MEADS proponowany dla szwedzkiego systemu przeciwlotniczego

OPUBLIKOWANO: Niedziela, 08 Stycznia 2017, 13:36

Konsorcjum MEADS International poinformowało, że prowadzi rozmowy ze Szwecją na temat ewentualnego pozyskania przez ten kraj systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego średniego zasięgu MEADS. Szwedzi będą więc oceniali wszystkie rozwiązania, jakie analizowane były w Polsce w ramach programu Wisła.

Konsorcjum MEADS International prowadzi negocjacje ze Szwecją przekonując, że system MEADS idealnie wpisuje się w potrzeby szwedzkich sił zbrojnych oferując: „nowoczesną, otwartą architekturę i 360-stopniową ochronę”.

Wcześniejsze informacje medialne wskazywały, że Szwedzi biorą pod uwagę tylko dwa rozwiązania: amerykański system Patriot – proponowany przez koncern Raytheon - oraz europejski system SAMP/T proponowany przez koncern MBDA (w skład którego wchodzi Airbus Group, BAE Systems i Leonardo Finmeccanica).

Obecnie wszystko wskazuje na to, że szwedzkie siły zbrojne powtórzą dokładnie postępowanie, które prowadzili Polacy w ramach programu Wisła. Szwecja jednak chce dokonać wyboru już wiosną 2017 r.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

67 komentarzy

BUBA Sobota, 21 Stycznia 2017, 16:10
"Zbyt długo broniliśmy granic innych krajów, podczas gdy odmawialiśmy obrony naszego"

Ale bym się śmiał gdyby wystawił Polaków do wiatru. Prowadzimy amerykańskie wojny od 2003 roku, wysyłamy Polaków którzy chętnie na ochotnika giną za amerykańskie interesy a tu by było takie rozczarowanie...

To by było zabawne gdyby dogadał się z Putinem a Polska posiadała by amerykańskie samoloty OPL, rakiety w programie Homar tej samej produkcji do której kody źródłowe miał by tylko przemysł Trumpa.

