Rosja tworzy eskadry śmigłowców Specnazu

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 05 Stycznia 2017, 10:58
Mi-8MTV-5 Rosja
MI-26 Rosja
mi-8amtsh
Mi-8 Rosja desant Specnaz
  • Mi-8MTV-5 Rosja
  • MI-26 Rosja
  • mi-8amtsh
  • Mi-8 Rosja desant Specnaz

Rosja tworzy eskadry śmigłowców specjalnych przeznaczonych do wsparcia działań Specnazu we wszystkich pięciu okręgach wojskowych. Jednostki mają być wyposażone w najnowszy wariant Mi-8MTW-5 i szkolone do działań w każdych warunkach podczas przerzutu oddziałów specjalnych za linię frontu lub ich ewakuacji. W perspektywie mają też być szkolone załogi ciężkich śmigłowców Mi-26 do przerzutu pojazdów Specnazu. 

Agencja informacyjna TASS poinformowała, że w bieżącym roku rosyjskie ministerstwo obrony planuje utworzyć co najmniej jedną eskadrę śmigłowców dedykowaną wsparciu jednostek specjalnych w każdym okręgu wojskowym. Jest to wprowadzenie w czyn planów sformułowanych jeszcze w roku 2014, związanych ze zwiększeniem autonomii działania tych formacji. Dotąd jedyną jednostką śmigłowcową, przeszkoloną i wykorzystywaną podczas operacji specjalnych oraz ćwiczeń i manewrów ze Specnazem była eskadra należąca do 344. Centrum Przygotowania Bojowego i Szkolenia w Torżok (obwód Twerski).

Jest to główny ośrodek szkoleniowy rosyjskich pilotów śmigłowców. Od 2009 roku jedna z eskadr podlega Centrum Operacji Specjalnych „Senesz”. Załogi z 344. Centrum zajmują się nie tylko szkoleniem, ale też opracowywaniem nowych metod prowadzenia działań i doskonaleniem taktyki użycia śmigłowców. Wraz z jednostkami Specnazu jej załogi działały m.in. podczas wojny gruzińskiej w 2008 roku oraz na Krymie i w Donbasie w roku 2014. W 2013 roku przeprowadziły natomiast manewry z rosyjskimi specjalsami na górze Elbrus, działając na pułapie ponad 4 km.

Czytaj też: Czeczeński specnaz zapewni ochronę rosyjskiej bazy w Syrii

To właśnie załogi i instruktorzy z Torżok mają szkolić personel śmigłowcowych eskadr specjalnych dla wszystkich okręgów wojskowych. Jednostki mające współdziałać ze Specnazem powstaną na bazie wytypowanych, istniejących już jednostek w 5 okręgach wojskowych na jakie dzieli się obecnie terytorium Rosji. Otrzymają one najnowsze warianty śmigłowców Mi-8AMTSz oraz Mi-8MTW-5 wyposażone w systemy optoelektroniczne i nawigacyjne umożliwiające działanie w dzień i nocą w każdych warunkach pogodowych oraz lot bez widoczności ziemi.

Mi-8 Rosja desant Specnaz

Fot. mil.ru

Bardzo prawdopodobne jest, iż będą to m. in. zmodyfikowane śmigłowce Mi-8MNP-2 (nazywane potocznie „Feliks”), które wyposażono m.in. w systemy noktowizyjne dla pilotów oraz optoelektroniczne systemy obserwacji. Mi-8MNP-2 powstały na bazie helikopterów Mi-8AMTSz, których sześć zmodernizowano od października 2010 do listopada 2012 r. za 1,6 miliarda rubli (47,4 miliona dolarów). Mi-8MNP ma prawdopodobnie radar, system wykrywania i zakłócania głowic rakiet naprowadzanych na podczerwień (Witebsk/Prezident-C), system zakłóceń radioelektronicznych oraz co najmniej 2 głowice optoelektroniczne. Ta ilość urządzeń nie świadczy jednak o dużej wartości systemu pokładowego, ale przede wszystkim o problemach ze stworzeniem jednego, zintegrowanego systemu obserwacji, który zabezpieczałby pracę wszystkich urządzeń i całego uzbrojenia. Zastosowane głowice i systemy naprowadzania pozwalają jednak na użycie nie tylko rakiet niekierowanych (standardowe wyposażenie uzbrojonych śmigłowców Mi-8), ale również przeciwpancernych rakiet kierowanych.

