Rosjanie kupują tereny dla "zielonych ludzików" w Finlandii?

OPUBLIKOWANO: Środa, 02 Listopada 2016, 13:56
Specnaz

Jak podejrzewa fiński kontrwywiad Supo, Rosja kupuje w kraju tereny, na których mieszkać ma jej "personel wojskowy" - podają fińskie media.

Jak donosi Yle Uutiset powołując się na Italehti, jedna z głównych służb specjalnych Finlandii podejrzewa, że sąsiednia Rosja wykupuje na jej terytorium ziemie z myślą o działaniach dywersyjnych. Według doniesień Finowie przypuszczają, że rozmieszczony na nich zostanie personel wojskowy, a Rosjanie będą w stanie - jako właściciele - blokować okoliczne drogi. Obecnie fińskie prawo nie nakłada żadnych limitów na możliwość zakupu ziemi przez obcokrajowców. 

Informacje takie miały zostać przedstawione członkom fińskiego parlamentu we wrześniu br. Zgodnie z raportem fińskich służb, Rosjanie mieliby również w planach wykorzystywanie zakupionych terenów w "sytuacjach kryzysowych".

Supo nie zdecydowało się na skomentowanie tych doniesień. Zgodnie jednak z przekazanymi przez fińskie media informacjami, resort obrony tego kraju zaczął przyglądać się sprzedażom, które dotyczą ważnych dla bezpieczeństwa kraju terenów lub innych nieruchomości. Ma być to również związane z programem ochrony terenów krytycznych dla ochrony Finlandii, w tym: drogami, sieciami energetycznymi oraz bazami wojskowymi.

Wyniki tego "sprawdzania" mają być gotowe na początku 2017 roku. Finowie zakładają podobno możliwość zmiany obowiązującego w kraju prawa. Zgodnie z propozycją, będą oni mogli odmówić sprzedaży, jeśli będzie ona dotyczyć "wrażliwych obszarów", czy nawet zdecydować się na wcześniejsze wykupienie ich. 

Fiński system obrony oparty jest o pobór powszechny, kraj dysponuje rozbudowanym systemem obrony terytorialnej. W wypadku zagrożenia liczebność armii ma zostać zwiększona do co najmniej 230 000 żołnierzy. Realizowany jest szereg programów modernizacji armii, w tym zakupy pocisków rakietowych GMLRS, używanych czołgów Leopard 2A6 (z Holandii), czy modernizacja myśliwców F/A-18 i BWP BMP-2 (m.in. poprzez wprowadzenie polskich kamuflaży wielospektralnych spółki Lubawa).

Czytaj więcej: Rosomak „niewidoczny” w termowizji i radarze? Kontrakt dla Finlandii

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

79 komentarzy

m Sobota, 17 Grudnia 2016, 20:09
Doskonały przykład, dlaczego nie można pozwalać na nieograniczone inwestycje obcokrajowców - mówiąc bardzo ogólnie.
s Poniedziałek, 07 Listopada 2016, 21:48
Ten artykuł i domysły to pół prawdy.

Kupują? Tak.

By prowadzić dywersję? Nie.

To po co? By mieć, gdzie się chować (VIPy), gdzie chować to co cenne, gdzie tworzyć bazy na potencjalnych tyłach wroga, gdyby granica norweska zamieniła się we front i przesuwała na południe. Dla Petersburga i okolic, Finlandia stanowi taki potencjalnie neutralny teren jak Szwajcaria dla Włoch, Francji, Niemiec i Austrii, ale też Holandii itd.

O to chodzi. Rosja chce mieć Finlandię jako neutralnego sąsiada, który znacznie skraca potencjalny ich front skandynawski. Te tereny im się przydadzą do innych celów, niż dywersyjne względem Finlandii.
Duxop Piątek, 04 Listopada 2016, 18:20
Jakie zielone ludziki? Mniej ich tam jest jak w Rumunii.
Jacek Czwartek, 03 Listopada 2016, 17:40
W dniu 01.11.2016 roku dziennik "Guardian" opublikował wywiad z szefem brytyjskiego kontrwywiadu Andrew Parker który stwierdził, że Rosja stanowi narastające zagrożenie dla stabilności Wielkiej Brytanii i używa szeregu narzędzi, aby próbować wpływać na sytuację wewnątrz Zjednoczonego Królestwa. Był to pierwszy (sic!) wywiad urzędującego szefa MI5 w ponad 100-letniej historii służby. Do 1993 roku tajemnicą państwową Wielkiej Brytanii była nawet tożsamość dyrektorów generalnych kontrwywiadu Security Service. W dniu 02.11.2016 roku gazeta "Iltalehti" przytacza raport fińskiego kontrwywiadu Supo na temat zagrożenia tzw. wojną hybrydową ze strony Rosji. Wszystko to wygląda na skoordynowaną akcję propagandową, która ma na celu podsycanie antyrosyjskiej fobii i wywołaniu wojennej histerii w społeczeństwach zachodnich...
m Sobota, 17 Grudnia 2016, 20:12
Żyjemy w takim miejscu świata, gdzie można swobodnie się wypowiadać, stąd nawet takie mądrości jak Twoje mogą się pojawiać. Ciekawe, czy rozumiesz, że wspierasz w taki sposób państwo, gdzie nie mógłbyś powiedzieć niczego niewygodnego dla władz.
ALG Czwartek, 03 Listopada 2016, 17:40
Z kim graniczy Rosja? Z kim chce. A z kim chce graniczyć Rosja? Z nikim... ;-)
m Sobota, 17 Grudnia 2016, 20:12
Kto chciałby graniczyć z Rosją ? Nikt.
AntypropagandA Czwartek, 03 Listopada 2016, 14:50
Niemcy kupują tereny dla "brunatnych ludzików" w Polsce? Drogą Referendum odebrane zgodnie z Prawem UE Śląsk Pomorze Warmia i Mazury. O tym coś napiszcie
s Poniedziałek, 07 Listopada 2016, 21:39
Referendum to by mogli wygrać tylko w opolskim, tam gdzieniegdzie mają rzeczywistą większość i to wszystko chyba. Tamte rejony które wymieniłeś nie są przez nich tak zasiedlone.