To by było super posunięcie.
Mariusz Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 10:17
dalej nie rozumiem dlaczego skoro wiadomo dzisiaj (a wiadomo było też wczoraj i przedwczoraj) że Wisła wg oczekiwań jest do spełnienie przez kogokolwiek za lat realnie od dzisiaj 10 (jedni nie mają radaru, sieciocentryczności, systemu, drudzy nie mają rakiety a właściwiej to tylko prototyp i to nie wiadomo ile kosztujący) MON nie wybrał i zamówił w ultraszybkim postępowaniu tej Narwii? Niemcy, Francuzi itd. mogą sobie dywagować na nawet Szwedzi bo mają jednak czym strzelać dzisiaj, a my nie mamy NIC dosłownie od 15stu czy 20stu lat, przecież to jest groteska
Afgan Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 17:38
Bo "Narew" z założenia nie ma mieć zdolności antybalistycznych. A tak na prawdę to rosyjskie rakiety są dla nas większym zagrożeniem niż ich samoloty.
Marek1 Wtorek, 10 Stycznia 2017, 14:18
Afgan, obecnie chyba juz wszyscy oferenci syst. dla Narwi deklarują zdolności p.rakietowe tak dot. rakiet manewrujących jak i balistycznych. Na ile jest to prawdą może każdy fachowiec zweryfikować.
Mariusz Wtorek, 10 Stycznia 2017, 10:38
opowieści dziwnej treści, wszystkie modernizacje w siłach lądowych, leopardy, KTO, spike, Mesko wojska specjalne i tysiące innych tematów to bzdura, zabawa dzieci w żołnierzyki jeśli nie ma obszernej efektywnej op do min. 30km zasięgu, każdy ich heli i su koszą te wszystkie brygady w 2 dni jak zboże, więc bez bajek proszę; obronę przeciwbalistyczną to w teorii ma 5 krajów na świecie, a faktycznie 3, my nie mamy obrony przed niczym co wzniesie się powyżej 3,5 tys. metrów nawet przed latawcem z podwieszonymi ręcznymi granatami, groteska, sabotaż i kpina, jak wygląda pełnoskalowa wojna w REALU zobaczyć można było na chwilę i przez kilka godzin we wschodnim Alleppo, parę nalotów bombowych i natychmiastowy koniec wielomiesięcznej zabawy w podchody (choć w tym wypadku to pewnie i lepiej nie wypowiadam się na temat polityki), ten sam prostacki scenariusz będzie zrealizowany nad naszymi głowami, zresztą identycznie jak ostatnim razem tylko kampania będzie krótsza od wrześniowej
ja Poniedziałek, 16 Stycznia 2017, 10:36
pomylka kolego 14000metrow a nie 3500
chateaux Środa, 11 Stycznia 2017, 13:46
Czego brakuje MEADS? Pocisku?
To czym strzela do pocisków balistycznych na White Sands? I w porzeciwieństwie do SAMP/T realnych a nie pozorowanych. MEADS to system najbardziej rozwinięty z wszystkich oferowanych Polsce
Davien Czwartek, 12 Stycznia 2017, 0:56
MEADS uzywa tych samych pocisków PAC-3 MSE co Patriot a nie ma żadnego pocisku sredniego zasięgu do zwalczania samolotów w przeciwieństwie do Patriota więc w czym jest lepszy na Wisłę, bo na Narew rzeczywiscie ,nie ma lepszego systemu.
~jack Czwartek, 12 Stycznia 2017, 9:29
Na Narew MEADS? Nie żartujcie system z pociskiem PAC 3 MSE wartym ponad 4 mln dol za sztukę chcecie dać na system bliskiego zasięgu, w wypadku, gdy dla Wisły ten pocisk będzie w ograniczonych ilościach z powodów finansowych! Iris T to badziew i szkoda go nawet rozważać. Już dużo lepsza jest oferta francuska na Narew.
Davien Czwartek, 12 Stycznia 2017, 21:09
A jaka niby to oferta?? A co do IRIS-T/IRIS-T SL to ten"badziew" jak piszesz jest jednym z najlepszych pocisków na podczerwien, porównywalnym z AIM-9X. Pisze że na Narew MEADS byłby najlepszy, nie kierowałem się ceną ale mozliwościami zestawu w porównaniu do innych w tej kategorii.
~jack Piątek, 13 Stycznia 2017, 0:04
Iris T jednym z najlepszych pocisków? To musiałeś to w niemieckiej broszurce informacyjnej wyczytać niestety i bez obrazy. Nie twierdze, że MEADS jest zły jedynie, że bez dobrej i taniej rakiety się na Narew nie nadaje bo zwyczajnie byśmy zbankrutowali. Gdyby nasi nie musieli liczyć się z kosztami to by zakupili 100 baterii Patriot i wówczas Narew byłaby niepotrzebna. PAC 3 MSE jest głównie do zwalczania rakiet manewrujących przewidziany bo inne rakiety słabo sobie z nimi radzą. Samoloty czy helikoptery spokojnie PAC 2 zestrzeli a jest sporo tańszą rakietą. Ponadto nasi słusznie chcą pozyskać stosunkowo tanią i dobrą rakietę LCI (Low Cost Interceptor). Narew jest przewidziana do zestrzeliwania również tanich pocisków rakietowych czy wręcz artyleryjskich czy moździerzowych, więc sens żaden strzelać do nich tak drogą rakietą. Na Narew od MEADS jest lepsza oferta francuska czyli SAMP/T (powinieneś to wiedzieć bo to jeden z głównych dostawców takich systemów, pomimo tego, że to oficjalnie konsorcjum to większość udziałów mają Francuzi). Rakiety Aster są znacznie lepsze od Iris T. Na Narew całkiem dobrze nadają się dwa z co najmniej kilku systemów Izraelskich. W ostateczności nawet system Norweski po części można rozważyć bo jest całkiem niezły jednak rakietę mają drogą i o trochę małym zasięgu bo osobiście jestem zdania aby Narew miała zasięg 40 do 50 km.
Xvery Wtorek, 10 Stycznia 2017, 13:30
