Brazylia rezygnuje z lotniskowców. Koniec kontraktu na Sea Gripeny

OPUBLIKOWANO: Piątek, 17 Lutego 2017, 12:10

Brazylia planuje wycofanie swojego jedynego lotniskowca „São Paulo” uznając, że nie ma środków finansowych na dokończenie jego modernizacji. Nie będzie tym samym zapotrzebowania z brazylijskiej marynarki wojennej na pokładową wersję szwedzkich samolotów Gripen.

„São Paolo” (A-12) to odkupiony w 2000 r. od Francji lotniskowiec „Foch” typu Clemenceau, który we francuskiej marynarce wojennej był wprowadzony do służby 15 lipca 1963 r. Okręt ten, o wyporności 32800 ton i długości 265 m, ma więc 54 lata i by mógł dalej służyć wymaga poważnego remontu i modernizacji.

Brazylijska marynarka wojenna zaplanowała wykonanie odpowiednich prac i chciała rozpocząć zakupy potrzebnego dla okrętu, nowego wyposażenia – w tym samolotów. Jak się jednak okazało modernizacja okrętu, który został kupiony za symboliczną sumę 12 milionów dolarów, ma teraz kosztować ponad miliard reali brazylijskich, czyli około 327 milionów euro.

Dlatego prezydent Brazylii Michel Temer oraz minister obrony Raul Jungmann poinformowali, że te wydatki są zbyt duże wskazując jednak, że decyzję podjęło samodzielnie dowództwo marynarki wojennej. Ujawniono również, że niezwłocznie mają się rozpocząć prace przygotowujące lotniskowiec do wycofania.

Lotniskowce BNS „São Paulo” (z przodu) i USS „Ronald Reagan” podczas współdziałania w czerwcu 2004 r. – fot. US Navy

Decyzja brazylijskiej marynarki wojennej znacząco ograniczy jej możliwości ale bardzo mocno uderzy również w przemysł stoczniowy – i to nie tylko w Brazylii. Modernizacja miała się bowiem odbywać z wykorzystaniem własnych zakładów, ale przy wydatnej pomocy zagranicznych firm – w tym francuskiego koncernu DCNS (który na początku lat sześćdziesiątych budował ten okręt).

Prace miały objąć m.in. wymianę całego systemu napędowego, katapult oraz okrętowego systemu walki, a więc dostawcy najważniejszych systemów również byli spoza Brazylii. Cały montaż i uruchomienie – a później wsparcie logistyczne miało już jednak być zapewnione przez przemysł brazylijski.

Przemysł ten ostatecznie i tak będzie miał pracę, ponieważ proces wycofywania lotniskowca, pomimo że ma się zacząć natychmiast, będzie trwał około dziesięciu lat. Już zadecydowano, że pozostałe jeszcze w linii samoloty pokładowe A-4 Skyhawk będą przebazowane na stałe z „São Paolo” do bazy lotnictwa morskiego Aldeia.

Samoloty A-4 Skyhawk bedą już teraz na stałe operowały tylko z lądowej bazy lotnictwa morskiego Aldeia. Na zdjęciu brazylijski samolot A-4 Skyhawk ćwiczący starty i lądowanie na lotniskowcu USS „Ronald Reagan” w czerwcu 2004 r. – fot. US Navy

Decyzja o wycofaniu lotniskowca będzie oznaczać również koniec negocjacji ze szwedzką spółką Saab, dotyczących dostawy samolotów pokładowych Sea Gripen (Gripen M/Marinha). Miały być one następcami myśliwców A-4 Skyhawk. Teraz jedynym potencjalnym nabywcą tych statków powietrznych mogą być Indie.

Ostateczny los wycofanego okrętu nie jest jeszcze znany. Jest to bowiem jednostka w miarę sprawna technicznie, która w czasie swojej jedenastoletniej służby w brazylijskiej marynarce wojennej przeszła bardzo poważne remonty modernizacyjne. Problemem były jednak silniki, linia wałów i katapulty, których stan zmusił do wstrzymania eksploatacji okrętu już w 2012 r. Teraz przypuszcza się, że - podobnie jak poprzedni lotniskowiec brazylijski „Minas Gerais” - „São Paolo” zostanie sprzedany na złom, odholowany do Indii i tam rozebrany.

Razem z okrętem na lądzie znajdzie się jego licząca ponad 1900 osób załoga oraz ponad 30 statków powietrznych. Lotniskowiec „São Paolo” mógł bowiem przenosić maksymalnie 39 samolotów (A-4KU Skyhawks) i śmigłowców (AS 532 SC Cougar, HB 350 i HB 355 Ecureuil oraz SH-3 Sea King).