A generalnie to bzdura co piszesz. Żadnego referendum i oddawania terenów nie będzie. Niemcy finansują Ślązaków, ale to absolutnie nie jest etap i siła, zdolna doprowadzić do jakiegokolwiek referendum w tej sprawie. Lepiej za to im idzie z tym w Szkocji i Katalonii, ze Szkocji kiedyś dwóch niemieckich pracowników służb zostało wywalonych z wilczym biletem, za organizowanie ruchu pro-autonomicznego, było o tym w mediach.

W Północnych Włochach i na Korsyce też bym się nie zdziwił, jakby maczali palce.

Wg niektórych historyków to oni rozwalili Jugosławię, jako ostrzeżenie przed blokiem wschodnim, gdy Polska, Czechosłowacja, Jugosławia i Węgry bodajże, chciały utworzyć wspólny silny sojusz, zgodnie z ideą Międzymorza. W ramach ostrzeżenia i rozbicia inicjatywy, pogrożenia palcem, zagrali na różnicach wewnątrz Jugosławii co dało skutek rozbicia jej na 6 krajów. Idea Międzymorza czasem już tylko nieśmiało wraca, ale rzadko z ust aktualnej władzy.
rafi Czwartek, 03 Listopada 2016, 16:24
Czy mógłbyś podać jakąś konkretną podstawę prawną dla takiego referendum? Prawo UE to dość ogólne stwierdzenie.
AntypropagandA Piątek, 04 Listopada 2016, 11:37
A jaki masz z tym problem? Prawo Unijne ponad prawem narodowym. Jaki problem zmienić prawo unijne? Prym i władza faktyczna w Unii leży w rękach niemieckich i francuskich. A po drugie zostaje droga rosyjska czyli obrona "brunatnych niemieckojęzycznych ludzików" przed ''dziczą" ze wschodu. Da się ? Da. Proste.
rafi Piątek, 04 Listopada 2016, 13:16
Jakoś ciężko dyskutować na temat nieistniejącego prawa. Ale w takim razie może jakieś dane o tej niemieckiej kolonizacji. Czy tu znowu usłyszę - "nie ma ich ale mogą być"?
AntypropagandA Piątek, 04 Listopada 2016, 16:43
Prawa takowego obecnie nie ma ale nie oznacza to że go nie będzie. Co do niemieckiej kolonizacji. Pochodzę z Pomorza. Podróżuje i rodzinę mam we wszystkich regionach które dawniej wchodziły w skład Rzeszy. Wierz lub nie nie obchodzi mnie to Ale zdziwiłbyś się jak liczba Niemców którzy osiedlają się na tych ziemiach szybko wzrasta. Wiem to z"reala" Nie siedzę przed kompem całego dnia i nie trolluje na necie. Nie oglądam też TVN. Wyjdź z domu. Mała podróż dobrze ci zrobi.
rafi Sobota, 05 Listopada 2016, 10:18
Też nie oglądam TVN, z domu wychodzę często. A co do podróżowania to odwiedziłem ponad 90 krajów na całym świecie. Żegnam cię cytatem z Tuwima. Domyśl się którym.
Red Bulldog Niedziela, 06 Listopada 2016, 12:14
Bardzo nie sądzę. Życzę ci byś kiedyś Polskę odwiedził.
Darnok Czwartek, 03 Listopada 2016, 12:29
Rosja kupuje... A w Polsce osiedlają się za zgodą "rządu" RP setki tysięcy Ukraińców (a raczej obywateli byłego ZSRR o mieszance mentalności radzieckiej i banderowskiej). Największy sukces PRL-u - spójność etniczna Polski, wkrótce zostanie w myśl polityki "dobrej" zmiany zaprzepaszczony. W mediach o tym cisza i na d24.pl też jakby nikt nie zwraca uwagi (dlatego nie liczę na wyrozumiałość moderatora), że być może już dziś mamy na swoim terytorium obcą dywizję, do tego żywioną i utrzymywaną w dużej mierze przez polskie społeczeństwo... Ot i dziwny paradoks.
rafi Czwartek, 03 Listopada 2016, 14:01
No tak, wykonują prace, których Polacy nie chcą wykonywać za stawki, którymi Polacy gardzą. Tak ich utrzymujemy. Poza tym pomyśl jakby fajnie było, gdyby tych 2 milionów Polaków, którzy od wejścia do UE nikt nie zastąpił. Mielibyśmy katastrofę gospodarczą. Ale tego dostrzec ci nie pozwala endecko-peerelowska mentalność.
Trzcinsky Czwartek, 03 Listopada 2016, 15:04
Jedność Etniczna to najlepsze co zostawił nam PRL ale ty tego nie zrozumiesz podobnie jak to że nikt w Polsce nie chce pracować za głodowe stawki. Ale tego dostrzec nie pozwala ci ta lewacka mentalność
bender Czwartek, 03 Listopada 2016, 18:00
To, ze w Polsce mieszkaja niemal sami Polacy to wynik inzynierii spolecznej panow Hitlera i Stalina. Chociaz fakt, ze Gomolka tez dorzucil sie do tego trendu, ale nie w takiej skali jak zagraniczni tyrani.
Efekt tego cudu byl i jest glownie taki, ze niechec do obcych zostala zastapiona niechecia wioski do wioski, miasta do miasta, Polaka do Polaka. Tez mi osiagniecie.
Darnok Czwartek, 03 Listopada 2016, 20:44