Ale co ty porownujesz Alleppo do Polski gdzie tam polamatorzy strzelaja do samolotow z broni 30 letniej schowani miedzy budynkami :/
Czop Wtorek, 10 Stycznia 2017, 18:29
I co ze 30 letniej, przeciez tego samego zsu typu 23mm , S60, manpadsy więc zasięg ten sam co WP
Mariusz Wtorek, 10 Stycznia 2017, 16:22
wyjaśnij proszę a szczególnie MON czym strzelasz na razie tylko np. do SU34 na pułapie 12 km przenoszącego CH59M a potem - koniecznie - gdzie się schowasz, może wszyscy schowamy się tam razem?
Davien Wtorek, 10 Stycznia 2017, 20:59
Albo S-200, albo S-125, oba zestawy spokojnie sięgna celu na tym pułapie, choc o wiele wygodniej wysłać Jastrzębie które bez problemu sobie z nią poradzą
lolo Wtorek, 17 Stycznia 2017, 22:38
to napisz mi kolego drogi ile sztuk mamy tych S-200 ????
Ściana wschodnia Sobota, 21 Stycznia 2017, 13:59
hehe S200 mamy jedną baterię, tzw. WEGA...
Mariusz Środa, 11 Stycznia 2017, 11:54
spokojnie - jak na wojnie - na wojnie w Iraku, Serbii, Syrii też się 'bez problemu' sprawdziły wspomniane relikty przeszłości, szkoda gadać, tylko nasi bracia ze wschodu jak czytają te teksty to jak zwykle z uśmiechem politowania, no a F16 owszem jedynie stosunek sił jest 1:10 więc 2 razy gorszy nawet niż w stosunku do tej natrętnej wrześniowej analogii
Davien Środa, 11 Stycznia 2017, 13:09
Ciekawe że tych reliktów jak określasz S-200 uzywa tez cały czas Rosja, a w Iraku i Serbii to OPL zajęły się F-117 i HARM-y więc daruj sobie bajki:) W Syrii USA nie atakowała wojsk Asada a rebelianci poza MANPADS nie mieli OPL . Może na drugio raz zapoznaj się z tematem zanim cos napiszesz:)
PS Rosja maszyn lepszych od naszych F-16 ma całe 48 a porównywalnych 60 (Su-35 i Su-30SM ) i oczywiście wysle je wszystkie na nasze F-16??? Trochę realizmu.
Mariusz Środa, 11 Stycznia 2017, 18:05
zajęły się? - serbski OPL zestrzelił 2 słownie dwa statki powietrzne gdy NATO robiło co chciało i wykonało 2000 zrzutów broni, a jak by miało ochotę i po co byłoby ich 20.000, daruj sobie bajki;
ile mamy S200? ale najciekawsze to te wieści o lotnictwie, trochę realizmu to jest przylatują tu 2 może 3 razy, przy tym SU 30 i 35 nie muszą nawet podrywać z ziemi wystarczą S400 wraz z SU27, a potem to latać tu będą już tylko starodawne TU22
Davien Czwartek, 12 Stycznia 2017, 1:04
Tia ładna bajka ale S-400 ma zasięg do 120km przeciwko mysliwcom więc sobie nie postrzela,chyba ze go pod rte Su-27 podwiesisz:) Su-27 w starciu z F-16 C/D block 52 ma niewielkie szanse, równie dobrze mógłbys wysłać stare MiG-29- efekt podobny:)
Co do Serbii- zestrzelili dwa samoloty bo ich systemy zostały przyduszone przez roje HARM-ów ( wystrzelono ich ponad 1000) i przez F-117, przy braku działania własnego szczatkowego lotnictwa.: Rosja nie ma samolotów stealth a nasze lotnictwo jest znacznie silniejsze niz serbskie. A co do tego zajęły się- widze ze czytac nie umiesz bo było podane czemu serbskie OPL miało tak żałosną skuteczność. Może zapoznaj się z tematem a potem komentuj.
Mariusz Piątek, 13 Stycznia 2017, 10:35
o - zasięg S400 120km, albo rozważanie o świetności systemów S-125 po czerwcu 1982 - wydaje mi się komediowe, albo ta Serbia - jak u nich będziemy chować czołgi w stodołach? wersja light żartobliwa: dzisiaj w nocy o północy ze wschodu przylatuje np. 36 MIG 31 z np. R33, i 36 Su27 z R27EP, robimy co możemy, o 5 rano pojawia się 2ga taka eskadra wszystko się sypie, przed obiadem przylatują trzeci raz w tym samym składzie, po obiedzie dzwonią i przyjmujemy warunki kapitulacji ...
Davien Piątek, 13 Stycznia 2017, 19:36
Wow ładnie tyle że R-33 do strzelania w mysliwce sie nie nadaje to pocisk przeciwko powolnym, niemanewrujacym celom, a Su-27 z R-27 to pokazały juz klase kiedy nie na 24 pociski miały zero zestrzeleń, dodatkowo nie ma zintegrowanych R-27EP z zadnym rosyjskim mysliwcem, to jest pocisk antyradarowy więc naprawdę się poducz:) S-400 uzywa pocisków 9M96 o zasiegu 40-120km i to sa jedyne pociski nadajace sie do zwalczania mysliwców, 48N6 słuzą do zwalczania bombowców. 40N6 jeszcze testów nie ukończył więc nawet w B-52 moga strzelac maks na 250km. cos jeszcze?:))
Mariusz Poniedziałek, 16 Stycznia 2017, 16:01
jeszcze ile samolotów i jakich Rosja wprowadziła do służby w latach 2014, 15 i 16??
Antex Środa, 11 Stycznia 2017, 0:34
A skąd te Jastrzębie wystartują? Po ostrzale lub zbombardowaniu pasów startowych ...
Davien Środa, 11 Stycznia 2017, 13:03
A czym ty chcesz zniszczyc te pasy startowe??? Rosja ma ok 100 Iskanderów, które akurat się do tego nie nadają: brak odpowiednich głowic, a poza nimi dalej niz na 120-130km atakowac nie może. Wysle bombowce? Przeciwko mysliwcom to będzie rzez tych bombowców
PS Lotnisk zdolnych do przyjęcia F-16 mamy więcej niz tych F-16 więc powodzenia
BUBA Środa, 11 Stycznia 2017, 20:12
A jakie głowice ma pocisk manewrujący odpalany z Iskandera ten z zasięgiem około 500/prawdopodobnie 2000 km z możliwością użycia silnika od kompleksu Kalibr-NK (Modułowa budowa pocisku)?

