"Reanimowany" rosyjski sprzęt płynie do Syrii. Kuzniecow i rakiety Granit

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 25 Października 2016, 13:07

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało że „atomowy podwodny krążownik” „Smoleńsk” wykonał w zanurzeniu strzelanie rakietowe w kierunku celów naziemnych z wykorzystaniem systemu rakietowego „Granit”. Dokładnie dzień wcześniej, na Morze Śródziemne z Morza Barentsa odpłynęły: lotniskowiec „Admirał Kuzniecow” i atomowy krążownik „Piotr Wielki”, a wiec okręty uzbrojone w praktycznie identyczne rakiety.

Pozornie wszystko nie odbiegało od utartego w w rosyjskim resorcie obrony schematu. 17 października br. ukazała się krótka notatka o próbach przeprowadzonych 16 października br., w których wziął udział największy uderzeniowy okręt podwodny na świecie „Smoleńsk” – projektu 949A „Antiej” (wg. NATO typu Oscar II) o wyporności w zanurzeniu 24000 ton. Dodatkowo poinformowano, że podczas strzelania spod powierzchni Morza Barentsa wykorzystano rakietę manewrującą P-700 kompleksu rakietowego „Granit”.

Ćwiczebne strzelanie rakietowe rakietą „Granit” z okrętu podwodnego „Smoleńsk” - fot. mil.ru

Pomimo że pocisk ten jest klasyfikowany przede wszystkim jako przeciwokrętowy, to tym razem celem ataku był obiekt wyznaczony na Wyspie Północnej, jednej z dwóch największych wysp archipelagu Nowej Ziemi. Rosjanie wskazali w komunikacie, że załoga okrętu wykazała się dużym profesjonalizmem, ale nie podali szczegółów na temat skuteczności ataku. Zastrzegli się również, że ich działanie było planowe i jest jednym z ostatnich w cyklu szkoleniowym przewidzianym na 2016 r.

Czy „Kuzniecow” jest groźny tylko z powodu samolotów?

W rzeczywistości działanie Rosjan miało prawdopodobnie o wiele głębszy sens. Dokładnie bowiem dzień wcześniej, 15 października 2016 r. z Morza Barentsa w kierunku Morza Śródziemnego wypłynął zespół okrętów zorganizowany przez Flotę Północną. Jego głównym jednostkami są: jedyny rosyjski lotniskowiec (krążownik lotniczy) „Admirał Kuzniecow” i krążownik atomowy „Piotr Wielki” projektu 114 typu „Orłan” (według NATO typu Kirow). W skład zespołu wchodzi w sumie osiem jednostek pływających: w tym dwa duże okrętu zwalczania okrętów podwodnych projektu 1155 typy Friegat (wg. NATO – typu Udałoy): „Siewieromorsk” i „Wiceadmirał Kułakow”.

I tu pojawia się wspólny mianownik ze strzelaniem przeprowadzonym przez okręt podwodny „Smoleńsk”. Zarówno bowiem rosyjski lotniskowiec jak i krążownik „Piotr Wielki” są uzbrojone w rakiety manewrujące P-700 systemu „Granit”. Nie jest to system nowy, ponieważ wprowadzono go na uzbrojenie w 1983 r. Dlatego przez wielu zachodnich specjalistów rakiety P-700 uważane są za przestarzałe, łatwe do wykrycia (mają długość 10 m, średnicę 0,85 m i wagę startową 7 ton) i zestrzelenia pomimo, że poruszają się z prędkością ponad 2,5 Mach. Istniały również wątpliwości co do stanu technicznego systemu „Granit” na poszczególnych okrętach, czego dowodem miał być brak informacji o ćwiczebnych strzelaniach przeprowadzonych z wykorzystaniem tego uzbrojenia.

Próby wykonane przez „Smoleńsk” miały prawdopodobnie pokazać, że system rakietowy „Granit” na krążowniku rakietowym „Piotr Wielki” jest nadal bardzo niebezpieczny i skuteczny - 333 Squadron/ Norwegian Royal Airforce

To właśnie z tego powodu większość obserwatorów skupiała się przede wszystkim na grupie lotniczej przenoszonej przez lotniskowiec „Admirał Kuzniecow”, składającej się z kilkunastu samolotów MiG-29KR, MiG-29KUBR i Su-33 oraz śmigłowców uderzeniowych Ka-52K „Katran” i wielozadaniowych Ka-27/33. Tymczasem grupa tych statków powietrznych nie ma w regionie Morza Śródziemnego praktycznie żadnego znaczenia. Operacyjnie Rosjanie mogą bowiem korzystać ze stałych baz lotniczych w Syrii, które są o wiele wygodniejsze niż chwiejny pokład lotniskowca. Ponadto mają oni tam większą osłonę z powietrza zapewnioną m.in. przez system przeciwlotniczy S-400.

Tymczasem rosyjski zespół lotniskowcowy ma bardzo ograniczone możliwości zwalczania celów powietrznych. Po pierwsze w jego skład nie wchodzi żaden okręt przeciwlotniczy – będących podstawą sił osłony tego rodzaju grup okrętowych. W przypadku Amerykanów są to zawsze co najmniej dwa okręty AEGIS i taką organizację przyjęła również chińska flota.

Wątpliwe są też możliwości samej grupy lotniczej. Rosjanie nie mają pokładowych samolotów wczesnego ostrzegania, tak wiec piloci mogą być naprowadzani jedynie z okrętowych radarów obserwacji sytuacji powietrznej. Tymczasem w większości przypadków są to stacje radiolokacyjne pamiętające lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte, których stan techniczny jest prawdopodobnie daleki od doskonałości.

Ograniczony jest również zasięg działania statków powietrznych przez brak możliwości uzupełnienia paliwa w powietrzu. Rosjanie nie posiadają bowiem pokładowych samolotów-tankowców, a przysłanie tej klasy maszyn znad lądu nad Morze Śródziemne jest bardzo kłopotliwe i w czasie działań bojowych praktycznie niemożliwe. Myśliwce pokładowe nie mogą też zabrać dodatkowych zbiorników z paliwem, ponieważ pas startowy jest zbyt krótki, nie mają katapult i wiązałoby się to z koniecznością pozostawienia części z zabieranego uzbrojenia.

Zdjęcia zrobione z norweskich okrętów wyraźnie pokazują, że Rosjanie intensywnie szkolą swoich pilotów w czasie przejścia na Morze Śródziemne – fot. Norvegian Navy

Dodatkowo bardzo dobrzy skądinąd rosyjscy piloci nie mają jeszcze doświadczenia w startach z pokładu lotniskowca, który przez ostatnich kilkanaście miesięcy większość czasu spędził na stoczni. To właśnie dlatego podczas przejścia na Morze Śródziemne już na Morzu Norweskim zaobserwowano ćwiczebne starty i lądowania z pokładu „Kuzniecowa”. Rosjanie podjęli przy tym wyjątkowe środki bezpieczeństwa trzymając w tym czasie w powietrzu w celach ratowniczych nawet trzy śmigłowce jednocześnie. Natomiast w filmach propagandowych pokazujących obecny rejs lotniskowca wplatają kadry z działań lotniczych w poprzednich latach.

Bardzo dużo wskazuje więc, że wiele w tym jest prowizorki. By wykonać postawione im zadanie marynarze z Floty Północnej musieli chwytać się często półśrodków czego „najbardziej widocznym” dowodem na zdjęciach są m.in. dwa cywilne samochody strażackie z drabinami na pokładzie lotniczym „Kuzniecowa”. Mogą one oczywiście uczestniczyć w gaszeniu pożarów, ale czy rzeczywiście są specjalistycznym środkiem do ratowania pilotów z płonących samolotów i to na wzburzonym morzu?

Czy jest się rzeczywiście czego obawiać?

Teraz Rosjanie ucięli tą dyskusję starając się pokazać, że rosyjskie okręty niosą ze sobą na południe Europy coś więcej. I prawdopodobnie by to uwiarygodnić wykonali pokazowe strzelanie z systemu „Granit” (chociaż zrobili to z pokładu okrętu podwodnego). Jednocześnie udowodnili, że rakiety P-700 mogą atakować cele naziemne, a więc są zagrożeniem nie tylko dla jednostek pływających. Oczywiście można mieć zastrzeżenia co do celności tej wersji pocisków, ale należy pamiętać przy tym, że mogą one przenosić ładunki jądrowe i to mocy równoważnej nawet 500 kT.

Jedynym problemem w tym przypadku może być zasięg rażenia, ponieważ rakiety systemu „Granit” oficjalnie działają w promieniu 625 km. Być może więc dlatego Rosjanie manifestują swoja obecność płynąc stosunkowo blisko norweskich i brytyjskich wybrzeży oraz korzystając m.in. z kanału La Manche. Ignorują też obecność śledzących ich natowskich okrętów, jak chociażby nowoczesnego niszczyciela typu 45 HMS „Duncan”. Co więcej jakby specjalnie „pozują do fotografii” pokazując swoją „siłę i zdecydowanie”. Media rosyjskie mówią przy tym o zabawie „w kotka i myszkę” i cały czas się zastanawiają, kto w niej pełni rolę "ścigającego"...

Zdjęcie wykonane przez samoloty 333. Dywizjonu norweskich sił powietrznych pokazuja m.in. dwa samochody strażackie na pokładzie rosyjskiego lotniskowca „Admirał Kuzniecow” - 333 Squadron/ Norwegian Royal Airforce

Interesujące jest również to, że skrupulatni w informowaniu o swoich „sukcesach” Rosjanie nie poinformowali do dzisiaj na oficjalnej stronie resortu obrony o wypłynięciu w kierunku Syrii dużego zespołu okrętów z lotniskowcem. Sprawa jest o tyle dziwna, że w tym samym czasie działania rosyjskich okrętów w drodze na Morze Śródziemne są bardzo skrupulatnie relacjonowane – jak na razie przede wszystkim w prasie norweskiej i brytyjskiej. Co więcej Rosjanie na zewnątrz się z tym wcale nie kryją i sami wcześniej poinformowali zaniepokojonych Norwegów, że ich zespół lotniskowcowy płynie na Morze Śródziemne. Robią to też na bieżąco w rosyjskich środkach masowego przekazu, gdzie wystąpił m.in. minister obrony generał Siergiej Szojgu.

Poinformował on jednak tylko oficjalnie, że w skład zespołu okrętowego Morza Śródziemnego wchodzi „co najmniej sześć okrętów bojowych oraz 3-4 jednostki zabezpieczenia wyznaczonych ze składu wszystkich flot. Dla zwiększenia możliwości tej grupy planujemy włączyć w jej skład okrętową - lotniskowcową grupę z krążownikiem „Admirał Kuzniecow”.

Ta wstrzemięźliwość w informowaniu może również wynikać z wiedzy na temat rzeczywistego stanu technicznego rosyjskiego krążownika lotniczego. Poprzednie lata wyraźnie pokazały, że w sytuacjach awaryjnych jego system napadowy może zawieść. Nieoficjalnie wiadomo o dwóch takich zdarzeniach w pobliżu Malty i Szkocji, gdzie na tej rosyjskiej jednostce padły wszystkie silniki i lotniskowiec był spychany na skały. Trudno jest znaleźć wytłumaczenie, dlaczego tak duży okręt musiał zacumować w cieniu szkockich wybrzeży podczas sztormu z którym radzą sobie o wiele mniejsze jednostki pływające. „Admirał Kuzniecow” jest więc niebezpieczny nie tylko dla Zachodu, ale również dla samych Rosjan. Skutki ewentualnej katastrofy byłyby naprawdę trudne do oszacowania.

Atmosferę zagrożenia potęguje fakt, że ostatnie, tak konsekwentne, rosyjskich służb prasowych ministerstwa obrony, w silnie komentowanej na Zachodzie sprawie miało miejsce podczas aneksji Krymu.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

