Polska zniszczyła zapasy min przeciwpiechotnych. Czas na „inteligentne” systemy ochrony?

OPUBLIKOWANO: Środa, 21 Grudnia 2016, 9:43
Jarzębina

Polska ogłosiła zakończenie procesu niszczenia wszystkich posiadanych zapasów min przeciwpiechotnych. Do Sił Zbrojnych RP nadal nie wprowadzono jednak „inteligentnych” zapór, które spełniają wymogi tych przepisów i pozwalają zapewnić przynajmniej część zdolności, utraconych po wycofaniu – w dużej mierze przestarzałych i kontrowersyjnych z wielu względów – klasycznych pól minowych. 

Podczas 15 spotkania państw stron Konwencji o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu – Anti-Personnel Mine Ban Convention (15 Meeting of the States Parties APMBC) mającego miejsce w Chilijskim Santiago 1 grudnia 2016 roku, Polska ogłosiła zakończenie procesu niszczenia wszystkich posiadanych przez nią zapasów min przeciwpiechotnych. Jak podkreśliła polska ambasador w Chile pani Aleksandra Piotrowska, Polska jeszcze przed przystąpieniem do konwencji rozpoczęła proces niszczenia posiadanych zapasów i jest bardzo zaangażowań w proces nakłaniania innych krajów do podjęcia podobnych kroków i całkowitego zakazu używania tego typu uzbrojenia na świecie. Według pani ambasador zniszczono łącznie 1 055 971 sztuk min. Ostanie 17 000 sztuk zniszczono w kwietniu tego roku wraz z posiadanymi do nich dodatkowymi elementami.

To powoduje, że Polska wypełniła składane deklaracje (wg planów proces ten miał potrwać do 2017 roku). Jak podkreślano sam proces odbył się z zachowaniem dbałości o środowisko naturalne – poprzez recykling elementów składowych min (m.in. otrzymany materiał wybuchowy będzie użyty w procesie szkolenia wojsk lub realizacji innych specjalnych celów).

Państwa członkowie konwencji z zadowoleniem przyjęli tę wiadomość podkreślając, że jest to duży wkład na rzecz rozbrojenia i przestrzegania traktatów humanitarnych obowiązujących na świecie. 

Zgodnie z obowiązującą Konwencją każde z państw członków jest zobowiązane do zniszczenia lub doprowadzenia do zniszczenia wszystkich posiadanych zapasów min i ładunków  przeciwpiechotnych, których jest właścicielem lub które są pod jego jurysdykcją lub kontrolą. Zobowiązuje ona również państwa sygnatariuszy do nieprodukowania min, które będą wyposażone w zapalniki kontaktowe lub niekontaktowe oraz układy utrudniające ich rozbrojenie. Sam proces ma przebiegać tak szybko, jak to jest w danym kraju możliwe, ale nie później niż cztery lata po wejściu w życie Konwencji w danym państwie.

Polska ratyfikowała Konwencję w 2012 roku, a zaczęła ona obowiązywać w naszym kraju z dniem 1 czerwca 2013 roku. Sama Konwencja została przyjęta w Oslo w 1997 roku, podpisana w Ottawie w tym samym roku i weszła w życie w 1999 roku.

Do tej pory 162 kraje przystąpił do Anti-Personnel Mine Ban Convention, a 157 z nich ogłosiło, że już nie posiada zapasów min przeciwpiechotnych. Dotychczas już ponad 48 milionów min zostało zniszczone przez te państwa. Do krajów które nie podpisały Konwencji należą m.in. Rosja, Chiny, USA, Indie, Izrael, Korea Północna i Południowa.

Jeszcze z danych publikowanych przez ONZ z końca XX wieku na obszarach 62 krajów znajdowało się ok. 85÷100 mln min, które były pozostałością po różnego rodzaju wojnach i konfliktach minionego wieku. Były one stawiane zarówno przez regularne armie jak i oddziały partyzanckie/terrorystyczne a ich usunięcie sprawia do dzisiaj bardzo dużo kłopotów. Stanowią one w wielu regionach naszego globu nadal duże zagrożenie dla ludności.