Już zestaw 9K72 „Elbrus” z wyrzutnią 9P117 wraz z rakietami 8K14 miał głowicę kasetową do niszczenia n.p. pasów startowych a po zwykłej - zostawał ponad 10/15 metrowy lej.

Wszystkie lotniska , magazyny, jednostki są w zasięgu wosk rakietowych z Kaliningradu i Białorusi. A błędów popełnionych przez poszczególne ekipy MON nie da się naprawić w pięć minut.
Davien Czwartek, 12 Stycznia 2017, 1:18
Panie BUBA, bajek o Iskanderze i modułowości polegajacej na dodaniu silnika z Kalibra nawet nie ma sensu komentować, ale ci wyjaśnie: są dwie wersje pocisku Iskander uzywane przez FR, jedna to Iskander-M czyli typowy pocisk balistyczny o zasięgu do 500km( 700 jest niepotwierdzone), nie posiadający głowicy przeznaczonej do niszczenia pasów startowych , drugi to Iskander-K czyli pocisk 3M-14 z systemu Kalibr o zasięgu 1500km(2500km ma wersja z głowica jądrową). Jest to pocisk poddżwiękowy lecący na nieduzej wysokości, który może byc zniszczony nawet przez nasze Kuby i Newy.
Celem dla Iskanderów-M, których Rosja ma ok 100 nie są lotniska tylko cele o wysokim znaczeniu.
Co do Elbrusa : ten pocisk do niszczenia lotnisk z CEP 450-900 metrów się nie nadawał, nie miał tez oddzielanej głowicy, więc może podaj skąd wytrzasnąłes te informacje o głowicy kasetowej do tego antyku
Do tego Elbrus to R-17 a 8K-14 to R-11i jeżeli twierdzisz że pocisk z 1953r miał głowice kasetową do niszczenia pasów startowych to naprawde zapoznaj się z tematem.
BUBA Czwartek, 12 Stycznia 2017, 21:26
Mówiłem o modułowej budowie R-500/9M728.

9M728 po raz pierwszy odpalono w 2007 roku, i te odpalenia z 2015 są prawdopodobnie odmianą szkolną o ograniczonym zasięgu i skróconym korpusie, przez co ma mniejszy zasięg.

3M-14 ma tyle odmian, że nie jestem w stanie ich z pamięci wymienić. Najmniejszy zasięg to było 280 km dla wersji 3M14E sprzed ponad 20 lat(Ponad 2 metry krótszy od pocisku systemu Kalibr-NK)i z innym paliwem do silnika marszowego, prawdopodobnie innym silnikiem marszowym.

Pociski balistyczne 9m723TL/K/E mają ten sam uniwersalny moduł silnika marszowego, ale to co jest zamknięte wewnątrz modułu to inna sprawa.
R-11М , to 8K11, R-17 to 8K14, która zmodyfikowana do standardu 8K1411, 8K14M. Mylisz SCOD-A z SCOD-B i SCOD-C o wersji D nie wspomnę... Po modernizacji SCOD-A korzystał z 8K14.

Miłośnik Patriota powinien wiedzieć do czego strzela jego "ulubiony" system.
Davien Piątek, 13 Stycznia 2017, 2:52
No coż od poczatku Co do Scudów to masz rację pomylkiłem oznaczenia ale to akurat niczego nie zmienia, głowic kasetowych przeznaczonych do niszczenia lotnisk do nich nie było
Co do Kalibrów, wersja 3M14E jak samo oznaczenie pokazuje jest wersja eksportowa i podpada pod MTCR, stad taki a nie inny zasięg, długość 3M-14 wynosi ok 6,2m tyle samo co wersji eksportowej, dłuzssze o ponad 2 metry sa 3M54 z podpociskiem naddżwiekowym. Pocisk Iskander M ma zasięg do 500km, jest też jego wersja eksportowa czyli Iskander E o zasiegu 290km innych wersji balistycznych tego pocisku nie ma. R-500 to na razie wielka niewiadoma, najprawdopodobniej to jest właśnie 3M-14, jak juz Rosjanie ujawnili że to on ma oznaczenie Iskander-K. Pod względem konstrukcyjnym Iskander M nie ma nic wspólnego z Iskanderem-K natomiast Iskander K jest identyczny jak 3M-14-obejrzyj zdjecia z odpaleń i 3m-14 na wystawie.
PS Miłosnikiem Patriota nie jestem, zdecydowanie wolę SM-2/6 lub S-400, który dla mnie jest lepszy od Patriota
BUBA Sobota, 14 Stycznia 2017, 16:24
Chciałem Davenie zauważyć że w waszych dyskusjach wychodzi jedno - nie bardzo potrafisz się z kolegami z forum przestawić na myślenie przeciwlotnicze.

Pocisk systemu przeciwlotniczego średniego i dalekiego zasięgu ma zupełnie inne charakterystyki lotu w strzelaniu na dalekim dystansie a inne na strzelaniu zenitalnym.