310 komentarzy

PiotrEl Środa, 02 Listopada 2016, 9:07
Jest rosyjski złom są i amerykańskie nowinki! "Dwie awarie układu napędowego i dwukrotne uszkodzenie kadłuba to dość niefortunny bilans służby, jak na okręt który znajduje się w linii od...10 września i nie zdołał nawet jeszcze dotrzeć do portu macierzystego." Mowa o USS Montgomery (LCS 8), typu Independence, klasy Littoral Combat Ship (LCS). Ostatnio nie zmieścił się w kanale Panamskim - dziura na 45 cm. Poprzednio dziura na Florydzie po zderzeniu z (chyba) holownikiem 30 cm. To co tu jechać po "Kuzniecowie" który jest pewnie młodszy od przeciętnego myśliwca US AF......
bender Poniedziałek, 05 Grudnia 2016, 15:31
Drugi samolot utracony na Kuzniecowie w przeciagu miesiaca z powodu takiego samego wypadku. Brawo! Jak ktos tu juz pisal Kuzniecow stanowi najwieksze zagrozenie dla... swojej wlasnej zalogi. I srodowiska naturalnego.
http://www.defence24.pl/504170,rosyjski-mysliwiec-z-kuzniecowa-rozbil-sie-przy-ladowaniu-aktualizacja
as Poniedziałek, 05 Grudnia 2016, 13:28
Nie zmienia to faktu, że ten "krążownik lotniczy" (ciekawa kategoria), to po prostu niewypał. Rosja nie jest w stanie utrzymać nawet takiego, relatywnie taniego okrętu. Nie ma środków na wyprodukowanie wystarczającej do obsadzenia liczby samolotów pokładowych. Już obecnie z 13szt zostało 9, a ich możliwości bojowe, ze względu na brak katapult, są znikome.
lok Wtorek, 01 Listopada 2016, 12:16
Właśnie wiadomości RASSIYA 24 - pokazały ćwiczenia z KUZNIECOWA . Ładnie to wygląda jak również sam osobiście SZOJGU zabrał głos w sprawie SYRII na odprawie satelitarnej ! O czym już nasze kochane media nie opowiadają , są zajęte TRAMPEM ?????
Polanski Wtorek, 01 Listopada 2016, 15:23
Każde przedstawienie ładnie wygląda.
Naiwny Poniedziałek, 31 Października 2016, 21:30
Jak już wszyscy puszczają wodze fantazji to może rosjanie lub jacyś ich sojusznicy dotarli do planów USA uderzenia na wojska Asada i stad tworzona jest realna siła na terenie Syrii i u jej wybrzeży której nie da się zlekceważyć i łatwo zniszczyć. Okręty mogą operować blisko wybrzeża i znajdować się pod osłoną lądowych baterii S300 (też nie wiadomo po jakiego grzyba ostatnio przeżuconych do Syrii) i S400. Do tego może my się spodziewać lada moment informacji o rozmieszczeniu baterii rakiet obrony wybrzeża.
A może jest to twozenie silnej grupy uderzeniowej na południowej flance NATO przed planowanym uderzeniem na Ukrainę?
Ostatnie lata pokazały, że Rosja nic nie robi przypadkiem i to ona ma strategiczną inicjatywę a NATO i USA nerwowo próbuje reagować po fakcie.
Osobiście absolutnie nielekceważył bym tego rosyjskiego "złomu".
PS. LOLek niemartw się ten złom nie musi płynąć do Mariupola żeby go blokować. Rosjanie podczas aneksji krymu zajeli całą flotę ukraińską za pomocą kilku szalup i abordażu kilkudziesięciu specnazowców. Tam nie ma co blokować a morze czarne przynajmniej w znacznej części jest obecnie rosyjską sadzawką.
LOLek Środa, 09 Listopada 2016, 11:09
Rzeczywiście, napisałem z przymrużeniem oka. Mariupol jest ważny ekonomicznie dla budżetu Ukrainy. To byłaby ta realna strata, bo wojsko Kijowa nie wychyli się na jakąkolwiek konfrontację, z flotą czy bez niej.
Polanski Wtorek, 01 Listopada 2016, 15:25
Tak jak Bałtyk NATO-wską.
yaro Poniedziałek, 31 Października 2016, 9:03
Sunday Times podał, że na morzu śródziemnym zauważono trzy rosyjskie OP, dwa o napędzie atomowym i jeden diesel elektryczny, czyli wzrosła nam ilość rakiet P700 granit i Kalibr w wcale bym się nie zdziwił gdyby tam jeszcze ze dwie Warszawianki dodatkowo tam pływały
Urko Poniedziałek, 31 Października 2016, 10:24
To tak jeśli mówimy o tzw. "pływającym złomie", to wczoraj odnotowano, że "Marszałek Ustinow" wyszedł w morze. Podobno tylko na testy po dopiero co zakończonym remoncie i modernizacji. Też mógłby popłynąć testowań swoje zmodernizowane wyrzutnie P-1000 na Morze Śródziemne....
LOLek Poniedziałek, 31 Października 2016, 0:44
Jeżeli pan Antoni mówi to, co mówi, to Admirał Kuzniecow nie płynie tam, gdzie płynie. Utworzona w Egipcie 'battle group' popłynie do Syrii po wycofane z akcji Mi-28, pod osłonę baterii S-400. Następnie uda się do Cieśniny Kerczeńskiej. Gdy tam dotrze, rozpocznie się odliczanie morskiej blokady Mariupola.
zenon Sobota, 29 Października 2016, 18:42
czyli mamy nowego Latającego Holendra
ososo Piątek, 28 Października 2016, 18:11
Dla fanów ciekawych rozważań o starciu sprzętu rosyjskiego/sowieckiego i USA/NATO polecam książkę Toma Clancy "Czerwony Sztorm". Przeczytanie jej da 1000 razy więcej satysfakcji niż obrzucanie obelgami w komentarzach. Książka dotyczy co prawda 1986 r. i jest siłą rzeczy lekko stronnicza ale pomaga w wyobrażeniu sobie pewnych sytuacji. Np. tego że prosty atak bombowców na grupę lotniskowca nie ma szans, ale atak w połaczeniu z pozorowanym atakiem z wielu kierunków ma pewne szanse powodzenia bo nawet mimo tankowania w powietrzu myśliwce obrony floty nie są w stanie być wszędzie. 30 lat później są oczywiście skuteczniejsze ale też z powodu oszczędności lotniskowce USA nie zabierają maksymalnej liczby samolotów.
Wyprawę Kuzniecowa uważam za szkoleniowo-propagandową, to najmądrzejsze co można z nim zrobić, tzn. szkolić się pod ewentualny przyszły rozwój floty (albo zachowanie chociaż na tym poziomie). Ale co siedzi w umyśle Putina trudno przejrzeć.
Davien Niedziela, 30 Października 2016, 12:29
Ksiazka ciekawa ale w realiach lat 80-tych. Jakbys nie zauwazył osłona składała się z fregat OHP i niszczycieli Spruance, a obecnie masz jednostki o znacznie lepszych mozliwościach OPL i ZOP
Polanski Piątek, 28 Października 2016, 19:42
Masz rację tylko Rosjanie nie mają takich zdolności. Za to Chińczycy mają. U siebie przy brzegu.
pastowany kaban Piątek, 28 Października 2016, 15:26
A co to? Nie można sobie pływać z wozem strażackim?
Misio Piątek, 28 Października 2016, 10:59
A te cywilne samochody strażackie, co stoją na pokładzie tego złomu, to po co? Wystawę sprzętów muzealnych tam robią czy też nie mają dedykowanych systemów gaśniczych? Tutaj na forum kilku "znafców" przecież pisze, że ta łajba to super nowoczesna jednostka. Tak więc tylko pytam.
Realista33 Piątek, 28 Października 2016, 9:15
Ten lotniskowiec prawdodpobnie zostanie wkrótce zatopiony przez ..... Amerykanów (o dziwo mówiących po rosyjsku) i bedziemy mieli ładny pretekst do pogonienie jankesow z Syrii. Istnieje tez druga opcja: sprzedaż do Indii
Realista33 Piątek, 28 Października 2016, 9:05
Przydałby nam sie taki lotniskowiec, może udałoby sie odkupić od Rosji w zamian za zgodę na Mistrale . Taki lotniskowiec zmieniłby cały układ sił na Bałtyku na nasza korzyść a przy obstawie nowych OP moglibyśmy zabezpieczać więcej operacji w ramach NATO
Misio Piątek, 28 Października 2016, 11:00
To nie lotniskowiec tylko pływające muzeum. Nam to nie jest potrzebne.
lejoncy_z_funboyow Piątek, 28 Października 2016, 8:00
A to dla supespecjalisty Daviena "In November 2016, the Russian aircraft carrier Admiral Kuznetsov will be dispatched toward Syria's shores, with the deck-based Su-33 and MiG-29K/KUB fighters and Ka-52K Katran helicopters on board.
According to the RBTH source, the carrier’s naval aircraft may test the new X-38 missiles in combat action at the end of the year.
"We reinforce our aviation group and bring in completely new means of destruction to the region," said the RBTH source. "MiG-29K fighters will use a totally new type of missile, the X-38, to eliminate the militants."
According to the RBTH source, Su-33 fighters, in turn, will receive the SVP-24, a new high-precision targeting system for unguided missiles."
No ale jak funboye nie znaleźli tego na forumF16 to pewnie tego nie ma.
A co do kopcenia -nie chce mi się szukać ale były nie tak dawno zdjęcia jak Amerykański Niszczyciel przechodząc przez Bosfor zakopcił tak most że wydawało się że się zapalił samochód na nim - ale aby wiedzieć dlaczego statki kopcą trzeba mieć więcej wiedzy niż z wiki.
yaro Piątek, 28 Października 2016, 21:42
Rakieta X-38 jest produkcją rosyjskiej korporacji „Taktycznie bronie rakietowe”. Doświadczenia z nową bronią prowadzono w ciągu całego 2012 roku w reżimie całkowitej tajemnicy. W końcu grudnia wprowadzono ją na uzbrojenie. Obecnie rozpoczynają się seryjne dostawy nowych wzorców. Nowa rakieta jest wykonana na gruncie zasady modułowej i może być wyposażana w różne głowice do samonaprowadzania i różne części bojowe. Potrafi ona rozstrzygać różne zadania i znacznie zwiększa moc uderzeniową wielofunkcyjnego samolotu T-50. „Rakieta znajdować się będzie wewnątrz kadłuba tej maszyny, opracowywanej na podstawie technologii „stealth”
-------------------
I tak Ci napiszą, że AEGIS to zestrzeli ;)
Polanski Sobota, 29 Października 2016, 14:59
Yaro, ale stealth się skończył. To nic nie warta technologia. Taki F-22 to swieci jak latarnia na Waszych radarach. A ROFAR to hoho!
bmx Czwartek, 27 Października 2016, 12:38
Niech się tylko straszą - tak będzie dla nas ludzkości najlepiej , niech się mocują jak chcą , byle my nie ucierpieliśmy ! Pochichać możemy sobie zjednych i drugich ! Broń mają by siebie i innych unicestwić ? Uzbrojenie też na poziomie - czego o naszym wojsku nie można powiedzieć ? Mokrym głową co tak szumnie by użyli bombek atomowych życzę przyjemnych snów ? A czy rakieta wyglądem przypominająca cygaro lub papieros - by nie doleciała do celu a tym bardziej w CYWILI ? Na cały aspekt równowagi w EUROPIE trzeba by spojrzeć od samego początku - jak to się stało że dzisiaj 2016 roku - Rosja i USA są zwalczające się dwie dominacje - Chiny na razie pomijam ? Czy to prawda objawiona że Ameryka nie dotrzymała umowy ( pisanej lub nie pisanej ) o nie rozbudowie PAKTU PÓŁNOCNO ATLANTYCKIEGO o kraje wchodzące w PAKT WARSZAWSKI ? Czy to prawda że po zjednoczeniu NIEMIEC - na którą wyraził zgodę GORBACZOW - jedna ze stron nie dotrzymała tej że umowy - jeśli tak to która ! Jeśli już doszło do złamania umowy ( pisanej lub ustnej ) - to za obecny stan strachu w EUROPIE oraz za instalowanie instalacji Amerykańskich na innych ziemiach jak Amerykańska - KTO ponosi odpowiedzialność ? Kto ponosi odpowiedzialność za to że każdy nie mal kraj w EUROPIE musi wywalić kupe kasy na jakieś tam uzbrojenie armii ? JEŚLI na te pytania znajdziemy winnego - to uważam że problem powinno się rozwiązać w samej EUROPIE - bez jakiegoś obcego wojska czy nawet we własnym gronie EUROPEJCZYKÓW ? To samo tyczy CHIN i morza chińskiego - identyczna sytuacja , jak w EUROPIE , ktoś mąci tam między państwami - jeśli ktoś , TO KTO ? Teraz BLISKI WSCHÓD - cóż takiego tam nastąpiło ze mamy tam dosłowny bigos ! KTO znów był inspiratorem takiej demolki jaka obecnie jest ? Konsekwencje mają społeczności w EUROPIE - fala uchodźców , imigrantów oraz bajzel w każdym prawie kraju starej UNII ? Zadam naiwne pytanie - bo wniosek nakłada się sam CZY TEN KTOŚ - ponosi jaką - kolwiek odpowiedzialność przed ONZ ? KTO powinien być postawiony przed HAGĄ - za te wszystkie przykłady , jakie nakreśliłem i konkretnie zadałem pytanie KIEDY to państwo lub ich prezydent a tych było kilku odpowie za LUDOBUJSTWO z użyciem bomb fosforowych z napalmem , uranem i innymi chemikaliami ? Jeśli dostanę konkretna odpowiedz od internautów - co tak ochoczo chcą postawić PUTINOWI SZUBIENICĘ - jak się ma sprawa z mordercą z za oceanu i nie tylko tam ?
bender Piątek, 28 Października 2016, 10:06
Twoj punkt widzenia zaklada, ze jakies wielkie sily dogaduja sie ponad glowami obywateli i dziela sie wplywami na swiecie. To punkt widzenia niewolnika. Dla mnie to wolni ludzie wyrazaja swoja wole poprzez demokratyczne wybory, np. czy chca byc w NATO czy nie, wiec jakiekolwiek proby narzucenia im czegos sila sa nieetyczne czy wrecz nielegalne, a w dluzszej perspektywie czasowej rowniez nieskuteczne.
Ale jest jedna rzecz, ktora spodobala mi sie w Twoim poscie. Termin "LUDOBUJSTWO". Powinien oznaczac bujde dla ludu. :-D
Strusiu Czwartek, 27 Października 2016, 11:34
Do admiratorów rosyjskiej techniki .Jeśli ktokolwiek w Polsce wyjechałby w trasę samochodem z turbiną ,który tak by dymił to zabrano by mu dowód rejestracyjny a samochód odwieziono na lawecie.ten dym świadczy o ,,potędze" Rosji.
yaro Piątek, 28 Października 2016, 9:18
a jakby ktos w naszym kraju jeździł samochodem z silnikiem atomowym to co by mu zrobiono ??
krzysiek84 Piątek, 28 Października 2016, 15:37
Przecież ten ruski grat jest na węgiel, więc co ma samochód z silnikiem "atomowym" do tej łajby?
yaro Piątek, 28 Października 2016, 21:43
jego zagrożenie dla środowiska jest większe niż silnika opalanego węglem ...
Bolo7 Czwartek, 27 Października 2016, 11:32
Angole mówią że podczas przepływania przez La Manche ruski lotniskowiec musiał być holowany kilka razy bo mu padł napęd. Niezły sprzęt.....
qpek2 Piątek, 28 Października 2016, 9:22
Angole nic takiego nie mówili, coś chyba w twojej gierce silnik graficzny się zawiesił ....
tomaaaa Czwartek, 27 Października 2016, 2:40
Do zaatakowania lotniskowca Rosjanie mogliby użyć taktycznych ładunków jądrowych. Do zniszczenia grupy lotniskowca wystarczy że jedna rakieta się przedrze, choćby na odległość kilkunastu kilometrów. Przy salwie kilkudziesięciu rakiet, mogą być dwie lub trzy "specjalne" i odpowiednio zgrane z pozostałymi, tzn nie mogą iść w pierwszych rzutach. Amerykanie z pewnością w odwecie zniszczyliby rosyjskie okręty, może nawet użyliby bomby A, ale szkoda by się stała. Utrata jednego lotniskowca dla USA jest znacznie dotkliwsza niż utrata większości floty dla Rosji. Rosja graniczy lądowo z krajami, które by chciała mieć w swojej strefie wpływów i jak to ktoś zauważył, nie jest jej priorytetem posiadanie silnej floty, no może poza jednostkami obrony wybrzeża i podwodnymi atomowymi boomerami o znaczeniu strategicznym. Najważniejszym efektem zniszczenia jednego zespołu lotniskowca byłoby czasowe uziemienie wszystkich pozostałych, przynajmniej do czasu opracowania nowych procedur i sposobów obrony. USA zostałoby pozbawione możliwości projekcji siły w dowolnym rejonie świata tak jak to ma miejsce teraz, a Rosja miałaby wolną rękę na terenach z którymi graniczy. Opcja, w której użycie ładunku jądrowego na grupie lotniskowca doprowadziłoby do wybuchu wojny atomowej jest mało prawdopodobna. Przy ataku na okręty ofiarami są "tylko" żołnierze, natomiast podobny atak przeprowadzony na lądzie po prostu musi uderzyć w cywilów, co byłoby zbyt dalekim krokiem zarówno dla strony broniącej się jak i atakującej. Jest jeszcze jeden plus użycia bomby A. Putin pokazałby, że nie zawaha się tego zrobić i że generalnie to on jest tym, który bardziej chce wygrać, więc nie warto nawet zaczynać z nim walczyć. Ponadto po swojej stronie ma nieprzerwanie rozwijany, nawet w jelcynowskiej Rosji, program atomowy i jest to chyba jedyna dziedzina, w której Rosja ma faktyczną przewagę technologiczną nad zachodem.
scan Czwartek, 27 Października 2016, 10:33
czy na pewno? Jeśli Rosjanie takim posunięciem wybili by zęby Amerykanom na morzu, to kto i w jaki sposób powstrzymałby wtedy Chiny i ewentualnie Koree Płn? Tego Putin nie jest w stanie przyjąć na klatę. To byłby moment, w którym Chińczycy zjedli by Rosje na przystawkę, nawet nie musieliby atakować, chiński biznes wessał by Rosję jedną dziurką od nosa. A tak... Putin się gimnastykuje, pręży muskuły, absorbuje uwagę i środki Amerykanów, a w tym czasie Chiny w spokoju budują swój potencjał militarny. Ja jestem zdania, że z obecnego zamieszania to Chiny wyjdą zwycięsko.
Mit Czwartek, 27 Października 2016, 9:48
Kto pierwszy użyje broni A, ten przegra.
chorąży Czwartek, 27 Października 2016, 9:40
@tomaaaaaaaaaa
Logiczne, ale !!!
Ludzie - użycie broni "A" spowoduje degradacje cywilizacji w Europie i na Bliskim Wschodzie. Beknięcie Czarnobyla objęło 3/4 Europy, a czkawką w postaci schorzeń tarczycy, czy innych "rakowin" przewodu pokarmowego czy płuc, odbija się do teraz !!!
To była "tylko" awaria, a uwolnił się promieniotwórczy jod.
Bomba atomowa np: plutonowa to od razu zanik życia w Morzu Śródziemnym. Będziecie jeść np: skażone "owoce morza ?? a może Grecką oliwkę, chałwę, pomarańcze , daktyle, Włoskie czy Francuskie wina, sery mięso itd, itd ? Skąd będziecie i czy stać Was będzie na sprowadzanie nieskażonego zza Uralu czy Ameryki Południowej ?
LUDZIE !!!!!! o czym Wy piszecie, ostatnie badanie mówią że drobny wyciek w Fokuszimie skaził 1/3 oceanu, nie znamy długotrwałych konsekwencji dla populacji. Jak długo trwa wymiana wody na Morzu Sródziemnym 1000 lat ??
Strasznie łatwo szafować Wam przyszłością ludzkości.
tomaaaa Czwartek, 27 Października 2016, 16:32
Pewnie Cię zaskoczę ale już wielokrotnie były przeprowadzane próby atomowe i jakoś żyjemy. Gdyby skażenie było aż tak wielkie to już dawno wszyscy bylibyśmy w piachu. W ogólnodostępnych informacjach można znaleźć, że ZSRR i Amerykanie ćwiczyli np. przełamywanie frontu przy pomocy taktycznej broni nuklearnej. Odpalali kilka głowic, a potem w kilkanaście minut po eksplozji przeprowadzali przez ten teren kilka tysięcy żołnierzy żeby sprawdzić czy tak się da. No i wyobraź sobie że się da, część się pochorowało, część później zmarło, ale dla sytuacji taktycznej nie miało to znaczenia bo zdecydowana większość żołnierzy była dalej zdolna do walki. Na Nagasaki i Hiroszimę też spadły bomby i jakoś te miasta nie wyglądają na opuszczone. Pewne skażenie tam dalej występuje, ale generalnie ludzie się takimi rzeczami przejmują przez krótki czas a później z nimi żyją. Amerykanie według wiki przeprowadzili w Nevadzie ponad 900 prób atomowych, w tym ponad dwieście atmosferycznych. Jakoś USA nie wyglądają na nuklearna pustynię. Przejmujemy się Fukushimą bo takie czasy że przejmujemy się wszystkim jak nie ma czym.
Użycie bomby atomowej na morzu by było naprawdę mało szkodliwe w porównaniu z eksplozją na lądzie i na pewno Amerykanie i Rosjanie zdają sobie z tego sprawę. A gdyby jeszcze wiatr zniósł opad promieniotwórczy nad Afrykę to naprawdę nikt by się tym już nie przejmował.
krzysiek84 Czwartek, 27 Października 2016, 20:18
Fakt, można nauczyć się z tym żyć, ale kiedy spojrzymy na umieralność na nowotwory w pierwszej połowie XX w. i drugiej, kiedy to zaczęto bawić się bronią jądrową statystyka dramatycznie wzrasta... Nie wierzę, że nasi dziadkowie i babcie żyli dłużej i nie ulegali mutacjom, bo jedli słoninę i popijali mlekiem od krowy/byka... Na nowotwory najczęściej zapadają 3 pokolenia Czarnobyla; ich potomkowie są już o wiele niżej w statystyce. Wolę nie myśleć co stałoby się gdyby użyto broni jądrowej na masową skalę. Wg. Ciebie skażenie na morzu jest znacznie mniej groźne... Jezu, gdzie uczą takich herezji? Człowiek jest wstanie odbudować niemal od podstaw każdy lądowy ekosystem oprócz lasów tropikalnych i odmętów jezior... Jak mielibyśmy odbudować ekosystemy morskie skoro ich nawet nie znamy, a one wciąż na nas oddziałują i bez nich jesteśmy skazani na wymarcie?
tomaaaa Czwartek, 27 Października 2016, 23:28
Nie mówię o użyciu broni jądrowej na masową skalę ale o jej użyciu taktycznym w celu osiągnięcia ściśle określonego celu, jakim jest całkowite wyeliminowanie ze służby wszystkich zespołów lotniskowcowych poprzez zniszczenie jednego z nich. Użycie na masową skalę broni atomowej - to już kwestia dla pisarzy s-f - tego co by było nie wie nikt.
Taktyczne użycie bomby A będzie tylko kolejną eksplozją z ponad dwóch tysięcy które już miały miejsce na naszej planecie. Dlaczego akurat ta miałaby mieć gorsze skutki od wszystkich poprzednich?
A tak w ogóle to zakładam przecież bardzo mało prawdopodobny scenariusz w którym Rosja postanowiłaby zbrojnie zmienić układ sił w Europie (na świecie?) i przedstawiam jeden ze sposobów na konieczny wstęp do jego realizacji - neutralizację lotniskowcowych grup bojowych.
Może szanowni koledzy powiedzą dlaczego zakładają, że powściągliwi do tej pory Amerykanie, którzy nie zdecydowali się dostarczyć Ukrainie choćby jednego TOWa, mieliby zaryzykować wymianę atomowych ciosów, a przypomnę jeszcze raz - w tej jedynej dziedzinie Rosja ma technologiczną przewagę. Mają też znacznie większe nasycenie systemami przeciwrakietowymi w jednostkach lądowych niż USA. Nie mówię tu o jakości tych systemów, o której ciężko cokolwiek powiedzieć ale ilość też potrafi zrobić różnicę.
chorąży Piątek, 28 Października 2016, 10:11
@tomaaaaaaaa
"Powścągliwi" amerykanie wywołali pożogę na Bliskim Wschodzie.
Są winni śmierci i nieszczęść milionów ludzi
Ci sami amerykanie inspirowali i wspierali przewrót na Ukrainie
Ci sami amerykanie albo przynajmniej ich część zdali sobie sprawę, iż III wojna światowa może toczyć się też na ich terytorium, Atlantyk nie będzie barierą .
Piszę wyraźnie to nie Rosja, ale "ktoś" próbuje zmienić układ sił w Europie, wczoraj byliśmy świadkami kolejnej zmiany czyli ceta. Ale wracając do meritum
"Taktyczne" użycie broni "A" też powoduje skażenie, poza impulsem elektromagnetycznym i podmuchem, temperaturą, promieniowaniem i pierwotnym i wtórnym i opadem może być "fala tsunami" itd, itd. To są złożone procesy.
Taktyczne użycie broni "A" skazi Europę i Bliski Wschód, ewentualnie część Azji Centralnej.
Taktyczne użycie broni "A" skazi wody Morza Sródziemnego
Taktyczne użycie broni "A" skazi wybrzeże a także wyspy na Morzu Śródziemnym
Taktyczne użycie broni "A" zniszczy sieci i urządzenia elektroniczne
Poprzednio pisałeś, ze żołnierze poszli "do ataku" krótko po użyciu broni "A"
Kto to jest żołnierz ?!!? szara masa ???? , czy Franek, kumpel z podstawówki, albo Zenek z którym grałeś w piłkę, a może to będziesz Ty bo zapisałeś się do OT?
To nie jest szara masa a realny żywy człowiek.
"Mają większe nasycenie" - skoro tak to to nie będzie konflikt "ograniczony" a na pełną skalę.
Przeczytaj sobie wiersz Juliana Tuwima zatytułowany: " Do prostego człowieka" a to apropos wojny.
chorąży Czwartek, 27 Października 2016, 18:55
@toomaaa
Paradoksalnie dziękuje Ci za tą odpowiedź, ponieważ potwierdziła moje przypuszczenie.
Przeraża mnie poziom Twojej wiedzy dotyczącej działania ogólnie rzecz ujmując promieniotwórczości na organizmy żywe. Tobie wydaje się, że wzorem STALKERT-a wypijesz lekarstwo, które niweluje działanie promieniowania. Cóż poziom edukacji jest porażający, a innym dyskutantom, a także Redakcji daję Twoja odpowiedź jako przykład i poziom wiedzy części dyskutantów.