Krótko mówiąc: Pan Bóg się zlitował i w obliczu hekatomby milionów Polaków sprawił pozytywne zrządzenie losu. Efekt tego cudu był taki, że po '56 nie było w Polsce wojny domowej, czystek etnicznych, zamachów na polityków, secesji regionów. Polacy czasem się okładali sztachetami (ta przysłowiowa niechęć wioski do wioski obserwowana od XIX wieku), czasem do siebie strzelali (Wybrzeże '70), ale to i tak "pikuś" w porównaniu z tym co widzieliśmy w Hiszpanii, Irlandii Północnej, nie wspominając o Jugosławii, Kaukazie, czy teraz Donbasie... Oczywiście istnieją pewne siły, którym marzy się bałkanizacja Polski lub jej części, w sobie wiadomym interesie (kilka województw na zachodzie lub kilkanaście powiatów na wschodzie...). Ale na szczęście (mimo pomroczności jasnej polskiego społeczeństwa) takie numery nie przejdą i kiedy już zapali się czerwona lampka (a zapali się z pewnością, kiedy okaże się, że jednak "bracia" ze wschodu wcale nie pracując za minimalne stawki, zabierają miejsca pracy Polakom) żadne 500+ nie pomoże rządzącym utrzymać stołków, a wizy "przywróci" szybko ulica.
bender Piątek, 04 Listopada 2016, 10:49
W Polsce byla wojna domowa, oglosili ja komunisci pod przywodztwem generala w czarnych okularach. Zeby bylo ciekawiej po odwolaniu stanu wojennego zadzialalo demograficzne prawo kompensacji powojennej, ktore zawsze wystepuje po wojnach, i stad wyz demograficzny z tamtego okresu. Zamachy na niewygodnych tez byly. Nie rob z Ojczyzny kraju basniowego, ktorym nie jest. Lepiej patrz realnie i sprzeciwiaj sie niesprawiedliwosci i swinstwom wokol siebie.
Darnok Sobota, 05 Listopada 2016, 10:18
Stan wojenny jako wojna domowa?! A to ciekawe... Czyżby nowa wersja historii made by "dobra zmiana"? No to może wyjaśnij kto z kim walczył, jaki ci przeciwnicy "komunistów" mieli potencjał, jakie były ich cele, może przykład działań, operacji strategicznych, kto dowodził... Wiem, że wielu piewców "solidurnościowej" rewolucji żałuje, że nie doszło w '81 do walk ulicznych, że nie musieli chować się po lasach czy podpalać komitetów partii - stracili okazję do orderów, nie opiewają ich wnuki w pieśniach patriotycznych, przy ich grobach nie będzie wart honorowych (chociaż widząc poczynania ministra AM nic mnie nie zdziwi), a do tego po 35 latach wciąż znaczna część pamiętających tamte czasy uważa, że stan wojenny był potrzebny (mimo kilkunastu lat propagandy sygnowanej przez IPN i inne tvRepubliki)... Zresztą już sam fakt, jak sprawnie został zrealizowany i jaka była skala oporu społecznego najlepiej świadczy o tym, kto z kim chciał wojować - na pewno nie Polacy z Polakami. Całe szczęście, że myślenie życzeniowe to wciąż mało, żeby przepisać historię na nowo - wojny domowej po '56 nie było i być może dzięki temu możemy sobie dzisiaj pisać na tym forum!
Plush Piątek, 04 Listopada 2016, 13:47
Polskim dramatem jest brak lustracji (a ten załatwili nam Solidarnościowi bohaterowie w zmowie z komuchami) stąd "Bolek" Boli nie? Potem Wyprano mózgi polakom zachodnim lewicowym bełkotem. To tak w skrócie.
Trzcinsky Czwartek, 03 Listopada 2016, 20:15
A żebyś wiedział. Otóż osiągnięcie. Spójrz na Europę zachodnią. Myślisz że tam się kochają? Czy ta wielokulturowość jest idealna? Byłeś? Mieszkałeś? Ja tak i wierz lub nie że cieszę się że jesteśmy państwem etnicznie jednakowym. Wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma.
bender Piątek, 04 Listopada 2016, 10:40
Trawa moze i wydaje sie bardziej zielona u sasiadow, ale jedyne "osiagniecie" PRL to ogromna skala nieufnosci spolecznej i zwyklej ludzkiej worgosci. Skoro zyles na Zachodzie powinienes o tym wiedziec. Tam ludzie sobie bardziej ufaja (chociaz oczywiscie lubia poobgadywac obcych, sasiadow, inne narody). No i nie lubia sprawiajacych klopot mniejszosci. Ale nie naparzaja nikogo sztachetami, za to, ze jest z wioski obok. Tak naprawde te gorace konflikty sa konffliktami religijnymi, ergo podsycanymi przez zewnetrzne osrodki wladzy.
Upierasz sie przy tej homogenicznosci narodowej. Skad (dosc hitlerowskie w tresci) przekonanie, ze to genotyp a nie fenotyp ma decysujacy wplyw na Twoje zachowania? Uwazasz, ze murzyni czy wietnamczycy wychowani od dziecka w Wawie nie sa Polakami i patriotami? Wiesz, ze kolorowi i Zydzi walczyli w Powstaniu Warszawskim?
Darnok Sobota, 05 Listopada 2016, 10:53
Mylisz się internetowy kolego w podstawowych sprawach, dlatego (jeśli moderator pozwoli) krótko ci naświetle pewne sprawy, a resztę doczytasz:
1) zaufanie społeczne (w sensie człowieka do człowieka, nie obywatela do instytucji) było w PRL znacznie wyższe niż obecnie - dzięki temu społeczeństwo potrafiło dosyć sprawnie funkcjonować w sytuacji powszechnych niedoborów, np. w kręgach rodzinnych i sąsiedzkich;
2) wrogość między wioskami (w odniesieniu do współczesności te sztachety to już stereotyp) o której piszesz - tak jak ci wyżej zasygnalizowałem - nie jest produktem PRL'u, a korzeniami sięga znacznie dalej w przeszłość. Bardzo ogólnie mówiąc zawdzięczamy ją silnemu zakorzenieniu lokalnemu (społeczeństwo chłopskie przywiązane do ziemi) oraz polityce szlachty (mała mobilność, bieda wsi folwarcznych, bogactwo czynszowych itp.). I zapewniam Cię, w XX-leciu międzywojennym sztachet złamano na cudzych karkach nieporównanie więcej niż przez cały PRL;
3) homogeniczność narodowa w sensie kulturowym ma według mnie większe znaczenie niż "rasowa", ale problem polega na tym, że jesteśmy na tyle specyficznym narodem (mix szlachto-chłopskości, zachodniego katolicyzmu i wschodniego, słowiańskiego ducha, do tego paskudne położenie geopolityczne...), że asymilować się z nami jest bardzo trudno, bez względu na to czy się ma podobny genotyp (Ukraińcy) czy mówi płynnie po polsku (warszawscy Wietnamczycy). A tam gdzie możliwości asymilacji są utrudnione, tam zawsze będą rodzić się konflikty (im większa liczebnie mniejszość, tym bardziej intensywne). Oczywiście należy umożliwić pewnej liczbie cudzoziemców osiedlanie się w Polsce, pod warunkiem że stanowić będą cenny wkład (wykształceni, zamożni, przedsiębiorczy), będą podlegali wieloletniemu reżimowi wizowemu (a obywatelstwo zyskają ewentualnie dopiero ich dzieci ) i będą wyłączeni z przywilejów mniejszości narodowych czy etnicznych (szkoły, ośrodki kultury).
Trzcinsky Piątek, 04 Listopada 2016, 13:45
Słuchaj mnie dzieciaku. W PRL dziecko puściłem na podwórko i się nie obawiałem że coś mu się stanie OBECNIE tego bym nie uczynił. Nienawiść i Wrogość to wytwór obecnych czasów WSZĘDZIE taka sama choć istniał od zawsze. Państwo Narodowe to wielki plus którego nigdy nie zrozumiesz. Na twoim ukochanym zachodzie wybuchają bomby i zamieszki a biały utrzymuje rzesze nierobów tzw. imigrantów OTO TWÓJ RAJ
To co próbujesz przedstawić jest fałszywym obrazem polaka-faszysty- katolika.
To właśnie środowiska lewicowo-liberalne są bliżej faszyzmu niż Polak-Patriota. Propaganda zachodnia próbująca właśnie tak nas przedstawić tylko dlatego że nie zgadzamy się z ich destrukcyjną polityką OTO PRAWDA- UE=ZSRR Widzisz różnicę?
bender Piątek, 04 Listopada 2016, 19:33
To ja jeszcze raz (spokojnie sobie usiac, zrelaksuj sie, niezdrowo jest sie denerwowac na starosc) poprosze o odpowiedz na pytanie zadane powyzej:
czy na pewno uwazasz, ze to genotyp a nie fenotyp ma decydujacy wplyw na ludzkie zachowania?
Jesli nie rozumiesz o co pytam to powiedz. Wyjasnie Ci.
Ciekawi mnie czy mam do czynienia z wyznawca teorii Jozefa Mengele, czy z tzw. "umyslem nieokrzesanym"...
Dla mnie UE nie jest tozsama z sowietami, ba UE jest tak rozna od ZSRR jak wygodna skorzana sofa jest rozna od trumny z sosnowych desek. Cala Twoja wypowiedz to jakis taki sowiecko-nacjonalistyczny belkot. Niestety coraz tego wiecej :-(
Davien Sobota, 05 Listopada 2016, 14:59
Obecnie to prawie jedno i to samo wystarczy zobaczyc kto sponsoruje wiekszośc ruchów nacjonalistycznych w Europie.
rafi Czwartek, 03 Listopada 2016, 15:43
Nikt oprócz Ukraińców. I potwierdzasz z kolegą to co widzę od dawna. Narodowcom do bolszewii wyjątkowo blisko. Nie przypadkiem pod koniec lat '80 skini atakowali demonstracje Solidarności Walczącej czy Wolnych Związków Zawodowych. Btw - nie wiedziałem, że Etniczna pisze się wielką literą ;-).
Trzcinsky Czwartek, 03 Listopada 2016, 18:47
Jak rozmawiać z kimś kto dziwi się że w Polsce ludzie nie chcą pracować za 2 euro?
Jak rozmawiać z kimś kto dziwi się a może i cieszy że 2 mln rodaków wyjechało z tego powodu?
Jak rozmawiać z kimś kto cieszy się z miliona Ukraińców w Polsce tylko dlatego że pracują za 2-3 euro? No ci chociaż pracują bo pewnie widziałbyś jeszcze tych na których na zachodzie "mądrzy" europejczycy z zachodu pracują
Jak rozmawiać z kimś kto nie jarzy że pisząc z dużej litery Etniczna chciałem coś podkreślić?