Działania takie jak opisane powyżej świadczą o tym jak dużą wagę wielu krajach przykłada się do zapewnienia ochrony żołnierzom, ale przede wszystkim cywilom bo to oni ponoszą od min przeciwpiechotnych największe straty. Zakaz eksportu, produkcji i przede wszystkim stosowania min lądowych jest głównie wymierzony w ochronę ludności przed śmiercią, ale i cierpieniami a w następstwie kalectwem spowodowanymi ich działaniem na człowieka. Te działania zapobiegawcze normuje Konwencja Genewska z 10 kwietnia 1981 roku.

Chociaż mina przeciwpiechotna jest tanim i wydawało by się skutecznym środkiem walki to w wypadku współczesnych wysoko-manewrowych i szybkich działań jej skuteczność nie jest już tak duża jak jeszcze kilka lat temu. . Intensywność działań wojsk oraz bardzo ograniczone możliwości przewidywania kolejnych ruchów przeciwnika z dużym wyprzedzeniem znacznie niwelują efekt zaskoczenia jaki może stworzyć takie „specjalistyczne” pole minowe.

Poza tym ich szybkie ustawienie wymaga użycia specjalistycznych systemu minowania oraz precyzyjnego zbierania danych o miejscach postawienia takich min Nienależyte spełnienie tego ostatniego wymogu może być odczuwane bardzo długo po ustaniu działań wojennych i to jest właśnie największy powód działań nad całkowitym zakazem ich użycia.

Jednocześnie należy mieć na uwadze, że realizacja zobowiązań międzynarodowych nie zwalnia z Polski obowiązku posiadania sił i środków mających na celu rozpoznanie, wykrywanie i usuwanie min przeciwpiechotnych. Należy również pamiętać o ciągłym szkoleniu w ww. czynnościach oraz przygotowaniu ludzi i odpowiedniego sprzętu do pomocy żołnierzom jak i ludności cywilnej w wypadku skutecznego użycia przez potencjalnego przeciwnika min przeciwpiechotnych.

W Polsce opracowano systemy zapór minowych spełniających wymagania narzucone przez traktat ottawski. Między innymi prowadzono badania i testowano min i inne ładunki, które nie będą wyposażone w zapalniki i układy uniemożliwiające ich dezaktywację. Polskie zakłady i instytuty naukowe opracowały systemy zapór  minowych, które spełniałyby normy i wymagania narzucone przez ww. traktat.

Takim systemem jest Jarzębina-S (system sterowanych ładunków wybuchowych – SSŁW) zdalnie sterowana minowa zapora przeciwpiechotna. Systemem tym steruje operator, który decyduje o użyciu  zapory w przypadku braku reakcji na poprzedzające sygnały ostrzegawcze (dźwiękowe, dymne itp.). SSWŁ składa się z  jednostki sterowanych ładunków wybuchowych oraz systemu wykrywania i lokalizacji, środków obserwacji alternatywnego pola walki, zespołu sterownicy, zestawów strefy ostrzegania i odstraszania, przyrządu umożliwiającego ustawienie ładunku, kompletu zapasowych źródeł zasilania dla ładunków i urządzeń, ładowarki do akumulatorowych źródeł zasilania, środków łączności, elektrowni polowej oraz pokrycia maskującego dla stanowiska obsługi.

Inspektorat Uzbrojenia anulował w maju br. ogłoszony wcześniej przetarg na tego typu system zapór minowych (na realizację fazy Projektowanie i Rozwój). Powodem unieważnienia był fakt, że kwota najkorzystniejszej oferty przewyższała fundusze alokowane na ten program przez Zamawiającego. Podobna sytuacja wystąpiła przy poprzednim przetargu, unieważnionym 6 października. 

Innym z przykładów jest tzw. Nadzorowany System Obrony Obszaru CIS (Counter Intruder System). Jest to nic innego jak sterowany zespół zapór inżynieryjnych, zdolnych do automatycznego lub w części zautomatyzowanego działania w ramach ochrony rozległych terenówa) np. lotnisk czy baz wojskowych. CIS jest systemem modu­ło­wym, składającym się z  pod­sys­te­mu łącz­no­ści i zarzą­dza­nia, sen­so­rów i efek­to­rów. Każdy zestaw do ochro­ny dane­go obsza­ru może zostać skom­ple­to­wa­ny przy uży­ciu czte­rech rodza­jów czuj­ni­ków i trzech typów efek­to­rów, któ­re współ­dzia­ła­ją z poje­dyn­czym cen­trum zarzą­dza­nia.