Pamiętam jakie zrobił na mnie wrażenie, a Tobie go polecam czyli film film pt: "Nazajutrz" (The Day After). Była też sugestywna książka pt: "Ostatni brzeg", sugestywna jest "Głowa Kasandry" itd.. Możesz też znaleźć broszury dotyczące oparzeń popromiennych. Czy wiesz dlaczego Kobiety są odporniejsze na promieniowanie od mężczyzn ? Ponieważ układ rozrodczy mają wewnątrz organizmu itd, itd.
A teraz ciekawym i zadam kilka pytań, ........ albo nie, Twoje wyobrażenie skutków użycia broni "A" jest na poziomie komiksu o "Batmanie" wiec szkoda mojego czasu.
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 9:07
Uzycie broni jadrowej przeciwko siłom USA oznacza natychmiastowe uderzenie odwetowe na Rosje i Putin o tym doskonale wie, a co by o nim nie mówic głupi nie jest. Jeżeli wierzysz że ktokolwiek by słuchał co Rosja po czyms takim mówi to chyba żyjesz w swiecie fantazji.
tomaaaa Piątek, 28 Października 2016, 0:56
no i na co by uderzyli? zniszczyliby miasto pełne cywilów? bazę wojskową? te też są często w pobliżu miast i miasteczek. Żeby nie eskalować, w odpowiedzi mogliby tylko zniszczyć obiekt czysto wojskowy, i o ile taki by znaleźli, to by była dla Rosji zawsze wymiana hetmana za co najwyżej skoczka.
Podsumowując obstawiam, że taki atak spotkałby się tylko z odwetem na rosyjskich jednostkach bezpośrednio biorących udział w akcji. Rosyjska propaganda pewnie zrobiłaby z nich ofiary i bohaterów, którzy się tylko bronili przed przeważającymi siłami wroga.
Polanski Piątek, 28 Października 2016, 19:50
No tak, ale ruskiego wojska już by nie było.
Red Nose Czwartek, 27 Października 2016, 11:07
Tak samo jak atak na FR ze strony USA. Dzieciaku skończ z tą fantastyką. Ataki na elektrownie atomowe to już przesada, zresztą po co to robić? Mocarstwa swoja wojnę będą toczyć na terenach pomniejszych uzależnionych od siebie państwach (strefy wpływów) rękoma tamtejszej ludności (Korea-Wietnam-Afganistan częściowo- Ukraina- Syria) Jak myślicie kim jesteśmy dla jednych i drugich? Buforem? Bulterierem? Mięsem? Trolle są ruskie i te amerykańskie. Myślcie o Polsce. A tak nie na temat. Airbus zapowiedział zwolnienie 600 pracowników. I teraz. Za co oni ("Obcy") nas mają i jaki baran im tą fabrykę sprzedał? DOJNA POLSKA KROWA MLEKA DAĆ NIE CHCIAŁA. Dobrze że francuza Antek pogonił.
nbvx Czwartek, 27 Października 2016, 1:00
zdumiewająco duża liczba ekspertów od uzbrojenia i strategii oraz lobbystów militaryzmu i militaryzacji Polski zastanawia. Tak wam się spieszy ? Komu i z kim chcecie podskoczyć ? Rosja podpisała z Indiami wielomiliardowy kontrakt.. Znaczy.. handlują starzyzną i złomem?Ad rem: Dlaczego chińska armia i flota nie działają na Śródziemnym ? Nie chcą Syrii pomóc ? Może nie słyszeli ?
argus Środa, 26 Października 2016, 15:44
Wozy strażackie są pewnie dla bazy na ladzie a Kuzniecow jest jako transporter .Po co im osłona przeciwlotnicza skoro płyną do miejsca które taka osłonę będzie miało ?
links Środa, 26 Października 2016, 14:58
A propos ostatniego akapitu: moim zdaniem chodzi o to:

„Decyzja Komisji Europejskiej dotycząca gazociągu OPAL powoduje, że musimy zintensyfikować nasze prace” – stwierdził Tchórzewski odnosząc się do doniesień medialnych mówiących o tym, że jeszcze w tym tygodniu Bruksela poinformuje o przekazaniu 80% przepustowości lądowej odnogi Nord Stream Gazpromowi. Warto dodać, że będzie to kolejne odstępstwo od obowiązującego prawa energetycznego UE (trzeci pakiet) na rzecz rosyjskiego podmiotu.

www.energetyka24.com/478293,tchorzewski-decyzja-ke-w-sprawie-opal-zmusza-nas-do-intensyfikacji-budowy-korytarza-norweskiego
Paweł Środa, 26 Października 2016, 12:16
"wystarczy mały okręt podwodny,czy zakamuflowany " kuter rybacki " z zestawem kontenerowych pocisków rakietowych zaczajony ..by "chwała armady" jakiegokolwiek państwa poszła na dno "