Zmodernizowana polska S-200WE/Cyfrowa w pionie osiąga pułap skutecznego porażenia celu na wysokości około 40/45 km wysokości w odległości 20 km od startu. Skąd to wynika? Kończy się paliwo i możliwości manewrowania. jes to strzelanie przeciwko pociskom balistycznym starej generacji. Trzeba by było zmodernizować naprowadzanie by za pomocą S-200 WE/Cyfroowa niszczyć nowe pociski balistyczne.

Z kolei przy zasięgu około 250/300 km(W zależności od wysokości celu (255km wysokość 7/20 km) kończy się możliwość zasilania systemów rakiety i maleje prędkość do 700 m/s, ale rakieta jest już niesterowna. Brakuje prądu.

To samo tyczy PAC-3MSE. Wystrzelona w pionie szybko traci paliwo, ale wciąż jest sterowna do pułapu około 30 km.
Z kolei strzał dalekiego zasięgu tego typu rakietą może osiągnąć na pewno minimum około 100 km przy założeniu że ten około 300 kg pocisk(Warzy mniej od R-27 ET) ma silnik startowy - booster- nadający prędkość początkowa i dużą wysokość przed włączeniem silnika marszowego na paliwo stałe.

"w 2007 roku, ukończono prototyp wariantu PAC-3 MSE.
Najważniejsze zmiany w samym pocisku to:
- Przeprojektowanie kadłuba
- Przeprojektowanie instalacji rakiety (wzmocniona i odporniejsza na temperaturę przednia część, nowe źródła energii)
- Zwiększenie ciągu dwuzakresowego silnika,
- Skutkujące zwiększeniem zasięgu
- Powiększenie stateczników (poprawienie manewrowości) i wprowadzenie mechanizmu ich składania w kontenerze.

Poza tym nastąpiły modyfikacje radaru i elektroniki, w tym unowocześniony kanał przesyłu danych JTIDS Link-16/22. "
Jest jedno ale - MEADS to obecnie system głównie przeciwbalistyczny obrony punktowej - inny w tej roli nie może być z tym pociskiem, który potrzebuje integracji prostych i tanich pocisków do zwalczania samolotów. Patriot potrzebuje nowoczesnych tanich pocisków bo GEM-T to też stara skorupa.

Przypominam PAC-3MSE kosztuje około 4,5 mln $
Davien Niedziela, 15 Stycznia 2017, 19:07
No dobrze R-27 wazy 253kg a co do PAC-3 MSE to jego maks zasieg do celów aerodynamicznych wynosi 75km, dla balistycznych do 35km a dwuzakresowy silnik działa w trakcie całego lotu więc porównywanie go z prymitywnym pociskiem vegi nie ma sensu, to zupełnie inna technologia. Jakoś SM-6 zachowuje pełną zdolność manewrowa nawet na zasiegu ponad 300km
Wracajac do tematu to co ma Patriot do tematu o Iskanderze i róznicach miedzy Iskander-M i K bo jak tego nie rozumiem? Chyba cos ci sie pomyliło z treścia bo nie ma zadnego związku z tym na co ma odpowiadac.
BUBA Niedziela, 15 Stycznia 2017, 23:56
To taka luźna uwaga do Twojej dyskusji z np. Mariuszem i ze mną o systemach OPL. Po prostu dzielę się tym co wiem.

Pocisk Wegi nie jest wcale prymitywny, nadal jest bardzo groźny, zredukowała się tylko ilość celów które można nim skutecznie porazić. Ma olbrzymi zapas modernizacyjny i wiele państw po niego sięga tworząc cyfrowe wersje S-200.

Przyczyna zaniedbania S-200 jest taka sama jak w przypadku MiGa-29 i Su-22. Brak logicznego myślenia w MON... Wydaje im się ze maja nieograniczone pieniądze super wiedzę,a nie maja nawet zaplecza remontowego do F-16.
Lepszy jest dla MON 40 leteni F-16A/B niż 27 letni zmodernizowany MiG-29. Po prostu porażka i głupota a i marnotrawstwo pieniędzy..

Nie wiem jak się awansuje w MON, ale plan modernizacji OPL jest tak zaplanowany że budzi uśmiech politowania na twarzy. Jest bez sensu.

Co do opisu PAC-3MSE i 5W28 systemu S-200 to pisze o tym co znam, by pokazać na danym przykładzie jak co działa, a ma się to tak do Twoich dyskusji czasami, że nie bierzesz pod uwagę tego, jakie w danym typie strzelania rakieta charakterystyki pocisku są niezbędne do zaatakowania skutecznego danego celu(n. p. gęstość powietrza na danym pułapie, prędkość początkowa przy uruchamianiu silnika marszowego itp.)...i tyle.
Rakieta to takie urządzenie które można łatwo modyfikować, bo jest modułowa. Podobnie można wydłużyć zasięg i zwiększyć możliwości manewrowe pocisku 5W28. I tyczy się to w zasadzie każdej rakiety. Iskandera też.

Co do niszczenia pasów startowych to ostatnie Elbrusy użytkowane przez Rosjan w latach 90 miały rozrzut kilkadziesiąt centymetrów a już w latach 70 posiadały głowice kasetowe, tyle że było ich bardzo mało - nie przewidywano użycia ich na dużą skalę w tych pociskach - za droga zabawa(Rakieta na paliwo płynne jest bardzo skomplikowana i droga).

Niemniej kilka zwykłych burząco odłamkowych głowic wystarczyło by aż nadto.

Iskandery też mają kasetowe głowice.
Davien Wtorek, 17 Stycznia 2017, 2:32
Wegę to moga zmodernizowac Rosjanie, my nie mamy technologii by tego dokonac-choszi mi o pociski. Newa tez ma stare rakiety.
Rakiety balistyczne nie sa modułowe podobnie jak modułowa jest w pociskach manewrujących tylko głowica i to nie zawsze
Sorry ale skad wytrzasnąłes kilkadziesiąt centymetrów w Elbrusie??? Tym razem to juz pojechałeś Supernowoczesny Iskander ma CEP w granicach 7-30m a stary Scud w centymetrach?? Chodzi ci pewnie o wersje z głowica optyczną ale nie weszła do produkcji a i tak cep z nia liczony był w dziesiątkach ale metrów Elbrus skomplikowany?? Rakieta wywodzaca się od V-2??? Może juz nie przesadzaj? Podobnie z głowicami, nigdy nie miały kasetowych jedynie HE i Jądrowe . I to by było na tyle z twoimi "rewelacjami".
PS CEP dla najnowoczesniejszej wersji SCUD-a z 1989r wynosił 50m
BUBA Środa, 18 Stycznia 2017, 1:05
Daven, w wielu wypadkach mamy lepsze technologie od Rosjan, ale ich nie używamy bo zostają na poziomie programów badawczych.
Mamy technologie głębokiej modernizacji każdego zestawu OPL który jest na naszym uzbrojeniu.

