Mroczek: Działania MON w zakresie modernizacji szkodliwe dla armii [WYWIAD]

OPUBLIKOWANO: Sobota, 31 Grudnia 2016, 13:28
Mroczek

To kierownictwo MON odstąpiło od pozyskania śmigłowców wielozadaniowych. (…) W 2016 roku podpisano te kontrakty, które my wypracowaliśmy, a co będzie w przyszłości, jeśli unieważniono postępowanie na okręty nawodne czy system BMS? Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Minister Macierewicz unieważnił konkurencyjne postępowania adresowane do polskich firm, po to by zlecać zamówienia bez konkurencji  – mówi w rozmowie z Defence24.pl Czesław Mroczek, poseł PO, były wiceminister obrony narodowej w rządzie PO-PSL.

Jakub Palowski: W 2016 roku weszła w życie redefinicja Planu Modernizacji Technicznej polskiej armii, obecne kierownictwo resortu obrony wyznaczyło kilka nowych priorytetów. Jak Pan Minister ocenia działania MON w mijającym roku, jeśli chodzi o modernizację Sił Zbrojnych?

Czesław Mroczek, poseł PO, były wiceminister obrony narodowej w rządzie PO-PSL: Działania obecnego kierownictwa MON, rządu, w zakresie modernizacji technicznej są nieudolne, szkodliwe dla sił zbrojnych i naszego bezpieczeństwa. Ich symbolem jest postępowanie w zakresie pozyskania śmigłowców wielozadaniowych. Nieudolność i niejasne powiązania i interesy. W efekcie doprowadzono do upadku jednego z najważniejszych i najbardziej potrzebnego programu modernizacyjnego.

To kierownictwo MON odstąpiło od pozyskania śmigłowców wielozadaniowych. Zakup śmigłowców w ramach pilnej potrzeby operacyjnej za kwotę 1 mld zł to jest karykatura prorogramu śmigłowcowego. Wstrzymano realizację szeregu innych, zasadniczych projektów, tj. pozyskanie sześciu okrętów nawodnych, okrętów podwodnych, anulowano postępowanie dotyczące systemów bezzałogowych powietrznych szczebla taktycznego, unieważniono - skandaliczna historia - postępowanie na BMS. Wśród zrealizowanych - i potrzebnych polskiemu wojsku - programów znajdują się te, które były już w zasadzie przez nas „podane na tacy”. Jeszcze w tamtym roku była to modernizacja Leopardów. W tym roku moździerz Rak, armatohaubica Krab, programy OPL, czyli Pilica i Piorun. Jeśli chodzi o systemy artyleryjskie i obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu, są to krajowe rozwiązania. Wszystkie te projekty są bardzo ważne dla Sił Zbrojnych i przemysłu. To produkty krajowej zbrojeniówki, które powstały za naszej kadencji, w czasie rządów Platformy Obywatelskiej. Po wszystkich tych bezzasadnych oskarżeniach, które pod naszym adresem kierował Antoni Macierewicz, o tym jak rzekomo doprowadziliśmy do ruiny polskie siły zbrojne i przemysł, dziś widać dobitnie, że po naszych rządach zostaje kilka niezwykle ważnych produktów dla przemysłu, istotnych dla Wojska Polskiego i w niektórych wypadkach z potencjałem eksportowym. A co jest dorobkiem jednego roku działań Antoniego Macierewicza? Ten oderwany od rzeczywistości (od ziemi to on się nie oderwie) śmigłowiec polsko-ukraiński?

MON deklaruje, że budżet zostanie wykonany w 100%. Mają w tym pomóc podpisane niedawno umowy na systemy Regina, Piorun i Pilica. Z drugiej strony, kontrakty na zestawy Wisła czy śmigłowce wielozadaniowe nadal nie zostały zawarte. Czy w takim razie w kolejnych latach rząd będzie w stanie zabezpieczyć środki na modernizację, biorąc pod uwagę, że mają ruszyć kolejne programy jak Kruk czy Homar?

Najpierw odniosę się do realizacji budżetu w tym roku. To wykonanie stało się możliwe w dużej mierze dzięki zaliczkom. Programy, które wymieniłem - Krab, Rak, Pilica, Piorun - to są wszystko produkty polskiego przemysłu opracowane za naszych rządów. To, co zrobił minister Macierewicz, to podpisał umowy pod koniec roku i wypłacił duże zaliczki. Powstaje pytanie, czy zasadne było wypłacanie tak dużych zaliczek i będziemy to badać. Obecny szef MON ratował się w zakresie osiągnięcia tego wykonania (budżetu - przyp. red.), wypłatą zaliczek. Zawsze były one elementem wykonania budżetu resortu obrony, ale nie w takiej skali. Powstaje pytanie, ile Skarb Państwa straci na tych operacjach, bo te zaliczki to kwota kilku miliardów złotych. Należy zbadać celowość wypłacania tych zaliczek. Przypomnę, że miliard złotych nawet przy lokacie na osiem procent przynosi rocznie 80 milionów złotych. Będziemy bardzo szczegółowo analizować kwestię tego, ile Skarb Państwa mógł stracić przez dążenie do realizacji budżetu przy tak szerokim wykorzystaniu wypłaty zaliczek.

Natomiast jeżeli chodzi o przyszły rok, trzeba działać konsekwentnie, aby osiągnąć postęp. W 2016 roku podpisano te kontrakty, które my wypracowaliśmy, a co będzie w przyszłości, jeśli unieważniono postępowanie na okręty nawodne czy system BMS? Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Minister Macierewicz unieważnił konkurencyjne postępowania adresowane do polskich firm, po to by zlecać zamówienia bez konkurencji. Tryb niekonkurencyjny jest zawsze gorszy, zarówno pod względem jakości jak i ceny. Takie działania podjęło nowe kierownictwo resortu, anulując konkurencyjne przetargi na BMS i systemy bezzałogowe powietrzne, oceniam to bardzo negatywnie. W tym roku udało się  zakontraktować przygotowane przez nas produkty. Program śmigłowcowy pokazuje, czego możemy oczekiwać w przyszłym roku. Cechą tego kierownictwa jest nieudolność i niejasne interesy. 

Jednym z priorytetów obecnego kierownictwa resortu obrony jest budowa Obrony Terytorialnej, z czym wiąże się wyznaczenie priorytetu w ramach Planu Modernizacji Technicznej. W jakim stopniu budowa OT wpłynie na zdolności Wojska Polskiego, czy budżet udźwignie koszty z nią związane?

Obrona Terytorialna to żadna nowość, a w forsowanej przez kierownictwo MON postaci nie przyniesie korzyści w zakresie zwiększenia potencjału bojowego naszych sił zbrojnych, powodując jednocześnie duże koszty. W strukturze sił zbrojnych istnieją wojska OT rozwijane przede wszystkim na czas konfliktu, natomiast formowanie w czasie pokoju ponad 50-tysięcznego rodzaju SZ w systemie służby dwa dni w miesiącu i wypłacanie świadczeń z tego tytułu to wielki błąd. Z pieniędzmi jest tak, że nie można ich użyć, wydać dwa razy. Te środki będą stracone, to jest szkodliwa koncepcja z punktu widzenia budowania zdolności polskich sił zbrojnych, podnoszenia potencjału bojowego i budowania profesjonalnej armii.

Koszty będą dotkliwe, ale to nie jest jedyna szkodliwa koncepcja, powodująca dodatkowe wydatki. Zniesiono ograniczenie okresu służby dla szeregowych do 12 lat i w ten sposób zlikwidowano system motywacyjny, co może kosztować kilka miliardów złotych. Podobnie jak w firmach cywilnych, rezygnacja z motywacji będzie mieć złe przełożenie na jakość służby. 

Ministerstwo Obrony Narodowej deklaruje, że do uzgodnień międzyresortowych trafiła ustawa, wprowadzająca reformę systemu dowodzenia i kierowania Siłami Zbrojnymi, poprzednia restrukturyzacja miała miejsce na przełomie lat 2013 i 2014. Czy istnieje potrzeba wdrożenia kolejnych zmian i jakie mogą być ich skutki?

Wprowadziliśmy zasadę połączoności jeżeli chodzi o funkcjonowanie rodzajów sił zbrojnych. Występuje ona na poziomie dowództw, generalnego i operacyjnego. Ja nie znam tego projektu nowego kierownictwa, więc trudno mi się do tego odnosić. Jak zapoznam się z tym dokumentem, to będę mógł komentować. Jedno jest pewne, cechą tego rządu, nie tylko tego ministerstwa, są zmiany, prawie zawsze – na gorsze.   

W ostatnich dniach Dowódca Generalny RSZ gen. broni Mirosław Różański oraz szef Inspektoratu Uzbrojenia gen. bryg. Adam Duda złożyli rezygnacje ze stanowisk. O czym mogą świadczyć te dymisje?

Można zadać pytanie, kto nie złożył rezygnacji albo nie został odwołany spośród głównych dowódców Wojska Polskiego? Niemal w każdym miejscu miały miejsce zmiany lub są planowane. Nie ma już w zasadzie żadnego Inspektora w Dowództwie Generalnym - dowódcy w tym „starym” rozumieniu rodzajów sił zbrojnych. W trakcie kadencji odeszli bądź zostali odwołani dowódcy: Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Wojsk specjalnych, Wojsk Lądowych. Odeszli dowódcy, którzy mogli jeszcze kilka dobrych lat Polsce służyć. Byli to ludzie kompetentni, o dużym doświadczeniu, cenieni w strukturach sojuszniczych. Ci oficerowie byli kolegami dowódców natowskich - amerykańskich i innych armii. Na ich miejsce wchodzą ludzie, którzy dopiero będą zdobywać doświadczenie na najwyższych stanowiskach dowódczych w Polsce i w ramach struktur sojuszniczych. Na razie nie mają oni więc tego autorytetu u swoich odpowiedników alianckich. To jest „trzęsienie ziemi”, tak jak było określane w przestrzeni publicznej „tsunami w polskiej armii”, niezwykła utrata potencjału polskich sił.

W grudniu zawarto umowę na dostawę pocisków manewrujących AGM-158B JASSM-ER dla myśliwców F-16, otrzymają one też dodatkowe rakiety powietrze-powietrze. Samoloty tego typu wydzielono do misji rozpoznawczej na Bliskim Wschodzie. Z kolei zakup pocisków AGM-158A JASSM miał miejsce w grudniu 2014 roku, w czasie rządów PO-PSL. Jakie miejsce zajmują F-16 w procesie modernizacji, również z długofalowego punktu widzenia? 

F-16 to podstawowy samolot wielozadaniowy polskich sił zbrojnych. Trudno przecenić jego znaczenie, z punktu widzenia zadań obronnych naszej armii. Natomiast pociski będą istotnie zwiększać możliwości rażenia naszych sił zbrojnych. Tym samym zwiększą nasz potencjał odstraszania, dlatego zdecydowaliśmy się na ich zakup. Wiadomo, że przy tym zakupie nie ma szans na polski udział przemysłowy, bo pozyskanie następuje w ramach FMS. Podpisując umowę na pociski w wersji standardowej AGM-158A wystąpiliśmy z zapytaniem o dostępność rakiet z największym zasięgiem. W zasadzie do tej pory Stany Zjednoczone nie przekazywały tej technologii żadnemu państwu. Uzyskaliśmy zgodę, w związku z tym rozpoczęła się procedura. To, co osiągnięto w tej chwili, podpisując te dokumenty na pozyskanie JASSM-ów w procedurze FMS, to jest zwieńczenie również działań, które podjęliśmy kilka lat temu. Należy pamiętać, że pozyskanie tych rakiet i wprowadzenie ich na wyposażenie polskich sił zbrojnych i zgrania z samolotem to jest długi proces, jesteśmy w trakcie budowania tej zdolności w zakresie pocisków krótszego zasięgu. Ma to duże znaczenie z punktu widzenia naszych możliwości rażenia i budowania potencjału odstraszania.