jakieś przykłady?
user1 Środa, 26 Października 2016, 20:47
Np. rajdery Atlantis , Kormoran , Pinguin - z czego szczególnie Atlantis zapisał się krwawo w historii alianckiej floty w czasie II WŚ . Szczególnie zasługuje tu na uwagę zatopienie australijskiego krążownika HMAS Sydney na Oceanie Indyjskim co doprowadziło do istotnych zmian w postępowaniu alianckich okrętów wojennych wobec niewinnych "handlowców" . Dzięki tym wdrożonym procedurom Atlantis został zatopiony przez HMS Devonshire . Tak więc sama idea rajderów jest w obecnych czasach bardzo ciekawa i kłopotliwa dla dużych mocarstw , gdyż może przykładowo prowadzić do zniszczenia ważnych jednostek bojowych przy pomocy np. małych taktycznych ładunków jądrowych np. na kutrze rybackim lub podobnej jednostce . Że przytoczę tu książkę Kocioł Larrye'go Bonda w której zakamuflowany kuter rybacki podpływa do gazowca w gazoporcie w trójmieście , podkładają tam Francuzi ładunki wybuchowe i się zwijają - gazowiec wylatuje w powietrze niszcząc Trójmiasto - tak więc rozwinięcie techniki zakamuflowanych jednostek na kutry rybackie i tej wielkości jachty lub łodzie motorowe też może być zabójcze dla celu . Nie mniej Niemcy doprowadzili tę technikę w czasie II WŚ do perfekcji .
Polanski Czwartek, 27 Października 2016, 19:59
Na pewno wybuch gazowca niszczy Trójmiasto? Jesteś pewien? Jak wybucha skroplony gaz?
Linesliq Środa, 26 Października 2016, 10:31
Jestem dziennikarzem, nie znam się na wojsku co od razu zaznaczam. Czytając artykuł i komentarze mam taki pogląd. Kuzniecow to krążownik z pasem startowym dla samolotów i lądowiskiem dla helikopterów. Według wikipedii sens tego projektu to wsparcie dla okrętów podwodnych przenoszących broń jądrową. Na ile rozumiem sens amerykańskich lotniskowców, są to pływające bazy lotnicze pozwalające atakować z powietrza cele na lądzie. Kuzniecow ma inne zadania. W artkule jest napisane, że Smoleńsk to największy okręt podwodny. Według wikipedii są większe, klasa Ohio i rosyjskie. Tak czy inaczej, jako dziennikarz koncentruję sie na mediach. Przepłynięcie rozyjskiej grupy byłe wielkim wydarzeniem w UK. Media codziennie relacjonowały położenie okrętów. Telewizja ITV wynajęła helikopter by zrobić zdjęcia Kuzniecowa. Brytyjskie media były pod wrażeniem bezczelności Rosjan. Raz, że płyną obok wybrzeży UK, dwa, że Kuzniecow jest tak wielki. NA wysokości Dover okręty było widać przez lornetki i jak podały media, okręty specjalnie zwolniły by się pokazać brytyjczykom. Pokazano zdjęcia uzbrojonych w broń długą żołnierzy na pokładzie. Była to oczywiście demonstracja siły dla społeczeństwa w Rosji i UK. Śledzenie przez Brytyjczyków grupy okrętów ma taki sam sens jak przechwytywanie ich samolotów. To czym zachwycają się media, tak naprawdę nie jest żadnym przechwyceniem a jedynie śledzeniem, polegającym na przelocie obok. Każda akcja to test. Moim zdaniem Rosjanie testują czas reakcji Brytyjczyków, i znowu są propagandą. Rosja pokazuje swojemu społeczeństwu i zachodniemu, że jest blisko i może latać daleko. Militarnie Kuzniecow i Smoleńsk w Syrii jak myślę, jest potrzebny do ewentualnego odstraszania innych okretów podwodnych. Dodatkowo w komentarzach większość piszę o tym jak słabi są Rosjanie w porównaniu do USA. Jednak trzeba pamiętać, że siła wojska to przede wszystkim zdolność polityków do podejmowania decyzji. Rosja na stałę zainstalowała się w Syrii, USA działają przez zielonych ludzików. Nurtuje mnie inne pytanie. Dla kogo gra Turcja i czy H. Clinton wyśle wojsko lądowe do Syrii. Rosja nie może się już z Syrii wycofać. To dla nich byłaby porażka propagandowa, pokaz słabości i porażka militarna. Jeśli przegrają Syrię stracą morze Czarne. Myślę, że teraz karty są w rękach USA. Mogą oddać Syrię albo ropalić konflikt na dawno niewidzianą skalę. Jak widać z ruchu wojsk rosyjskich, spodziewają się, że konflikt wybuchnie z nową siłą po wyborach w USA.
Geoffrey Czwartek, 27 Października 2016, 8:49
Ja cały czas upewniam się w przekonaniu, że Syria jest dla Rosji tematem zastępczym, z którego Rosja może się wycofać, ogłaszając "wykonanie zadania". I zrobi to, gdy będzie się rozgrywać sprawa Ukrainy. To Ukraina jest krajem, bez którego nie może funkcjonować rosyjskie imperium, To kontrola nad Kijowem daje Rosji prawa do historii Rusi i dominacji w świecie prawosławia. Nie ma rosyjskiego imperium bez Kijowa, świętego Włodzimierza i "zbierania ruskich ziem". Syria jest tylko podbijaniem stawki. Owszem, w czasach sowieckich Syria służyła do okrążania Turcji, która była od zawsze strategicznym celem Rosji ( Marzenie Katarzyny Wielkiej o rosyjskim, prawosławnym Konstantynopolu i podpięciu się pod historię Rzymu) ale podbój Turcji jest dziś poza możliwościami Rosji.
Ernest Treywasz Środa, 26 Października 2016, 19:01
Dobre pytania.
Co do "Smoleńska", to w tej chwili jest największy. Kiedyś większe były cztery Tajfuny (38 tysięcy ton, ponad 40 wg innych zródeł), ale poszły juz na żyletki (jeden ponoć jest jeszcze w rezerwie). Ohio są mniejsze - 18 tysięcy ton. Rosja jest skazana na wielkie boomery, bo w porównaniu do USA mają mało baz, mniej OP w słuzbie, i dlatego ich dyżur bojowy (związany z wymianą załóg) jest ponad dwukrotnie dłuższy niż na okrętach zachodnich.

Co do spraw ważniejszych, Rosja rzeczywiscie chyba już przekroczyła Rubikon. Nawet jeśli ten rejs jest powtórką z innego, sprzed 111 lat, to Kreml stawia teraz na konfrontację. Po sromotnej porażce jaką było przegranie zimnej wojny i zwiazany z tym rozpad Związku Sowieckiego - nie chcą powtórki.