Głowice kasetowe jak i "Aerofon" weszły na stan wyposażenia niektórych jednostek. Ostatnia zdaje się była głowica z cyfrową obróbka obrazu. I ona posiadała największą precyzję. Ostatnie jednostki z lat 90 podobno posiadały na uzbrojeniu te głowice. Niemniej wada była taka że musiała być dobra pogoda nad celem. A to poważna wada.

Uważasz że R-17 to nieskomplikowana rakieta? To czemu Amerykanie pilnowali by każdy pocisk z szkół i muzeów w Polsce miał zniszczona komorę spalania? Nawet pojedyncze komory spalania R-17 w szkołach wojskowych są poniszczone poprzez nawiercenie płaszcza i ich zniszczenie było komisyjnie odebrane przez Amerykanów.
Tych którzy nam teraz "odtworzą" to co wcześniej nam zniszczyli - możliwość atakowania celów w zasięgu 300 km rakietami.
Jak będziesz chciał obejrzeć czy mówię prawdę to wystarczy wizyta w szkole rakietowej która ma taką komorę - Toruń(Prawdopodobnie), WAT(Na pewno była jeszcze w latach 2000- 2010).

Komora spalania jest najtrudniejsza do wykonania bo wywija się ją z jednego arkusza i nie może być żadnych osłabień i mikrouszkodzeń. Powodzenia życzę w naszych warunkach technicznych,

Jak Tobie będzie się chciało, to masz w internecie instrukcje eksploatacji Elbrusa. Ja ze swojej strony podsunę Tobie oznaczenie tej głowicy po weckendzie.
Davien Czwartek, 19 Stycznia 2017, 17:02
Panie Buba komory spalania w pociskach R-17 zostały zniczszone by sprzęt stał sie niezdolny do uzycia. Nasze pociski były wycofywane i likwidowane zgodnie z traktatakmi, a ty sioę dziwisz ze pilnowali?
Co do celności Scuda. Najnowsza wersja 9K720 z 1989r miała CEP 50m xz cyfrowa samonaprowadzajaca się głowica, więc wybacz ale bajek nie opowiadaj. Scudy miały na stanie głowice HE, odłamkowe Jadrowe i chemiczne i zadne inne.
Co do bajek o komorze spalania. produkowalismy rakiety meteorologiczne o wiele bardziej skomplikowanej budowie niz rosyjska rozwojówka V-2, a co do konstrukcji komór spalania to naprawde warto się zapoznac z osiagnieciami nowszymi niz sprzed 70 lat
Nie mamy technologii modyfikacji rakiet innej niz wymiana paliwa, nie produkujemy głowic naprowadzajacych ani elektroniki do nich więc bajek nie opowiadaj.
BUBA Piątek, 20 Stycznia 2017, 20:37
Daven jest wyszukiwarka internetowa, nazywa się Google:

"W latach 1957-1974 w Polsce testowano paliwo rakietowe, odpalano rakiety, wypuszczano balony oraz konstruowano spadochrony mające opuszczać groty rakiet.
Inicjatorem działań był Jacek Walczewski, który w 1957 roku na Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie założył Komórkę Techniki Rakietowej. Marzono o podboju kosmosu i osadzeniu na orbicie polskiego sztucznego satelity.
Pierwszoplanowym celem było jednak stworzenie rakiety meteorologicznej do badań górnych warstw atmosfery. Na przełomie lata 50/60 Stany Zjednoczone i Związek Radziecki dokonywały eksplozji ładunków nuklearnych w atmosferze. Produkty radioaktywne z tych eksplozji były wyrzucane do stratosfery i następnie wiatrami rozprzestrzeniały się po całym świecie. Rakiety meteorologiczne miały pomóc w monitorowaniu tych odpadów.

Pierwsze badania nad rakietami realizowano w pomieszczeniach Akademii Górniczo - Hutniczej oraz na Pustyni Błędowskiej i w krakowskim Forcie Barycz. Następne na lotniskach w Czyżynach i Pobiedniku Wielkim w okolicach Krakowa oraz na wieży spadochronowej w Nowej Hucie. Pierwsze paliwo do rakiet pozyskano od wojska z poradzieckich rakiet typu Katiusza. Testowano rakiety doświadczalne RM oraz rakiety RASKO do rozpraszania chmur gradowych.
W celu zdobycia doświadczenia oraz pozyskania dodatkowych środków realizowano także mniej konwencjonalne badania. Na zlecenie Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego wystrzelono specjalnie zaadaptowaną rakietą, dwie myszki. Celem było zbadanie, w jaki sposób siły przyspieszenia wpływają na uzębienie. Eksperyment powiódł się i pasażerki bezpiecznie wróciły na ziemię.
Innym razem uruchomiono pierwszą w Polsce, a może nawet i w Europie pocztę rakietową. Na zlecenie Towarzystwa Filatelistycznego do kapsuł rakiety zapakowano koperty z korespondencją oznaczoną specjalnym "stemplem rakietowym". W pierwszym teście rakietę przesłano wzdłuż płyty lotniska, za drugim razem listy wystrzelono w powietrze i głowica z pocztą bezpiecznie opadła na spadochronie.

Opisane powyżej badania miały charakter pomocniczy, przygotowujący wobec tych, które odbywały się od 1964 roku na poligonie wojskowym w Ustce, a później na stacji rakietowej w Łebie (na poniemieckiej bazie wyrzutni rakiet). Testowano rakiety meteorologiczne, a wystrzelona w 1970 roku w Łebie rakieta METEOR 2 osiągnęła pułap około 100 km, czyli umowny próg kosmosu.
Marzenia o wyniesieniu w przestrzeń kosmiczną polskiego sztucznego satelity nie udało się jednak zrealizować. Zdaniem nie żyjącego już profesora Jacka Walczewskiego polskie badania rakietowe przerwano pod wpływem nieoficjalnych nacisków ze strony naszego "wschodniego sąsiada".