W 2017 roku rozpocznie się rozmieszczanie brygady pancernej i grupy batalionowej NATO w Polsce, odbędzie się też szczyt NATO w Brukseli. Wreszcie, planuje się podpisanie kilku dużych umów, związanych z programem modernizacji. Jakie najważniejsze wyzwania stoją przed MON na przyszły rok?

Od lat są dwa filary polskiego bezpieczeństwa. Pierwszym jest sojusznicze zaangażowanie NATO w ramach obrony naszego kraju. W tym zakresie postanowienia szczytu w Newport i w Warszawie to poważne wzmocnienie, to bardzo dobre rozstrzygnięcia pozwalające na istotne zwiększenie polskiego bezpieczeństwa. Wprowadzenie w życie deklaracji szczytu warszawskiego, zadbanie o wykonanie tych decyzji, doprowadzenie do pełnej ich realizacji jest niezwykle ważne.

Obecne kierownictwo MON-u zrobiło wiele, aby sobie utrudnić tę pracę. Niejednoznaczne deklaracje po tej aferze śmigłowcowej, bo tak to trzeba nazwać, kuriozalne wypowiedzi wiceministra w stosunku do Francuzów o widelcach, te niejasne powiązania ministra Macierewicza z amerykańskim lobbystą osłabiają pozycję tego kierownictwa w Sojuszu, podobnie jak działania ministra Waszczykowskiego. Na szczęście większości państw NATO zależy na wykonaniu tych postanowień. Z całą pewnością wypowiedzi prezydenta-elekta Donalda Trumpa z kampanii wyborczej o NATO i Rosji wprowadzają dodatkowy czynnik niepewności w tym zakresie. Decyzje obu szczytów z Newport z 2014 roku i z Warszawy z 2016 roku są korzystne dla naszej części Europy, tej wschodniej flanki Paktu Północnoatlantyckiego, ale ich wykonanie to wyzwanie.

A drugi filar to oczywiście własne zdolności, nasze siły zbrojne. Cały system obronny państwa polskiego musi być wzmacniany. W tym kontekście kluczowa kwestią jest zdolność naszego kraju do prowadzenia procesu modernizacji technicznej. Zależy ona od stanu polskiej gospodarki, bo to ona wyznacza możliwości, jeżeli chodzi o różnego rodzaju inwestycje, w tym w infrastrukturę bezpieczeństwa.

Widzimy co się dzieje z gospodarką, więc wyzwań nie będzie brakować. W nowy rok wchodzimy z poważnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa światowego i polskiego. Obecne kierownictwo rządu i ministerstw, które odpowiadają za obronność kraju nie dają dodatkowych nadziei, wprost przeciwnie - przynoszą jeszcze więcej obaw. Wszyscy w Polsce będziemy jednak, mam nadzieję, działać na rzecz jego wzmocnienia. Z całą pewnością my w Platformie Obywatelskiej w swoich relacjach międzynarodowych, będziemy bardzo zabiegać o to, by decyzje dotyczące wzmocnienia bezpieczeństwa naszej części Europy były jak najszybciej wprowadzone. Cieszymy się, że obecna administracja amerykańska konsekwentnie działa na rzecz wypełnienia postanowień szczytu w Warszawie. 