Załogi z eskadr specnazu będą kształcone m. in. w zakresie użycia noktowizorów, lotów nocnych, nawigacji wg. Przyrządów, różnych sposobów desantowania i podejmowania desantu oraz lotu na minimalnej wysokości zgodnie z rzeźbą terenu co ma ułatwić infiltrację i przekraczanie linii przeciwnika. Piloci będą również trenować prowadzenie ognia z broni pokładowej i podwieszanej na zewnętrznych pylonach, w tym również kierowanych i niekierowanych rakiet w różnych warunkach pogodowych i o każdej porze doby.

Czytaj również: Rosja: Śmigłowce bojowe i "Strielcy" ćwiczą współdziałanie

Oprócz dedykowanych eskadr szkolenie w zakresie przerzutu sprzętu mają również przejść wybrane jednostki wyposażone w ciężkie śmigłowce Mi-26. Nie nadają się one zbyt dobrze do tego typu działań, ale ich zadaniem ma być przerzut ciężkiego sprzętu, takiego jak pojazdy opancerzone Tigr i Tajfun. Wozy tego typu maja zbyt dużą masę i wymiary, aby mogły je skutecznie transportować maszyny Mi-8.

MI-26 Rosja

Fot. mil.ru

Celem utworzenia jednostek śmigłowcowych Specnazu jest zwiększenie skuteczności formacji specjalnych i unowocześnienie struktury organizacyjnej rosyjskich sił zbrojnych. Większość krajów świata posiada jednostki specjalnie wyposażonych śmigłowców dedykowane do współpracy z formacjami rozpoznawczymi i specjalnymi. Francuzi posiadają 4e Régiment d'Hélicoptères des Forces Spéciales, Brytyjczycy Joint Special Forces Aviation Wing a Włosi 3° Reggimento Elicotteri Operazioni Speciali.

Najsłynniejsza jest prawdopodobnie 160th Special Operations Aviation Regiment amerykańskiej armii znany też jako „Night Stalkers”. Jest to formacja wyposażona w ponad 180 śmigłowców zmodyfikowanych do realizacji zadań specjalnych, takich jak MH/AH-6M Little Bird, MH-60M Black Hawk i MH-47G Chinook. W przypadku USA warto odnotować, że każdy rodzaj sił zbrojnych ma swoje formacje specjalne i odrębne jednostki wiropłatów do ich wsparcia. Zwrot „wiropłaty” został tu użyty nie bez przyczyny, gdyż chodzi tu nie tylko o śmigłowce ale również maszyny typu V-22 Osprey.  

Czytaj też: MON: 14 śmigłowców w ramach pilnej potrzeby operacyjnej

Polska w zakresie wsparcia Wojsk Specjalnych dysponuje 7. Eskadrą Działań Specjalnych wyposażona w doposażone w specjalistyczny sprzęt maszyny Mi-8 i Mi-17. W najbliższym czasie powinna ona otrzymać nowe śmigłowce w wyniku zakupu w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. Jest to program realizowany równolegle z zakupem śmigłowców SAR dla Marynarki Wojennej. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