Badania naukowe, w tym próby z odpalaniem rakiet, wypuszczanie balonów i testowanie spadochronów, dokumentowane były na taśmie filmowej 16 mm (łącznie ponad 3 godziny materiałów). Filmy znajdują się w dyspozycji Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie.
Dzięki staraniom operatora filmowego Piotra Augustynka oraz Stowarzyszenia Filmowego TRZECI TOR uruchomiono projekt "Dosięgnąć Nieba", dofinansowany przez Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu Patriotyzm Jutra. Odrestaurowano i zdigitalizowano archiwalne taśmy filmowe oraz przeprowadzono wywiady filmowe z naukowcami biorącymi udział w badaniach rakietowych. Powstała niniejsza strona internetowa, gdzie można obejrzeć zdigitalizowane filmy, fotosy oraz fragmenty wywiadów.
Zdigitalizowane materiały filmowe przekazane zostały również do Muzeum Wyrzutnia Rakiet w Łebie, gdzie wzbogacą stałą ekspozycję.

Większość opisanych badań rakietowych realizowana była przez pracowników Państwowego Instytutu Hydrologiczno - Meteorologicznego w Krakowie, gdzie w 1961 roku otwarto Pracownię Rakietowego Sondażu Atmosfery, a od 1963 roku w działania zaangażowany był również Instytut Lotnictwa w Warszawie, gdzie budowano rakiety meteorologiczne."

Polskie rakiety meteo były na paliwo stałe, co wynika z powyższego tekstu - 10 minut roboty z Google.
Look Piątek, 20 Stycznia 2017, 12:47
Staly się niezdolne do użycia po tym jak ktoś zadecydował żeby je przezimować pod chmurkom, i wtedy już z "czystym sumieniem" można było się ich pozbyć.
BUBA Sobota, 21 Stycznia 2017, 16:03
To na wojnie miały stać w garażach?
rolnik Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 22:57
To nie taniej dokupić do bazy w Redzikowie kilkudziesięciu kontenerów z rakietami SM-6 ? Pytam poważnie.
Rumcajs Niedziela, 08 Stycznia 2017, 22:10
Dla Polski tylko Patriot w konfiguracji PAC 3 , planowane 8 baterii w tej konfiguracji to wystarczająca ilość, w optymalnym składzie to może być 512 pocisków najnowszej generacji MSE.
dimitris Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 7:56
Czyli agresor przygotować musi najpierw odpowiednią ilość pocisków - celów. Myślę, że sobie z tym poradzą bez problemu.
Tu muszę zgodzić się, że obrona Polski, jako samej tylko tarczy, do której agresor wciąż strzela, nie ma sensu. Trzeba też umieć mocno ugryźć. Czyli przeznaczać trzeba więcej na uzbrojenie, mniej na chodniki i ratusze. Tylko czy realizacja tego przez firmy państwowe jest najbardziej efektywnym wydawaniem pieniędzy ?
~ronin Niedziela, 08 Stycznia 2017, 21:21
Agresywna postawa Rosji wymusiła na co najmniej kilkunastu krajach modernizację lub pozyskanie systemu OPL średniego zasięgu. Zaczynają się wręcz żniwa i wymarzony okres dla kilku firm oferujących takie systemy. Firmy nie mogą sobie pozwolić na zaprzepaszczenie takiej okazji, przez co rozpoczyna się walka o klienta. MEADS uznawany za najnowocześniejszą koncepcję OPL. Jednak Niemcy jeszcze tego systemu nie mają na stanie oraz jeszcze nie wiadomo ile ich będzie kosztował. Miał być stosunkowo tani. Jednak ostatnio wzrost kosztów z 3-4 mld E na około 8 mld E zaszokował Niemców. A jak wiemy sporo już w niego zainwestowali i nie bardzo mają jak się wycofać. MEADS ma poważny problem bo zaczynają tracić klientów, gdyż większość użytkowników Patriota zadeklarowała modernizację systemu zamiast zakup nowego systemu MEADS. Najpoważniejszym mankamentem tego systemu jest rakieta, bo oprócz bardzo drogiej PAC 3 MSE będzie tylko zintegrowana bardzo słaba Iris T. Według mnie dobrym rozwiązaniem byłoby dołączenie rakiety powstałej na bazie niezłej rakiety powietrze- powietrze Meteor.
Patriot z kolei zmienia system zarządzania na IBCS, który jest krokiem w dobrą stronę i próbą kopiowania rozwiązań MEADS. Największą niewiadomą to radar, nad którego opracowaniem minie jeszcze kilka lat.
W systemie SAMP/T natomiast najsłabszym ogniwem jest efektor, który ma wątpliwe możliwości zwalczania rakiet manewrujących. Jednak Francuzi nie zasypują gruszek w popiele i pracują nad udoskonaleniem swojej rakiety. Prawdopodobnie Aster II będzie gotowa w 2020 r. Z informacji nieoficjalnych zapowiada się na bardzo dobrą rakietę. Francuzi ponadto zapewniali największy transfer technologi dla Polski.
Wybór Szwedów będzie bardzo ciekawy, gdyż będziemy mogli porównać ich i nasze założenia oraz to co im uda się wynegocjować.
Maciej > ronin Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 0:31
Nie wiem, co zrobią Niemcy w kwestii OPL średniego zasięgu w nieodległej przyszłości, ale mają kilka wariantów np. mogą zmodernizować swoje 14 zestawów rakietowego systemu OPL średniego zasięgu PATRIOT PAC 3 do najnowszej konfiguracji PAC 3+ przy kooperacji z firmą Raytheon, mogą spróbować dokończyć rakietowy system OPL średniego zasięgu MEADS wraz z konfiguracją pocisku rakietowego krótkiego zasięgu IRIS-T-SL, mogą wykorzystać technologie MEADS przy współpracy wojskowej z Francją lub nabyć zestawy systemu SAMP/T z uwzględnieniem transferu technologii rakiet balistycznych średniego zasięgu do niemieckich firm.Zapewne wybiorą najlepszą opcję, gdyż mają w tej materii doświadczenie i odpowiednie fundusze.
M Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 0:11
Moim zdaniem najsłabszym ogniwem w SAMP/T jest nie efektor a radar Arabel. Bardzo słabe osiągi jak na system opl średniego zasięgu. MEADS to jedna wielka niewiadoma. Na dzień dzisiejszy to tylko prototyp. Ile potrzeba kasy na jego dokończenie? Ile będzie kosztowała pojedyńcza bateria? Dużą słabością MEADS jest tylko jeden efektor czyli PAC 3 MSE. Nadaje się na Iskandery ale jest cholernie drogi. MEADS potrzebuje dodatkowo drugiej rakiety. Tańszej i z głowicą odłamkową ,ale o lepszych osiągach niż Irist. Proponujesz Meteora. To bardzo ciekawe rozwiązanie. Może lepszym byłoby zintegrowanie MEADS z Asterem 30? Ale czy jest to wykonalne? Patriot jedyny sprawdzony bojowo,stale modernizowany i użytkowany przez naszego głównego/jedynego sojusznika. Ma dwa efektory ale ta jego sektorowość, Modernizują radar ale co z wyrzutniami? Jestem bardzo ciekawy jakie wyboru dokonają Szwedzi.
~ronin Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 18:02
SAMP/T ma słaby radar jednak w przypadku znacznego transferu technologi jaki zapowiadali uważam, że jesteśmy w stanie sami przy częściowym wchłonięciu ich technologi zrobić znacznie lepszy własny radar. Dla nas większym problemem są rakiety. Dlatego zmodernizowany Aster II może być ciekawą opcją dla nas. W przypadku MEADS jakikolwiek zakup i integracja rakiety lepszej od Iris T jest dobrym rozwiązaniem, jednak w dużo gorszej pozycji negocjacyjnej ich ustawia w stosunku do Francuzów. Dodatkowo znaczne udziały w MEADS ma Lockheed a jak dobrze wiemy Francuzi bardzo nie lubią współpracować z Amerykanami. Nie bez powodu mają swoje rakiety manewrujące, helikoptery, łodzie podwodne i inne. Prędzej MEADS dogada się z Patriotem i stworzą zmowę cenową lub sami podzielą się rynkiem. Nie ukrywam, że jestem za Patriotem, ale tylko dlatego, że proponowali Stunera jako transfer technologi. Jednak jeśli zapowiadają jak na chwilę obecną tylko 50 % technologi to gra nie warta świeczki. Tubę i parę innych komponentów to sami możemy robić a nam chodzi o elektronikę. Podobnie jak w niby spolonizowanym Skipu, niby go produkujemy a najważniejsze części dalej z Izraela importujemy. Uważam, że przez to zostaliśmy zwyczajnie oszukani i bardzo nie chciałbym aby taka sytuacja się powtórzyła ze SkyCeptorem. Pozyskanie systemu Wisły znacznie nam wiąże ręce, gdyż wynegocjowany transfer technologi np. rakiety Stuner i systemu IBCS powinien być podstawą do budowy systemu Narew. Podobnie jest z każdym oferentem i co nam się uda wynegocjować. Uważam Narew za pilniejszą jednak głupotą będzie płacić dwa razy aby później dostosować ją do Wisły. Dodatkowo nie wykorzystalibyśmy w pełni wynegocjowanej technologi przekazanej przez oferenta Wisły. Najlepszą możliwością to (piszę jako formę przykładu): wynegocjowanie tak jak mówią 2 baterię Patriot na już ale z systemem IBCS a resztę jak będzie nowy radar plus modernizacja tych dwóch baterii wliczonej w cenę a dodatkowo w chwili podpisania kontraktu czyli od tych 2 baterii przekazanie technologi budowy Stunera, zaimplementowanie systemu IBCS do Narwii np. w formie licencji na 20 sztuk czy coś w tym stylu oraz przekazanie technologi budowy modułów do budowy radaru opartej na azotku galu. Dzieki temu budowa Narwii mogłaby ruszyć od razu czyli np. 2017 roku.
BUBA Czwartek, 12 Stycznia 2017, 0:55
Podoba mi się Twoja wypowiedź poza jednym "ale".