Dziękuję za rozmowę.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

162 komentarze

SLAW69 Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 15:24
A propos OT.
Zrozumiałem, że Gwardia Krajowa miała być skuteczniejsza, bezinwestycyjna i złożona z papierowych duchów. :)))
edward62 Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 14:13
Panie Mroczek jest stara zasada kierować się dobrem ,a jeżeli się da naprawić zło to należy tak uczynić .Francuski helikoptery ,ani te z Mielca nie spełniaja wymogów zamówienia.Polska potrzebuje śmigłowce z otwieraną dolna klapą .Takie żeby można było zabrać na pokład iluś żołnierzy ze sprzętem oraz półciężarówkę do przemieszczenia się.Tamte helikoptery nie spełniają tych wymogów dlatego przypuszczam sprawa jest otwarta.Najlepiej żeby to Świdnik czy Mielec wyprodukowali taki sprzęt.
cak Niedziela, 08 Stycznia 2017, 19:27
Ile nam takich, klapkowatych, śmigłowców potrzeba? Ile? Wystarczy kilka AW101. Bardziej potrzebne śmigłowce dla wojsk specjalnych, SAR, dla marynarki itd. Klapy to się ma na oczach a nie w śmigłowcu.
Davien Wtorek, 03 Stycznia 2017, 17:59
Dobre, ale NH-90 który ma ta rampę ma z tego powodu mase problemów z wytrzymałościa konstrukcji, a półciężarówkę to załadujesz do Mi-26 lub Herculesa ale nie do śmigłowca takich rozmiarów. Trochę realizmu.
WWW Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 20:25
Przypominam, że Caracal miał " dolną klapę", nie posiada rampy, jak żaden z proponowanych w przetargu, rampa ma swoje wady i zalety min powoduje osłabienie konstrukcji kadłuba, co wymaga jego wzmocnienia ( większa waga ).
K. Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 20:12
półciężarówkę to można załadować przez tylną rampę pewnie do Casy a nie do heli tej klasy
OT Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 12:08
Co do OT - bo wiele sprzecznych informacji co to oni nie zrobią. W latach komunistycznych jak nasza armia miała realizować doktrynę i taktykę wielkiego "przyjaciele" było jasno określone co należy zrobić w przypadku napotkania oddziałów OT lub innego pospolitego ruszenia. No więc dowódca miał wydać rozkaz ostrzalnie artylerią kilku najbliższych miejscowości - zakładano że straty w wyniku dezercji sięgną 50% - bo ludzie zwyczajnie pobiegną ratować bliskich. Nie sądzę żeby ruski coś zmienili w tej kwestii. OT to sobie może pilnować mostów itp a nie walczyć i to jescze ze specnazem. No chyba ze mówimy OT na kształt amerykańskiej Gwardii Narodowej - tyle że nasza armia nie jest na tym poziomie i długo jeszcze nie będzie.
BillDMX Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 23:14
Każdy zdrowy człowiek z karabinem może skutecznie walczyć, nie musi być wykwalifikowanym żołnierzem. Nie popadajmy w skrajności i robienie ze strzelania sztuki wysokich lotów bo tym ni jest i nie będzie. Strzelanie jest łatwiejsze niż jazda na rowerze, a na rowerze potrafijeździć 90% społeczeństwa.
dropik Wtorek, 03 Stycznia 2017, 9:14
wojna to nie strzelanie na strzelnicy. to drugie faktycznie nie jest az trudne ;)
Moc Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 13:04
Sprawą oczywistą jest że kwestia wypowiedzi dotyczących OT to też element gry informacyjnej ze wschodnim sąsiadem. Natomiast wiemy że ma być OT rozumiana jako gwardia/wsparcie II/III linii oraz oddziały OT składające się z byłych komandosów wręcz czyli oddziały zdecydowanie elitarne (podobnie wygląda to np w Policji - podział na oddziały prewencji oraz AT)
GEN Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 15:18
Gra informacyjna warta kilka mld ???
WWW Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 20:26
Byli wojskowi mają przydziały do jednostek, w których służyli
Wawiak Sobota, 07 Stycznia 2017, 21:40
OT to też ma być rodzaj wojska, więc dowództwo co któregoś może skierować do OT.
znafca Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 2:18
Jeśli mielibyśmy zamawiać okręty to tylko i wyłącznie nowoczesne okręty podwodne z pociskami manewrujacymi o dużej głowicy. Jednostki nawode powinny być ograniczone do okretow poszukiwawczo-ratowniczych, niszczycieli min i ewentualnie okrętów do obrony śródlądowej tj. Niewielkie okręty rzeczne które mogłyby wesprzeć ogniowo siły na ladzie.
dropik Wtorek, 03 Stycznia 2017, 9:16
nie ma pocisków manewrujacych od duzej mocy bo 500-600kg głowica to raczej nie jest zbyt cieżka.
Okręty rzeczne? Koń by się usmiał :P
znafca Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 2:18
Jeśli mielibyśmy zamawiać okręty to tylko i wyłącznie nowoczesne okręty podwodne z pociskami manewrujacymi o dużej głowicy. Jednostki nawode powinny być ograniczone do okretow poszukiwawczo-ratowniczych, niszczycieli min i ewentualnie okrętów do obrony śródlądowej tj. Niewielkie okręty rzeczne które mogłyby wesprzeć ogniowo siły na ladzie.
dfgdfgdfggf Niedziela, 01 Stycznia 2017, 21:45
nie chodzi o partie polityczne, tylko co te śmigłowce wielozadaniowe miałyby zrobić w razie konfliktu ? dowozić amunicję do okrążonych jednostek czy rozkazy ? pomijając spejcalsów. Głupota i robienie z nich wunderwaffe, dużo nawojowały śmigłowce na Ukrainie, gdy tylko takowy znajdzie się w zasięgu zestawów np. Buk, Tor, Osa czy innych, kilka minut później przestaną istnieć. Są dobry do Afganistanu gdzie nie ma dróg ani Buka, Tora, Osy, do Afryki gdzie nie ma dróg i ogromna przestrzeń. To tak jak przecenianie roli Marynarki Wojennej, trzeba się pogodzić że Morze Bałtyckie jest zamknięte i praktycznie wszyscy sąsiedzi morscy mają siłę zatopić naszą "flotę" kilka razy mając do tego szeroki wachlarz uzbrojenia, a nawet okręty nasze zostaną zniszczone w portach tak jak ORP Grom przez choćby Kalibry.
dropik Wtorek, 03 Stycznia 2017, 9:19
mi 8 na Ukrainie nie miały żadnych systemów obrony. czasem jedynie odplały jakies stare flary. Przykład ukrainski nie jest dobry
olaf Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 0:07
W Wojsku Polskim w niedługim czasie skończą się czasy śmigłowców MI-8, trzeba je czymś zastąpić. Czym je zastąpisz aby przewozić tą samą ilość żołnierzy na pokładzie. Śmigłowiec nie zawsze musi wysadzać desant za liną wroga. Prowadząc wojnę manewrową ważne jest by posiadać zdolności szybkiego przerzucania sił z jednego obszaru kraju na drugi. Co do samych operacji spec, to rzekomy zakup maszyn S-70 z Mielca, jakim się chwalił Antonio, nie spełnia najmniejszych wymagań. Jedno przyznam Twojej wypowiedzi, okrążone jednostki, to nas czeka w razie konfliktu, okrążone jednostki OT.
dkdjddjdb Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 17:38
warunki wojenne weryfikacją co i kto ile jest warte. nie wierzę w jakieś przerzucanie jednostek za pomocą śmigłowców- gdzie? kogo ? jak ? poniżej 30km bliskości lini frontu to samobójstwo dla śmigłowca. Nie dotyczy specjalsow.
olaf Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 22:05
Nie wiem jakie warunki wojenne opisujesz, ale te pojedyncze przypadki gdzie dowódcy armii ukraińskiej posłali śmigłowce zdecydowanie w głupi sposób nie może być wyznacznikiem. Nie wiem skąd czerpiesz wiedzę i ile masz lat ale na pewno nie masz pojęcia o taktycznym desancie śmigłowcowym.
john Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 13:41
Masz rację w jednym, a mianowicie wojska OT zostaną okrążone bo będą walczyć i próbować bronić kraju. Zawodowe wojsko natomiast ucieknie za zachodnią granicę. Będą sobie tłumaczyć, że przygotowują manewr kontruderzenia a tak naprawdę podwiną ogony i zwieją. Ale co się spodziewać po wojsku jak są nim tylko dla kasy i mieszkań plus wcześniejsza emerytura!.
Grzegorz Wtorek, 03 Stycznia 2017, 8:54
Chłopie jak można tak dzielić żołnierzy. Zapewne nie znasz żadnego żołnierza, a jedyna służba jaką znasz to w kościele za rogiem. Ku Twojemu zaskoczeniu uświadomię Cię, że gro działań w razie konfliktu przejmą właśnie żołnierze zawodowi. Oni są i będą trzonem naszej obrony. Oni o tym wiedzą i są gotowi, wbrew twoim osobistym sympatiom i antypatiom.
dkddkdhdhud Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 17:42
to zakłamane odnoszenie się do 1939roku jest nudne jak ogórki ze świąt. poparłbym nawet owo zawodowe wojsko gdyby przechodzili choćby na południe czy zachód, bo czemu mają tracić zdrowie i życie za błędy polityków, jak się niewłaściwie finansuje armię to tak jest, ostatnie 26 lat to ciągła reforma poprzez redukcje- stanu i budżetu.
Patcolo Niedziela, 01 Stycznia 2017, 20:49
A kto Wam zabronił Panie Ministrze wprowadzać te programy wcześniej do WP. Każdy wie że każdy z tych programów można było wcześniej ukończyć gdyby nie kastrowano budżetu MON-u. Gdyby na Gawrona zabezpieczono pieniądze to po 5 latach byłby zwodowany i wprowadzony do służby itp. Pozdrawiam wszystkich.
zdzui Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 13:54
Czyli jaki. Rak testy wojskowe przeszedł pod koniec 2015 r, to samo Poprad, Krab na wiosnę 2016, więc o jakie ci uzbrojenie chodzi.
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 18:00
Popatrz kiedy Niemcy oferowali Raka na podwoziu Mardera w przetargu poem cos pisz.
bender Wtorek, 03 Stycznia 2017, 22:01
W jakim przetargu? Cos przespalem?
To HSW pokazywala na targach w Kielcach w 2013 wieze Raka na podwoziu Mardera, ale pomiedzy osadzeniem wiezy na podwoziu a koncem badan wojskowych modulu ogniowego to duzo wody w Wisle musi uplynac.
Napek Niedziela, 01 Stycznia 2017, 20:03
Rządy PO przypadły na okres gdy wszystkie państwa w Europie były przekonane o zmniejszającym się zagrożeniu. Dablju Busch spojrzał przecież w oczy Putinowi i dostrzegł szczerego demokratę. W związku z tym redukowały wydatki zbrojeniowe i armie, przez co przez jakiś czas mieliśmy w służbie z grubsza tyle samo leopardów co Bundeswehra. Potem jednak przyszła Gruzja i przede wszystkim Krym i wschodnia Ukraina. Teraz każdy Anglik, Francuz czy Niemiec jest mądry po szkodzie, aczkolwiek szalonego wzrostu zbrojeń w tych krajach jakoś nie widać. My też powinniśmy wydawać więcej pieniędzy na modernizację armii, ale ponieważ nie mamy ich wiele, tym bardziej powinniśmy to robić ostrożnie i z sensem. Jak na razie jednak to co się dzieje wokół MON sprawia wrażenie chaosu, a nie przemyślanej polityki zakupowej. Nagle ministerstwo ma więcej środków (nie wiadomo skąd, pewnie kosztem powiększenia deficytu budżetowego), więc wydaje je za pięć dwunasta na cokolwiek, nie - zgodnie z rozpoznanymi potrzebami wojska, lecz "patriotycznie" wedle kryterium "co mogą wyprodukować polskie fabryki zbrojeniowe". Nie wróży to dobrze.
db Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 14:41
W pierwszych zdaniach komentarza dotknąłes najistotniejszej w tym wszystkim kwestii, która jest niestety pomijana w większości dyskusji. Musiałem trochę poczytać w starej (czyli z początku 2014) prasie żeby przypomnieć sobie to i owo. To przypomne i innym. Na poczatku 2014 sytuacja w Europie była uznawana za na tyle stabilna i bezpieczna, że jedynie 4 z 28 krajów NATO realizowało budżet obronny na poziomie uzgodnionych 2% PKB. Miedzy innymi z tego powodu Komisja Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów wezwała do wycofania z Europy WSZYSTKICH amerykańskich żołnierzy. USA były wtedy o wiele bardziej zajęte Dalekim Wschodem i tam zaczęly przenosić ciężar swojego zainteresowania - w tym także militarnego. Na poczatku roku 2014 nie było w Europie żadnego amerykańskiego czołgu czy samolotu A-10...
kzet69 Środa, 04 Stycznia 2017, 12:06
Ale co w tym dziwnego? Sytuacja, czy też wysiłek militarny jest pochodną sytuacji politycznej, żadne państwo w czasach spokoju nie pchało się w zbrojenia, trudno komuś zarzucać że nie był prorokiem.
Viggen Niedziela, 01 Stycznia 2017, 17:02
Poseł zapomniał jak kupował ,,kota w worku,, mowa o Patrocie którego nie było. Nie doszukiwałby sie w tej wypowiedzi niczego innego jak tylko kontynuacji jątrzenia przeciwnikow politycznych, którzy niestety grają kosztem szeroko pojmowanego dobra społecznego. Oni nigdy nie znajdą wspólnej płaszczyzny porozumienia, nawet w tak ważnej kwestii jak obronność kraju.
Przypomne tylko jedna kuriozalną sprawe z poprzedniej kadencji a mianowicie wyslanie do cywila paru tysięcy zawodowych zołnierzy po sluzbie 12-to letniej, Skoro nikt nie widział przydatności tych zawodowców w armii to tym bardziej taki jegomość nie będzie szczedził negatywnych słów na temat OT.
Dropik Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 6:22
Front Jednosci Narodu ci sie marzy...
TAP Niedziela, 01 Stycznia 2017, 20:42
A że tak zapytam, to co innego kupuje obecny rząd, bo docelowej konfiguracji Patriota nie ma i zamawiane jest to co zamówił poprzedni rząd. Tak kontynuowaniem jątrzenia jest podawanie oczywistych faktów, że to poprzedni rząd przygotował Kraba, Raka, Poprada, Pilice, Pioruna, zakupił NSM zakupił JASSAM, rozpoczął negocjacje o JASSAM-ER. To rzekome wysłanie do cywila żołnierzy uratowało w tym czasie budżet MON, wystarczy spojrzeć, jaki skład tego budżetu stanowią emerytury wojskowe, przypominam że w tym roku odeszła z armii rekordowa liczba żołnierzy w tym wyższych dowódców, po decyzji o rozczłonkowaniu 11 DKP i rezygnacji ze współdziałania w korpusie pancernym z Niemcami utraciliśmy wsparcie ich LEO II A6 i PUM, co spowodowało w proteście natychmiastowe odejście wszystkich wyższych generałów odpowiedzialnych za stan obronności i ktoś jeszcze ma czelność krytykować tych co przygotowali wszystko co wyżej plus więcej, np. moderkę LEO.
Ale zawsze można jak ktoś coś robi zarzucić, że za późno że my lepiej, że to zdrada. Np. zerwanie przetargu na Caracala spowodowało brak lotnictwa ratunkowego na Zatpce, ale przecież to lepiej, że latają z Babich dołów do Gdańska Sokoły, które dopiero po dotankowaniu ( a wiec po godzinie od wezwania ) mogą lecieć na zatokę i to jeszcze mają znacznie ograniczoną zdolność poszukiwawczą. A wynika to z tego, że Sokoły, które są w remontach w Polskiej Fabryce LEONARDO ( tak oni też się dziwią że ona jest polska ) czekają już ponad dwa lata na remont. Zresztą same Sokoły są za małe na Bałtyk, mają za mały udźwig, dzielność, długotrwałość lotu, część z nich nie ma i nie będzie miała pływaków. .To tak na początek pozytywów z odwołania - zerwanie przetargu. No i co skróciło się czy wydłużyło postępowanie o nabycie helikopterów, no chyba, że rząd kupi S70 do nauki wsiadania dla komandosów ( oni już w Afganistanie i Iraku korzystali z amerykańskich i francuskich heli, nawet amerykanie korzystali z Super Pum, bo są większe od BH.
spr Niedziela, 01 Stycznia 2017, 22:11
TAP. Można długo , ale tylko krótkie pytanie. Kto bronił PO kupić definitywnie i już ładnych parę lat temu Caracale? Swoją drogą, fachowcy nad pomysłem kupna jednej platformy do wszystkiego, już przestali dyskutować ,bo ten genialny pomysł nie daje się obronić.
Tap Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 12:09
Prawo zabraniało trzeba na taki zakup rozpisać przetarg, sformułować wymagania, przeprowadzić postępowanie przetargowe, wybrać oferenta, podpisać umowę.
Pomysł zakupu jednej platformy jak najbardziej daje się obronić, bo Caracal też miał zastąpić jedną platformę, czyli śmigłowce Mi8/Mi17/Mi14 - to są odmiany tego samego helikoptera, a więc w Polsce od 40 lat do zadań do których przeznaczony jest Caracl stosuje się jedną platformę, więcej Mi 24 dzieli z powyższymi śmigłowcami wiele elementów, co powoduje że przeszkolenie na niego pilotów MI8/17/14 jest w miarę proste.
Dziękuje za uwagę.
spr Wtorek, 03 Stycznia 2017, 9:07
Tap. Człowieku, PO rządziła nie rok czy dwa ,tylko aż osiem lat. I niestety przez większość czasu prowadziła dialogi techniczne , formułowała wymagania i takie tam. A i jeszcze wypracowała doktrynę obronną , że przez najbliższe kilkanaście lat jesteśmy zupełnie bezpieczni i nic nam nie grozi . Biorąc pod uwagę naszą historię i nasze położenie , nieźli fachowcy w tym MON pracowali.
bender Wtorek, 03 Stycznia 2017, 22:17
Biala Ksiega rok 2013. Strategia Bezpieczenstwa Narodowego RP rok 2014. A MON odpowiadal za Plan Modernizacji Technicznej uruchomiony w 2012, a RIP 2016.
Dropik Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 6:27
Ile mozna gadac po proznicy. Wszyscy fachowcy orzekli ze pomysl byl dobry a kontrakt bardzo korzystny.
A smiglowce by sie nie skonczyly na carcalach. Inne wieksze bylyby kupowane pozniej wiec niecaracal nie bylby monotypem w Wp
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 18:04
Dropik, jaka liczaca sie w swiecie, nowoczesna armia poszla w jedna platforme do wszyskiego w smiglakach ?
Davien Czwartek, 05 Stycznia 2017, 22:49
USA w dziedzinie średnich śmigłowców wielozadaniowych-UH60/SH-60 wystarczy. Rosja Mi-8. , bawimy sie dalej:) Przypominam,ze Caracale miały zastąpic jedynie śmigłowce wielozadaniowe Mi-8/14, na lekkiew, ciężkie i szturmowe miały być oddzielne przetargi
andy Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 18:39
owszem , kontrakt był bardzo korzystny szkoda tylko że dla Francuzów a nie dla Polski - ani dla wojska , ani dla przemysłu ..
Tap Wtorek, 03 Stycznia 2017, 9:05
Tak dla nas rezygnacja z Caracala to super wiadomość, co z tego że na Zatoce nie ma w tej chwili helikopterów SAR, ZOP się rozlatują, Mi8 mają 33-36 lat, nie ma heli CSAR, tak bez Caracali mamy lepiej.
kot Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 11:52
A ja myślałem że wszyscy fachowcy orzekli że to był zły kontrakt...
dropik Wtorek, 03 Stycznia 2017, 9:30
to zle myslałeś. tylko fachowcy z aktualnego monu mówili (od początku), że tylko "polskie helikoptery" są dobre.
kolo Niedziela, 01 Stycznia 2017, 20:24
Przepraszam a czy teraz wiadomo jaki system "Patrocie" kupujemy bo zdaje mi się ze, jeszcze takiego nie ma na razie jest tylko w planach, nie w testach. W systemie z zawodowcami po 12 latach chodziło o zmotywowanie żołnierzy do pogłębiania wiedzy i szkolenia i jeżeli ktoś miał chociaż trochę chęci i motywacji to służy dalej. A jeżeli chodzi o OT to długa historia która w tym kształcie skończy się KLAPĄ.
SLAW69 Niedziela, 01 Stycznia 2017, 15:51
Gdyby od początku szły takie zaliczki na Gawrona to mielibyśmy go ... 6! :)))
A tak mamy kukułcze jajo w postaci SMW i Ślązaka.
Przykłady można mnożyć.
renoikubicafan Niedziela, 01 Stycznia 2017, 15:25
C. Mroczek powiedział : "Krab, Rak, Pilica, Piorun - to są wszystko produkty polskiego przemysłu opracowane za naszych rządów."
To jest prawda?
Pytam z ciekawości.
SLAW69 Niedziela, 01 Stycznia 2017, 21:32
:))) Panu Mroczkowi można przytakiwać, bo czemu nie,ale żeby wierzyć...?
Piorunem nikt nie był zainteresowany do tej pory. Krab to 1999. Rak to 2007. Pilica pamięta 1987.
Kupili Poprad z 2003 na 2017/18, który w 2007 kupiła Indonezja (chudszą wersję).
Tap Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 12:17
Jasne podwozie do Kraba się samo kupiło,z wieloletnie finansowanie Pioruna, się samo zrobiło, Indonezja nie posiada nawet rakiet o parametrach Gromów dostarczonych do naszej armii, Pilica pamięta 1987r, to gdzie w Polsce w tym czasie produkowano zdalnie sterowane systemy artylerii OPL, wpięte w nasze radary i systemy optyczne wykrywania celów.
Pewnie nie ma co wierzyć w Pirata, bo przecież to poprzednicy, Szczerbiec to też oni, Kryl się sam robi, lufownie postawiły krasnoludki, systemy zarządzania pola walki gimnazjaliści projektują, Rosomaki w armii nie występują, program Borsku zatwierdzili wczoraj, MSBS czeka na wprowadzenie i sam się zrobił SPIKE jest w jednostkach i tak można wymieniać i wymieniać
SLAW69 Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 18:48
:D)))))))))
Owoce lat ciężkiej pracy, lat wyżeczeń zbrojeniówki i jej pracowników uznajesz jako osiągnięcia poprzednich decydentów?
Praktycznie żaden program zbrojeniówki nie mieści się w ramach rządów PO-PSL. Pozytywem działań poprzedniej ekipy było niewykończenie polskiej zbrojeniówki (restrukturyzacja, prywatyzacja, wycofanie się z eksportu).
Podwozie Kraba (mało brakowała a skończyłby w muzeum) kupiło HSW. Kryl, Błyskawica itp. to własne inicjatywy zakładów i nikt nie był i nie jest nimi zainteresowany. Piratem zainteresowano się dopiero teraz, w gestii OT.
Można tak długo.
Ciężko nie pamiętać odgórnej propagandy, że polskie zakłady proponują sprzęt niepotrzebny wojsku.
Proszę o podanie przykładowych danych o wieloletnich finansowaniach (bez grosików z NCBIR).
Boczek Środa, 04 Stycznia 2017, 13:59
Człowieku bełkoczesz. Przejedź się tu trochę po portalu a zobaczysz dlaczego.
Nie praktycznie, a efektywnie, aktualna ekipa nie ma absolutnie! nic! wspólnego z jakimkolwiek programem który podpisała - chyba, że coś uwaliła. Mało nawet tu na portalu znajdziesz artykuł z przed roku jak don Antonio próbował uwalić Kraby z nowymi podwoziami i gdyby nie groźba strajku pewnie by tak było.
Takie programy są przygotowywane przez 2-10 lat, większość tych o których mówimy to 4-6 lat - niezależnie od kraju, tak jest na całym świecie. Nawet zakup z regału - FMS to 0,5 do 2 lat (przykład Szwecja i BH).
Antoni nie ujrzy w swojej kadencji nic z tego co by zainicjował nawet w grudniu ubiegłego roku.