Jednak nadal pozostają pytania związane też z podpisaną przez Polskę Konwencją.  Wątpliwości – z humanitarnego punktu widzenia - może budzić samo stosowanie sterowanych ładunków przeciwpiechotnych. Część specjalistów zwraca uwagę na niepewność co do zachowania samego operatora a przede wszystkim potencjalnego agresora/intruza gdy otrzyma ostrzeżenie – czy nadal będzie próbował zrealizować stawiane mu zadanie właśnie na tym kierunku i miejscu? Sam system zapór pomimo efektywności wymaga czasu i pewnych sił i środków na postawienie – ale skąd wiadomo, że akurat w tym konkretnym, newralgicznym dla powodzenia działań obronnych miejscu.

Z drugiej strony w Finlandii Konwencja weszła w życie dopiero po rozpoczęciu wprowadzania na wyposażenie systemu sterowanych ładunków wybuchowych, który zapewnia zdolności określane jako porównywalne do tych, które były uzyskiwane przez użycie min przeciwpiechotnych. Obecnie Helsinki zniszczyły już swój arsenał min przeciwpiechotnych zgodnie z wymogami konwencji, ale „inteligentne” systemy pozostają w służbie i stanowią ważny element systemu obronnego. Fiński system MPIMS jest używany też np. w Wielkiej Brytanii, która ratyfikowała konwencję oraz w Estonii. W Polsce jak na razie nie wdrożono funkcjonalnego następcy min przeciwpiechotnych, choć przemysł posiada odpowiedni potencjał.