Technologia związana z licencją powinna być tak zakupiona, by można było dalej ją odsprzedawać jako produkt naszego przemysłu, wtedy ma to sens.

Za fabrykę, która poza zaspokajaniem własnych potrzeb produkuje jeszcze produkty na bazie licencji na na eksport można nawet przepłacić, bo to się zwróci i jeszcze zarobi.
W wypadku licencji na własne potrzeby będzie jak z Rosomakiem - produkt dobry ale niszowy bo kierowany tylko na rynek wewnętrzny do niedawna. I jedyna oszczędność to niższa cena. Nie dało się na tym porządnie zarobić.

Mając produkcję kompletnych pocisków waz z układami naprowadzania jesteśmy w stanie zarobić na własną OPL na ich eksporcie, jak i modernizować starsze systemy OPL.
Na dziś Polska nie potrafi wyprodukować żadnej rakiety do systemu średniego zasięgu, nawet starej generacji do S-125 Newa. Nie mówiąc o aktywnym systemie naprowadzania(Takiej co osiągnie dystans około 100 km). n.p. jeżeli chodzi o paliwa płynne wytworzenie dużej komory spalania jest poza naszymi możliwościami technologicznymi. Chyba że się coś zmieniło...ale nie sadzę.
~ronin Piątek, 13 Stycznia 2017, 0:28
Myślisz, że ja bym nie chciał takiej licencji? Problem w tym, że aby nasze systemy OPL były kompatybilne z amerykańskimi to nasi chcą je oprzeć na IBCS. Sęk w tym, że skoro amerykanie go będą używać to nie pozwolą nam na dowolną sprzedaż własnych systemów OPL z IBCS. Prędzej ewentualne przekazanie technologi produkcji rakiety nie będzie obłożone zakazem sprzedaży przez nas dla innych chociaż Izraelczycy zrobią wszystko aby do tego nie dopuścić i nie robić sobie konkurencji. Niestety dochodzą przecieki, że na Stunera jest zgoda na produkcję przez nas na razie niestety tylko 50 % komponentów bo właśnie na 100% przekazania nam tej technologi nie ma zgody Izraela. Z produkcją własnego systemu opartego na licencji IBCS, rakietą Stuner i własnymi radarami opartymi na azotku galu nasz system byłby hitem, na którym sporo byśmy zarobili, jednak to nie w smak innym.
Łukasz L. Niedziela, 08 Stycznia 2017, 20:11
Dlaczego amerykanie nie zaproponują nam THAAD ?
ralph Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 2:26
a po co nam THAAD?
Rumcajs Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 19:47
Po to że można go zintegrować z PAC3 i wystarczyły by tylko dwie baterie THAAD i 8 PAC3 żeby zmielić wszystko co przekroczyłoby granicę bez zezwolenia lecąc.
Geron Środa, 11 Stycznia 2017, 13:13
THAAD podobno ma być w Redzikowie.
Davien Czwartek, 12 Stycznia 2017, 1:19
W Redzikowie maja byc pociski SM-3 block II o parametrach znacznie lepszych od THAAD-a, który jest gorszy nawet od zwykłych SM-3
JEREMI Niedziela, 08 Stycznia 2017, 19:22
NAJLEPSZY BYLBY MEADS Z ASTEREM 30. TAKI MEADS MIX. CIEKAWE O ILE POPRAWILY BY SIE MOZLIWOSCI PRZECIWBALISTYCZNE ASTER 30 W TANDEMIE Z MFCR
Davien Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 8:05
Po pierwsze na taki mix wymagana jest zgoda Francji i Niemiec, po drugie nic by sie nie poprawiły, bo dedykowanego pocisku antybalistycznego dalej nie ma, a PAC-3MSE bije na głowę Aster-30 w tej kwestii. Takie połączenie natomiast rozwiązałoby jeden z podstawowych braków MEADS czyli brak pocisku plot średniego/dalekiego zasięgu.
Max Mad Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 12:13
MEADS jest systemem do którego można wpiąć każdy rodzaj wyrzutni. On nie ma swoich pocisków dedykowanych wyłącznie dla niego więc nie istnieje coś takiego jak "brak odpowiednich pocisków". Chcesz Aster-30 to wpinasz wyrzutnię Asterów, chcesz PAC-3MSE to wpinasz wyrzutnię do systemu. To jest przewaga MEADS nad dedykowanymi systemami pod jeden rodzaj pocisków, jest zbudowany o centralny system kierowania do którego wpina się różne wyrzutnie z różnymi rodzajami pocisków, nawet NEWA może być do niego wpięta.
john Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 18:12
MEADS nie "jest" a będzie bo dalej figuruje jako prototyp i nie jest jeszcze wprowadzony do żadnej armii. Do tego systemu będzie można wpiąć ale dowolny radar a nie wyrzutnie! Jest to dużo łatwiejsze, gdyż każdy radar przekazujący informację w trójwspółrzędnym układzie o obiekcie z odpowiednią częstotliwością pomiaru pozwoli systemowi wyliczyć pozycję obiektu, wysokość, jego prędkość i kierunek. To wystarczy dla stanowiska dowodzenia. W dodatku kilka radarów wykrywający ten sam cel zadziała jak poprawka zwiększająca dokładność. Z rakietami i wyrzutniami już tak łatwo nie jest bo każda ma swoje parametry i system musi je znać aby skutecznie porazić cel. Więc konieczna jest integracja systemu z rakietą, którą użytkownik ma zamiar użyć. Do tej pory nie w pełni udało się zintegrować rakietę Iris T z MEADS a już trochę czasu upłynęło. Oczywiście jak klient zapłaci to pewnie nie będzie większych problemów z integracją dowolnej rakiety jednak ta opcja nie będzie bezpłatna i tak prosta jak piszesz.
Davien Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 15:39
O ile producent efektora da ci na to zgode i kody, bo to że MEADS jest systemem otwoartym znaczy jedynie że możesz sobie wymieniać komponenty nie pytając twórców MEADS o zgodę, ale zgodę producenta tych komponentów musisz mieć Jak ci się MBDA nie zgodzi to o Asterach zapomnij, a wątpliwe by się zgodzili dać swoje rakiety do konkurencyjnego systemu. PAC-3MSE i IRIS-T/SL są zintegrowane z systemem, żadne inne pociski nie i musisz mieć zgodę ich producenta by je dodać.
BUBA Niedziela, 08 Stycznia 2017, 16:29
To będzie bardzo ciekawe co wybiorą - nowoczesność czy zmodernizowany zabytek.
Davien Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 8:08
Ciekawa wypowiedz, ale akurat oba systemy używają tego samego pocisku, a Patriot jest obecnie modernizowany pod nowe radary, doszedł też nowy, tani pocisk -SkyCeptor, więc o co ci właściwie chodzi?
BUBA Środa, 11 Stycznia 2017, 19:59
System ICBS nie istnieje w końcowej konfiguracji
Radiolokator z okrężną kontrola przestrzeni powietrznej nie istnieje w końcowej konfiguracji.
Wyrzutnia startowa pionowa nie istnieje - aby skutecznie prowadzić ostrzał jedna wyrzutnia musi być skierowana do tyłu nawet gdy będzie nowy radiolokator.

Mamy PAC-3 z nowym oprogramowaniem. I to kupuje Macierewicz i spółka. Reszta nie jest nawet w fazie testów odbiorcy - np. US Army.

Rakieta za 4,5 mln $ sztuka(10 rakiet 1 F-16) - PAC-3MSE będzie na razie efektywnie wykorzystywana tylko w MEADS, a nie w Patriot PAC-3.
Davien Czwartek, 12 Stycznia 2017, 1:27
MEAD ma radar obrotowy ,naraz kontrolujacy tylko część przestrzeni i mający gorsze charakterystyki od obecnego radaru Patriotai , nie ma żadnego pocisku przeciwlotniczego o zasięgu pow 45km więc juz tylko z tego powodu na Wisłę się nie nadaje, bo nie spełnia założeń. ICBS wchodzi w tym roku, PAC-3 MSE nie musi miec pionowej wyrzutni, ten pocisk ma wystarczającą manewrowość, a i tak atak może przyjść praktycznie tylko ze wschodu, , dostajemy z Patriotem nowy tani pocisk SkyCeptor czyli wersje Stunnera tak więc nie masz racji. Jakos NIemcy, którzy chyba najlepiej znają MEADS z Patriotów nie rezygnują, ciekawe dlaczego skoro to taki"cud" świata.
Glwiczanin Niedziela, 08 Stycznia 2017, 15:36
Polska powinna iść w ślady Szwecji i wybrać system który przyniesie korzyści polskiemu przemysłowi i armii. Sprzęt który będzie miał najlepsze parametry. O tym co powinno być wybrane powinni decydować eksperci, wojskowi, przedstawiciele przemysłu który ma produkować u nas ten sprzęt, a nie politycy którzy nie odróżnią systemu SAMP/T od Patriota.
Leszek Niedziela, 08 Stycznia 2017, 18:43
To nie kupno telewizora, nie ma 3 czy 5 parametrów. Korzyści dla przemysłu i armii są drugorzędne. Podstawowy wymóg to ZDOLNOŚĆ ZAPEWNIENIA OCHRONY.
gość z ulicy Niedziela, 08 Stycznia 2017, 13:41
"Szwecja jednak chce dokonać wyboru już wiosną 2017 r." To wystarczający komentarz...
Marek1 Wtorek, 10 Stycznia 2017, 14:21
A bo Szwedom wystarczy kilka m-cy na to czego my NIE potrafimy zrobić przez dekadę
chateaux Środa, 11 Stycznia 2017, 13:52
Szwedzi nie mają na szczęście dialogów technicznych.