U sąsiadów na DZ możesz sprawdzić co się działo i jakie programy trwała i jakie etapy były zamykane - "Stan realizacji Planu Modernizacji Technicznej"

P.S.
M+C Schedule wg. planów z przed roku, wg. projektu pozyskania jeszcze z ekipy Siemoniaka - styczeń-luty 2016 przygotowanie zestawienia pod zamówienia stali.
były_trep Środa, 04 Stycznia 2017, 12:11
HSW jest firmą państwową, a kontrakt gwarantował i ubezpieczał MON, więc nie manipuluj
Piotr Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:34
To
Wszystko programy wieloletnie które teraz sa finalizowane i sprzęt bedzie dostarczany przez najblizsze lata. Faktem ze jak dotąnchyba tylko zakupnsamolotów VIP to jedyny program nowego rządu. Reszta to kontynuacja ale tak jest w tej branży , wszystko trwa latami.
Poinformowany Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:19
Oczywiście to nie prawda. To programy które zapoczątkowane wcześniej za rządów po-PSL zostały wyhamowane wygłaszane przesuwane w realizacji np na rzecz innych caracali
olaf Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 9:18
Podaj źródło informacji o wyhamowywaniu projektów za PO. Bo jak na razie to widać a nawet słychać z ust samego ministra o wstrzymywaniu projektów przez obecne władze.
Wojmił Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 13:07
prosze bardzo: loara, orka, mustang, piorun, gawron, msbs, krab, rak, kryl, amunicja do nich etc itd itp
Wawiak Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 10:49
To poczytaj o "Krabie". Ruszył tak naprawdę bodajże w 2014 roku - PO rządziło od 2007 r.
obserwator Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 13:58
Krab ruszył w 2008 r, a pierwsza umowa to 2012 r.
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 13:41
Krab ruszyl w roku 1999, rok 2008 to moment ukonczenia systemu wiezowego czyli armatochalbicy w HSW
db Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 15:57
Ale gdyby nie decyzja o zakupie podwozi w Korei w roku 2014 (ech, te protesty zwiazkowców z pewnego krajowego zakładu zbrojeniowego...) testy i próby trwałyby do tej pory. Wszak chodziło o zespawanie wanny ze stali pancernej - praca pionierska w skali wszechświata i okolic :)
znafca Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:19
.... PILICA -zastosowano mały kaliber 23mm od którego co rozsądniejsze armie odchodzą. Mogli zasugerować HYDRĘ 35mm do której można też zastosować pociski programowalne. Pociski takie mogą być skuteczne zwłaszcza w obronie przed rojami dronów.
Wawiak Sobota, 07 Stycznia 2017, 21:51
W Pilicy clue jest w systemie sterowania. Działko zapewne można zmienić...
Realista33 Środa, 04 Stycznia 2017, 0:51
23mm jest idealny do zwalczania rakiet i dronow, a takie wlasnie jest przeznaczenie pilicy
smutny_zgrywus Środa, 04 Stycznia 2017, 12:12
rakiet? chyba sylwestrowych....
uofca zombie Środa, 04 Stycznia 2017, 10:05
Pilica do zwalczania rakiet. Powodzenia.
Marcin Niedziela, 01 Stycznia 2017, 17:21
Nie do końca, projekt Krab na przykład został zapoczątkowany pod koniec lat 90tych, fakt faktem, w ciągu ostatnich lat nabrał wyraźnego przyśpieszenia. Gawron natomiast to idealny przykład na to, co się dzieje jak się wpłaca zaliczki do sektora państwowego....
beta vulgaris Niedziela, 01 Stycznia 2017, 17:15
Krab - wieża brytyjska, podwozie koreańskie, amunicja na słowackiej licencji, tak więc polskie o tyle, że montowane w Polsce. Nie wiem, czy jest co się chwalić takim "skladakiem" i kilkunastoletnim opóźnieniem. Ja bym poprzednim ministrom postawił zarzuty niegospodarności, oraz narażenia na niebezpieczeństwo naszego kraju. Podobnie projekt Rak - produkcja mozdzierza bez odpowiedniej amunicji. O korwetach nie wspomnę, bo ręce opadają. Poprzedni rząd wydaje się żyć w calkiem innym wymiarze - tam, gdzie wszystkie plany i projekty kończą się 100% sukcesem a budżet jest z gumy.
olaf Niedziela, 01 Stycznia 2017, 19:23
Krab - podwozie na licencji ale produkowane w Polsce, Amunicja na licencji ale też w Polsce. No ale w końcu jest. Rak - produkcja ruszyła, i bardzo dobrze. Amunicję można zakupić z zagranicy a w tym czasie czekać aż jakiś polski zakład zacznie ją oferować. Odwrotnie tego się nie da zrobić. Ale zawsze znajdzie się malkontent. O Korwetach nic nie mów bo nawet obecne ministerstwo patrzy nieprzychylnie na ten projekt.
Loko Niedziela, 01 Stycznia 2017, 13:59
Macierewicz to mistrz wypijania smietanki po poprzednikach. Gdyby nie dzialania PO nie bylo by dzisiaj tego wszystkiego nie bylo by jassm er nie bylo by kraba ( przypominam kto krytykowal nowe podwozie najbardziej ) .Jedynym dzialeniem obecnego monu ktore mozna mu przypisac to OT reszta to podpisanie kontraktow pod nos .Nastepny rok bd rokiem rozliczen i sprawdzianu .
Mariusz Niedziela, 01 Stycznia 2017, 17:29
Weź lepiej spójrz jakie opóźnienia miały programy poprzedników. Przetarg na śmigłowce opóźniony ze 4 lata itd. Jeśliby nadal rządziła Platforma z PSL mielibysmy kolejne opóźnienia. Wydali przez 5 lat kilkadziesiąt miliardów na modernizację, i praktycznie nic nie zakupili. Jak to wytłumaczysz?
zdziowiony Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 15:19
Np 800 rosomaków, 2 NDR czy 2 bataliony leo.
mati Wtorek, 03 Stycznia 2017, 23:38
przież Leo dostaliśmy od Niemców za półdarmo. Rosomaki to były produkowane chyba 15 lat temu, za chwilę ma być rosiek 2. Ile te NDRy kosztowały ? 2 mld zł ?
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 0:48
Ile kosztowaly Leo?
rabarbarus Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:53
A teraz, dzięki anulowaniu części programów, to mamy przyspieszenie?
ministrateg Niedziela, 01 Stycznia 2017, 10:48
Oceniając działania nowego kierownictwa MON w zakresie modernizacji technicznej wojska trzeba być uczciwym, Ten obszar naszego życia powinien być wyłączony z wolnej gry sił politycznych i realizowany we wspólnym porozumieniu władzy i opozycji. Nie można wszystkiego potępiać w czambuł bo są rzeczy dobre które należy wspierać, są takie które tylko częściowo wymagają korekty ale są także i takie które nas ośmieszają i bulwersują Do spraw pozytywnych można zaliczyć konsolidację naszego przemysły zbrojeniowego, i troska o jego rozwój, wszelkie działania stymulujące produkcję dla naszej armii ale także i na eksport nowoczesnego uzbrojenia i rozwój międzynarodowej współpracy w tej dziedzinie. Słuszna była decyzja o wycofaniu się z kontraktu na śmigłowce caracal i ogólnej koncepcji wspólnej platformy dla różnych zastosowań śmigłowców. Dobrym pomysłem jest poszukiwanie możliwości głębokiej modernizacji naszych śmigłowców wspólnie z Ukrainą zarówno transportowych jak i części nowszych Mi24, które koniecznie i pilnie powinny być doposażone w nowe rakiety ppanc.. Oczywiście to załatwi tylko część problemu na jakieś 10 lat i da czas na poszukiwanie rozwiązań w zakresie nowej konstrukcji śmigłowca. Polska ma ku temu potencjał i możliwości i w perspektywie powinniśmy produkować nowoczesne śmigłowce dla polskiej armii a kierunek na współpracę z Ukrainą jest obiecujący i słuszny. Wielu na dziś tej współpracy nie docenia ale trzeba pamiętać że Ukraina to była potęga rakietowo jądrowa i lotnicza gdzie skoncentrowany był duży potencjał techniczny byłego ZSRR. Innym problemem jest to że w stosunku do potrzeb mamy za małą armię. Dlatego poszukiwane są rozwiązania aby ten stan poprawić,szczególnie na ścianie wschodniej. Koncepcja wojsk OT z samej istoty słuszna została sprowadzona do absurdu i groteski. I już w swych założeniach kłóci się z logiką i zdrowym rozsądkiem a także ze sztuką operacyjną i strategią. Może na razie zbudujmy 4 porządne brygady OT na ścianie wschodniej i jedną w rejonie Pomorza środkowego, poniżej trójmiasta,bo ten obszar jest zupełnie odkryty. Zbudujmy je tam, gdzie mają sens i będą realną siłą do obrony. Od pomysłu żeby było ich 17 , w postaci rozproszonych pododdziałów trzeba koniecznie odstąpić. Poglądy nowego dowódcy żeby nasycić całe terytorium państwa tym tzw. wojskiem , które ma straszyć ale nie będzie walczyło trzeba odrzucić. Przypomina to trochę koncepcję AK z okresu wojny dot. planu burza i powstania warszawskiego, za które do dziś nikogo nie ukarano ,a szkoda , bo byłoby to nauczką dla młodego pokolenia. To w czasie powstania postawiono całą Warszawę w ogniu co doprowadziło do ogromnych strat materialnych i ludzkich. Stara natowska koncepcja zakładała pozostawienie dużej wolnej przestrzeni ,tzw. worków do których wpuszcza się celowo wojska przeciwnika i tam je niszczy wszystkimi dostępnymi środkami. Z tej wizji zachodni natowscy stratedzy do dziś się nie wyleczyli , to dlatego nie wyobrażają sobie obrony na linii Bugu w mniejszym stopniu na Wiśle a najlepiej dopiero na Odrze, więc trudno się dziwić ,że amerykanie chcą rozmieszczać swoje wojska nad Odrą. Nasza doktryna wojskowa zakładała i to chyba słusznie że należy za wszelką cenę dążyć do tego aby ciężar działań bojowych jak najszybciej przenieść na terytorium przeciwnika. Koncepcja pana Kukuły aby postawić w ogniu cały kraj idzie całkowicie pod prąd tej logice. Sprawa przebazowania przynajmniej dwóch brygad jednej zmech. i jednej panc. z nad Odry na wschód powinna być sprawa priorytetową, a z pozostałych tam resztek zbudować silny odwód. Priorytetem powinno być także utworzenie od nowa trzech dodatkowych brygad ogólnowojskowych na ścianie wschodniej. W ten sposób mielibyśmy tam 9 porządnych brygad wraz z dodatkowymi jednostkami wsparcia, osłonę od morza i pomocniczo kilka brygad OT na ich zapleczu . W ten sposób można przez jakiś czas się bronić ale to trzeba mieć wizję i wyobraźnię a nie bawić się w wojnę jak duże dzieci. Przeglądając posty na portalach internetowych fascynatów dotyczące tzw. wojsk OT, którzy za wszelką cenę i natychmiast domagają się broni ,żeby postrzelać a potem mieć ją w domu ,chcę powiedzieć ,że każdy odpowiedzialny psychiatra i psycholog badający przydatność takiego kandydata do wojska ,powinien mu wpisać do dokumentów ‘niezdolny do służby wojskowej.’ Kolejnym problemem jest pogląd ,że prawdopodobnego agresora trzeba odstraszać, jest to największy błąd w rozumowaniu, w tych sprawach liczy się realizm i faktyczny układ sił. Kupowanie kilkudziesięciu nawet najnowocześniejszych rakiet Polski nie obroni, odstraszanie ma sens w przypadku broni jądrowej i to z takim potencjałem który położy domniemanego agresora na kolana, w tym sensie zakup rakiet o zasięgu do 1000 km od amerykanów ,uważam za duży błąd, tym bardziej że bez ich wiedzy i zgody sami ich nie użyjemy, bo nawet nie będziemy mieli takich technicznych możliwości. Zatem jak widać prawda leży gdzieś po środku i musimy koniecznie ten zloty środek odnaleźć.
DDt Niedziela, 01 Stycznia 2017, 16:19
Zgodzę się jedynie w części z w/w koncepcjami dyslokacji oraz rozbudowy tzw. ściany wschodniej, przesmyku suwalskiego oraz pomijanym wschodnim wybrzeżem, które umocniłyby nasze możliwości obronne na poziomie krajowym. Niestety nie mogę zgodzić się, że Obrona Terytorialna w wizji jej dowódcy nie będzie miała sensu, przeciwnie w oczywisty sposób nawet w proponowanym rozwiązaniu w dużej mierze wpłynie na skokowe powiększenie zdolności obronnych na poziomie lokalnym.