To dla nas bardzo zła wiadomość. Na przełomie 70/80 USA odpowiedziały na sowieckie zagrożenie stanowczo i konkretnie: Pershingami i Cruise. Teraz ich odpowiedz to cztery btalionowe grupy bojowe... no comments.
Tym bardziej że za przeciwnika nie maja zramolałego Breżniewa tylko judokę-abstynenta.
Polanski Czwartek, 27 Października 2016, 20:02
Ty tak na poważnie z tym Breżniewem? Świetnie sobie radzili gdy Breżniew już nie kumał.
koprolit Środa, 26 Października 2016, 10:02
skoro tacy ciency to czym się przejmować?
to w końcu śmiejemy się z nich czy boimy?
ZaraZ Środa, 26 Października 2016, 9:59
Też mi problem. lubią długie rejsy. Rożewstwieński też kiedyś płynął. Rejs zakończył się Cuszimą.
magazynier Środa, 26 Października 2016, 9:51
Rosjanom komuniści tłumaczyli, że żyją w biedzie bo utrzymują i chronią cały postępowy świat. Ale za to są obywatelami mocarstwa. Teraz Rosjanie wiedzą, że ich dzielna flota działa u wybrzeży Syrii i mają to codziennie w wiadomościach. Znowu są obywatelami światowego mocarstwa. Dzięki nieustraszonym wojownikom Huti ropa znowu będzie po 60 $ za baryłkę.
Góral Czwartek, 27 Października 2016, 20:28
Nie będzie po 60$, bo na cenę ropy nie maja wpływu nieustraszeni wojownicy Huti, tylko zakłady zawarte w Nowym Jorku (CDS). Jaka na razie wszyscy grają na obniżkę cen ropy. Wygląda na to, że amerykanie prowokują Kreml do nerwowych ruchów.
TowariszczJacho Środa, 26 Października 2016, 9:37
Obawiam się, że niewielu z forumowiczów może coś rozsądnego napisać a szkoda - bo chętnie czegoś bym się dowiedział. Można odnieść wrażenie, że działania wielu głównych "widocznych, czyli pozornych graczy" są pozbawione sensu i logiki - ale nie interesowności, zatem jeszcze chwilka - czyli "wybory w USA" i będzie wiadomo co tak naprawdę się dzieje .... "ten wygrywa kto nie gra" ... a o czyich interesach i "władzy" jest cichutko ?
Nowy001 Czwartek, 27 Października 2016, 20:58
Uprzedzam wszystkich chętnych do "komentowania" tego postu, że jest to tylko moja osobista hipoteza, ale zespól ten potrzeby jest do powietrznego zabezpieczenia operacji wojskowej w Libii, którą Rosjanie chcą przeprowadzić wspólnie z Egiptem. Może o tym wskazywać fakt, że nie tak dawno odbyły się wspólne manewry sił specjalnych Rosji i Egiptu na pólwyspie Synaj, czyli w terenie pustynnym który charakterystyczny jest dla terytorium Libii. Kair popiera jeden z obecnych rządów libijskich a do operacji wykorzystane zostaną Mistrale, które Egipt zakupił we Francji a Rosja je obecnie wyposaża. Do takiej operacji Egipt musi mieć za wspólnika silnego gracza, który zabezpieczy go przed naciskami USA i NATO (co pokazała Rosja w wojnie w Syrii)
wolf Wtorek, 25 Października 2016, 23:48
No straszna bieda na tym pokładzie startowym
Trump Wtorek, 25 Października 2016, 23:39
Wy się śmiejecie z Ruskich gratów, a oni w miedzy czasie wspólnie z Turcja i Izraelem budują nową równowagę sił na Środkowym Wschodzie. Amerykanie już przegrali i wkrótce wykopani bedą z Azji.
Polanski Środa, 26 Października 2016, 16:28
Turcja powinna się gospodarczo stowarzyszyć z Rosją. Niech Europie i Stanom da spokój. Dlaczego tego nie robi? Erdogan jest za mądry. Chce z Europy i Stanów czerpać korzyści pracując dla Moskwy. No way.
takie_pytanie Środa, 26 Października 2016, 14:56
Powtarzacie to towarzysze od prawie 70 lat, nie znudziło wam się jeszcze?
SZELESCZĄCY W TRZCINOWISKU Wtorek, 25 Października 2016, 23:37
BUDOWA MEGALOMAŃSKICH wykonanych na zapotrzebowanie polityczne projektów tylko po to żeby epatować i straszyć potęgą jest śmieszne ( dzisiejszy strach to nie jego wielkość..a zaskoczenie )..skomasowanie tyle systemów ,efektorów niszczenia itp.. na takiej powierzchni których czas istnienia przy współczesnej technice niszczenia .wynosi 2-4 godziny walki z równorzędnym przeciwnikiem ...Tak potężne środki niszczenia potrzebują zabezpieczeń ,ochrony w postaci innych okrętów , środków,czy potężnych baz by móc epatować i szerzyć "wolę" swego pana po świecie (czyli siłą rzeczy ogłaszają że istnieją tu i teraz czyli mówiąc kolokwialnie podają współrzędne swego hipotetycznego odstrzelenia )..ktoś dopowie że jest to forma uprawianej polityki tylko..jakim kosztem ..A doświadczenia z różnych wojen czy pierwszej czy drugiej czy nam bliższych współcześnie pokazały ..że małe jednostki czy to korwety czy kutry rakietowe czy okręty podwodne " robiły brudną robotę i one miały inicjatywy i one tworzyły tzw "sukces " .Oczywiście jest wyjątek od reguły lotniskowce amerykańskie i ich zespoły ...ale one by działać miały i mają w swoim składzie potężne zespoły różnorodnych okrętów zabezpieczenie lotnicze ,satelitarne zabezpieczające trasę takiego okrętu .(ale to wysysa finanse państwa )..a wystarczy mały okręt podwodny,czy zakamuflowany " kuter rybacki " z zestawem kontenerowych pocisków rakietowych zaczajony ..by "chwała armady" jakiegokolwiek państwa poszła na dno za pomocą dużo dużo dużo tańszego efektora niszczenia ....Przyszłość współczesnych armii to niewielkie jednostki działające z zaskoczenia .posiadające duży stopień nasycenia środkami precyzyjnego niszczenia ,rozpoznania , systemy kamuflażu będące w pełni autonomiczne ..niezależne od baz , czynników zewnętrznych a przede wszystkim funkcjonujące w układach sieciocentrycznych .. Wielkie efektory niszczenia to przeszłość ...megalomania może jest dobra by robić wrażenie dla publiki i admirała by mógł epatować na mostku ..ale ona kosztuje potężne środki finansowe ..które rujnują państwa bez wojny..i to bez jednego wystrzału ....Przyszłość to małe autonomiczne jednostki ubrane w technologię stealth... i nie tylko na morzu ale na lądzie czy lotnictwie ......czego i życzę Wojsku Polskiemu..by nie popadali w megalomanię i nie budowali okrętów których skuteczność jest adekwatna do "somalijskich motorówek pirackich " ..Najważniejszy w armii jest czynnik ludzki zminimalizowany do minimum ale za to potężnie zabezpieczony i uzbrojony posiadający niezależność operacyjną posiadający pełną autonomiczność i dużą precyzję rażenia ...( jeden strzał jedno trafienie )... Bo by zniszczyć ul z pszczołami wystarczy zabić królową ...
bv Wtorek, 25 Października 2016, 23:15
Te rozważania kto kogo są nic nie warte w przypadku agresji USA na rosyjskie siły w Syrii.Rosja słabość w sile konwencjonalnej nadrobi w siłach nuklearnych,a nic nie stoi na przeszkodzie aby w amerykańskie lotniskowce uderzyć pociskami wielogłowicowymi typu RS-24 Jars.Przypominam,że mowa o potencjalnej wojnie między dwoma państwami które mają tysiące głowic nuklearnych.Te osoby które myślą,że Rosja będzie się przyglądać agresji USA na ich siły w Syrii i mordowanie rosyjskich żołnierzy żyją w świecie fantazji
.Atak na Rosję w Syrii oznacza wypowiedzenie wojny i oznacza wojnę nuklearną i dobrze aby o tym wiedzieli tutejsi domorośli forumowi stratedzy.
czok Środa, 26 Października 2016, 14:19
nic nie stoi na przeszkodzie aby w amerykańskie lotniskowce uderzyć pociskami wielogłowicowymi typu RS-24 Jars?
No to nie ma dyskusji, przy tak rzeczowej analizie. ha ha ha. brawo Ty specu.
Davien Środa, 26 Października 2016, 8:11
Jak Rosja uzyje broni jadrowej to nastapi odpowiedz USA i po 30min wojna jadrowa sie skończy bo nie będzie miał jej kto prowadzić. Na szczęście Putin jest mądrzejszy od swoich trolli i wie czym by sie takie głupie działanie skończyło.
Trump Środa, 26 Października 2016, 0:24
Dobrze powiedziane. I co najwazniejsze Putin kiedys obiecal rosjanom, ze zrobi co tylko mozliwe w jego mocy by wojny na ziemiach rosyjskich nie bylo. Jesli wojna wybuchnie to bedzie na Dalekim Wschodzie lub w Srodkowej Europie. Wowczas tego forum juz nie bedzie i moze tylko wtego wiele ignorantow otrzepie sie. Pytanie, czy bedzie za pozno ?
ANTYROSJA Środa, 26 Października 2016, 11:15
Na dalekim wschodzie ? czyli masz na myśli atak Chin na rosje, no to musisz wiedzieć, że jak już chińczycy się dobrze uzbroja i zaatakuja to być może zatrzymaja się dopiero
przy granicy polski i będzie Polska miała granice z Chinami z którymi jak na razie mamy dobre stosunki, a z twojej Rosji nic nie zostanie i dobrze bo ja osobiście nie lubię ruskich, już wolę chińczyków.
Gosc Środa, 26 Października 2016, 20:24
Przecież ruscy mają nuki, jak więc Chiny mają ich podbić?
krzysiek84 Czwartek, 27 Października 2016, 20:30
Gospodarczo... Rosyjska gospodarka to surowce, a one mają to do siebie, że się kończą. Amerykańska i chińska to już przemysł high-tech, głównie cywilny, który generuje największe przychody, bo około 997 promili naszej populacji to cywile...
rozbawiony Wtorek, 25 Października 2016, 22:11
"Ignorują też obecność śledzących ich natowskich okrętów, jak chociażby nowoczesnego niszczyciela typu 45"... Prasa brytyjska już od kilku miesięcy informowała o powtarzających się problemach z pracą układu pędnego i zasilania tych okrętów wojennych. Powodem było przeciążenie turbin gazowych Rolls-Royce WR-21, co wynikało z wzrostu temperatury w siłowni okrętowej. Jednym z proponowanych rozwiązań tego problemu ma być montaż dodatkowych generatorów, które przejęłyby na siebie zadanie dostarczania energii niezbędnej do utrzymania pracy układu pędnego i podstawowych systemów pokładowych niszczycieli. Takie rozwiązanie wymagałoby jednak czasochłonnych i kosztownych prac stoczniowych. Przygotowanie do realizacji takiego przedsięwzięcia mogłoby zająć nawet kilka lat. W efekcie takiego stanu rzeczy brytyjską flotyllę niszczycieli rakietowych typu 45 trudno nazwać za pełnowartościową pod względem możliwości bojowych. W związku z powyższym obecnie Royal Navy jest tylko jednym z przykładów przemijającej potęgi Imperium Brytyjskiego. Natomiast Marynarka Wojenna Federacji Rosyjskiej wręcz przeciwnie, ku coraz większej frustracji kół wojskowych NATO...
Jac Środa, 26 Października 2016, 9:52
Problem występuję w obszarach o wysokiej temperaturze. Np. tam gdzie polują sobie na piratów. Tu gdzie śledzili Rosjan nie ma to dużego znaczenia. A problem nie jest z turbiną a wymiennikiem ciepła. Wymyślili sobie nowe, oszczędne rozwiązanie ale chyba coś źle policzyli. Tak więc więcej argumentów mniej emocji.
rozbawiony Środa, 26 Października 2016, 11:10
"Tak więc więcej argumentów mniej emocji". Swoją jakżeż słuszną radę proponuję jednak skierować do co poniektórych komentatorów, których problemem nie jest już tylko sama antyrosyjska fobia, ale wręcz prowojenna histeria. Na początek zadam pytanie: Czy tak wielką uwagę zachodnich mainstreamowych mediów przykuwa również przemieszczania się eskadr US Navy na morzach i oceanach całego świata? Wracając do poruszonej przeze mnie kwestii dotyczących niszczycieli rakietowych typu 45, to pozwolę sobie na pewne uzupełnienie. Okręty te uważane są za najbardziej zaawansowane jednostki pływające zbudowane w Wielkiej Brytanii. Równocześnie za najbardziej kosztowne, ponieważ prace nad nimi trwały dłużej i kosztowały o 30% więcej niż planowano. Brytyjscy parlamentarzyści domagają się wyjaśnień w sprawie problemów technicznych, które uniemożliwiają normalną eksploatację floty niszczycieli rakietowych typ 45. Przedmiotową sprawą zajmowała się Komisja ds. sił zbrojnych Izby Gmin, niższej izby brytyjskiego parlamentu. "Mamy sprzęt warty miliard funtów, który wysyłacie w strefę działań bojowych i nawet nie wiecie, czy ich załogi są w stanie wyjść z tego całe? Jestem porażony" - powiedział Douglas Chapman z partii szkockich nacjonalistów. Dowództwo Royal Navy przyznało, że duża awaryjność niszczycieli rakietowych typu 45 znacznie utrudnia przeprowadzanie operacji morskich na akwenach morskich odległych od macierzystych baz. Omawiana sprawa wywołuje więc wielkie emocje na Wyspach Brytyjskich, co w żaden sposób nie powinno dziwić. O powadze sytuacji niech świadczy m.in. fakt, że firma BAE Systems była zmuszona dokonać ponownego (sic!) wodowania HMS Dragon (D 35) w bazie morskiej HMNB (Her Majesty's Naval Base) Portsmouth, ze względu na konieczność usunięcia wykrytych usterek technicznych w zakresie poszycia kadłuba jednostki, a także elementów układu pędnego. Opracowano w trybie pilnym plan naprawczy, jednak jego realizacja spowoduje wyłączenie tych okrętów ze służby operacyjnej. Można oczywiście byłoby jeszcze omówić problemy Royal Navy wynikające z eksploatacji atomowych okrętów podwodnych typu Astute. Jednak wtedy wyszlibyśmy znacznie poza ramy przedmiotowego tematu...
Jac Środa, 26 Października 2016, 13:42
Innych to nawet często nie warto komentować. Reszta jest nie na temat w zasadzie (w stosunku do mojej wypowiedzi) więc nie ma i co komentować. Ja Ci napisałem, kiedy występują problemy. Związane jest to z ty, że MoD w specyfikacji nie napisało że okręt ma pływać po gorących wodach a Ci co projektowali się nie domyśli niestety. W zimnych ten problem nie wstępuje. Patrząc na wszystkie projekty "Zachodu" to sporo byłoby tak samo opóźnionych i z większym budżetem niż zakładano. Brytyjczycy nie są wyjątkowi jakoś szczególnie, choć fakt całkiem nieźle idzie im to przekraczanie. Poza tym jak coś jest nowe to zazwyczaj się psuje i się to przeprojektowuje. Szczególnie jak rozwiązanie techniczne jest nowatorskie co ma miejsce w tym przypadku. To teraz i ja trochę pobłądzę odnośnie tego. RR rozwijając trójwałowy silnik turbowentylatorowy nabawił się takich problemów, że prawie upadł, musiał być znacjonalizowany. A konstrukcja pod względem osiągów ma przewagę nad dwuwałową i tylko takiej obecnie używa ta firma. Co by nie było, że ciągle o Brytyjczykach to Alstom podczas prac rozwojowych nad turbiną popadł w take problemy, że cześć swoich biznesów musiał posprzedawać i tak sprzedaje do dzisiaj. Rusofobia to nie do mnie.
tomaaaa Środa, 26 Października 2016, 21:50
Wojsko po prostu tak ma że nie lubi mówić co będzie robiło ze sprzętem, a w specyfikacji zamówienia też często zdarza im się zapomnieć lub celowo pominąć warunki pracy sprzętu - bo tajemnica (albo tak się przynajmniej tłumaczą z wpadki). Znam przykład firmy robiącej agregaty prądotwórcze. Stosunek mocy do masy był na wysokim poziomie więc zastosowano sprężarkę. Wszystko było dobrze dopóki wojacy nie zabrali sprzętu w góry gdzieś w Afganistanie. Agregat nie dawał odpowiednio dużo mocy bo było za mało tlenu w powietrzu. Firma produkująca agregat mogła zrobić taki, który by mimo wszystko działał, ale w przypadku gdy decyduje cena to nikt nie da nic ponadto co przewiduje specyfikacja.
Luke Wtorek, 25 Października 2016, 21:21
Musimy zadbac o nasza MW w trybie pilnym bo Kormoran 2 sam sobie nie poradzi! Potrzebujemy 30 nowych okrentuw nowoczesnych natychmiast!
SamuelOo Środa, 26 Października 2016, 0:01
Po co ? lepiej więcej rakiet w NDR.
Włodziu Wtorek, 25 Października 2016, 21:16
Tym, którzy tak się naśmiewają ze stanu technicznego rosyjskich okrętów chciałbym zwrócić uwagę na stan techniczny polskiej fregaty OHP - ORP,,Generał Tadeusz Kościuszko'' w trakcie realizowanej w tym roku dwumiesięcznej misji na Morzu Śródziemnym. Nasz rząd wysłał polskich marynarzy w rejon zagrożony konfliktem na okręcie z niesprawnymi systemami uzbrojenia.
sdf Wtorek, 25 Października 2016, 23:18
Do zadań jakie tam wykonywał jego stan techniczny i uzbrojenie było wystarczająco dobre i był chyba najefektywniejszym okrętem na tamtych patrolach.
Afgan Wtorek, 25 Października 2016, 21:08
Jeszcze jedno mnie zastanawia. Dlaczego na pokładzie Kuzniecowa nie ma morskiej odmiany Su-25, która byłaby wielokrotnie bardziej przydatna do walki z rebeliantami niż Migi-29K i Su-33 ???
Takeha Wtorek, 25 Października 2016, 23:42
Z prostego powodu, po rozpadzie ZSRR fabryka Su-25 znalazł się poza granicami Rosji, tak że z nowymi samolotami jest problem. Wyprodukowane wcześniej UTG są raczej maszynami treningowymi a nie w pełni bojowymi. Zresztą z 10 wyprodukowanych ostało się tylko 5. Próbowano na szybko przerabiać UB na pokładowe UBP ale też przerobiono tylko około 10 z czego w służbie chyba pozostały 4. Niespecjalnie czym jest wiec latać. Zresztą podstawą tych modyfikacji była wersja z końca lat 70. o ile wiem później nie modernizowana, więc nie przeceniałbym ich skuteczności bojowej. Pewnie dlatego zostały w Siewieromorsku
Afgan Wtorek, 25 Października 2016, 21:04
Wartość tego zespołu okrętowego dla działań wojennych w Syrii jest równa ZERO. Jedyny środek walki który może coś tam wnosić to kilka Ka-52K i to wszystko. Samoloty Mig-29K mają bardzo ograniczone możliwości atakowania celów lądowych, mogą natomiast przenosić pociski przeciwokrętowe Kh-31 i Kh-35 Uran. System P-700 Granit z racji sposobu naprowadzania ma również bardzo bardzo ograniczone możliwości zwalczania celów lądowych, został zaprojektowany do niszczenia dużych jednostek nawodnych jak lotniskowce US Navy, zresztą nazywany jest "mordercą lotniskowców". Zastanawiające jest też skierowanie 2 niszczycieli ZOP klasy Udałoy, gdyż są to okręty wąsko wyspecjalizowane, zaprojektowane głównie z myślą o zwalczaniu atomowych okrętów podwodnych klasy Los Angeles i Ohio. (Dlaczego nie wysłano o wiele bardziej uniwersalnych niszczycieli na przykład klasy 956 Sowriemiennyj?). Wygląda to na manewr typowo propagandowy, ewentualnie chęć zademonstrowania NATO, że w przypadku ataku lotniczo-morskiego na Syrię (według doktryny air-sea batlle) z wykorzystaniem lotnictwa pokładowego i pocisków Tomahawk odpalanych z okrętów, Rosja jest zdolna fizycznie takiemu scenariuszowi przeciwdziałać. Jednak efekty ewentualnej konfrontacji tego zespołu okrętowego z siłami morskimi NATO byłyby dla Rosjan opłakane. Rosja nigdy nie była potęgą morską i jedyną możliwością dla Rosji aby zadać NATO poważne straty to wciągnąć koalicję w konfrontację lądową, bo na morzu szans nie mają żadnych.
Polanski Środa, 26 Października 2016, 10:19
W swojej historii nie odnieśli żadnych sukcesów na morzu.
Nojatotamnwm Czwartek, 27 Października 2016, 14:18
Tylko co wojnę w XIX w. carska Rosja niszczyła flotę turecką.
Polanski Czwartek, 27 Października 2016, 20:07
Mówiłem o sukcesach, nie sprzeczkach rodzinnych. "Gustloffa " też zatopili. Ale mi sukces.
Nojatotamnwm Sobota, 29 Października 2016, 11:45
Historii nie przekłamiesz :P
Polanski Sobota, 29 Października 2016, 15:05
Powiedz wreszcie o flocie Anglii, Francji, Holandii, Hiszpanii, może Szwecji. Ok? Jakie tradycje morskie ma Turcja? Przybrzeżne. Takie jak Rosja. Raz wypłynęli w rejs i prawie nikt nie wrócił. Ale mi powód do chwały.
bumbum Wtorek, 25 Października 2016, 20:41
Skoro to taki złom to czemu NATO się nim przejmuje? Chyba nie ma czym.
Obserwator Wtorek, 25 Października 2016, 20:38
Pewnie płynie do Egiptu po Mistrale a reszta świata patrzy i będzie zdziwienie jak po przejeciu Krymu
Urko Środa, 26 Października 2016, 22:57
To się chyba zdziwią, bo podobno oba egipskie Mistrale są nadal w Saint-Nazaire...
Nieobecny Wtorek, 25 Października 2016, 20:34
A ile mamy starych "atomowych podwodnych krążownikow"?
jacekkk Wtorek, 25 Października 2016, 22:19
mamy lepsza stope zyciowa. Przecienta stopa zyciowa rosjanina jest grosza niz Blugari.
Rob ercik Czwartek, 27 Października 2016, 1:15
To z tego dobrobytu wyemigrowało z Polski 5mil obywateli?... prawie 15 % narodu
kim1 Środa, 26 Października 2016, 8:50
Co Ci po lepszej stopie życiowej jak może przyjść atak ze wschodu i wszystko zniszczą albo zabiorą. Wolę mieć niższą stopę życiową i pewność, że nasza armia skutecznie nas obroni w razie "W". Było już wielokrotnie pisane, że przeciętny Rosjanin (ten żyjący na prowincji) nie ma takich "ambicji" dot. wysokiej stopy życiowej jak mieszkaniec zachodu.
Wawiak Środa, 26 Października 2016, 13:06
Widzisz, w Rosji ważniejsza jest "mocarstwowość" (i nie chodzi w tym o ochronę obywateli, tylko o prestiż i strefę wpływów, którą Rosja uzyskuje za pomocą projekcji siły, a nie np. wpływów gospodarczych), niż jakość życia obywateli - u nas (oraz w innych normalnych krajach), mimo wszystko, istotniejsze jest to drugie.
DSA Wtorek, 25 Października 2016, 19:16
uwaga skupiona na Kuzniecowie a tymczasem 2 Bujany-M z Floty Czarnomorskiej są prawdopodobnie przebazowywane na Bałtyk. To dla nas zdecydowanie większy problem.
Polanski Wtorek, 25 Października 2016, 20:06
Bujany to nie są okręty na Bałtyk.
Marek1 Środa, 26 Października 2016, 11:36
Nie ?? A to niby dlaczego ? Akwen zbliżony do M.Kaspijskiego/Czarnego i Rosja ma bazy do ich stacjonowania. Teraz sztabowcy europejscy rysują sobie koła o średnicy 2,5 tys. km ze środkiem w okolicach Królewca i widzą ILE europejskich stolic państw NATO znajduje się w zasięgu syst. Kalibr z w/w Bujanów.
sdf Środa, 26 Października 2016, 21:03
Kółeczka to na zachodzie rysują sobie już od dawna - odkąd wydało się, że kalibry są przystosowane do odpalania z wyrzutni iskanderów.
Powtórzę to co mówię od dawna.
Dla nas to tylko i wyłącznie dobra wiadomość, bo my jesteśmy zagrożeni cały czas od Kaliningradu przez wyrzutnie rakiet krótszych zasięgów które łapią większość Polski swoim zasięgiem. Jak ktoś chce atakować sąsiada z którym graniczy, to nie będzie marnował rakiet o zasięgu 2000km, skoro wystarczą te do 500km. A to znaczy, że te drugie mogą zagrozić reszcie krajów NATO, które do tej pory siedziały sobie bezpiecznie na zachodzie i śmiały się z naszego gadania o zagrożeniu ze strony Rosji.
Teraz oni będą w zasięgu rakiet, które raczej na Polskę nie będą wycelowane więc da im to do myślenia na przyszłość.
Mekenyk Czwartek, 27 Października 2016, 4:26
Nie tylko ty tak twierdzisz ;) też od dłuższego czasu mówię co niektórym ludziom dlaczego ruskie mają marnować porządne rakiety na kraj o małym potencjale militarnym i która nie ma żadnych baz NATO ( jak na razie ) odpalą kilka rakiet krótkiego zasięgu a kiedy nam się wyczerpią nasze rakiety to odpalą te większe na Niemcy i Francję albo gdzie tam wolą a poza tym jak już mówimy o rakietach to wolę żeby nasi inwestowali w przeciwrakiety są o wiele mniejsze i przede wszystkim tańsze od standardowej rakiety małego zasięgu
Polanski Środa, 26 Października 2016, 16:35
Zapytaj marynarzy wpływających na Bałtyk i się nie mądrzyj! To nie są okręty tylko większe kutry.
DSA Środa, 26 Października 2016, 23:14
Szwedzi mają korwety klasy Visby które są nawet mniejsze od Bujanów. Finowie w swojej flocie praktycznie nie mają większych okrętów. Uzbrojenia nawet nie porównuję.
Polanski Czwartek, 27 Października 2016, 20:15
A do czego są te Visby? Do przenoszenia rakiet manewrujących? Jak nie masz pojęcia co do warunków na Bałtyku to się nie odzywaj. No, chyba że masz to się pochwal wiedzą z Nami. Jak byś wiedział co marynarze sądzą o Bałtyku to coś by Ci to dało do myślenia.
rozbawiony Czwartek, 27 Października 2016, 21:18
Dowiedz się lepiej jakie zdania wyrażają polscy marynarze na temat obecnego stanu Marynarki Wojennej RP. Nie będę ich dosłownie przytaczał, gdyż najczęściej są zbyt dosadne. Według internetowych ekspertów (oczywiście w cudzysłowie), szczególnie tych zakochanych w sprzęcie made in USA, z pewnością najodpowiedniejszymi okrętami wojennymi na wody Bałtyku są po-amerykańskie fregaty typu OHP. Można byłoby oczywiście jeszcze dodać niedoszłą korwetę, a obecnie najdroższy patrolowiec świata, czyli ORP "Ślązak". Mam nadzieję, że nie pominąłem innych istotnych elementów uderzeniowych naszej bałtyckiej armady. Na koniec radziłbym jednak, żeby zwrot "się nie odzywaj", jego autor skierował najpierw do siebie...
Polanski Sobota, 29 Października 2016, 15:09
I lepiej by było gdybyś się nie odzywał. Lepiej dla ciebie, bo nie przedstawiałbyś świadectwa swojej ignorancji. Gdzie ja pisałem o stanie polskiej MW? Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia to przenieś się na wątek o stanie polskiej MW. Ok?
Matt Wtorek, 25 Października 2016, 19:04
Oni plyna i odwracają tym uwagę od czegoś innego. Tylko od czego?
antypropaganda Wtorek, 25 Października 2016, 18:05
"Tymczasem rosyjski zespół lotniskowcowy ma bardzo ograniczone możliwości zwalczania celów powietrznych. Po pierwsze w jego skład nie wchodzi żaden okręt przeciwlotniczy – będących podstawą sił osłony tego rodzaju grup okrętowych. W przypadku Amerykanów są to zawsze co najmniej dwa okręty AEGIS" - żenada taki poziom artykułu. "Piotr Wielki" ma na pokładzie S-300FM czyli morską wersję najnowszych odmian S-300 - 96 szt. rakiet. Do tego Kindżał (morska odmiana Tor-ów ze 128 rakietami), morską odmianę zmodernizowanych Os z 40 rakietami, 6 szt. Kasztanów jako broń ostatniej szansy i podwójna AK-130. To więcej niż wystarczy by obronić się przed zgrupowaniem amerykańskiego lotniskowca, tym bardziej, że amerykańska broń przeciwokrętowa jest przestarzała, wolna, niesocjocentryczna, z prostymi profilami ataku i małego zasiegu. A Kuźniecow do tego dokłada 6 szt. AK-630, 8 szt. Kasztanów i też 24x8 Kindżałów czyli też 128 rakiet. Acha i jeszcze do tego można dołożyć wyrzutnie bomb głębinowych UDAV-1, które budziły wesołość "analityków" z US Navy szydzących z ich skuteczności przeciw okrętom podwodnym. Tyle tylko, że Rosjanie używają ich do obrony przeciwtorpedowej (obecnie nawodne okręty US Navy nie mają żadnego systemu obrony przeciwtorpedowej!) i... do stawiania "murów wodnych" na trasie rakiet "seaskimerów" i "eksperci" US Navy przestali się z nich śmiać.
Davien Środa, 26 Października 2016, 8:09
Ani przestarzały Fort ani niewiele nowszy Kinżał nie są w stanie zwalczać seaskimmerów, a ich zasięg jest niewielki Fort do 90km, Kinżał do 12 więc sie nie osmieszaj. Całej reszty twoich bajek nawet nie ma sensu komentować. Ciekawe jakie jeszcze bajki wymyslisz?:)
Davien nie łże tylko gdy śpi Środa, 26 Października 2016, 8:39
"nie są w stanie zwalczać seaskimmerów" - nawet szkoda komentować tych bredni. "a ich zasięg jest niewielki Fort do 90km" - Piotr Wielki ma S-300FM a nie S-300F i jest wyposażony w rakiety rodziny 48N6. Jaki zasięg mają te rakiety każdy sobie może sam sprawdzić - warto, bo parszywy kłamca Davien bredzi i w tej sprawie.
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 5:50
Minimalny pułap 48N6 nie został zmniejszony więc o zwalczaniu seaskimmerów możesz pomarzyc:) Zasieg 48N6 wynosi do 150km ale tylko dla celów na wysokim pułapie, więc zapomnij o stzrelaniu w nisko lecace samoloty. Ciekawe jakie jeszcze brednie wysnisz:))
Analityk Środa, 26 Października 2016, 9:50
Oczywiście że nie są w stanie zwalczać seaskimmerów. S-300FM może zwalczać cele na wysokości od 10-27 km (6.2-16.8 mil). Raczej nie ma szans przechwycić seaskimmera lecącego na wysokości 3-4 metrów nad woda. Wysyłanie okrętu tego typu przeciwko dobrze wyposażonej (podkreślić) LGU to czyste samobójstwo... Okręt nie ma ani środków zwiadowczych do wykrycia okrętów wroga (helikoptery pokładowe zostałyby szybko wystrzelane przez myśliwce przeciwnika), ani jego pociski nie są w stanie razić na większy dystans niż promień działania samolotów z lotniskowca. Co do zasięgu S-300FM -jest coś takiego co się nazywa horyzont radiolokacyjny, który ogranicza praktyczny zasięg obrony.. Plus pociski przeciwokrętowe o zasiegu większym od zasięgu obrony przeciwlotniczej. Harpoony podwieszone pod F-18 łatwo rozprawią się z Piotrem Wielkim.
Łukasz Środa, 26 Października 2016, 10:33
Zarówno For jak i przede wszystkim Kindżał projektowane były z myślą o niszczeniu poddźwiękowych rakiet typu Harpoon, Exocet. Te rakiety, latają tak samo jak w latach 80 tych nisko i stosunkowo wolno (poddźwiękowe).
Do tego jeszcze rakietowo artyleryjskie systemy kasztan + AK630.
Te systemy projektowane w latach 70 i 80, specjalnie z myślą o niszczeniu takich celów Ich nowsze modyfikacje - (S-300FM) zapewne zwiększyły możliwości w tym kierunku.