34 komentarze

b Sobota, 07 Stycznia 2017, 20:56
Niemozliwe WWW twierdzi ze specnaz nie mial nie ma i miec nie bedzie organicznie wlaczonych jednostek tego typu.
Rep Piątek, 06 Stycznia 2017, 12:39
Super my nie kupiliśmy helikopterów, dobra decyzja tak trzymać, wstajemy z kolan.
b Sobota, 07 Stycznia 2017, 20:59
Pewnie , ze dobra WP potrzebuje ok 14 wiroplatow. Reszte kasy trzeba dac na Wisle.
Rep Sobota, 07 Stycznia 2017, 22:06
Ale wiesz, że w WO Mi 8 mają już 33-36 lat, a te 14 to ZOP CSAR i SAR, tam nie będzie maszyn nawet dla specjalnych, z 50 Caracali tylko 14-16 miało być w wersji transportowej, dla kawalerii powietrznej, reszta miała być w wersji ZOP SAR, CSAR i dla specjalnych. Powtarzam za chwilę nie będziemy mieli ani jednego sprawnego Mi 8, oraz Mi24 ( też mogły służyć do przewożenia desantu.
b Niedziela, 08 Stycznia 2017, 20:32
Mi 24 moze wykonywac CSAR, bo I tak nie posiadaja zadnych kierowanych ppk. 6 Caracali mialo isc dla VIP (po co?) Nie krytykuje samych Caracali tylko decyzje ilosc , maszyny niezle.
b Niedziela, 08 Stycznia 2017, 20:27
Wiem, odpowiedz na pytanie co jest obecnie pilniejsza potrzebna wielozadaniowce czy WISLA I zakonczmy to wyliczanke na poziomie przedszkola.
Kac Czwartek, 05 Stycznia 2017, 20:16
Wozy tego typu maja zbyt durzą (raczej dużą) masę i wymiary aby mogły je skutecznie transportować maszyny Mi-8.
Naiwny Czwartek, 05 Stycznia 2017, 19:22
Kolego Dexter a o wojnie o Osetie z Gruzja w 2008r kolega zapomniał? Wtedy na terenie Gruzji Było troche wojaków z USA (i nie tylko) i jakos rosjanom to nie przeszkodziło podjechać pod Tbilisji i przy okazji skasować praktycznie cała armie gruzińską. Żołnierze USA błyskawicznie zostali ewakuowani z Gruzji. Obecność wojsk NATO na czyimś terytorium nie jest obecnie wystarczającym gwarantem bezpieczeństwa.
vector Piątek, 06 Stycznia 2017, 1:02
Tez to pamietam. 200 instruktorow siedzialo w jakiejs bazie podczas tej wojny. Oczywiscie rosjanie wiedzieli o tym i nie atakowali tej bazy. reszta pelan zgoda.
skalar Sobota, 07 Stycznia 2017, 11:30
200? Mówiło się o 1200 US Marines "na ćwiczeniach" i 1800-3500 "izraelskich doradcach wojskowych"...
Hamer Czwartek, 05 Stycznia 2017, 12:58
...a w polsce rezygnuje się z takich formacji...!!!
pewny Czwartek, 05 Stycznia 2017, 16:15
spokojnie. Grom już nie mówiąc o Piorunie są tutaj świetną odpowiedzią ...
Masz fantazje Piątek, 06 Stycznia 2017, 13:30
Tak, bo wszak wiadomo ze specnaz będzie robił desant 5 km od celu żeby wcześniej zawiadomić wszystkich dookoła. Dla fejmu będą robic rundki pokazowe. Tak to widzisz? czy może masz zamiar postawić na całej wschodniej granicy zestaw piorun co parę kilometrów?
Marek Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 18:21
Rozumiem, że twoim zdaniem Rosjanie zrobią desant ze śmigłowców pięćdziesiąt kilometrów od celu ryzykując, że do niego nie dotrze?
Pewny pisze prawdę.
Im więcej Gromów/Piorunów jest w wojsku, tym lepiej.
Nie wyłączając z tego OT, które też powinny je mieć.
Darnok Czwartek, 05 Stycznia 2017, 12:26
Jak to dobrze, że min. AM zdecydował o pilnym zakupie S-60i - lada dzień zawitają do Leźnicy i wtedy też będziemy mogli utworzyć areomobilny pułk specjalny OT...
m.h. Czwartek, 05 Stycznia 2017, 12:26