Marek Dąbrowski, Jakub Palowski

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

65 komentarzy

[sic!] Poniedziałek, 26 Grudnia 2016, 14:43
"Chociaż mina przeciwpiechotna jest tanim i wydawało by się skutecznym środkiem walki to w wypadku współczesnych wysoko-manewrowych i szybkich działań jej skuteczność nie jest już tak duża jak jeszcze kilka lat temu."
Chociaż nic Nam przecież nie grozi, to świadomość u ewentualnego przeciwnika, że nie stosujemy min przeciwpiechotnych i poruszając się po naszym terytorium nie oberwie mu nogi wpływa pozytywnie na jego komfort psychiczny i nie ogranicza go strach przed eksplorowaniem na piechotę naszego pięknego kraju.
rozczochrany Piątek, 23 Grudnia 2016, 15:40
Chyba ktoś doszedł do błędnego wniosku, że jesteśmy bardzo bogatym krajem i bardzo bezpiecznym w obecnej sytuacji geopolitycznej. Z powodu cen "inteligentnych zapór minowych", obyśmy nie musieli na szybko kupować min w zastępstwie tych które zniszczono.
tttw Piątek, 23 Grudnia 2016, 8:08
Jedyne co może uratować Polskę w dalszej perspektywie to posiadanie broni nuklearnej. W przeciwnym przypadku prędzej czy później Ruskie wejdą i powiedzą"i co nam zrobicie?"
m Czwartek, 22 Grudnia 2016, 20:35
Pola minowe są "kontrowersyjne" ? Niekiedy żadna armia nie poczyni takich zniszczeń, jak niemądrzy politykierzy.
W Polsce od kilku lat na rynku jest wręcz zalew deko z AK, oraz samopowtarzalnych odmian wycofywanych z magazynów WP - kto odpowie za rozbrajanie armii ? Przecież "Beryli" było w czasie, gdy uwalniano zapasy AK/AKM itp. raptem niecałe 80 tyś. sztuk. Podobnie lewactwo radośnie rozbroiło niemieckie wojsko: skasowano 100 tysięcy kb G3, drastycznie zmniejszono liczbę czołgów (na czym my akurat skorzystaliśmy).
Wracając domin: "kontrowersyjne" to one mogą być, ale gdyby neosowieci pojawili się na granicach, to lepiej mieć te "przestarzałe", "kontrowersyjne" pola minowe, skoro wojsko doprowadzono do ruiny.
kojiki Piątek, 23 Grudnia 2016, 13:32
Tak tak wojsko w ruinie panie, a za PRLU to byliśmy potęgą (lewacką? czy raczej mięsem armatnim?). Na zwykłe miny u nas wejdzie przede wszystkim uciekająca ludność. Tylko rozwiązania sterowane i mobilne - mogą być tanie.
Gość Czwartek, 22 Grudnia 2016, 11:56
Polska musi pozyskać nowoczesne systemy minowe, to ważny element systemu obrony kraju.
Afgan Czwartek, 22 Grudnia 2016, 1:12
"Do krajów które nie podpisały Konwencji należą m.in. Rosja, Chiny, USA, Indie, Izrael, Korea Północna i Południowa."
Zatem konwencji tej nie podpisały największe potęgi militarne świata, a Polska to podpisała.
Ja się pytam dlaczego nasz kraj podpisuje kolejne bezsensowne konwencje, które ograniczają nasze zdolności obronne? Proszę pamiętać, że miny to broń DEFENSYWNA i jeżeli wróg nie wejdzie tam gdzie nie jest proszony to nic mu nie zagraża.
Jedyna konwencja jakiej nasz kraj powinien się trzymać, to zakaz posiadania broni atomowej, biologicznej i chemicznej, wszystkie pozostałe konwencje są bez sensu.
Jakie mamy korzyści z tej konwencji? Jest ktoś w stanie podać choćby jedną korzyść?
b Poniedziałek, 26 Grudnia 2016, 2:33
Zadnych, ale jestesmy europejsko trendy rok podpisania 2012 kto byl u wladzy?
Extern Czwartek, 22 Grudnia 2016, 14:10
Jak najbardziej powinniśmy posiadać miny, tyle że nowoczesne takie które nie będą szkodziły własnym cywilom a tylko obcym armiom. Uaktywnianie lub dezaktywacja pól minowych na zdalne żądanie to świetny pomysł. Można by łapać w pułapki całe brygady uaktywniając miny dopiero wtedy gdy obce wojsko wejdzie na pole minowe.
maruda Czwartek, 22 Grudnia 2016, 13:36
Dlaczego nie dla broni chemicznej? Przecież to była by godna odpowiedz na atak jądrowy nie licz na to ze amerykanie dadzą nam B61 w ramach programu Nuclear Sharing.
Afgan Piątek, 23 Grudnia 2016, 1:08
Broń chemiczna to przeżytek, jest tylko dobra do masowej eksterminacji cywilów. Jeśli wojsko wroga ma skuteczne środki op-chem to twój atak chemiczny najwyżej ograniczy populację zwierzyny w okolicznych lasach, a w przypadku takiego przeciwnika jak Rosja, da argument do użycia przeciw naszym siłom taktycznej broni atomowej. Saddam miał ogromny arsenał chemiczny jednak nie użył go przeciw koalicji bo wiedział czym to grozi, tak samo Hitler miał tyle sarinu i iperytu, że mógłby wytruć pół Europy, jednak tez liczył się z konsekwencjami i niewyobrażalnym odwetem.

Obecnie zastosowanie na masową skalę pocisków kasetowych, fosforowych i termobarycznych może dać znacznie lepsze efekty niż atak gazem bojowym, a nie spowoduje takich reperkusji politycznych. W tym kierunku powinniśmy rozwijać nasze możliwości "masowego oddziaływania" budując środki ogniowe w oparciu o głowice kasetowe, termobaryczne i fosforowe, to w połączeniu z precyzją ataku da znacznie lepsze efekty niż atak sarinem lub iperytem.
maruda Sobota, 24 Grudnia 2016, 10:02
Broń chemiczna nie jest żadnym przeżytkiem, to mocarstwa atomowe forsują konwencje zakazujące BCH dlatego że niewiele krajów na świecie jest w stanie opracować własna broń jądrową. "Obecnie zastosowanie na masową skalę pocisków kasetowych, fosforowych i termobarycznych może dać znacznie lepsze efekty" - użycie tych rodzajów amunicji też nie jest mile widziane na forum ONZ i na pewno spotkało by się z potępieniem. Wyjaśnijmy sobie jedno, użycie broni chemicznej przewiduje tylko w wypadku poprzednim ataku jądrowym na nasze terytorium jako broń odwetową. Pisałeś o Saddamie i Hitlerze, kto wie może to właśnie posiadanie arsenału chemicznego zadecydowało że alianci nie zdecydowali się zaatakować IIIRzeszy i Iraku bronią atomową.