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

17 komentarzy

Roshedo Poniedziałek, 20 Lutego 2017, 11:10
A może nam by się przydał? Tak na serio pytam bo przecież będzie to dobry powód do odbudowania lotnictwa naszej MW , jak i zakup OHP/Adelaide od Australii. Zważywszy na fakt że dużo się angażujemy jeśli chodzi o misje zagraniczne to ten lotniskowiec plus 3-4 fregaty Adelaide, mogą bardzo tanim kosztem wzmocnić nasz potencjał morski ( nie mówię tu o Bałtyku - gdyż kupowanie lotniskowca po to żeby operował wyłącznie po Bałtyku to absurd- jeden wielki pływający cel dla Rosji). Ale w kontekście ekspedycyjnym jak najbardziej by się nam przydał. Wzmocniłby i naszą projekcje siły i pozycje w NATO (szczególnie w oczach Trumpa który musiałby nas traktować jak Brytyjczyków Europy Wschodniej- pod względem militarnym oczywiście bo gospodarczo nie dorastamy UK do pięt).
BUBA Poniedziałek, 20 Lutego 2017, 0:02
Pytanie podstawowe, czy rozformują grupę lotniczą lotniskowca, czy dalej będzie aktywna tyle że na lądzie podobnie jak lotnictwo Marines.
Jeżeli tak to nic nie stoi na przeszkodzie by wprowadzić Gripeny w wersji morskiej. Polski F-16 tez ma hak do lądowania i jakoś nikomu to nie przeszkadza przy starcie z Krzesin czy Łasku.
Davien Poniedziałek, 20 Lutego 2017, 12:12
Hak do ladowania jest standardem wśród mysliwców produkcji USA maja go wszystkie maszyny chyba poza F-22. Brazylia miała byc jedynym uzytkownikiem morskiego Gripena więc bez lotniskowca nie ma najmniejszego sensu produkcja wersji której nikt nie bedzie uzywał, bo i po co
Wersja pokładowa to nie tylko hak do ladowania ale też wiele innych zmian
PS Marines uzywa maszyn pokładowych czyli F-18 ale nie powstały one specjalnie dla nich tylko dla Marynarki USA a to jest spora różnica.
pawełek Sobota, 18 Lutego 2017, 11:00
Pokłosie wyboru nowego prezydenta, powiązanego z CIA amerykańskiej marionetki. No bo po co BRICS ma się wzmacniać..
R2d2 Niedziela, 19 Lutego 2017, 8:36
A co ma BRICS ktory w zadnym stopniu nie jest sojuszem wojskowym wspólnego z brazylijskim lotniskowcem ?
mob Sobota, 18 Lutego 2017, 22:15
No właśnie, po co..?
Diadem Piątek, 17 Lutego 2017, 17:42
Wycofanie lotniskowca pokazuje, że Brazylia jednak mocarstwem nie jest i jeszcze długo nie będzie.
Stelle Piątek, 17 Lutego 2017, 17:12
Sen o potędze brazylijskiej powoli się kończy?
ppp Piątek, 17 Lutego 2017, 15:27
Foch (San Paulo) i tak lepszy jest od Kuzniecowa
Afgan Piątek, 17 Lutego 2017, 12:39
Tak tylko ogólnikowo zapytam..............Po co w ogóle był Brazylii ten lotniskowiec?
Osobiście nie widzę żadnego sensu aby kraj taki jak Brazylia posiadał lotniskowce. Lotniskowiec to broń typowo ofensywna/ekspedycyjna. Zatem kogo oni chcieli atakować?
Nareszcie ktoś w brazylijskim MON poszedł po rozum do głowy i postanowił tą krypę złomować. Zamiast tego lotniskowca znacznie bardziej by się Brazylii przydały 3-4 nowoczesne fregaty.
Armymen Niedziela, 19 Lutego 2017, 15:16
Bardzo ale to bardzo się kolega myli , lotniskowiec jako głwne zadanie ma zabezpieczenie zespołu floty , a następnie funkcje typowo uderzeniowe , lotniskowiec typu Foch nie jest jednostką dużą , i jego funkcja to głownie wsparcie , a pisanie po co itd. tego właśnie nie rozumieją nasi parlamentarzyści w wypadku naszej floty , odpowiadam po co: dla zabezpieczenia linii komunikacyjnych na morzu !! jasna odpowiedz ?
olo Piątek, 17 Lutego 2017, 14:29
To dlaczego agresywna Rosja nie ma faktycznie lotniskowców ? Odpowiem bo jest biedna.
Spane Piątek, 17 Lutego 2017, 14:03
bo Brazylia to mocarstwo o regionalnym zasięgu, więc posiadanie lotniskowca to pokaz siły?
Według mnie wycofanie tego lotniskowca to duży błąd, chociaż zgodzę się, że nowoczesne fregaty by się im przydały :)
Podpułkownik Wareda Niedziela, 19 Lutego 2017, 2:02
Spane!