Jak rozmawiać można normalnie z kimś kto jest albo prorosyjski albo prozachodni a nie może być ProPolski? Nawet nie chce mi się z tobą dyskutować.
rafi Piątek, 04 Listopada 2016, 12:54
Wiem, że pisząc duże E chciałeś coś podkreślić, chociaż nie za bardzo wiem co. Moja wypowiedź miała charakter ironiczny co podkreśliłem emotikonem.
rafi Piątek, 04 Listopada 2016, 10:56
Wiem, że nie chce ci się ze mną dyskutować ale jeszcze takie pytanko. Martwisz się tym, że 2 mln ludzi wyjechało z Polski. Więc jakbyś chciał to powstrzymać? Pewnie PRL-owskim sposobem zabrania ludziom paszportów ;-).
Trzcinsky Piątek, 04 Listopada 2016, 11:55
Pracą i odpowiednim wynagrodzeniem ale tego nie zrozumiesz.
rafi Piątek, 04 Listopada 2016, 12:48
Zrozumiem. Widziałem w Grecji.
Trzcinsky Piątek, 04 Listopada 2016, 13:37
Błąd. Tam socjal był dla wszystkich za nic od ręki i nikt o nic nie pytał. UTOPIA. Stąd Bankrut sztucznie ratowany przez UE by się wirus nie przeniósł i ta się nie rozpadła
Praca i odpowiednie wynagrodzenie by polak nie musiał uciekać z własnego kraju i drogą ZAkodowanych - nie mów że się nie da.
rafi Sobota, 05 Listopada 2016, 10:21
Mam takie wrażenie, że wysokość zarobków dość mocno zależy od poziomu rozwoju gospodarczego. Umiejętność jedzenia widelcem już dziś nie wystarczy. Na Węgrzech, które "wstały z kolan" kilka lat wcześniej niż Polska zarobki wcale nie są wyższe a wręcz niższe. Więc dopóki gospodarczo nie dogonimy takich ohydnych multikulturowych krajów jak Niemcy czy Wielka Brytania ludzie będę stąd wyjeżdżać a zaklinanie rzeczywistości ich nie zatrzyma. Żegnam bez żalu.
Red Bulldog Sobota, 05 Listopada 2016, 21:55
Do twojej wiadomości. Będąc tak drenowanym krajem przez unijnych "sojuszników" nigdy je gospodarczo nie dogonimy. Wystarczy posiadać podstawową wiedzę w tym zakresie by to wiedzieć. Żegnamy również. Bez żalu
rafi Piątek, 04 Listopada 2016, 10:38
Naucz się czytać ze zrozumieniem. Ja się nie cieszę, że ktoś pracuje za 2-3 euro, tylko zauważam, że nikt Ukraińców tu nie utrzymuje i że gdyby nikt nie zastąpił tych 2 milionów, które wyjechały to byłaby katastrofa.
Jak rozmawiać z kimś, dla kogo każdy o innych poglądach jest lewakiem ;-).
Mick Czwartek, 03 Listopada 2016, 10:57
Finowie na pewno to wszystko sobie ubzdurali.
Arek102 Piątek, 04 Listopada 2016, 16:22
A to, że na podkarpaciu firmy powiązane kapitałowo z "dzisiejszym Kremlem" kupują ziemię to też jest "kaczką dziennikarską". Zresztą tak dzieje się w całej Europie Zach -Hiszpania, Portugalia, Cypr, GB, itd. Od czasu do czasu pojawiają się takie informacje w mediach trzeba je tylko śledzić na bierząco, a nie sporadycznie tak jak to czyni większość ludzi...
ps.
Tutaj wiara nie ma nic do żeczy. Trzeba trohę poczytać, śledzić media na bierząco i to nie tylko te kture akurat nam pasują.
Tak dzisiaj działają służby zwiazane z wywiadem wojskowym Rosyjskiej Federacji -GRU.
ADS Czwartek, 03 Listopada 2016, 9:36
Ktoś wierzy w te brednie? Największy kraj świata, który nie wie co robić z terenami, chciałby rzekomo parę km więcej w sąsiednim "zachodnim" kraju, za cenę wojny z całym światem. Tak, to brzmi logicznie :))))
Courre de Moll Czwartek, 03 Listopada 2016, 14:48
Ja tez nie mam pojęcia, po co takiemu krajowi jak Rosja to parcie na zachód, południe, wschód, ta wielowiekowa tradycja ekspansji, której i my padliśmy wielokrotnie ofiarą (jedną z wielu)... a przecież mają nadmiar terenów, więc wszystko to brzmi nielogicznie. Prawda?
gmo Czwartek, 03 Listopada 2016, 13:04
Nie chodzi o "więcej", tylko "tam". Tereny fińskie należące rzekomo do "prywatnych" właścicieli narodowości rosyjskiej umożliwiają zakamuflowane przygotowania grup dywersyjnych, których można by użyć niekoniecznie na terenie Finlandii, ale innych państw skandynawskich i "Pribałtiki" również. A co do ryzyka wojny, to jest ono minimalne, bo wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Nawet, jeśli Finlandia wprowadzi jakieś ograniczenia, to nieruchomosci już nabytych nikt Rosjanom nie odbierze. Ktoś musiałby złamać prawo, żeby dostarczyć pretekstu fińskiej policji do wkroczenia na teren takiej nieruchomości, a i tak okazałoby się, że są tam tylko bezpaństwowcy w zielonych uniformach, sklep wędkarski z ciężkim sprzętem pancernym, a wszystko to przebywa tam bez wiedzy i zgody właściciela, który właśnie urlopuje na Karaibach. Jaka więc wojna?
