalej nie bedzie OPL, Smiglowcow i BWP nie kupimy i nie zmodernizujemy leopardow i F-16... no coz albo taka jest prawda albo ktos w artykule uprawia sztuke dla sztuki.

Jesli nie mamy co robic z kasa to ww przez ciebie satelity sa potrzebne. Ale do tego dodalbym jeszcze koniecxnosc zastapienia SU-22 i modernzacji naszych F-16 do wersji V. Wg mnie istnieje rowniez potrzeba poki jest mozliwosc, a lepiej jej nie przespac jak amerykanie z F-22, zakupienia kolejnych 3 eskadr F-16V i wpisania sie w kontrakt na 3 eskadry F-35... Stac nas, wiekoszosc krajow europejskich i tak ma ponad 200 samolotow mysliwsko-uderzeniowych roznej masci. 144 maszyny sa dla nas akurat... na samoloty przewagi powietrznej nigdy nas stac nie bedzie, a taka struktura da nam spokoj na dekady. Potem bedziemy sobie mogli wycofywac Efy zastepujac je innymu maszynami, np F-35, a moze pojawia sie nowe rozwiazania. W koncu airbus pracuje nad nastepca Tornada, a w stanach ruszyl program nastepcy F-22, ostatecznie skreslonego z restartu gdy okazalo sie ze kilka kontenerow, w ktorych mialy byc narzedzia i dokumentacja okazalo sie pustych. Oprogramowanie trzba by napisac od nowa ze wzgledu na brak elektroniki z lat 90 (Procesor F-22 chodzil na 25 Mhz!!!) i brakiem mozliwosci jej jakiejkolwiek modernizacji. Owszem, nie kupimy nastepcy F-22 ale dzieki temu napewno inni zaczna opracowywac swoje maszyny przygotowane na wyzwania lat 2050.
Grzesiek Piątek, 17 Lutego 2017, 18:58
Co do Norwegii to jest w tekscie napisane: "...a niedawno do inicjatywy formalnie dołączyły Niemcy, Belgia i Norwegia."