"Scenariusz "Zapad 2013" jest nieznany. Według krążących nieoficjalnymi kanałami informacji weźmie w nich udział ok. 20 tys. żołnierzy (w manewrach NATO będzie ich ok. 3 tys.). Mówi się, że jednym z ćwiczonych wariantów będzie prewencyjne uderzenie atomowe na Warszawę." - dopóki nie będziemy mieli jak oddać to takie "prewencyjne" uderzenie jest bardzo możliwe.
Smuteczek Sobota, 24 Grudnia 2016, 10:45
Japonia miała bron chemiczna jak i biologiczna podczas IIWS i jakos nie uchroniło jej to od ataku atomowego - your argument is invalid
maruda Sobota, 24 Grudnia 2016, 14:02
Tylko że pod koniec wojny nie miała już środków do jej przenoszenia mogących zagrozić kontynentalnym USA więc Stany wiedziały ze mogą jej użyć bezkarnie.
dora Czwartek, 22 Grudnia 2016, 9:46
Wiesz każdy układ międzynarodowy,umowę czy konwencję można wypowiedzieć.Państwa są przynajmniej teoretycznie suwerenne. Nie ma pewności czy w tej sprawie nie było na Polskę nacisków i obietnic rekompensaty ze strony ważnego sojusznika.
kim1 Czwartek, 22 Grudnia 2016, 12:58
Jakich nacisków? Nic nie słyszałem o tym. Obietnice i rekompensaty ze strony "ważnego" sojusznika, można tak traktować jak gwarancje (za pozbycie się broni atomowej) udzielone Ukrainie na zachowanie integralności terytorialnej. Broń atomowa i jej środki przenoszenia, jak najbardziej jestem za.
Davien Czwartek, 22 Grudnia 2016, 14:58
Sorry ale ani WB ani USA nie złamały Memorandum Budapesztańskiego, zrobiła to jedynie Rosja. Zapoznaj sie może z jego treścia zanim cos znowu na ten temat napiszesz.
egzo Czwartek, 22 Grudnia 2016, 8:55
masz 85% racji - ponieważ wyłamałbym się odnośnie broni atomowej - mielibyśmy po prostu spokój