Czy poradziły by sobie. Tego z pewnością nie wie nikt (chociaż Rosjanie mogli testować je na analogach Harpoon-a Uran-ach). Ale postawił bym pieniadze, że ograniczony atak (2-4 pocisków) są w stanie unieszkodliwić.
Marek Środa, 26 Października 2016, 12:00
Nie tylko ograniczony: po to oba okręty mają na pokładzie Kamowy Ka-31, by mieć dane radarowe również OTH, by seaskimmery nie mogły zaskoczyć zgrupowania. Ich radary mogą śledzić 40 celów równocześnie.
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 8:57
Kamowy w realiach starcia nie przeżyja wystarczająco długo przeciwko Superhornetom, albo SM-2. Rosjanie nie maja ich jak obronić, sami z kolei nie są w stanie zagrozić E-2D. żaden OTH jaki maja Rosjanie nie jest w stanie śledzic okrętów dalej niz na Morzu Czarnym lub Japońskim, więc tez odpadają
Nojatotamnwm Czwartek, 27 Października 2016, 14:24
"Kamowy w realiach starcia nie przeżyja wystarczająco długo przeciwko Superhornetom, albo SM-2."
Najpierw te F-18 muszą wykryć takiego Kamova, potem przeżyć atak lotnictwa rosyjskiego i obrony S-300

", sami z kolei nie są w stanie zagrozić E-2D."
MiG-31 rozwiąże ten problem :)

" żaden OTH jaki maja Rosjanie nie jest w stanie śledzic okrętów dalej niz na Morzu Czarnym lub Japońskim, więc tez odpadają"
Ta tylko te OTH sięgają zasięgiem całą Europę :)
Analityk Czwartek, 27 Października 2016, 21:14
"Najpierw te F-18 muszą wykryć takiego Kamova, potem przeżyć atak lotnictwa rosyjskiego i obrony S-300"
Ten Kamow to "stealth"?
"MiG-31 rozwiąże ten problem :)"
A doleci na Morze Śródziemne?
"Ta tylko te OTH sięgają zasięgiem całą Europę :)"
Morze Śródziemne też?
Nojatotamnwm Piątek, 28 Października 2016, 0:34
"A doleci na Morze Śródziemne?"
Od tego jest Syria.
"Ten Kamow to "stealth"?"
Dla F-18 na 400km tak.
"Morze Śródziemne też?"
Z Kovylkino sięga aż do Sycylii.
Analityk Piątek, 28 Października 2016, 11:01
"Od tego jest Syria."
Od czego? Od tych 16 Su-24M/MS, 12 Su-25SM, 6 Su-34, 4 Su-30SM i 4 Su-35? Zaiste siła przed jaką drży cała US Navy i USAF.
"Dla F-18 na 400km tak."
Dlaczego na 400km? Ka-31 wykrywa samolot myśliwski 100 kilometrów i tylko lecący na niższym pułapie do 3,5 km.
Bez szans aby wcześniej wykrył F-18 i E-2..
" Z Kovylkino sięga aż do Sycylii."
Cóż z tego zobacz sobie dokąd sięga "pływający radar" (SBX-1).
To że Ruskie radary naziemne OTH wykryją flotę usa to i bez tego wiedzą że tam się znajduje.
Nojatotamnwm Piątek, 28 Października 2016, 17:53
"Od czego"
Ty wiesz o czym piszesz? Ja o MiGu-31, a ty nawet nie wiem o czym.

"Dlaczego na 400km?... Bez szans aby wcześniej wykrył F-18 i E-2.."
Horyzont radiolokacyjny? E-2 wykryją bez problemu radary na okrętach, a F-18 lecący na niskim pułapie nie wykryje Kamova wcześniej.

"Cóż z tego zobacz sobie dokąd sięga "pływający radar" (SBX-1). "
Co to ma za znaczenie? Z resztą jest to tylko 1 sztuka.
Analityk Środa, 26 Października 2016, 11:23
W jaki sposób zniszczysz Harpoona lecacego kilka metrów nad wodą skoro pocisk S-300FM odpalony z okrętu nie jest w stanie lecieć na wysokości seaskimmera?
Minimalny pułąp rakiety S-300FM wynosi 10km.
ososo Środa, 26 Października 2016, 12:49
Nie "10 km", to błąd odczytu z tabelki - jak piszą w źródłach 10 do 27.000 m to znaczy 10 m nad powierzchnią wody. Skuteczność wobec nizej lecących rakiet niewiadoma, ale parę metrów w powietrzu przy zapalniku zbliżeniowym może wystarczyć do unieszkodliwienia.
Analityk Środa, 26 Października 2016, 14:53
Pewnie chodzi o 10 metrów co nie zmienia faktu że Harpoon leci na wysokości 4,5 metra nad wodą. Wątpliwe aby pocisk s-300 posiadał zapalnik tak czuły aby zdążył zareagować na seaskimmera lecącego 5,5 metra niżej o skutecznym zwalczaniu już nie wspominając.
WYEDUKOWANE USA Środa, 26 Października 2016, 19:51
Drogi "Analityku": bez urazy ale skoro nie masz nawet tak podstawowej wiedzy, że bredzisz o jakimś 10 km pułapie minimalnym rażenia celu przez "Forta" to chyba mało poważnie wyglądają Twoje "dalsze" dywagacje o możliwościach tego systemu.
PS.
I może warto przemyśleć zmianę "nicka", aż się boję o losy klientów ew. korzystających z takich "Analiz".
Grand Czwartek, 27 Października 2016, 9:06
Chciałbym zobaczyć krążownik rakietowy "Piotr Wielki" walczący z kilkudziesięcioma samolotami, dwoma krążownikami, sześcioma niszczycielami i dwoma okrętami podwodnymi na raz, a na koniec zatapiający lotniskowiec. Wot, mołodiec, jakby to Rosjanie rzekli. Podczas wojny z Gruzją połowa "Cziornomorskowo Fłota" nie umiało zatopić w walce czterech kutrów patrolowych (kuter rakietowy "Miraż" zatopił jeden, reszta zwiała do Poti), ale krążownik rakietowy wsparty 15 samolotami i 12 rakietami Granit z Kuźniecowa poradzi sobie z grupą lotniskowca. No,no wyśmienite poczucie humoru u kolegi nie ma co.
Analityk Środa, 26 Października 2016, 20:31
"Po pierwsze w jego skład nie wchodzi żaden okręt przeciwlotniczy – będących podstawą sił osłony tego rodzaju grup okrętowych."

Wyraźnie autor nie podziela pańskiego optymizmu co do skuteczności S-300FM.
Łukasz Środa, 26 Października 2016, 17:47
Tak jak napisałem powyżej. Fort S-300F w swojej oryginalnej wersji powstawał w latach 70 tych gdy faktycznie, możliwości rakiet Harpoon i podobnych mogły być nie znane. Fort M juz w latach 80 i później kiedy napewno wiedziano więcej w USSR.
Takie rakiety (Harpoon,Exocet) były właściwie jedynymi i głównymi rakietami przeciwokretowymi.One z ich charakterystyka mi są głównymi celami dla systemów S-300FM i innych.
Oczywiście jak poradziły by sobie z nimi - nie wie nikt napewno.
Ale zapewne były projektowane analizowane i testowane z celami odpowiadającymi takim pociskom.
Zważywszy trojstopniową ochronę (S-300, Kinda, Kórnik rakiety, dzialka) i wielokanalowosc ww systemów jest mało prawdopodobne by ograniczony atak był w stanie przejść. I nie zakładam 100% skuteczności rakiet p okretowych.
A co do pytania podejrzewam że rakietę Fort puszcza się trajectorią z góry z nurkowaniem do celu w trybie TVM albo komendowym. Dokładność naprowadzania radaru na statku bez problemu naprowadzania w trybie komendowym ( patrz pierwsze wersje). Zapalniczki nie musi wykryć rakiety wystarczy ze zainicjuje się 10 15 m nad falami w okolicy celu 10 -15 od niego.
Resztę zrobi cześć bojowa 150+ kg. W celu zwiększenia p-stwarza 2 rakiety w salwie. Pierwsza sala przechwytuje cel w odleglosci 25km od statku. Jeśli cel mimo to leci jest czas na wystrzelenie drugiej salwy.
Potem jeszcze Kindżał Klinok i AK-630
revvvv Wtorek, 25 Października 2016, 20:17
Co tam jeszcze towarzysze wymyślicie? Amerykanie mają system sieciocentryczny, przykryją rosyjską grupę samymi samolotami, Rosyjskie systemy w dużej mierze będą zagłuszane przez systemy walki radioelektronicznej, a wiadomo że Rosjanie są tu zapóźnieni. Rosysjkie systemy też po prostu zapóźnione technologicznie, szczególnie na tych starych okrętach i grupa jest mnijesza.