"Bo Brazylia, to mocarstwo o regionalnym zasięgu ... ". (...).

Tak, tak, akurat!
Jakim Brazylia, w rzeczywistości jest mocarstwem regionalnym, to mamy okazję w ostatnim okresie widzieć - chociażby w telewizyjnych programach informacyjnych. Kompletny chaos organizacyjny, strajki służb publicznych, w tym policji brazylijskiej, rozruchy na ulicach wielu miejscowości, prawdziwa orgia morderstw, zdewastowane sklepy, urzędy, a nawet olimpijskie i inne obiekty sportowe. Brak funduszy na rozwiązanie najbardziej nabrzmiałych, palących i elementarnych problemów oraz potrzeb społecznych. Czy - Twoim zdaniem - to wszystko świadczy o mocarstwowości Brazylii?
Ponawiam pytanie: jak w takiej sytuacji można nazywać Brazylię - mocarstwem regionalnym?
Ponadto, w ostatnim okresie, przedstawiciel brazylijskiego Ministerstwa Obrony oświadczył publicznie, że jego resort nie posiada pieniędzy na remont, modernizację i dalszą eksploatację tak wielkiego okrętu, jakim jest lotniskowiec. Niestety! Przynajmniej przyznali się do tego!
"Afgan" ma rację, kiedy pisze, że lotniskowiec jest klasyczną bronią ofensywną. Podobnie jak atomowe oraz konwencjonalne okręty podwodne, a także samoloty bombowe. Rzeczywiście, kogo Brazylia zamierzała atakować przy pomocy tego lotniskowca, którego wartość bojowa oraz operacyjna była minimalna, bądź żadna (przynajmniej od 2012 roku)? I - w przypadku Brazylii - posiadanie tego okrętu nie było jakimkolwiek pokazem siły, jak zupełnie nieopatrznie sugerujesz. Nie było również żadnego dużego błędu ze strony brazylijskiego Ministerstwa Obrony. Wręcz odwrotnie: to była racjonalna decyzja, nie można utrzymywać w linii okrętu, jeżeli nie ma odpowiednich środków na ten cel.
Zgodzę się również z "Afganem", że brazylijskiej marynarce wojennej (Marinha do Brasil) bardziej potrzebne są zdecydowanie mniejsze jednostki, tj. nowoczesne fregaty oraz korwety rakietowe. W jakiej ilości, to już jest inny problem. Co prawda, aktualnie brazylijska marynarka wojenna posiada w linii ok. 100 jednostek wojennych oraz ok. 85 samolotów różnego typu i przeznaczenia. Jednak pozostaje sprawą otwartą, ich obecny stan techniczny.
Wicio Poniedziałek, 20 Lutego 2017, 9:05
Zdecydowanie lepszym pomysłem niz ogladanie programów informacyjnych z gatunku 'Brazylia w ruinie', jest odwiedzenie Brazylii. Obraz wykreowany przez media czesto z rzeczywistoscia niewiele ma wspolnego. Pamietam jak 'chaos organizacyjny, strajki służb publicznych, w tym policji, rozruchy,prawdziwa orgia morderstw, zdewastowane sklepy, urzędy, a nawet olimpijskie i inne obiekty sportowe. ' miały byc wizja Los Angeles w latach 80 kreowna przez nasze media. W latach 90 za to podobnie miała wygladac Rosja. Wiec obraz pokazywany przez media za bardzo do oceny czy ktos jest czy nie jest mocarstwem za bardzo sie nie nadaje.
Podpułkownik Wareda Poniedziałek, 20 Lutego 2017, 11:35
Wicio!

1/ "Zdecydowanie lepszym pomysłem (...) jest odwiedzenie Brazylii". (...).