święty spokój z pozostałą argumentacją zgadzam się w 100 %
Afgan Piątek, 23 Grudnia 2016, 1:15
Z bronią atomową pochopnie bym nie szalał. Możemy mieć przygotowaną bazę naukowo-technologiczną, która by pozwoliła na szybkie pozyskanie broni atomowej w terminie kilku miesięcy, jak sprawy w globalnym systemie bezpieczeństwa zaczną przybierać zły obrót. Takie możliwości ma wiele krajów w brew pozorom i do takich krajów można zaliczyć Niemcy, Włochy, Szwecję, Szwajcarię, Japonię czy Koreę Południową a nawet Ukrainę, Tajwan, RPA czy Argentynę, jeżeli oni tylko zechcą mogą mieć swoją bombę za niecały rok. Logiczniej jest iść w tym kierunku, a nie oficjalnie i "po chamsku" dołączać do klubu atomowego, bo to zostanie bardzo źle odebrane.
topaz Sobota, 24 Grudnia 2016, 0:13
Problemem nie jest sama broń A, to nawet Kim dokonał, tylko jej miniaturyzacja do głowic i odpowiedni nośnik
ja Czwartek, 22 Grudnia 2016, 7:32
Masz 100% racji
KrzysiekS Czwartek, 22 Grudnia 2016, 6:44
Niestety Afgan masz rację.
chateaux Czwartek, 22 Grudnia 2016, 6:12
No może taka korzyść, że po wygranej wojnie obronnej z Rosją, miny nie pourywają nóg podlaskim rolnikom.
Marek Czwartek, 22 Grudnia 2016, 12:42
Tyle, że strata w postaci przegranej wojny jest znacznie większa od wspomnianej korzyści.
gulip Czwartek, 22 Grudnia 2016, 14:59
Naprawdę uważasz ze miny przeciwpiechotne mogą mieć jakąkolwiek, najmniejszy nawet wpływ na wynik wojny z regularną armią FR ?
wolf Środa, 21 Grudnia 2016, 21:28
czy tych min nie można było przerobić (przez łączenie, kamuflaż - osłona) na ładunki do zwalczania pojazdów opancerzonych lekkiego typu, ciężarówek, dużych oddziałów piechoty????
Smuteczek Sobota, 24 Grudnia 2016, 10:50
Miny przeciwpiechotne to prawie wszystko ładunki odłamkowe. Przeciwpancerne prawie zawsze głowica kumulacyjna.Nie ma to jednak znaczenia bo jakakolwiek zmiana konfiguiracji i tak nie wplywa na nabycie zdolnosci do zdalnej deaktywacji na komende, a tylko takie miny wg tej konwencji mozemy teraz miec.
marpas Środa, 21 Grudnia 2016, 21:25
"Systemem tym steruje operator, który decyduje o użyciu zapory w przypadku braku reakcji na poprzedzające sygnały ostrzegawcze"...że jak? to mam wroga ostrzegać że przed nim jest pole minowe? żenua....
Extern Czwartek, 22 Grudnia 2016, 13:55
Główną rolą pola minowego w tradycyjnej wojnie nie jest wcale pourywać komuś nogi tylko bardziej spowodować opóźnienia i przekierować kierunek ataku. Bardzo często w trakcie poprzednich wojen przed polami minowymi były tablice ostrzegawcze.
Observer Środa, 21 Grudnia 2016, 19:02
Czy FR zniszczyła ten rodzaj broni ??? raczej nie. To broń defensywna i nie wolno jej niszczyć mając takiego sąsiada tak jak nie wolno niszczyć broni kasetowej.
Piotr34 Środa, 21 Grudnia 2016, 18:24
Co za GIGANTYCZNY blad.Typowa bron DEFENSYWNA ktora mogla NIECO wyrownac szanse w przypadku ATAKUJACYCH przewazajacych sil wroga-szczegolnie ze jeden z sasiadow tej umowy nie podpisal.Ta cala konwencja wyglada na majstersztyk mocarstw oslabiajacy sily pomniejszych panstw w obronie.Ten sam blad z amunicja kasetowa.
Oskar Środa, 21 Grudnia 2016, 19:54
Jaki błąd ? Przecież nas ograniczenia broni kasetowej nie dotyczą
Olo Środa, 21 Grudnia 2016, 17:22