Odstraszanie potencjałem mającym zasięg rzędu 1000 km pokazało, że rosyjscy dowódcy i politycy mają świadomość realnych możliwości tej broni a fakt uzależnienia od amerykanów nie jest aż tak kluczowy.

Może zbyt ogólnie ale na Nowy Rok jest to szczypta dobrej wizji
Piotr Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:33
Tylko bez rozpoznania ta broń to czysta teoria - mamy strzelać pustych znanych baz a manewrów rosjan nie widzimy!
qubeq Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:12
2 dni w miesiącu to za mało by wyszkolić "żołnierza" OT drogi kawalerze.
gts Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 12:12
2 dni w miesiacu.. ludize poczyajcie ile amerykanie szkolilil sie w czasie 2 wojny swiatowej. To byly 2-3 lata codziennych zajec. A na koniec wojny i tak uzupelnienia byly szkolone co raz slabiej. Wiecie jak sie to konczylo? Wieksze prawdopodobienstwo przezycia mieli weterani szkoleni przez lats niz uzupelnienia szkolone przez misiace. Bywalo ze ci szkoleni kilka typgnid albo miesiecy gineli w pierwszych dniach przybycia na front. Straty byly duze ale najwieksze wsrod niedoszkolonych zolnierzy. Mozna powiedziec ze niektore kompanie mialy 200% stratt ale po uwaznemu przyjzeniu sie okazywalo sie ze i tak ci szkleni 2 lata rzuceni do walki w pierwszyn rzucie byli w stanie dotrwac do 2 czy 3 kampanii no na pacyfiku. Natomist ci ktorzy byli przeszkoleni wybiorczo nie byli w stanie przetrwac pierwszej wymiany ognia, a juz pod ostrzlalem artyleryjskim zalamywali sie kompletnie psychicznie... zapomnicie o tym ze kogos wyszkolicie w 2 dniw miesiacu. To jest mzonka.