Amerykanie by coś tam pewnie stracili w walce, rosyjska grupa zatonęła by.
lejący z Aresa Wtorek, 25 Października 2016, 22:31
Tak i Amerykanie mają jeszcze szepczące radary na azotku galu! I "Digital Moving Target Indicator", że zacytuję znanego klasyka tego forum! I jeszcze mają radary z "doppler-beam sharpening"! A Phalanx - lepiej usiądźcie teraz, bo inaczej mimowolnie siądziecie z wrażenia - potrafi do celów powietrznych otworzyć ogień automatycznie! Powtarzam - automatycznie!
nikt2 Środa, 26 Października 2016, 8:36
@lejacy z Aresa
Zapomniałeś o "seaskimmerach", które poruszają się w czasoprzestrzeni, a więc zanim zostaną wystrzelone z okrętu US NAVY to już trafiają w cel ;)
Dla mnie teksty Daviena, tak tylko.. (który ostatnio się opcynbdala i nie pisze, revvvv czy pozostałych z towarzystwa wzajemnej adoracji/wybitnych strategów są na prawdę rewelacją, za każdym razem doskonale się bawię ...
yaro Środa, 26 Października 2016, 10:39
może to jedna i ta sama osoba tak się produkuje ;), niżej piszą o rakietach testowych dla aegis co to są lepsze niz wszystkie rosyjskie :-)
Analityk Środa, 26 Października 2016, 12:34
Pana komandora Durę też zaliczysz do tej jednej i tej samej osoby? On też pisze ile jest warta flota rosyjska.
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 5:57
Panie Analityk, próbujesz przekonać grupke wzajemnej adoracji Rosji, albo co gorsza rosyjskich trolli. Szanse na to sa niestety zerowe, bo do nich nic nie dociera.
cynik Wtorek, 25 Października 2016, 20:00
Tak. Rosyjska (radziecka) technologia zawsze jest najlepsza.
Przynajmniej do pierwszego starcia z technologią zachodnią.
Analitycy dalej się śmieją. Stawianie "murów wodnych" to ćwiczono podczas IIWŚ. Już wtedy ta metoda nie była skuteczna.
"obecnie nawodne okręty US Navy nie mają żadnego systemu obrony przeciwtorpedowej!" - no patrz pan a wystarczyło sprawdzić w głupiej wikipedii:
" Ponadto okręty wyposażone są w sonar dziobowy SQS-53C(V)1 oraz sonar holowany SQR-19B TACTAS do wykrywania i śledzenia okrętów podwodnych. Elektroniczne systemy samoobrony stanowią system pułapek przeciwtorpedowych SLQ-25A Nixie oraz system walki elektronicznej SLQ-32(V)3 w jednostkach DDG 68-112, w jednostkach zaś DDG 51-67 SLQ-32(V)2 (...) Uzbrojenie, obok przeciwpodwodnych torped lekkich Mk. 46 i Mk. 50, stanowi (...) i rakietotorpedy ZOP VL-ASROC w wyrzutniach VLS. Zupełnie bezbronne te niszczyciele amerykańskie, co nie? Zupełnie nie ma porównania do SS-N-14 i wyrzutni RBU-6000 z lat 60-tych na pół-niszczycielach typu 1155, co nie?
lejący z cynika Wtorek, 25 Października 2016, 22:39
komiczny cyniku: przeciw torpedom z tego co wymieniłeś jest tylko SLQ-25A Nixie, a to jest wabik a nie system zwalczania torped. Rosyjskie torpedy naprowadzające się na ślad torowy na takie coś się nie łapią (nie jest znana metoda mylenia torped naprowadzających się na ślad torowy). Tobie się chyba pop... broń przeciw okrętom podwodnym z obroną przeciwtorpedową. A jak uważasz, że Rosjanie nie mają sonarów, torped i rakietotorped oraz systemów WRE i zakłóceń biernych to znaczy, że jesteś jeszcze bardziej [biip] niż myślałem.
cynik Środa, 26 Października 2016, 0:09
Ty tak serio? "Rosyjskie torpedy naprowadzające się na ślad torowy" - znaczy te co działają, o ile jest dobra pogoda [słabe falowanie] a okręt-cel nie zwolni? Tak?
Odniosłem się tylko do bzdur wypisanych powyżej. Oczywiście amerykanie mają systemy przeciwtorpedowe, choćby testowany ostatnio SSTD.
Nigdzie nie piałem, że Rosjanie nie mają sonarów, torped itp. Oczywiście, że mają, choć większość może już spokojnie zasilić muzea.
antypropaganda_II Wtorek, 25 Października 2016, 19:47
a najśmieszniejsze jest to, że na tym portalu opisywano Kuźniecowa który ma bardz silną obronę przeciwlotniczą dzięki której wraz ze swoimi samolotami może w pojedynke odpierać ataki lotnicze na niego .... no i masz babo placek .... i jak to rozumieć ?
Davien Środa, 26 Października 2016, 8:17
A niby czym jak jego pociski przeciwlotnicze nie są w stanie zwalczać seaskimmerów a ich zasieg jest mniejszy niz pocisków przeciwokrętowych przeciwnika:)) Zwykłymi bombami dzisiaj nikt okrętów nie atakuje:)
DeeS Wtorek, 25 Października 2016, 19:24
Dodaj do tego 2 x 64 Kinżały i 2 x 2 AK-630 na obu Udałojach.
IMHO rosyjski zespół moze się obronić przed wszystkim, co wystrzelą w jego stronę Amerykanie.
pietro Wtorek, 25 Października 2016, 17:57
troszkę się pogubiłem
"Atmosferę zagrożenia potęguje fakt, że ostatnie, tak konsekwentne, rosyjskich służb prasowych ministerstwa obrony, w silnie komentowanej na Zachodzie sprawie miało miejsce podczas aneksji Krymu."
fx Wtorek, 25 Października 2016, 17:50
Przecież było pisane że złom Kuźnicaw nie przeszedł remontów i nie mogą z niego startować samoloty szturmowe czy bombowe. To że jeszcze nie zatoną to już sukces.
Piotr Wtorek, 25 Października 2016, 17:14
Postawia S400 na pokładzie, przyspawają wprowadzą pare korekt w oprogramowaniu o gra muzyka ;-))
tak tylko... Wtorek, 25 Października 2016, 16:58
Resort gospodarki Rosji skierował do Ministerstwa Finansów prognozę rozwoju ekonomicznego do 2035 roku przewidującą powolne tempo wzrostu gospodarki i realnych dochodów. Dziennik ekonomiczny "Wiedomosti" ocenił, że jest to prognoza "20 lat stagnacji". Według dokumentu gospodarka rosyjska przez najbliższe 20 lat będzie rozwijać się bardzo wolno, w tempie średnio 1,7-2% rocznie. Dochody ludności osiągną poziom z 2013 roku dopiero w 2021 roku. Komentując prognozę, "Wiedomosti" oceniają, że gospodarka Rosji będzie "przezwyciężać stagnację przez całe najbliższe 20 lat, ale nie odniesie sukcesu", zaś tempo wzrostu gospodarczego niższe od światowej średniej będzie oznaczać, że - jak ujął to dziennik - "Rosja będzie dryfować w stronę krajów biednych". Jednym słowem, los i historia się do nas uśmiechnęły i dały nam czas na rozwój gospodarczy i zmniejszanie dysproporcji pomiędzy Polską, a Rosją. Obecnie PKB Rosji jest 3-krotnie większe od naszego, dzięki geniuszowi Putina mamy szansę zmniejszyć tę dysproporcję do 1:1,5. To już nie jest źle, mając takie PKB mamy szansę aby w końcu, po trzech wiekach nie czuć zagrożenia ze strony Rosji.
Ignorant Wtorek, 25 Października 2016, 20:43
Przypominam, ze Polske od 2020 roku czeka tzw. tsunami demograficzne. A jak jeszcze dodatkowo poracujemy nad wyganianiem kolejnych mlodych ludzi na emigracje, to za 20 lat Polska bedzie krajem upadlym.
Polanski Środa, 26 Października 2016, 10:34
I tu się z Tobą zgodzę. To realne zagrożenie.
lukas333 Wtorek, 25 Października 2016, 18:12
Jak na to co piszesz rankingi mówią co innego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_państw_świata_według_PKB_(parytet_siły_nabywczej) -> Rosja 6 pozycja(jeden za niemcami).
Z tego źródła:https://en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_Russia wynika, że w roku gospodarka skurczy się 3.7% ale w 2017 już się odbije od dna.
Dodatkowo z tego samego linka(wiki) wynika, e rosjanie mają 8 pozycję jeśli chodzi o koncentrację publicznych firm z wysoka technologią. Nie do końca wiem co to znaczy, ale plasują się całkiem niedaleko w tych zestawieniach niemiec, francji i wlk.brytanii. U nich jest dużo osób żyjących poniżej minimum socjalnego, ale u nich te minimum jest wyższe niż u nas(nas jakieś 100 euro u nich 150). MOże telinki kłamią, ale mam wrażenie, że prędzej ty.
Robert Wtorek, 25 Października 2016, 19:07
Pkb rosji 1.1 trilion. Doł. Polski PKb 525. Mlrd doł róznica 2 razy ,róznica ludności 3 razy.
jaan Wtorek, 25 Października 2016, 21:30
Ludności prawie 4 razy. Ale ok 40mln to potomkowie Polaków
Polanski Wtorek, 25 Października 2016, 20:13
Ludności 4 razy chyba. Rosja już awansowała na 6 miejsce na świecie w sile nabywczej PKB. No, ale co oni chcą kupować? Maja już wszystko. Tak jak w Niemczech. Ruskie trolle cały czas sugerują, że wszystko w Rosji jest 8-9 razy tańsze i zarobki maja taka siłą nabywczą jak w Niemczech na przykład. Kraj Raj.
Ku Przestrodze Wtorek, 25 Października 2016, 17:37
Chyba że władze FR coś planują i nie jest to nic dobrego dla świata. Pamiętaj. To nie są idioci a tak rusofoby ich przedstawiają. Zwierzę zagonione w kąt bez wyjścia zaatakuje. Z tego też względu te prognozy gospodarcze na najbliższe 20 lat są [email protected]&%* warte.
Geoffrey Wtorek, 25 Października 2016, 21:08
Biedactwa są zagonione w największy kąt na świecie - ma siedemnaście milionów kilometrów kwadratowych. I już niemal otoczony przez kraje NATO ze wszystkich stron, czyli... od granicy estońskiej i łotewskiej.
Polanski Wtorek, 25 Października 2016, 18:08
I tu się z Tobą w pełni zgadzam. To jest realne zagrożenie. Dlatego trzeba się zbroić i uważać. Prognozy na następny rok są g..o warte a co dopiero na 20 lat. Nie jestem ekspertem od geopolityki ale fakt , że Putin nie postawił na współpracę i reformy ekonomiczne, na modernizacje może być kluczowy dla przyszłości Rosji. Chyba popełnili błąd. Trzeba było wykorzystać pauzę geopolityczną.
Plush Wtorek, 25 Października 2016, 20:09
Dokładnie tak. Zbroić się i tak musimy. Wszak mamy braki a to co mamy to skansen lub niewielkie ilości. Róbmy to z głową. Niestety jest dokładnie odwrotnie. Dodać jeszcze bzdurną i niepotrzebną nikomu politykę antyrosyjską i oby nie ale możemy biedy sobie napytać.
Polanski Środa, 26 Października 2016, 10:45
Polska polityka nie jest antyrosyjska. Jest realistyczna. To niech Rosja zrezygnuje z polityki antypolskiej.
tak tylko... Wtorek, 25 Października 2016, 18:04
Kwestionuje Pan wiarygodność raportu ministerstwa gospodarki Rosji???
WYEDUKOWANE USA Wtorek, 25 Października 2016, 21:27
Raczej nie, On kwestionuje cytowanie przez "nawiedzeńców" wybranych fragmentów informacji które zalewają świat a niekoniecznie mają wiele wspólnego z realiami a jak się okazuje (po dość "pobieżnej" analizie "historii Tego forum) to Ty się ewidentnie do tej grupy zaliczasz. Ile Twoich "prognoz" Tu cytowanych w odniesieniu do Rosji się sprawdziło ( cyt. "jest dobrze" pisałeś jak ropa była po 28 USD, potem jak kosztowała 35 USD i tak samo teraz kiedy dobija do 50 USD? Doceniam to, że "promujesz" Polskę ale cierpisz jak widać na klasyczny przykład "rusofobii" i tyle. Nie wiem co Rosjanie Ci zrobili ale myślę, że nie postąpili z Tobą jak kosmici z Russellem Casse tj. Randy Quaid'em?
Plush Wtorek, 25 Października 2016, 20:04
Dokładnie tak choć to chyba nic takiego. Wszak większość z forumowiczów czyni tak bez przerwy.
Marcin Wtorek, 25 Października 2016, 16:43
Czyżby Rosja przewidywała problemy z lotniskowcem że wysłała NIKOLAY CHIKER by ewentualnie podholował ?
CiemniakowJestTuWiele Wtorek, 25 Października 2016, 16:33
Tak dla przypomnienia; 3 US lotniskowce Nimitz sa starsze niz Kuzniecow.
Porownywanie Kuzniecowa do lotniskowca amerykanskiego jest niewlasciwe, 2 zupelnie innej klasy okrety. Ruscy z pewnoscia plyna do Syrii by pocwiczyc sobie, na pokladzie sa nowe pociski X38, Nowe Migi i nowe Ka-52 K wersjie. W wodach syryjskich te statki beda grozne nawet dla US, majac dodatkowa ochrone z lodu.
Legion Środa, 26 Października 2016, 21:59
Tylko pamiętaj że za rok wchodzi nowa generacja amerykańskich lotniskowców
nikt ważny Wtorek, 25 Października 2016, 15:52
Z kontekstu artykułu wnioskuję że patrzenie na grupę jest zdominowane myśleniem w kategoriach zachodnich jako grupa lotniskowca. Tyle że to wschodnia grupa a lotniskowiec stanowi nie główną siłę grupy a wsparcie lotnicze i osłonę dla grupy. Wschodnia doktryna morska nigdy nie opierała się na lotnictwie a na stworzeniu przeciwwagi dla doktryny wojny powietrzno-morskiej US. A tu mamy 4 silne okręty rakietowe z własną obroną przeciwlotniczą (wcale nie taką słabą jak sugeruje artykuł) wsparciem lotnictwa pokładowego (które może mieć zupełnie inne zadania niż to się bezdowodowo zakłada) oraz silnym uzbrojeniem przeciw podwodnym. Oczywiście okręty mają swoje lata i swoje problemy ale to nie dyskredytuje skuteczności i siły uderzeniowej. Stara zasada: na wojnie walczysz tym co masz. Trudno też przyjąć że przy rosyjskiej organizacji grupa nie ma dostępu do zwiadu i rozpoznania skoro posiada na stanie pociski może i poprzedniej generacji ale o nadal dużym zasięgu. Jeśli już spekulować w tonie artykułu to jest to typowa grupa mająca za zadanie zwalczanie grupy lotniskowca przeciwnika a wraz z lądowym systemem obrony przeciwlotniczej tworzy możliwie skuteczną barierę trzymając w szachu i przestrzeń powietrzną i ew grupę lotniskowca. Proponuję jednak nie stosować porównań między formacjami z różnych państw. Doktryny rosyjska, amerykańska i chińska różnią się od siebie i wynika to z geopolityki. Chińczycy np. mają doktrynę bardzie zbliżoną do amerykańskiej ze względu na Pacyfik. Rosjanie mają inne położenie geopolityczne co dyktuje taki a nie inny kształt ich sił morskich. W bardzo dużym uogólnieniu: O ile w US dominują siły morskie i powietrzne a siły lądowe są niejako przystawką o tyle w Rosji dominują siły lądowe a morskie są przystawką. Chiny zaś w związku z geopolitycznym położeniem mają większą równowagę pomiędzy siłami morskimi i lądowymi.
cynik Wtorek, 25 Października 2016, 20:31
Co nie zmienia prostego faktu, że w przypadku ewentualnego starcia morskiego żywot "wschodniej grupy" z ich amerykańskim odpowiednikiem, mającym przewagę jakościową i ilościową na każdym polu, byłby raczej spektakularnie krótki. Oczywiście w przypadku obecnej zimnej wojny rosyjska eskadra wypełnia określone polityczne zadania, dla realizacji których jej technologiczna archaiczność ma drugorzędne znaczenie.
Polanski Wtorek, 25 Października 2016, 18:19
W dużej części masz rację, ale ale czyni wielką różnicę. Nie maja systemów dalekiego rozpoznania. Może przy brzegu Syrii mogą coś zdziałać na lądzie, ale na morzu nie mają wielkich szans. Nie mogą podpłynąć do lotniskowca na odpowiednia odległość. Amerykanie mają ich ciągle namierzonych i rozpoznanych. Potrafią się tez obronić przed zastosowanymi systemami Rosjan. Sami dysponują przewagą liczebną i technologiczną. Wygląda to na wewnętrzną propagandę Putina.
WYEDUKOWANE USA Wtorek, 25 Października 2016, 21:08
Nie wiem czy słyszałeś (z treści postu wynika, że zapewne nie - w przeciwieństwie do większości ludzi bo nie pisałbyś takich bania luków o systemach "dalekiego rozpoznania") - ale istnieje coś takiego jak "satelity obserwacyjne"? Podobno systemy detekcji takiego satelity potrafią "czytać" gazetę rozłożona na ziemi a Ty zakładasz, że nie "dostrzegą" gdzie jest lotniskowiec aby wskazać jak do niego "podpłynąć"?. To oczywiście czyste dywagacje bo system działa w obie strony ale pisze dlatego aby uzmysłowić Ci, ze czasem zanim się coś "napisze" warto pomyśleć!
Davien Środa, 26 Października 2016, 8:25
Problemem jest tylko że radziecki/rosyjski system obserwacji kosmicznej MKRC Liegenda został wyłączony przez samych Rosjan więc ciężko by był w stanie cos wykryc. Obecnie z całosci działa tylko system SIGINT a ten sie do wykrywania okrętów całkowicie nie nadaje, tak więc Rosji zostaja jedynie radary pokładowe i śmigłowce Ka-31, co w porównaniu z E-2D w składzioe LGU jest o wiele słabsze, nie mówiac juz o systemie NIF-CA uzywanym przez US Navy, czego odpowiednika Rosja nie posiada.
WYEDUKOWANE USA Środa, 26 Października 2016, 20:13
Szanowny "Davien" nawet sobie nie wyobrażasz jak "doceniam" Twoją "nieogarnięta dla zwykłego śmiertelnika" wręcz wiedzę na temat Rosji, jej armii, sprzętu a tutaj w szczególności na temat jest systemów satelitarnych. Przecież Ty się Tutaj marnujesz, miejsce człowieka z taką specjalistyczną "wiedzą" jest w Pentagonie lub kwaterze głównej NATO.
w. Wtorek, 25 Października 2016, 15:52
zutylizują te stare Granity na islamistach i sprawdzą jak działa system Gefest na Su-33. Przy okazji przeprowadzą parę okrętów podwodnych na Morze Śródziemne.
krzysiek84 Wtorek, 25 Października 2016, 15:40
Pytanie: czy dopłynie do tej Syrii?
FUN KUZNIECOWA Wtorek, 25 Października 2016, 16:12
Musi dopłynac, bo tak chce Putin, nawet jeśli zatonie w Syrii, to nie ważne, ważne że wykona zadanie czyli dopłynie.
wunderwaffe Wtorek, 25 Października 2016, 15:37
Podczas poniższej dyskusji na temat sensu wysyłania okrętów na MŚ jeden z forumowiczów, zapewne żartując napisał, że "płyną po Mistrale". Początkowo lekko uśmiechnąłem się, doceniając ten żart, ale...