Znaki ostrzegawcze i dymne NA POLU WALKI? Ludzie- pole walki nie jest miejscem na ostrzeganie. Zapory minowe nie służą wyłącznie do bezpośredniego porażania przeciwnika, ale przede wszystkim do kanalizowania i opóźniania jego działań, a także walki psychologicznej- tak, aby bał się każdego swojego kroku. Mina przeciwpiechotna jest niebezpieczna dla ludności cywilnej. Fakt. Z tym że jeszcze bardziej niebezpieczny jest przeciwnik czujący się na naszej ziemi jak u Pana Boga za piecem. A najbardziej niebezpieczny w obliczu wojny jest brak broni. Jeśli idziemy w humanitaryzm- to powinien być zastosowany wobec całych Sił Zbrojnych, które ze względów humanitarnych powinny być rozwiązane- no bo przecież służą do zabijania, prawda?
Teodor Środa, 21 Grudnia 2016, 16:27
Akurat nie podpisali ci, ktorzy jak najbardziej są wszechstronnie agresywni.
wezyr Środa, 21 Grudnia 2016, 15:23
To był duży błąd.
Arzesz Środa, 21 Grudnia 2016, 14:47
Dlaczego Polska jako spokojny kraj, który pewnie nigdy nikogo nie zaatakuje podpisuje się pod taką konwencją? Przecież to jest na rękę agresywnych, imperialnych państw że te mniejsze i słabsze się rozbrajają. Minami nikogo nie zaatakujemy przecież a do obrony te milion min które zniszczyli by się przydało. To już lepiej zaorać pas ziemi o szerokości kilku km wzdłuż obwodu Kaliningradzkiego i rozstawić tam ten milion min i ogrodzić przed cywilami.
buj w chucie Środa, 21 Grudnia 2016, 14:40
Zamiast min, polska armia powinna mieć tani i masowy RPG z dalmierzem. Pocisk wybuchałby po określonym czasie badz po przeleceniu określonej odległości. Głowica odłamkowa, termobaryczna, kumulacyjna, burząca i dymna do niszczenia siły żywej w polu i w budynkach oraz lekko opancerzonych pojazdach zamiast min.
asda Środa, 21 Grudnia 2016, 14:37
Bez sensu. Może jeszcze pozbądźmy się karabinków na amunicję 5,56 mm bo pociski odbijają się od kości i powodują paskudne rany.
Oskar Środa, 21 Grudnia 2016, 14:36
Ludzie oglupieliscie ? Po pierwsze jaka wojna ? Aktualne możliwości konfliktu ze wschodu jakie są wykluczają sensowność tego typu uzbrojenia, zresztą wgl. W dzisiejszych czasach takie miny przedstawia jakąkolwiek wartość tylko w konfliktach pomiędzy jakimiś państwami 3 świata, już widzę jak na przebieg wojny polsko rosyjskiej wpływają miny przeciwpiechotne czyli wynalazek zeszłego wieku. Głupi jesteście i tyle te miny jedyne zagrożenie jakie stanowią to jest właśnie zagrożenie że w trakcie jak i kilkadziesiąt lat po wojnie będą się na nich zabijać cywile. Dla tych płacących że jesteśmy durni bo podpisujemy pakt o rozbrojenia powiem że np. Do paktu o wycofaniu broni kasetowej nie podpisaliśmy bo w przeciwieństwie do min ma ona dalej Jakieś znaczenie bojowe w dzisiejszym świecie i w dodatku jej nowoczesne wersje nie stanowią już zagrożenie dla cywili
dk. Środa, 21 Grudnia 2016, 15:44
Owszem, przy dzisiejszych możliwościach agresora, może nie mieć znacznego sensu frontalne czy frontowe zastosowanie takich min, ale nie zastosowanie ich w ogóle i gdziekolwiek.
Oskar Środa, 21 Grudnia 2016, 20:29
Nie zgadzam się inne niż frontowe zastosowanie przeciwpiechotnych pol minowych nie ma kompletnie żadnego sensu bo niby gdzie miały by być stosowane ? Jedynym efektem jaki spowoduje ich polozenie gdzie indziej niż na terenach frontowych spowoduje tylko latajacych w powietrze cywili.
dk. Piątek, 23 Grudnia 2016, 6:03
Przykład ochrony terenów zamkniętych, szczególnego znacznia.
Vioctor Środa, 21 Grudnia 2016, 14:13
Co w takim razie z naszymi systemami minowania narzutowego Baobab i Kroton? Ma ktoś wiedzę w tej kwestii?
Oskar Środa, 21 Grudnia 2016, 16:16
Te systemy nie służą do stawiania min przeciwpiechotnych tylko przeciwpancernych
zgroza Środa, 21 Grudnia 2016, 14:08
Domyślam się że to agresywne państwa są inicjatorami pomysłu na niszczenie broni obronnej? Miny mogłyby przecież utrudniać im prowadzenie wojny.