Kazdy kto chocby czytal wspomnienaj zolnierzy z II WS, wietnamu czu czegokolwiek wie ze szkolenie musi trwac co najmniej rok (lekko liczac, tak naprawde co najmniej 2) codziennych cwiczen. Dlatego panstwa zachodnie przeszly na model zawodowy. Nie da sie poborem zrobic manewrow cale armii. OT moze dzialac tylko jako tzw gwardia narodowa ktora pomaga a nie realizuje dzialania wojskowe. To moze byc rodzaj strazy sasiedzkiej a nie realnej komapni zolnierzy. Kazda ksiazka o II WS, zmasakruje wasze myslenie o OT. Zadne OT nie przeciestawi sie spadachroniarzom czy Specnazowi. Jest tskie powiedzenie: Nie beda nawet wiedziec co ich trafilo... owszem budowac OT jako gwardie powinnismy ale po to by stanowila zabezpoeczenie dla strategicznych obszarow by jie pozpstsly bez ochrony w momencie wyjscisa na kierunki odpowiednich formacji zawodowych. Wiadomo ze wszystkiego wosjkiem nie zabezpieczymi i wszystkich zadan nie zrealizujemy i po to jest OT. Ma sie zajac logistyka i sprawami zabezpieczania tylow, a nie walka nanpierwszej lini. Owszem do walk moze dojac w razie desantu na strategiczne obszary na tylach i do tego OT powinna byc ptzygotowana. Nic wiecej z amatora sie nie wycisnie. Tu nie chodiz o checi, tu chodiz o przeszkolenie i psychike, ktorej zolnierz OT nie ogarnie. Dzis chetnych jest wielu ale ilu zostanie na stanowiskach w obliczu Specnazu? Ile w ogole zgarnie sie z lozek o 3 w noc? Ile z nich ruszy do araku na "umocnione" stanowiska desantu? Jak to zrobia? Powiem wam, bez dwoch lat ciezkiego treningu psychicznego i fizycznego nie zrobis nicz albo skoncza jak mieso armatnie idac prosto pod lufy. Zwolennicy ofensywnego uzycia OT nie maja pojecia o czym pisza i nigdy chyba nic wspolnego z wojskiem nie mieli... OT jako gwardia na tylach i w czasie klesk albo kryzysow, do patrolowania, logistyki i sluzby wartowniczej ewentualnego odpierania wroga w czasie wojny na strategicznych obietkach, obszarach - OK. Do walki na 1 linii - nigdy, nie nadaje sie nawet do uzupelnien. Niestety ale nasza obrone powinno stanowic wojsko zawodowe i to w sile znacznie wyzszej niz 30 tys ktore mamy. Zwiekszyc ilosc szerefowych i podoficerow, zmniejszyc roznice w pensjach do maksymalnie 20-30% miedzy kolejnymi szczeblami zarzadzania (nie stopniami, a realnymi stajowiskami, miedy ktorymi dzis jest 100% roznicy w pensjach) i naprawi sie cala struktura armii. OT wtedy w zupelbosci wystarczyloby do zadan w czasie kryzysow czy klesk, wtedy kiedy trzeba niesc pomoc i zapewniac porzadek, albo chronic jakies obiekty.
weafa Niedziela, 01 Stycznia 2017, 9:45
Po co nam w ogóle śmigłowce ? Trzeba budować drony, setki dronów, tysiące dronów, tak, jak to widzi nasz Minister Obrony. A jeśli wystarczy kasy to dać na OT. To jest prawdziwa siła. I bezrobotnych ubędzie.
Prwny Niedziela, 01 Stycznia 2017, 12:34
Pełna zgoda. Nie są nam potrzebne na sile odmładzanie ciężkie taksówki które pochłoną gros funduszy. Rowniez zgadzam sie ze współczynnik kosztów do zysków w przypadku dronów i OT jest fantastyczny
kobuz# Niedziela, 01 Stycznia 2017, 13:39
pytanie do czego potrzebne jest OT, jeżeli nie ma wroga w kraju. OT nie jest (bo nie może być) jednostka pierwszo-liniowa, a kosztuje masę pieniędzy, o czym wspomniał pan Mroczek. Polska, jako sojusznik NATO jest zobowiązaną posiadać śmigłowce, ponieważ, ani dron, ani OT nie załatwiają zobowiązań sojuszniczych (np w operacjach zagranicznych). Opieranie obronności jedynie w oparciu o drony, czy OT jest dyletanckim podejściem do sprawy, albo nie znajomością realiów funkcjonowania wojska i pola walki. Ponadto śmigłowce również w katastrofach środowiska naturalnego w kraju spełniają niebagatelna role (zwłaszcza, kiedy Polska nie posiada służb technicznych do walki z żywiołem). Po prost brak pieniędzy na realizacje (chociażby po części) obiecanek wyborczych kosztuje kupę forsy i żeby je spełnić należy zabrać jednym, żeby dać drugim. Na tym cierpi przede wszystkim wojsko i służby socjalne (służba zdrowia, polityka emerytur i rent, infrastruktury gmin, szkolnictwo i nauka badawcza). Rządowi brak jest odwagi powiedzieć prawdę o problemach finansowych państwa, dlatego modernizacja armii, tempo modernizacji jest podgrzewane na małym ogniu, a fundamentalne przedsięwzięcia (okręty nawodne, podwodne) są nie dyskutowane, ze o wdrażaniu nie wspomnę. Koalicja PO/PSL przynajmniej przygotowała szereg przedsięwzięć do realizacji, a ta ekipa je albo skreśliła, albo mocno okroiła.
Marcin Niedziela, 01 Stycznia 2017, 13:13
Według mnie OT w przypadku konfliktu to nic innego jak mięso armatnie. Miliardy władowane w ten program dużo bardziej by się przysłużyły gdyby stworzono nową dywizję. Kilka tysięcy etatowych żołnierzy wyspecjalizowanych w posługiwaniu się nowoczesnym sprzętem plus ten sprzęt oczywiście to wartość bojowa wielokrotnie przewyższająca nawet 50tys pseudożołnierzy OT. Szkolenia 2 dni w miesiącu to przecież jakiś żart, zwłaszcza jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, nie mówiąc o specjalistycznym.
Anoda Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:17
Chodzi o druga linie i wsparcie na która szkoda żołnierzy I linii duża ilość wyszkolonych żołnierzy etc. 2 dni w miesiącu to tylko ułamek szkoleń jakie przejdą terytorialsi wystarczy poczytać a podnoszenie kwestii ćwiczeń fizycznych to juz groteska. Moga ćwiczyć samodzielnie? W domu siłowni etc
Tap Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 12:20
Nie chodzi o drugą linię bo w wojnie manewrowej nie ma drugiej linii wszystkie jednostki wpięte w system zarządzania polem walki mają za zadanie powstrzymać wroga
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 1:34
A jest zaplecze czy tez go brak?
Tap Wtorek, 03 Stycznia 2017, 9:07
Zaplecze czego, co dla ciebie jest zapleczem, bo to termin wieloznaczny
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 13:46
Magazyny, mosty wezly komunikacyjne elektrownie, ujecia wody zasoby paliw, szpitale it'd.
Autor komentarza Sobota, 31 Grudnia 2016, 23:54
W II Rzeczpospolitej upaństwowiono prawie cały przemysł zbrojeniowy i lokowano w nim niemal wszystkie zamówienia. Konkurencja była więc zerowa. Stosowano też system ogromnych zaliczek, sięgających niemal 100% wartości kontraktów. Fabryki nie były przez to zmuszone do racjonalizacji kosztów i polepszenia wydajności. Efekt? Na przykład 77 mm armata ppanc (na licencji Boforsa) była o połowę droższa od bardzo podobnej armaty tego samego kalibru produkowanej w Niemczech.
Historyk Niedziela, 01 Stycznia 2017, 15:20
Armata 77 mm? Upanstwowianie zakładów. Przedpłaty i brak konkurencyjności? 3 błędne dane w jednej informacji. Rozumiem ze chodzi o ppanc 37 mm. Zakłady budowane były przez Państwo w większości od podstaw. Co do cen z jakiś względów importowano z Polski mnóstwo sprzętu w tym również wspomniane 37, wiec chyba ceny były konkurencyjne a jakość produktu wręcz legendarna
Antex Niedziela, 01 Stycznia 2017, 17:22
Było upaństwawianie i niszczenie prywatnej konkurencji ... zwłaszcza w przemyśle lotniczym. Polityka gen. Ludomiła Rayskiego. Tajemniczy pożar w Wielkopolskiej Wytwórni Samolotów, doprowadzenie do upadłości najstarszych w Polsce Zakładów Mechanicznych Plage i Laśkiewicz aby na ich bazie stworzyć Lubelską Wytwórnię Samolotów, upaństwowienie Podlaskiej Wytwórni Samolotów. A skutki były takie jak w 1939r - przestarzałe puławszczaki i Karasie przeciwko Messerschmittom. Deja vu? niestety ...
Autor komentarza Niedziela, 01 Stycznia 2017, 19:37
Przepraszam, oczywiście 37 mm. Dodam jeszcze próbę zniszczenia i upaństwowienia zakładów RWD: zamówiono w nich lekki dwusilnikowy dolnopłat RWD-11 (bardzo udany zresztą), który miał być kupiony przez LOT i wojsko do transportu i treningu pilotów bombowców. Kiedy samolot był gotów Rayski - a jakże - podpisał umowę stanowiącą, że wojsko staje się właścicielem prototypu, ale potem zablokował próby w LOT (przez co nie można go było sprzedać dla lotnictwa cywilnego) i nie złożył zamówienia dla armii. Firma ledwie się odratowała, zapożyczając się i zbierając datki od rodzin konstruktorów i pracowników. Natomiast armia bardzo chętnie i lekką rączką podpisywała kontrakty przewidujące prawie 100% zaliczki płatności z góry, przez co np. produkowane w zakładach PZL łosie były dramatycznie drogie (inna sprawa, że wytwarzano je w niedużej serii, a wtedy koszty zawsze są większe), ale za to dyrekcja na Okęciu miała fantastycznie luksusowo urządzone gabinety. Przykład 37 mm licencyjnych armat Boforsa jest o tyle lepszy, że wyprodukowano je w Polsce dość w dużej serii - a mimo to były znacznie droższe od 3,7 cm PaK 36 przy mniej więcej takiej samej mobilności, ogólnych parametrach, w tym tez balistycznych.
Owszem "importowano z Polski mnóstwo sprzętu" ale w większości (przez pośredników) stare działa karabiny i archaiczne samoloty do Hiszpanii. Najlepiej nam poszło z P-11 i karasiami, które sprzedano do Rumunii i Bułgarii, trochę też do Grecji i Turcji (tj. płatowce, bo silniki były importowane). Armat Boforsa 37 mm nikomu nie sprzedaliśmy - coś ci się pomyliło.
Davien Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 12:50
Po pierwsze RWD-11 powstał na zamówienie wojska, a w 1936r zapłacili za gotowy prototyp stając się w ten sposób jego właścicielem. maszyna rzeczywiscie była dosyc udana, ale wtedy były inne priorytety na samoloty wojskowe. łosi powstało 120 więc nie była to nieduża seria, a czy były drogie? Spójrz na cenę za LWS-4 Żubr.Co do porównania ceny Boforsa do Pak 36 : Boforsów wyprodukowano w Polsce 1000, Niemcy zrobili 14450 Pak 36 czyli 14 razy więcej, wiec akurat tu porównanie cenowe nie ma sensu przy takiej róznicy w ilości produkcji
Autor komentarza Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 17:11
Zdaniem autorów, których czytałem, przekręt Rayskiego z RWD-11 był ewidentnie po to, by doprowadzić fabrykę do bankructwa i potem ją przejąć - upaństwowić. Z żubrami to był ewidentny skandal, nie wiadomo po co je zamówiono w tak małej liczbie, a potem usiłowano za wielkie pieniądze ratować w sytuacji, kiedy było już wiadome, że łoś jest udany. Pewnie, że Niemcy wyprodukowali swoich PAK 36 znacznie więcej, ale: w Polsce powinny być mniejsze koszty choćby z uwagi na płace, poza tym nic nie uzasadnia aż tak wielkiej różnicy cenowej.
akh Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 12:25
Ok 20-30 sztuk Boforsów 37mm sprzedano do Hiszpanii . Jeden ze zdobycznych egzemplarzy pokazywano na wystawie zdobycznego uzbrojenia w Hotelu Kasynie Kuursal w San Sebastian w 1938 roku . Polskie uzbrojenie czy sprzęt produkowany na licencji było zdecydowanie droższe niż oryginały - poczynając od silników Bristola produkowanych w polskiej Skodzie po właśnie Boforsy - tak 37 jak i 40 mm . , to że je i tak kupowano za granicą wynikało po prostu z ich dostępności i zagrożenia wojennego. Polecam gorąco : Na krawędzi ryzyka : eksport polskiego sprzętu wojskowego w okresie międzywojennym. Autorzy Marek Piotr Deszczyński, Wojciech Mazur
Autor komentarza Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 17:14
O tych Boforsach sprzedanych do Hiszpanii - dzięki Ci. Nie wiedziałem.
akh Wtorek, 03 Stycznia 2017, 9:30
Oficjalnie 24 sztuki działek Boforsa 37mm wraz z 24 tys. sztuk naboi sprzedano w 1938 roku dla Peru - właśnie te ostatecznie trafiły do Hiszpanii . Do tego w 1939 roku podpisano kontrakt z W. Brytanią na sprzedaż 250 sztuk wraz 250tys naboi z tego do 1 IX 1939 roku miano wysłać ok 110 sztuk. Sumarycznie II RP w latach 1928-1939 sprzedała 170 działek ppanc. W grę mogą wchodzić chyba jedynie Boforsy - innych ppanców nie mieliśmy. W innym miejscu podawana jest liczba 156 sprzedanych za granicę działek 37mm wz.36. Cena netto Boforsa 37mm z kompletnym wyposażeniem w roku budżetowym 1938/1939 określona została na 34 500 zł (poniżej 1/3 ceny plot. 40mm) - odpowiadało to też cenie 39 sztuk Kb. Ura.
rozczochrany Sobota, 31 Grudnia 2016, 20:02
Za rządów PO:
- zredukowano liczebność armii.
- zwalniano zawodowych szeregowych, czyli doświadczonych żołnierzy po służbie w Iraku i Afganistanie po 12 latach wszystkich, pozbywając się najbardziej wartościowych ludzi.
- doszło do 2 katastrof lotniczych: samolotu CASA gdzie zginęło kilkudziesięciu najwyższych oficerów (generałów, pułkowników) a potem Tu-154 gdzie zginęło kilkudziesięciu najważniejszych polityków. NIE WYCIĄGNIĘTO WNIOSKÓW, NIE ZMIENIONO WADLIWYCH PROCEDUR. NIKT NIE ZOSTAŁ UKARANY.
Jakie kompetencje ma ten pan by się wypowiadać na temat obecnych decyzji MON ?
Witek Niedziela, 01 Stycznia 2017, 2:52
Limit 12 lat został wprowadzony żeby odchodzący żołnierze nie otrzymywali specjalnych emerytur - kamienia który ciągnie na dno całą armię !
Jak o tym nie wiesz to sprawdź, ile budżetu MON-u na to idzie w tej chwili i ile na to pójdzie w przyszłości jak każdy, od szeregowego do generała będzie miał specjalną emeryturkę.
No chyba, że w naszych siłach zbrojnych pojawią się żołnierze z etosem i honorem którzy wobec zapóźnień sprzętowych zrezygnują ze specjalnych emerytur na rzecz modernizacji armii i odejdą z wojska otrzymując zwykłą emeryturą tak jak każdy pracujący na armie Polak.
Mietek Sobota, 31 Grudnia 2016, 22:33
A kto zrezygnował z symulatorów Tu-154? Kto łamał procedury w trakcie lotów? Kto wywierał presję na pilotów?
Pewny Niedziela, 01 Stycznia 2017, 15:22
Żadna z tych informacji na znajduje potwierdzenia w faktach.
ujgur Środa, 04 Stycznia 2017, 12:22
Dowód?
rozczochrany Sobota, 31 Grudnia 2016, 19:41
Nie kupiono Francuskich śmigłowców, ale i tak wykorzystano w 100 procentach środki przeznaczone na zakupy, bo kupiono między innymi polskie Raki, Kraby, drony i pociski Piorun. Wniosek ze można było kupić albo jedno, albo drugie. Jak dla mnie, to lepiej, że kupiono polską broń. Przez 8 lat PO ani razu nie podpisało tak duzego kontraktu z polską fabryką. Ani jednego! Więc o czym ten pan mówi.
Marcin Niedziela, 01 Stycznia 2017, 12:32
Z artykułu wywnioskowałem, że jest zgoła inaczej tzn. nic nie kupiono, tylko aby wykorzystać budżet w całości wypłacono gigantyczne zaliczki na zakup uzbrojenia, ale tylko tego które podpasowało obecnemu kierownictwu MON. Przez 8 lat PO czyli Polski rząd podpisywał kontrakty na finansowanie wspomnianych projektów czyli Rak, Krab, Drony czy Piorun. Efekt końcowy to produkt finalny, który w niedługim czasie trafi do WP. Więc jest tu zachowana ciągłość realizacji wspomnianych projektów. Problem natomiast polega na zaniechaniu realizacji innych projektów, w tym, co zaskakujące, modernizacji Marynarki Wojennej, z jednoczesnym wystawieniem na sprzedaż przynoszącej zyski Stoczni Marynarki Wojennej. Liczę, że władze MON wytłumaczą racjonalnie tę decyzję. Do tego ukręcony program śmigłowcowy i stąd duża nadwyżka w budżecie. Oczywiście wpłata dużych zaliczek spowoduje, że mniej się zapłaci później, ale na pewno z korzyścia dla Polskiej Armii byłoby rozlokowanie budżetu w pierwotnie założony sposób, tzn z programem śmigłowcowym, systemem BMS, programem modernizacji MW, ściśle związanym z funkcjonowaniem Stoczni Marynarki Wojennej. Decyzja z wycofania się z tego ostatniego, z równoczesną sprzedażą stoczni to de facto likwidacja całej struktury mającej zapewnić nam bezpieczeństwo od strony morza. Mocno bym się zastanowił nad intencjami MON w tej kwestii.
Mas Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:28
Pytanie dlaczego przez 8 lat po i psl hamowało rozwój tych programów wracając do punktu wyjścia analizując ponownie rzeczy juz ustalone wprowadzając nowe wymogi etc
obserwator Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 15:24
A w którym z wymienionych programów tak się działo.
DDt Niedziela, 01 Stycznia 2017, 16:38
Rzeczywiście przy SMW nie jest jasny pomył MONu, nie możemy jednak zakładać wyłącznie niekorzystnych scenariuszy. Jeśli chodzi o planowane 6 okrętów to zostały one w niewłaściwy sposób przemyślane czego dowodem są pojawiające się dość krytyczne analizy. Dlatego może warto poczekać by mieć okręty lepiej dopasowane do działań na naszym akwenie. Bardzo dobrze, że okręty podwodne będą miały pociski manewrujące a sama konkurencja ofert wpłynie wyłącznie korzystnie na program Orka. Póki co brak jest pomysłów na odtworzenie w MW lotnictwa mogącego skutecznie wspierać ją w działaniach morskich. SP na dzień dzisiejszy również nie dysponują takimi możliwościami.
kobuz# Niedziela, 01 Stycznia 2017, 14:16
że jest zgoła inaczej tzn. nic nie kupiono,
Dokładnie. Wszystkie otrzymywane produkty modernizacji są wynikiem projektów poprzedniej ekipy rządzącej, poprzedzone wieloletnimi dyskusjami i propozycjami wojska. Macierewicz kosztem WP postawił na OT, która z jednej strony ma mniej kosztować jak modernizacja regularnych sil zbrojnych, a z drugiej dzięki propagandzie i nagłośnieniu medialnym ma wywierać wrażenie wielkich reform WP.
Mirtek Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:25
Chciał Pan chyba powiedzieć ze są to programy których za czasów po PSL nie udało sie wygasić a tylko przesuwano w czasie. Po przyjściu nowego kierownictwa MON natychmiast je wyjęto z lodówki. Chociaż straty związane z przedłużaniem i przeciąganiem są przeogromne
asdf Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 15:26
To poczekamy do 2017 r, gdy ta lodówka się skończy i tych rzekomo wygaszanych projektów zabraknie.
Marcin Niedziela, 01 Stycznia 2017, 16:57
Chodzi mi raczej o to, że te projekty to proces wieloletni, czyli opracowanie, wdrożenie do produkcji i sama produkcja. Kupić natomiast można produkt gotowy jak na przykład wspomniane w artykule rakiety JASSM. Projekt rakiety Piorun na przykład ma wieloletnią historię i toczy się swoim torem, nagle wpada do zakładu Minister Macierewicz z walizką pieniędzy i w blasku fleszy ogłasza, że kupuje X rakiet za kwotę X. I wszyscy zadowoleni zamiast zastanowić się dlaczego wypłacono tak olbrzymie kwoty na akurat te projekty w formie ZALICZEK, zamiast finansować jednocześnie kilka innych w tym nieszczęsne Caracale, skoro i tak nie wpłynęłoby to na szybkość realizacji tych projektów. Bez wątpienia wbrew mydleniu oczy przez MON można było zrobić w kwestii modernizacji armii w roku 2016 DUŻO więcej, bo w tej chwili już nie zastanawiamy się czy Caracale są lepsze od Black Hawków czy na odwrót tylko jak długo jeszcze polatają nasze mi-9, mi-17 i kilka innych. O modernizacji MW nawet mi się nie chce wspominać bo to już jest kryminał. Rozumiem można robić takie rzeczy ale gdy się ma nóż na gardle, a nie kupe pieniędzy na koncie, z którymi nie wiadomo co zrobić na koniec roku.
Witek Niedziela, 01 Stycznia 2017, 2:59
No to spróbuj wyciągać rozbitków z morza Rakiem, a Krabem szukać łodzi podwodnych.
W końcu jedno i drugie żyje w morzu, prawda?
Pokaż mi też umowę na ten rój tysiąca dronów.
Ula2 Sobota, 31 Grudnia 2016, 22:04
celem MON w kwestii zakupów nie powinno być wykorzystanie środków przeznaczonych na nie w 100%, tylko efektywne wykonanie zakupów (najpilniejsze, dużo, o najlepszej jakości, w najlepszej cenie); te same zakupy można było wykonać za mniejsze pieniądze (zaliczki), nie rezygnując z bardzo pilnych śmigłowców. A niby jaki duży kontrakt miało podpisać PO za swojej kadencji z polską zbrojeniówką, skoro (największych) krabów i raków jeszcze de facto nie było? na ocenę PiSowskiego MONu poczekajmy do końca ich kadencji, życzę im jak najsprawniejszego działania, w tym zakupów, ale trudno nie być tu sceptykiem.
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 17:58
Krab 2008, Raka Niemcy oferowali w przetargu prawie 2 lata temu ( na podwoziu Mardera) , to chyba mozna bylo pozyskac te systemy dla WP wczesniej prawda?
andy Sobota, 31 Grudnia 2016, 19:34
nie ogarniam ... czyżby panu posłowi nie podobało sie ze w zdecydowanej większości wydatki poszły do polskich firm zamiast totalnego transferu kasy do zagranicznych koncernów w zamian za marne koraliki ... - panie pośle czy to prawda że poprzednia koalicja chciała sprywatyzować reszki naszego niedoinwestowanego przemysłu obronnego co jest równoważne z likwidacją ...
Mietek Sobota, 31 Grudnia 2016, 22:34
Nie ogarniasz bo nie wiesz co to znaczy perspektywiczne planowanie.
max Niedziela, 01 Stycznia 2017, 13:39
Tu trzeba czegoś więcej niż politykierstwa. Perspektywne myślenie mówisz? Czym się to objawia - chęcią zakupu śmigłowca bez testów który ma lądować w założeniu na naszych okrętach ale się na nich nie mieści? Tudzież zniszczeniu fabryki silników do t72 gdzie mamy setki wozów opartych mechanicznie na tej konstrukcji? Perspektywa kolejnych kadencji na naprawę dwóch wyrzutni rakiet na fregatach? Człowieku o czym Ty piszesz?
Boczek Niedziela, 01 Stycznia 2017, 17:50
Bez jakich testów? Co Ty za testy chcesz przeprowadzać na sprawdzonej maszynie?
H225M mieści się na M+C z przysłowiowym palcem. Nawet NH90 by się zmieścił. Jeżeli H225M się nie zmieści to BH tym bardziej. O czym Ty chciałeś napisać?
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 1:14
Chodzi o brak atestu oraz hangar na korwetach. O ile dobrze zrozumialem.
Boczek Środa, 04 Stycznia 2017, 13:05
...ale jakiego atestu? ...i o co chodzi z hangarami?
Znam ten temat od podszewki, z tak głębokimi detalami, że nawet zamawiający pozna do końca dopiero w czasie odbiorów i certyfikacji dla M+C, ale przy tak postawionym problemie/kwestii jak zrobił to "max", to nie wiem w ogóle o co chodzi, dlaczego H225M ma się na M+C nie mieścić i nie mogę wytłumaczyć jak przebiegają takie procesy - a chyba z moich postów wynika, że na ile to możliwe, czynię to chętnie.
mix Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:17
Może w kontekście tego jakie zdanie o produkcie będą mieli sami użytkownicy i co by woleli. Norwegia tez zapewne kupiła superpumy na słowo honoru. Trzy śmigłowce i zaden nie brał udziału choćby w ćwiczeniach z naszymi żolnierzami.
Boczek Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 14:54
Polscy potencjalni użytkownicy wypowiedzieli się chyba jednoznacznie za H225M.