Zgadzam się, że dobrym pomysłem jest odwiedzenie Brazylii. Ostatecznie - skądinąd wiadomo, że podróże kształcą i nie ma w tym jakiejkolwiek przesady. Jednocześnie ostrzegam ewentualnych podróżników, że w chwili obecnej, Brazylia należy do krajów bardzo niebezpiecznych dla turystów. Chciałbym, aby wszyscy którzy planują wyjazd w celach turystycznych do Brazylii, o tym pamiętali. Będąc już w Brazylii, turyści np. z Polski, mogą znaleźć się w sytuacjach, o których przed wyjazdem nie mieli żadnego pojęcia. Tak więc, przestrzegam i szczerze podpowiadam, aby wzięli to pod uwagę, kiedy będą planować trasy tegorocznych wyjazdów za granicę.
I w żadnym przypadku, to nie są groźby, lecz realna ocena stanu bezpieczeństwa wewnętrznego w Brazylii.

2/ (...). "Obraz wykreowany przez media z rzeczywistością niewiele ma wspólnego". (...).

Tak, to prawda i do tej pory niejednokrotnie tak bywało i nadal bywa w wielu regionach świata. Szczególnie w krajach, w których społeczeństwa - de facto - są pozbawione obiektywnej informacji i muszą polegać jedynie na oficjalnych informacjach rządowych. Dotyczy to przede wszystkim krajów, które z demokracją nie mają nic wspólnego, ale nie tylko. Także w krajach, które słusznie nazywamy demokratycznymi, oficjalne informowanie społeczeństw - też nie zawsze jest właściwe. Służę przykładami.

3/ (...). "Pamiętam, jak[ą] (...) miały być wizją Los Angeles w latach 80, kreowaną przez nasze media". (...).

To nie jest dobre porównanie. Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles w 1984 roku, odbyły się w zupełnie innej epoce oraz realiach polityczno-wojskowych - w podzielonym wówczas - na dwa przeciwstawne obozy świecie. W żadnym przypadku, nie można porównywać pierwszej połowy lat 80-tych XX wieku do 2017 roku. Wówczas, to był zupełnie inny świat!
Należę do pokolenia, które doskonale pamięta tamten okres i atmosferę tamtych lat. Jak wiadomo, nie było internetu, telewizji satelitarnej, bezproblemowych wyjazdów za granicę oraz wielu innych rzeczy. Polska była członkiem Układu Warszawskiego oraz RWPG. Społeczeństwo polskie było skazane na tzw. papkę informacyjną, którą nam łaskawie serwowały władze.
Pomimo tego, wszyscy doskonale wiedzieli, że odmowa udziału krajów socjalistycznych (za wyjątkiem Rumunii!) w Olimpiadzie w Los Angeles w 1984 roku, była klasyczną odpowiedzią ZSRR i pozostałych krajów bloku - za bojkot Olimpiady w Moskwie w 1980 roku przez USA oraz wiele innych krajów.
Był to dosłowny: "wet za wet"! Stąd, m.in. bardzo krytyczna ocena naszych ówczesnych mediów dot. przygotowań do Igrzysk Olimpijskich oraz sytuacji w Los Angeles.
Ale, było - minęło.

I na koniec,
oczywiście, media mają swoją określoną moc oddziaływania na sposób myślenia oraz postępowania całych narodów i poszczególnych ludzi. To nie ulega wątpliwości i w tym jesteśmy zgodni.
Ale zapewniam Pana, że obraz obecnej Brazylii - pokazywany przez media światowe - naprawdę, niewiele odbiega od stanu faktycznego. W zasadzie jest tożsamy z tym, co rzeczywiście się tam dzieje.
W swym komentarzu Pan sugeruje, że pomimo skomplikowanej sytuacji wewnętrznej, Brazylia nadal zachowuje status mocarstwa regionalnego. Ja natomiast, mam w tej sprawie bardzo duże wątpliwości.
Wicio Wtorek, 21 Lutego 2017, 23:37
Byłem w Brazylii w roku w 2016 a takze w 2014 i 2013 i dość krótko przy okazji odwiedzenia Argentyny w 2010. Brazylia nie należy do krajów niebezpiecznych dla turystów. Odwiedzja ja miliony milionów turystów rocznie. Polskie MSZ nie ostrzega w zadnym stopniu przed podróżowaniem do Brazylii czyli uznaje Brazylie za kraj dla turystów w pełni bezpieczny. Brazylia jest regionalnym mocarstwem. Jest najwieksza siła militarną na kontynencie poludniowoamerykanskim. Jest tez najwiekszym i najludniejszym panstwem na kontynencie oraz największą gospodarka na kontynencie.