Pierwsza myśl jaka mi przychodzi, to, że szykują je do desantu w krajach nadbałtyckich. Opanowanie kluczowych punktów, eliminacja decyzyjnych osób w połączeniu z małą powierzchnią kraju może sprawić, że zanim wojsko zareaguje to będzie już pozamiatane
olo Czwartek, 05 Stycznia 2017, 16:10
Bałtowie zakupili dość duże ilości ręcznych wyrzutni rakiet i będzie jak znalazł na zbijanie tego złomu. Przypominam też że Kraje bałtyckie są objęte kontrola powietrzną NATO więc jak to wleci w przestrzeń powietrzną NATO to będzie wystawione jak kaczki na polowaniu.
Toudi Piątek, 06 Stycznia 2017, 12:15
Olo - Rosja otoczyła Bałtów systemami S-300 i S-400 osłona powietrzna NATO przestanie istnieć zanim sztab to sobie uświadomi, a mózgi pilotów nawet nie zdążą tego zarejestrować ;-) My planujemy modernizację dosyć prostych śmigłowców W-3 do wariantu p-panc (system Spike NLOS). Rosja myśli podobnie. To że Bałtowie nakupili sporo ręcznych wyrzutni może nie mieć najmniejszego znaczenia w konfrontacji z dobrze uzbrojonym śmigłowcem (zasięg ataku znacząco większy od dotychczasowego) mającym nowe silniki (pułap ataku znacząco większy od zakładanych 4500 m). Jeśli przyjmiemy naszą maszynę jako analogię, to idąc na 7 km i mając pociski ,które w wersji lądowej (,,po płaskim") osiągają 25 km zasięgu ,może znacznie więcej niż W-3 z wkmem 12,7*99....
Davien Piątek, 06 Stycznia 2017, 16:05
Zapominasz Toudi o horyzoncie radiolokacyjnym który uniemożliwi S-300/400 atakowanie czegokolwiek poza nim, także nawet dla wyżej lecących celów jest to maks 120km bo taki zasięg mają jedyne pociski zdolne skutecznie zwalczac myśliwce, a wyrzutnie na granicy nie stoją, tylko sporo w głąb własnego terytorium . Sytuacja która opisujesz nie ma szans zaistnieć
Co do zwalczania śmigłowców, wysłanie ich w głąb wrogiego terytorium bez osłony to samobójstwo dla ich załóg. Desantu z 5km nie wysadzą a wszystkie ważne punkty sa dobrze znane i na pewno będą bronione więc wysłanie samych Mi bez osłony to początek sezonu na kaczki.
PS To sa pasywne MANPADS a co moga zrobic z dobrze uzbrojonym śmigłowcem to juz nieraz zostało pokazane i to na maszynach zarówno ZSRR/Rosji jak i USA.
Marek Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 18:35
Nie mówiąc już o tym, że Litwini przy pomocy PzH 2000 mogą zrobić co niektórym z tych wyrzutni, tym co są bliżej małe kuku.
Niektórym zresztą, tym w obwodzie kaliningradzkim przy naszej "skromnej" pomocy.
O Jankesach z Paladinami oraz innym stuffem a także o producentach PzH 2000, którzy nadal mają je na stanie nie wspomnę.
rozbawiony wiadomo kim i czym Wtorek, 10 Stycznia 2017, 12:24
Rozważania na temat ataku na Obwód Kaliningradu świadczą o nieznajomości realiów strategii wojskowej i sytuacji geopolitycznej. Agresywne działania militarne tam skierowane spowodowałyby natychmiastową reakcję ze strony Federacji Rosyjskiej, do której o czym zapewne wiesz należy ta eksklawa. Natomiast należałoby wspomnieć o wzajemnych relacjach Polski z Litwą (a właściwie Żmudzią), które od dawna najdelikatniej to ujmując nie należą do najlepszych. Kłania się tutaj znajomość historii, ale na poziomie wyższym od gimnazjalnego...
yaro Czwartek, 05 Stycznia 2017, 16:09