Temat z Norwegią musisz chyba przybliżyć, bo przecież nie używają H225M, a tym bardziej cywilnej Super Pumy?
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 1:27
Uzywaja EC225LP a UK AS332L2 moze odwrotnie Davien bedzie lepiej zorientowany byla jakas wada fabryczna I chyba uziemili je na jakis czas. Ale ogolnie to dobre smiglaki. Moim zdaniem jednak wybralbym BH to sprzet sprawdzony no I taki zakup to tez polityka, w razie W mozemy je uzupelnic rezerwami z GN chocby a Caracali nikt nam nie pozyczy bo. ....nikt nie ma.
Davien Wtorek, 03 Stycznia 2017, 18:16
Panie B Caracal to EC 725 a od EC225 dzieli go 18 lat. nawaliła przekładnia w cywilnej Super Pumie i tylko te maszyny były czasowo uziemione, wojskowe latały dalej. Mylące jest podobieństwo oznaczen u Airbusa: Caracal-H-225M stara Super Puma-H225 ale są to zupełnie inne maszyny Co do BH chyba że je kupisz przez FMS, bo te z Mielca to okrojona wersja S-70i pozbawiona całego specjalistycznego wyposażenia, którego na niej nie ma i w Mielcu ci tego nie zamontują- zakaz Kongresu USA.
PS W Norwegii nie ma wojskowych Super Pum a EC225PL to unowoczesniona AS332L2 czyli prawie ten sam śmigłowiec
tagore Niedziela, 01 Stycznia 2017, 13:19
@Mietek w ciągu tych 27 lat bardzo dobrze zrealizowano perspektywicznie zaplanowaną zależność gospodarczą i polityczną od Niemiec. Widać to poczynając od mediów ,a kończąc na eksporcie.
Boczek Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:16
A na czym polega ta zależność od Niemiec?
W jaki sposób Niemcy doprowadziły do tego, że mamy nimi wysoką wymianę gospodarcza i to z w miarę zrównoważonym bilansie - czym mało kto może się pochwalić?
Jakież to ważne media są w istotnej mierze i ilości w Niemieckich rękach i jaki mają zasięg?
I w ogóle, jakie ma to znaczenie?