AntypropagandA Piątek, 04 Listopada 2016, 11:55
Czy to znaczy że w Polsce tereny mogą należeć do zakamuflowanych niemieckich dywersantów?
AntypropagandA Czwartek, 03 Listopada 2016, 15:13
Czy to znaczy że w Polsce tereny mogą należeć do zakamuflowanych niemieckich dywersantów?
dexter Czwartek, 03 Listopada 2016, 11:49
Spójrz na mapę, człowiecze. Rosja ma jeden, jedyny port na Bałtyku, w Sankt Petersburgu (nie licząc Kaliningradu, który jest dla nich wyspą). W dodatku port w St. Petersburgu portafi zamarznąć w zimie a i dojście do niego jest zamknięte cieśniną, w której flotę rosyjską jest b. łatwo zablokować. Dlatego potrzebują portów znajdujących się bliżej środka Bałtyku, A opanowanie Helsinek i/lub Tallina daje im taki możliwości. Ale z Finlandia jest łatwiej niż z Estonią, bo Finlandia nie jest członkiem NATO, więc ryzyko wystąpienia odwetu ze strony NATO jest dużo niższe.
Dokładnie z takiego samego powodu (dostęp do otwartych portów) został zaanektowany Krym.
kris Czwartek, 03 Listopada 2016, 13:34
To co mowisz jest nieprawda. Rosja ma juz kilka portow na Baltyku w okolicy Sankt Petersburga o roznym przeznaczeniu. Sa to glownie terminale to przeladunku gazu i ropy ale juz np. Ust Luga przeladowuje towary masowe i kontenery. Sa tam tez rampy i nabrzeza do zaladunku promow. Jesli sie nie myle to tam zaladowano niedawno wyrzutnie Iskanderow, ktore poplynely do Kaliningradu. To prawda ze rosyjskie porty latwo zablokowac i sama Finlandia moze to z latwoscia zrobic np za pomoca pol minowych i artylerii. Zdobywanie Finlandi od morze jest karkolomne ze wzglendu na ilosc wysepek, ktore trzeba by zdobywac pojedynczo. Moze wiec nie jest przesadzonym twierdzenie ze Rosjanie chca zabezpieczyc sobie droge ladowa...?!
Courre de Moll Czwartek, 03 Listopada 2016, 14:43
"W Sankt Petersburgu" czy "w okolicy Sankt Petersburga" - to taka wielka różnica, uzasadniająca zarzucanie komus mówienia nieprawdy...? No więc, co najwyżej lekkie uproszczenie, bez znaczenia dla meritum wywodu.
adsf Czwartek, 03 Listopada 2016, 11:42
w czasach II wojny też byli najwięksi i co z tego? Finowie mają rację z ostrożnością
Trzcinsky Czwartek, 03 Listopada 2016, 13:26
Być może tak. To się nazywa instynkt samozachowawczy. Czyli coś takiego co my zatraciliśmy bo zamiast modernizować armię liczymy (po raz wtóry w historii) że ktoś (z zachodu) nas obroni wspomoże uratuje.
Polak nawet po szkodzie- Głupi
viola Czwartek, 03 Listopada 2016, 15:47
Jedenośc etniczna którą nam zostawił PRL? Zostawił nam tysiące Zombi, którzy odeszli od wiary przodków swoich, tysiące złamanych kręgosłupów i niski kapitał społeczny. Teraz niestety polscy patrioci
Polacy -Katolicy są mniejszością we własnym kraju. Tu panoszy się ludność polskojęzyczna i owszem ale to Europejczycy (zwolennicy Stanów Zjednoczonych Europy ) i Ziemianie ( tzw obywatele świata ) Jest też garść starych komuchów co to im się wydaje, że endecję tworzą... Co do pracowników ze wschodu...To lepiej zatrudniać ze Wschodu niż przyjmować Arabów - Wachabitów i Salafitów...
Trzcinsky Czwartek, 03 Listopada 2016, 18:59
Ależ zgadzam się z tobą w 100% naprawdę. Nie zrozumiałaś mojego postu.
Mimo to uważam że jedność etniczna to wielkie szczęście. Popatrz na to co na zachodzie się wyrabia. Tej zachodniej Europy zaraz nie będzie
Ginza Środa, 02 Listopada 2016, 18:18
Kazde ulatwienie roSSyjskiej agresji powinno byc eliminowane. Dobry kierunek Finlandio
Naiwny Środa, 02 Listopada 2016, 17:59
Jak się okazało w 1941 to jednak biedna i słaba Finlandia bardzo poważnie przyczyniła się do blokady Leningradu i była współodpowiedzialna za śmierć z głodu ponad miliona cywili w czasie jego oblężenia. Obecnie Rosja i Finlandia mają podpisaną umowę na mocy której Rosja nie utrzymuje w pasie kilkuset kilometrów od granicy Fińskiej wojsk (poza wydzielonymi siłami samej ochrony granicy). Również jest oczywiste, że obecnie Finlandia tak jak w okresie zimnej wojny jest dla Rosji "oknem na swiat" zachodni. W związku z czym nawet w chorym umyśle przywódców tego agresywnego kraju nie powstanie plan agresji na to Państwo - naprawdę mają wiele innych ciekawszych alternatyw.
Arek102 Piątek, 04 Listopada 2016, 17:04