ryrtyrt Środa, 21 Grudnia 2016, 15:15
10/10
zyg Środa, 21 Grudnia 2016, 13:04
Nie lepiej było przekazać Ukrainie, zaminowali by sobie część pasa graniczny z Rosją co również nas czyni bezpieczniejszymi poza tym odpadły by koszta utylizacji które nie są małe? To samo z postsowiecką amunicją. Po co płacić za pozbycie się tego?
Smuteczek Sobota, 24 Grudnia 2016, 10:55
To faktycznie bylby najlepszy pomysł. Pozbywamy sie balastu i nie trzeba utylizowac + łapiemy punkty z zagrozonym sasiadem + dodatkowo zabezpieczamy sie od zagrozonego kierunku xD
dadada Środa, 21 Grudnia 2016, 12:55
Czy rosjanie i ameryka podpisałe konwencje, bo zdaje mi się ze nie niech ktoś powie.
Podbipięta Środa, 21 Grudnia 2016, 19:54
Moskwa,USA i Chiny nie podpisały.
Golaaa! Środa, 21 Grudnia 2016, 12:32
Po co podpisujemy taka konwencję, jeśli nasz potencjalny przeciwnik (Rosja) tego nie podpisuje? Tego nie da się wytłumaczyć. To nie do obrony.
wunderwaffe Środa, 21 Grudnia 2016, 12:15
Świetny ruch przed możliwym wybuchem wojny. BRAWO!
W temacie,w temacie Środa, 21 Grudnia 2016, 11:47
Milion min !Boże mój.Ale marnotrawstwo.
Podbipięta Środa, 21 Grudnia 2016, 11:44
Inteligentne za drogie a zwykłe niehumanitarne! Od kiedy to wojna jest humanitarna?
kapralek Sobota, 24 Grudnia 2016, 0:15
Problem w tym że rozmieszczając takie miny na własnym terytorium bardziej narażamy własnych cywili niż wojska przeciwnika...
Max Mad Środa, 21 Grudnia 2016, 12:18
Od kiedy chcemy grać rolę tych "dobrych".
SieB Środa, 21 Grudnia 2016, 11:29
Wprowadźmy kolejne mądre traktaty: niszczenie myśliwców F-16, utylizacja rakiet przeciwpancernych, wysadzanie czołgów Leopard 2. Bądźmy przodownikami, bo musimy chociaż zbliżyć się do poziomu głupoty zachodnich sił zbrojnych, dezaktywujących swoje jednostki, bo inaczej będziemy ciemnogrodem, a to nie jest modne...
Hector Środa, 21 Grudnia 2016, 12:21
Nie bój się, wedle zachwytu wielu nad "wunderwaffe" OT która urosła do niemal super siły zdolnej wszystko zniszczyć i obronić to twój sarkastyczny pomysł może paść na podatny grunt. OT nikt nie będzie bombardował bo się "rozproszy i ich nie znajdą" a czołgi i owszem więc jak nie będzie czołgów to w ogóle nie będzie bombardowań. Taka sama opinia w sprawie reszty systemów.
SAS Środa, 21 Grudnia 2016, 18:16
Jak cię obroni dotychczasowa armia o OT nawet nie usłyszysz, więc daremny twój komentarz.
Maniek Środa, 21 Grudnia 2016, 10:59
Bardzo inteligetne posuniecie....niszczyc bron i nie miec niczego w zastepstwie. Jeszcze nasza geo-lokalizacja pomiedzy dwoma bardzo "kochanymi" sasiadami :-) Nic tylko pogratulowac inteligencji. Rosja nie byla tak glupia i nie pchala sie w ten glupi uklad !!!
anty Środa, 21 Grudnia 2016, 10:40
zniszczenie min przeciwpiechotnych to wielki błąd, po co było ponosić koszty, to tania bron biedaków przeciw zamożnym.
szok Środa, 21 Grudnia 2016, 10:05
Jak można zniszczyć broń, nie mając jej następcy? Czy to oznacza, że aktualnie jesteśmy bezbronni na tym polu?
Max Mad Środa, 21 Grudnia 2016, 12:19
A to miny przeciwpiechotne się minami przeciwpiechotnymi neutralizuje?
krzysiek84 Środa, 21 Grudnia 2016, 12:45
Nie, ale w walce z 46 mln zdolnych do służby najeźdźców mogłyby się dobrze sprawdzić.
Max Mad Środa, 21 Grudnia 2016, 17:18
Miny mamy różnego rodzaju w tym też gotowe do produkcji miny inteligentne. To że olano albo zwyczajnie o tym zapomniano to inna sprawa. Bo jak mnie pamięć nie myli w PMT nie ma słowa o pozyskaniu tego rodzaju systemu do 2022 roku?