Jestem bardzo ciekawy odpowiedzi, szczególnie w zestawianiu z polskimi.
oloo Sobota, 31 Grudnia 2016, 19:26
Czy już wszyscy zapomnieli o tych nie konczących się dialogach technicznych i zmiany założen do założeń za rządów PO.Przez te 8 lat i rządów można było pozyskać i Wisłe i Narew :) Można też było kupić śmigłowce wielozadaniowe i uderzeniowe. Ale nie było tylko bicie piany i dialogi techniczne !
zdziowiony Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 15:29
Przecież heli wybrali, tylko nowa ekipa to uwaliła.
Dropik Niedziela, 01 Stycznia 2017, 12:46
Bredzisz.wisly nie bedzie jeszcze przez wiele lat. Chyba , ze zmienia zlozenia. Nie ma sstemu ktory mozna by dzis kupic poza najslabszym czyli sampt. Amerykanie wlasnie odpowiedzieli minstrowi na noweyego patriota musi jeszcze poczekac. Nowy radar ma byc za 5-7 lat
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 18:25
Dropik Wisle moglismy pozyskac z Niemiec (uzywana),I z czasem ja modernizowac (ale mielibysmy OPL teraz nie mamy NIC ) Narew jak najbardziej byla do kupienia. Nie bylo woli politycznej I tyle, modernizacja Leo to juz istny cyrk , kiedy te MBT trafily do WP? Po co ten 2 letni teatr z KMW?
DDt Niedziela, 01 Stycznia 2017, 16:44
I baaardzo dobrze się stało bo dzięki temu nazwijmy to zbiegowi okoliczności możemy się stać posiadaczem IBCS oraz adaptacji Stunnerów. Zarówno te ostatnie jak i radary dla Wisły czy Narwi będą mogły być produkowane w Polsce.
Mietek Sobota, 31 Grudnia 2016, 22:32
A kupował kolega cokolwiek, że się dialog techniczny nie podoba. Bo obawiam się że nie bardzo.
kapral Niedziela, 01 Stycznia 2017, 18:32
Widzę ze Kolega brał w tych dialogach udział. Rozumiem wiec ze broni dekady trwających rozważań które powstrzymywały realne działania
Boczek Środa, 04 Stycznia 2017, 14:03
Widzę, że kolega nie wie co to dialog techniczny, jak one u nas przebiegały, bo niezbitym faktem jest, że w Polsce przebiegają one najsprawniej.
grzesiek Sobota, 31 Grudnia 2016, 17:16
a ile by straciła armia gdyby te zaliczki nie zostały wypłacone ,a kasa musiała wrócić do budżetu?
Jakob Sobota, 31 Grudnia 2016, 16:46
Smutna prawda.
Stripykod Sobota, 31 Grudnia 2016, 16:33
Witam, ależ miły i merytoryczny wywiad. Zastrzegam nie jestem miłośnikiem obecnie panującej władzy, ale proszę mi odpowiedzieć czy te wszystkie programy które tak bezczelnie przy blasku fleszy zaklepywał obecny minister obrony nie były przypadkiem przez LATA przeciągane przez pana i pańskich kolegów?? Brak motywacji przez skasowanie granicy 12 lat służby jako szeregowy??Ciekawe, doprawdy ilu żołnierzy nie może się przebić wyżej ponieważ natrafiają na "beton"? Ot jako mierny pomysł, aż mnie korci aby poruszyć temat NSR i papierowych stanowisk. Wymiana stanowisk na samej gorze, tez nic nowego, ot to co zwykle.Określenie (choć nie za udolnej) polityki podmiotowej a nie przedmiotowej jako coś złego bawi mnie. A stawianie w pierwszej kolejności jako filar obronności sojusze, a dopiero później możliwości naszego kraju (bo co by nie mówić realne siły NATO wystawi w minimum 3 miesiące) w moim odczuciu kompletnie skreśliły pańskie wypowiedzi, pozdrawiam serdecznie, szczęśliwego nowego roku.
anakonda Niedziela, 01 Stycznia 2017, 9:45
dwanascie lat to rozsadna granica powodujaca ze w spoleczenstwie znajdzie siecej przeszkolonych żołnierzy i nie obciazajaca zbytnio budżetu nie powodujaca tez ze armia nam sie postarzeje , nie kazdy tez sie nadaje na stanowiska wyzsze niz szeregowiec wiec sprawa tych 12 lat powinna pozostac nienaruszoa
Mietek Sobota, 31 Grudnia 2016, 22:35
Teraz i tak wielu szeregowych rezygnuje. Zdaje się że nawet więcej niż poprzednio. Skutki wydłużenia przyjdą a korzyści - mniej.
matbosman Sobota, 31 Grudnia 2016, 19:58
Wiesz co oznacza skasowanie limitu 12 lat? Ano oznacza dziesiątki tysięcy emerytów w wieku poniżej 40 lat, ale bogatego stać...
Stripykod Niedziela, 01 Stycznia 2017, 10:42
Ano, w końcu dziesiątki tysięcy żołnierzy około 40-stki po skończeniu służby pobiegną dostać minimalna emeryturę, dobrze ze to grosze i nikt poważny się za to nie weźmie, ale racja, było lepiej, ludzie po 2 i więcej misjach z DOŚWIADCZENIEM BOJOWYM lepiej żeby poszli na zielona trawkę szukając pracy niż służyli, Pozdrawiam.
kol Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 9:21
po 12 latach 1200 zł czemu nie :) Zawsze można sobie w Anglii dorobić i jakoś spokojnie żyć :)
sfs Niedziela, 01 Stycznia 2017, 9:43
Doprawdy? a kolega zna nową ustawe o służbach mundurowych?radzą sie zapoznac.
Stripykod Niedziela, 01 Stycznia 2017, 22:16
A przyznam sie ze nie czytalem, ale wlasnie to nadrobilem, w nowym trzeba odklepac 25 lat sluzby i miec 55 lat w dowodzie, wiec nie wiem w czym problem, na moje oko jest lepiej, ale zapytam, o co panu chodzi?? Pozdrawiam. (Ps. chyba ze chciales napisales ten komentarz do innego posta niz moj ;] )
Wawiak Niedziela, 01 Stycznia 2017, 2:23
To można inaczej załatwić.
Dropik Sobota, 31 Grudnia 2016, 16:23
cóż . pan minister potwierdzil moje podejrzenia odnośnie zaliczek : płacimy 40-50% zmiast zwyczajowych 20-25%. Jeśli tak ma wyglądać wykonywanie budzetu to ja dziekuję . Druga rzecz to to, że o ile sobie dobrze przypominam to pierwotnie budzet na modernizacje mial wynosic ok 9 mld zl ale decyzjami ministra został ostatecznie zmniejszony do ok 7 mld .
anakonda Sobota, 31 Grudnia 2016, 14:26
pan Mroczek chyba sam nie wierzy w to co mówi,faktem jest ze to za poprzedniego rzadu zostały rozpoczete programy takie jak pozyskania kraba ,raka ,pilicy ale piszac jurz o pilnej potrzebie pozyskania 6 statkow nawodnych to lekko przesadza.W czasie gdy istnieje realne zagrożenie ze strony Federacji rosyjskiej te programy poprostu straciły waznosc na rzecz pozyskania broni mogacej realnie razic siłe nieprzyjaciela na ladzie pozostawiajac natenczas sprawe morza jako drugorzedna do pozniejszej realizacji .Podobnie sprawa sie ma z smigłowcami wielozadaniowymi ktore miały słuzyc jako taksówki za wielkie pieniadze,pilniejsze jest pozyskanie smigieł szturmowych w programie kruk w ilosciach conajmniej 100 , bwp i dozbrojenie sil ladowych bowiem posiadane na dzien dzisiejszy smiglaki jeszcze daja rade i mozna im przedłuzyc resursy po lekkiej modernizacji a reszte mozna uzupelnic od sojuszników .Palacym problemem jest pozyskanie OPL krótkiego i sredniego zasiegu ale z tym i PO sie strasznie gramoliło.Pragne jeszcze przypomniec jek to sprawnie rzad PO-PSL budował gawrona tak ze kajak z niego zrobili i do dnia dzisiejszego nie potrafili wypracowac strategi pozyskania jednostek plywajacych jak ich wielkosci i zadan dla nich przeznaczonych .PO poprostu wyksztalcone przez ruskich tak sobie tkwilo w tym churra optymizmie narazajac nas i nasze bezpieczenstwo narodowe .Jedyne co wymyslili to dajcie nam pieniadze to my zrobimy zamiast brac przyklad z małej szwecji czy tam turccji .
proszę raz jeszcze przeczytać artykuł Sobota, 31 Grudnia 2016, 18:51
Poseł Mroczek nie powiedział ani jednego słowa na temat pozyskania jakiegokolwiek STATKU! Nie wspominając owych 6!!!
Davien Sobota, 31 Grudnia 2016, 18:44
Niezły stek bzdur:) Jak na razie to nic z tego co piszesz nie ma nawet w planach, a te okrety same były przy okazji bateriami pllot. O smigłowcach szturmowych tez zapomnij, jak nawet będą to maks 32 sztuki a co do wielozadaniowych to nasze Mi-8 się rozsypują, podobnie jak Mi-14 które lada dzień zostaną wycofane i pa pa możliwości ZOP, bo nic nowego się nie szykuje. Akurat PO podjęło decyzję o zakupie Patriotów, którą to PIS zaraz oprotestował, a kilka miesięcy pózniej sam zrobił to samo.
Co do Turcji: maja jedna z najslniejszych armii w NATO, a ty chcesz z nimi Polskę porównywac:)) Długo nie będziemy mieli takich mozliwości jak oni, podobnie Szwecja, jako neutralne od dawna państwo od 2 wojny światowej sukcesywnie rozwijała swój przemysł zbrojeniowy, a my klepaliśmy sprzęt na radzieckiej licencji, bo taka była polityka UW. A co do Gawrona/Ślązaka to może zapoznaj się z przebiegiem jego budowy a nie wypisujesz jakies bajki:))
. Sobota, 31 Grudnia 2016, 14:26
...i trudno sie nie zgodzić z opinią Pana Mroczka.
Maks Niedziela, 01 Stycznia 2017, 19:23
Trudno sie zgodzić z opinia byłego ministra
kriss Sobota, 31 Grudnia 2016, 13:39
Przez ostatnie 8lat PO nie wiele zrobiła na rzecz rozwoju armii :) Tuż przed wyborami zaczęli mieć piękne plany :) PiS zrobił więcej w ciągu roku niż PO przez 8 lat :)
db Sobota, 31 Grudnia 2016, 21:02
Gdybys zechciał zadać sobie nieco trudu bez problemu znajdziesz w necie szczegółowy harmonogram realizacji wszystkich programów modernizacyjnych. Dzieki temu może zrozumiesz, że opracowanie nowoczesnego sytsemu uzbrojenia, nie produkowanego dotychczas w Polsce zajmuje nieco wiecej niż rok.
ndst Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 0:07
@db a gdybys ty zechciał sprawdzić zorientowałbyś się że 90% projektów (poza caracalami może) powstała przed po-psl a te 8 lat to okres wiecznych zmian, chaosu, działań pr i wygaszania oraz hamowania tych programów
qwerty Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 15:33
To jaki program poprzednicy uwalili i chyba wiesz, ze nowy PMT jest od 2012 r.
b Wtorek, 03 Stycznia 2017, 18:41
Kiedy zostal ogloszony ten PMT? Co z niego udalo sie ukonczyc w 4 lata? Czemu do roku 2012 - przez 4 lata nie pozyskano OPL, Wiroplaty? (sam przyznaje, ze znali skale zaleglosci )
bender Środa, 04 Stycznia 2017, 14:08
PMT zostal uruchomiony w 2012 juz po zakonczeniu slabych rzadow koalicji PiS. Do dzis masz dzieki niemu Kraba, Raka, Leo2PL, Kormoran II, Piorun, JASSM , Pilica i wlasciwie wszystko co sie wydarzylo. Jego uwalenie przez obecny rzad to dopiero skandal. Przeciez niby znaja skale potrzeb.
Rudy Sobota, 31 Grudnia 2016, 20:11
Oczywistym jest, że PO różne programy zbrojeniowe zapoczątkowała. Przypisywanie sobie całej zasługi przez obecny rząd to, oczywiście, normalna propaganda polityczna. Każdy rząd przypisuje sobie wszelkie efekty jakichkolwiek działań rozpoczętych za poprzedników. Natomiast oczywistym jest też fakt, że PO ma dużo za uszami, jeśli chodzi o sprawy militarne.
nikt ważny Niedziela, 01 Stycznia 2017, 9:07
Nie jest oczywistym. W żadnym wypadków. Zapoczątkowane główne programy (nie mylić z zakupami) zostały bardzo dawno temu jeszcze za ś.p. Jerzego Szmajdzińskiego. Po nim każdy minister był tylko gorszy. Co do obecnego nie mam jeszcze zdania bo w ramach bardzo skromnych możliwości odpowiada za kilka dobry decyzji ale kilka innych wciąż nie jest dla mnie jasnych i zrozumiałych, a są i takie które "brzydko pachną".
Grzesiek Poniedziałek, 02 Stycznia 2017, 18:20
Wyjął mi to Pan z ust, a raczej z klawiatury. Pozdrawiam
a5a7 Niedziela, 01 Stycznia 2017, 13:49
Święta prawda choć lewica to nie moja bajka. Widać to choćby po tym jak przeprowadzono przetarg na KTO porównując do tych nieszczęsnych caracanów, których nawet nie próbowano testować.