Kolega "Naiwny" co to za dużo Radia Sputnik słucha i Rassija Today ogląda. Starej propagandy stalinowskiej, która przetrwała w rosyjsko języcznej wersji histori.
ps
Kolego poczytaj trochę książek niezależnych historyków od kremlowskiej-stalinowskiej propagandy lub pooglądaj dzisiejszych produkcji filmowych o blokadzie Leningradu to się do wiesz dlaczego tam tylu ludzi zmarło. Powód był jeden zakłady -wojskowe wytwarzające broń także i czołgi T-34, amunicję, karabiny maszynowe i inny sprzęt wojskowy, które były potrzebne Stalinowi na froncie.
A co do Finlandi to poczytaj o wojnie zimowej 1939-1940. Odświerz sobie pamięć o 17.09.1939, Wojnie Krymskiej i wielu wielu innych wojnach jakie Imperium Rosyjskie prowadzi od momentu pozyskania Syberii przez Rosję.
Jest takie powiedzenie: Ten kto ma dużo, chce mieć więcej.
Poza tym tu nie chodzi o ziemię tylko o możliwości intelektualne: naukowców i osiągnięcia przemysłu Europy zachodniej. Wystarczy popatrzeć jak dzisiaj (po 2014r.) zwolniły Rosyjskie programy zbrojeniowe po zaprzestaniu współpracy Ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego z przemysłem FR.
Rosjanie kopiują nawet polskie wytwory przemysłu obronnego, czy nieudany zakup Francuskich okrętów desantowych Mistral i buńczuczne wypowiedzi Rosyjskiego ministra obrony. Takich przykładów jest znacznie więcej.
Davien Czwartek, 03 Listopada 2016, 9:00
Ciekawe bajki na temat 1941r piszesz:) Czyzby to Finlandia a nie ZSRR wywoziła żywność z Leningradu , takze ciekawa była ta blokada .moze zapoznaj sie z faktami a nie propaganda Stalina.
Marek Czwartek, 03 Listopada 2016, 7:38
Doczytaj sobie może jak to było ze śmiercią głodową cywili w Leningradzie. A konkretnie kto i dlaczego zdecydował, że nie trzeba ewakuacji. Bo czas na nią był i spokojnie można było ludność tą ewakuować. Z Finlandią natomiast było tak, że nie do końca zrobiła to, czego chcieli Niemcy. Być może dlatego właśnie została łagodnie potraktowana przez radzieckich zbrodniarzy. Tak więc proszę nie pisz banialuk o fińskiej za głód w Leningradzie współodpowiedzialności. Tym bardziej, że nie kto inny jak bandyta Stalin najechał ten kraj wcześniej bez powodu.
Śmiersz Środa, 02 Listopada 2016, 21:55
Ja jednak uważam że groźba ataku Finlandii na Rosję jest nadal bardzo realna - wystarczy popatrzeć na mapę Europy.
Afgan Środa, 02 Listopada 2016, 20:48
Gościu co ty za bzdury piszesz! Może jeszcze powiesz że to Finlandia napadła na ZSRR a my napadliśmy na ZSRR 17 września 1939 roku! ..................
Że co ??? ......."Rosja nie utrzymuje w pasie kilkuset kilometrów od granicy Fińskiej wojsk (poza wydzielonymi siłami samej ochrony granicy)" A bazy w Kronsztadzie i Murmańsku gdzie jest broń atomowa, to niby co to jest?
Nie kompromituj się!
andrzej Środa, 02 Listopada 2016, 20:25
Finlandia po wojnie z ZSRR zawarła pokój, odstąpiła część terytorium na pn od Leningradu i nie wpuściła sojuszniczych Niemiec na swoje terytorium (skąd mogli by agresywniej działać na oblężone miasto). Po II W.Ś. Stalin w uznaniu lojalności Mannerheima w utrzymaniu pokoju zabronił oskarżania go w procesie norymberskim.
Davien Czwartek, 03 Listopada 2016, 9:05
Finlandia została zmuszona przez ZSRR do zawarcia pokoju i odstapienia części terenów . 25 czerwca 41r neutralna Finlandia została zbombardowana przel lotnictwo radzieckie co było przyczyna rozpoczęcia tzw. wojny kontynuacyjnej, w wyniku której wojska fińskie odzyskały zabrane przez ZSRR w 1940r tereny i dalej się nie posuneły. Daruj więc sobie ta propagandę wychwalajaca agresora jakim był ZSRR w obydwu przypadkach.
krajan Środa, 02 Listopada 2016, 17:09
Dla niedowiarkow czy wątpiących
Rosyjska doktryna polityczno wojskowa jest oczywista
Wokół Rosji należy stworzyć pierscien państw które stanowic będzie przedpole obronne w konfrontacji z NATO
Obecnie obce wojska stacjonuja na przedpolu Petersburga drugiego w waznosci miasta Rosji,
To w tym malym regionie sa rosyjskie strategiczne stocznie, bazy wojskowe i początek gazociągu bałtyckiego
Tak jak Stalin który zmusil finow do przekazania dużego obszaru kraju by odsunąć wspolna granice od Leningradu, tak teraz Putin chce ta odleglosc jeszcze bardziej powiekszyc od współczesnego Petersburga