kiedy zrozumiesz, że Rosja nie musi tego robić, wystarczy, że pewnej grupie da pieniądze na założenie partii politycznej która będzie wspierała (patrz ukraiński majdan) i beż udziału służb specjalnych wykona tę operację, będzie taniej, skuteczniej i bez gadania o napadzie na obce państwo.
dexter Czwartek, 05 Stycznia 2017, 15:51
Jeśli tak, to kuż niedługo to wykonaja. Musza zdażyć zanim amerykanie umieszcza tam swoje jednostki. Bo czego jak czego, ale otwartego ataku na tereny, na których sa jednostki USA, Rosjanie nie wykonaja. Nie zdażyło sie to podczas zimnej wojny i nie zdaży się teraz.
AronWielki Czwartek, 05 Stycznia 2017, 11:47
Pioruny się na coś przydadzą...
Ahmed von Cyferblat Czwartek, 05 Stycznia 2017, 18:59
Ciężko walczyć samą tarczą z kimś kto ma i tarczę i miecz.
AronWielki Piątek, 06 Stycznia 2017, 10:42
Powiedz to Amerykanom i Rosjanom, którzy walczyli w Afganistanie. Ponosili ogromne straty chociaż mieli doskonałą broń. Dobra broń w rękach partyzantki może skutecznie zniechęcić napastnika.
FilistynWiększy Sobota, 07 Stycznia 2017, 11:39
3/4 sowieckich strat w Afganistanie to choroby spowodowane... brakiem dobrej wody. Dlatego NATO okupując Afganistan takie gigantyczne środki przeznaczało na dostawy wody dla żołnierzy. Głównie zresztą za pomocą rosyjskich samolotów transportowych i helikopterów (NATO używało i używa w Afganistanie prawie 1000 szt. Mi-17!!!), bo większość amerykańskich transportowców i helikopterów nie sprawdzała się wysoko w górach i blisko rejonu walk (np. poza C-130 i w ograniczonym zakresie C-17, amerykańskie transportowce wojskowe nie są zdolne do operowania z lotnisk gruntowych). 3/4 transportu lotniczego NATO w Iraku i Afganistanie odbywało się posowieckimi samolotami (Polska również wynajmowała An-124).
ZSMW Wtorek, 10 Stycznia 2017, 11:21
1000 mi17 powiadasz - ciekawe bo sama Rosja ma ok. 500 mi8/mi17 (z tego pewnie 2/3 na chodzie)!!!
Davien Sobota, 07 Stycznia 2017, 19:29
Ile ty widziałes tam NATO-wskich Mi-17??? 1000??? A niby skąd skoro najwiekszy w USA uzytkownik tych maszyn czyli CIA ma ich ok 50. Może juz skończ zmyślać jak się zupełnie nie znasz:)
PS Od USA Afgańczycy dostali 35 Mi-17 więc może daruj sobie...
Kazik Piątek, 06 Stycznia 2017, 12:39
Ani Rosja, ani Ameryka nie poniosła, jak ty to nazwałeś, "ogromnych strat", szczególnie gdy się weźmie pod uwagę czas trwania tych działań i obszar, który obejmowały. Za to poczytaj sobie ile zginęło ludności Afganistanu w tych konfliktach. Poza tym jaki sens jest porównywać płaską jak deska Polskę z górzystym i pokrytym jaskiniami Afganistanem.
Marek Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 18:44
Tyle tylko, że u nas MANPADSy są w ręku wojska, no i w przyszłości także OT. A to nie jest niedoszkolona, choć bitna afgańska partyzantka, gdzie większość nie potrafiła instrukcji do Stingerów przeczytać.
Zenek Piątek, 06 Stycznia 2017, 20:01
Nikt nie prowadzi wojen dla samej wojny. Wojna ma na celu osiągnięcie siłą celów politycznych, a tych w Afganistanie ani ZSRR ani USA właściwie nie osiągnęły.
hjj Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 15:05
Bo to jst grobowiec imperiów. Od starożytności...
Kwasny Piątek, 06 Stycznia 2017, 0:22
sedno.