W pierwszym działaniu wojskowego uderzenia w obszarze Baltyku, Rosjanie zaatakują Estonie, dlatego NATO bezwzględnie winna bronic tego kraju, tak jak i Finlandii
bender Środa, 02 Listopada 2016, 16:07
No nie wiem, dla mnie jednak to brzmi jak bzdura. Kupia kawalek lasu i osiedla tam dywizje szturmowa?
Slabo to sobie wyobrazam, ale mozliwym tez jest, ze to czego ja sobie nie wyobrazam zaleglo sie w glowach wojskowych planistow najwiekszego panstwa na naszej planecie.
W kazdym wypadku widze mozliwosc innych krokow administracyjnych niz zakaz zakupu czy wykupywanie gruntow przez panstwo.
niki Środa, 02 Listopada 2016, 16:06
Niech mi ktoś powie - niby po co Rosja ma wejść na wojenną drogę z Finlandia i otwierać sobie kolejny front? Przecież Finowie w żaden sposób im nie zagrażają. Rosja własnego terytorium ma aż nadto tzn sama nie jest w stanie zagospodarować nawet 1/3 tego co posiada. Kto może mieć interes w ciągłym straszeniu zagrożeniem rosyjskim?
Davien Czwartek, 03 Listopada 2016, 9:07
A czemu weszła w 1939r i czemu zaatakowali neutralna Finlandie 25 czerwca 1941r?? Może zapoznaj się z historią, nie mówiac juz o czasach najnowszych.
Kiks Środa, 02 Listopada 2016, 20:03
Mało czytasz. To ich odwieczna strategia. Co do artykułu, przecież wiadomo, że nie chodzi o oficjalne koszary. Mogą sobie wprowadzić pod przykrywką cywili.
trasz Środa, 02 Listopada 2016, 17:28
Raczej spytaj dlaczego Rosja straszy inne kraje
henio Środa, 02 Listopada 2016, 22:36
Jakoś to Rosją wszyscy straszą, a nie na odwrót
Marek Czwartek, 03 Listopada 2016, 7:41
I ci co straszą, mają rację, bo z nią tylko wtedy jest spokój, kiedy w Rosji panuje wielka smuta.
Marekcukerberek Środa, 02 Listopada 2016, 17:14
A surowce arktyczne to co?
Maciek Środa, 02 Listopada 2016, 16:45
W 39 Polska też nie zagrażała sowietom, terytorium mieli większe a jednak weszli.
ads Czwartek, 03 Listopada 2016, 9:38
W 39 to chcieli dojść do Atlantyku z "Rewolucją".
lord_vader Środa, 02 Listopada 2016, 16:33
A w 1939 i 1940 to w jaki sposób Finlandia zagrażała Rosji? A została nikczemnie napadnięta, ot taka rosyjska krwawa dusza, każdego sąsiada trzeba od czasu do czasu ugryźć, albo skoczyć mu do gardła...
Henio Środa, 02 Listopada 2016, 22:40
taka prawda, że ta Finlandia najpierw dostała wolność od Rosji, a napadnięta została bo ZSRR chciał odsunąć na kilkaset kilometrów granicę aby zabezpieczyć Petersburg, który był dla nich oknem na świat.
A to że mocarstwo miało taki kaprys i sobie wzięło kawałek innego kraju no to jest inna sprawa. Teraz takim mocarstwem jest USA, które wszczyna rewolty i obala rządy na całym świecie, ma wszystkie instytucje ustwione pod siebie i na dodatek ma taką siłę gospodarczą, że wszyscy się na to godzą.
Davien Czwartek, 03 Listopada 2016, 9:13
Henio może skończ wypisywać bajki:) ZSRR zaatakował Finlandię w 1939r w tym samym celu co zajał Litwę,Łotwe i Estonię. W 1941r 25 czerwca zaatakował neutralną Finlandie ponownie co spowodowało jej przystapienie do wojny po stronie Niemiec. Obydwa ataki tylko zwiekszyły zagrozenie dla Leningradu, którego wczesniej nie było w ogóle.
Co do "dostania" wolności od Rosji to może zapoznaj sie z historią, tylko ta normalną , nie kremlowską i bajek nie wypisuj.
gts Środa, 02 Listopada 2016, 18:16
Prawda. Taka ich mentalnosc i logika, ten system jest niewydolny, bo przy marnej gospodarce utzrymuja za duzo wojska i sluzb, chca byc imperium a nie maja na to srodkow. Tak jest od Carow. Mozna o tym w nie jednej ksiazce poczytac. Po prostu zamordyzm jest systemem ktory co kilkanascie lat trzeba dokapitalowac, odpuscic i przykrecic srube. Ktos musi zasuwac na przywileje sluzb i utrzymanie wosjka. Napadaja wiec na jakis slaby kraj zeby pokazac innym ze sa grozni, ale przedewszytkim uzasadnic spoleczenstwu zasadnosc istnienia takiej armii. Mowia ludizom ze wszyscy chca ich napasc, a taka gruzja szukje Exocety na Moskwe. Ludzie to kupuja. Odpowiednia maniplulacja danymi, informacjsmi i towarami i ludzie zgodza sie na wszystko byle tylko chronic imperium. Nawet jesli bedzie taka roznica miedzy nami a nimi jak miedzy Korea pld a Korea pln. Wladza im wmowi ze u nich jest lepiej a my ich okradamy i chcemy zadusic...

Nie zdziwilbym sie gdyby te wykupy byly prawda. Tak dzialaja rosjanie. Zeby tylko postawic gdzies noge, a potem mozna juz bronic tego atomowkami i zarzucac innym napasc.