...ale to może być prawda! Może Ruscy dogadali się z Egipcjanami i umówili się na ustawkę, na pozorowane wymuszenie. Dzięki temu Francja nie miałyby wielkiej pretensji do Egiptu a Egipt pozbyły się niepotrzebnych Mistrali za jakieś profity od Putina. Może Macierewicz wcale nie wymyślił tej intrygi, tylko dostał prawdziwy "cynk" od Amerykanów?

(Ani Ruskim, ani beżowym mieszkańcom Bliskiego Wschodu nie wolno ufać!)
Davien Środa, 26 Października 2016, 8:29
Cała sprawa z Mistralami wzięła się z Twittera gdzie jeden z rosyjskich "trolli" napisał taka informację a AM chwycił sie tego jak tonacy brzytwy. Sprawa została oficjalnie zdementowana zarówno przez Egipt jak i Rosję.
PS Naprawdę sądzisz że Arabia Saudyjska z której pochodziła wiekszość pieniędzy na Mistrale poszłaby na taki deal z Rosją???
wunderwaffe Środa, 26 Października 2016, 11:07
"Naprawdę sądzisz że Arabia Saudyjska z której pochodziła wiekszość pieniędzy na Mistrale poszłaby na taki deal z Rosją???"

Prędzej oswoiłbym i przygarnął do domu żmiję, niż zaufał beżowym z Bliskiego Wschodu.;)
jaan Środa, 26 Października 2016, 10:53
To po co ciągną ten złom Kuzniecow, jedyny chyba okręt we flocie Rosji który może zabrać większą ilość śmigłowców? Właśnie teraz Mistrale są w morzu na ćwiczeniach.
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 5:59
Bo Egipt kupił od Rosji Ka-52K majace byc wyposazeniem dla Mistrali. Ta wersja Kamowa została specjalnie do tego zaprojektowana, qa Kuzniecow może je bez problemu im dostarczyć.
wunderwaffe Wtorek, 25 Października 2016, 16:02
Zdaję sobie sprawę, że to co powyżej napisałem brzmi jak kiepska political fiction, ale gdyby ktoś mi 4 lata temu powiedział, że Rosja wkrótce dokona agresji na Ukrainę, zajmie Krym i wschodnią cześć Ukrainy to bym się popukał w czoło, gdyż wtedy jeszcze uważałem się za przyjaciela Ruskich twierdząc, że ten naród już ucywilizował się i kiedyś dołączy do Zachodniej Cywilizacji. ;)))) (przyznaję, byłem naiwny jak lewak)
Romala Wtorek, 25 Października 2016, 21:05
Z całym szacunkiem o ile Ukraina jest pod bokiem o tyle Egipt parę kilometrów dalej i nawet gdyby cala rosyjska flota stanęła u brzegów to co zrobi? pójdzie na dno z honorem? nie ma opcji odsprzedaży Mistrali musiałaby sie na to zgodzić Francja a po ostatnich afrontach wobec Putina to równie realne jak dymisja Macierewicza. Wymusić Rosja na Egipcie to sobie może.....
nikt2 Wtorek, 25 Października 2016, 19:45
@wunderwaffe
To powyżej nie brzmi jak kiepski political fiction ale jak jedna z hipotez. Moim zdaniem to "baśń z mchu i paproci"
A co do "4 lat" to kraje "zachodu przygotowywały przewrót na Ukrainie. Z sprawności działania Rosjan wynika, ze byli doskonale poinformowani, co się będzie "kroić"...
Należy też sprostować, ze Rosja nie zajęła Krymu, ale na wniosek "parlamentu" wszedł on w skład Federacji Rosyjskiej, to samo zresztą z pomijanym w komentarzach ( z "niewiadomych powodów" ) Sewastopolem, który był osobnym od Krymu bytem prawnym. Ukraina prowadzi operacje "antyterrorystyczną" przeciw własnym obywatelom, a wiec o "agresji" się nic nie mówi.
To tak dla ścisłości.
Romala Środa, 26 Października 2016, 8:36
"Należy też sprostować, ze Rosja nie zajęła Krymu, ale na wniosek "parlamentu" wszedł on w skład Federacji Rosyjskiej..."
Panie nikt2 proszę nie kłamać, bo fakt obecności regularnych oddziałów armii rosyjskiej na Krymie przed i po "referendum" potwierdził sam Putin w rosyjskiej telewizji Rossija1. Zidentyfikowano co najmniej 2 brygady wojsk powietrzno-desantowych i jednostki specnazu.
yaro Środa, 26 Października 2016, 10:35
W 1991 roku, kiedy Związek Radziecki został podzielony na liczne republiki, mieszkańcy Krymu jednogłośnie opowiedzieliśmy się za tym, żeby nie oddzielać się od Rosji. Sytuacja potoczyła się w taki sposób, że w 2014 roku w Kijowie nie bez udziału zagranicznych patronów do władzy doszli ludzie, którzy oznajmili, iż Krym ma być albo pusty, albo ukraiński.

Wielu tego nie wie, ale w Konstytucji samej Ukrainy w art. 138 p. 2 jest mowa o prawie Krymu do organizowania i przeprowadzania własnych referendów. Kiedy mieszkańcy Krymu poczuli, że grozi im nie tylko utrata prawa do języka, historii i kultury, lecz również wojna, postanowili się bronić i przeprowadzili referendum.
-------------------
może to coś ci da do myslenia
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 9:02
W tej samej konstytucji czego najwyrazniej nie doczytałeś albo celowo ominałeś jest też jak byk napisane że referendum musi zatwierdzic parlament Ukrainy, a tego nie było. Podszkol sie może w manipulacji bo kiepsko ci to wychodzi:))
neiviaD Czwartek, 27 Października 2016, 10:40
@Davien

Nie ma takich zapisów.
I i ale Sewastopola zapomnieli uwzględnić w swojej Konstytucji, co nie ???
Delimitacji linii granicznej do teraz nie przeprowadzili, co nie ???
stop_glupocie Środa, 26 Października 2016, 9:20
Człowieku NA KRYMIE BYŁY JEDNOSTKI WOJSKOWE I BAZY ROSYJSKIE OD 20 LAT!!!! więc jakim cudem miały być bazy bez żołnierzy? Przecież za te bazy Ukraina dostawała zniżkę na gaz ? już wam kompletnie rozum odebrało. Ja rozumiem żę media od 2 lat pompują jedną narrację - ale litości- szanujcie swoją inteligencję i umiejętność czytania. Rosjanie na Krymie mieli bazy Floty Czarnomorskiej wiec to normalne że byli tam ich żołnierze, Sewastopol miał w ogóle inny Status niż cały Krym - a jeżeli mają swoją bazę to na jej terenie mogą przebywać dowolni żołnierze ich sił zbrojnych. Jak Polacy mają bazę w Afganistanie to mogą tam nawet przerzucić załogę okrętu podwodnego jak się uprą - BO TO JEST ICH PRAWO.
Marcin Wtorek, 25 Października 2016, 15:33
Dokładnie to samo myślałem gdy się dowiedziałem co płynie do Syrii ten lotniskowiec to tykająca bomba sam fakt dopłynięcia do celu należy uznać za nie lada wyczyn miejmy nadzieje ze nie skaża morza śródziemnego
wezyr Wtorek, 25 Października 2016, 15:15
To świadczy tylko o tym w jak wielkiej desperacji są Rosjanie,żeby nie utracić swojego mocarstwowego wizerunku .Ryzykując nawet to,że lotniskowiec rozkraczy się w czasie rejsu i będzie wymagał pomocy holownika.
bezczelny typek Wtorek, 25 Października 2016, 18:07
Bezczelne pytanie: co bardziej się psuje - Kuźniecow czy duma US Navy czyli najnowocześniejszy lotniskowiec USS Gerald Ford? ;)
cynik Wtorek, 25 Października 2016, 19:09
Porównujesz okręt, który jeszcze nie wszedł do służby z okrętem, który nie może wyjść z portu?
A jak pijesz do problemów z katapultami elektro-magnetycznymi to faktycznie Kuznecow nie ma problemów z katapultami i nigdy nie będzie ich mieć... Ale czy to powód do radości?
śmiech na wodzie Wtorek, 25 Października 2016, 22:21
A dlaczego nie wszedł? Planowo miał już wejść ale w czasie rejsu wybuchła mu maszynownia. Poszedł do remontu. Jak z remontu wrócił to wybuchła mu maszynownia po raz ponowny. Katapulty to przy tym pikuś! I USA samo się zniszczy okrętami jak Seawolf, LCS a teraz Gerald Ford. Nawet gdyby ten lotniskowiec działał śpiewająco (a nie działa) to kosztuje aż 4.5x więcej niż udane Nimitz, natomiast możliwości bojowe wg US Navy ma o 20% większe. A potem US Navy płacze, że ma za mało lotniskowców. Przy takim dymaniu podatników przez koncerny, admirałów i generałów nawet 10x większy budżet militarny USA nie gwarantuje zwycięstwa w wojnie z Rosją.
cynik Środa, 26 Października 2016, 8:57
Owszem ma problemy z generatorami i systemami kontroli ruchu pokładowego. Tylko, że prędzej czy później Amerykanie to doprowadzą do używalności a kolejne lotniskowce nie będą jednostkami "eksperymentalnymi" jak Ford. A w tym czasie Rosjanie dalej będą pływać Kuzniecowem eskortowanym przez holowniki.
Andrzej polskiego brzegu Wtorek, 25 Października 2016, 15:10
a ten dym co wali z Kuzniecowa? nie trzeba radaru ani satelity do namierzenia. dlaczego mniej jak 130 kilometry od baz NATO nikt nie nurkuje odrzutowcami?? jak Russkie na USS"Cook"?
ps. czy to prawda o Bazalcie co Im raz wypier.. blisko enklawy? a... teraz rejsy przez bliziutko Zach. Europy
Stepmen Wtorek, 25 Października 2016, 15:03
Prawda jest blisko. Amerykanie mają kasę i robią duuuużo nowego sprzętu. Rosjanie w większości bazują na lekko modernizowanym sprzęcie z byłego ZSRR, zresztą bardzo dobrym. Konwencjonalnie Rosjanie nie mają podejścia, ale balistycznie już tak. Dlatego reszta Świata liczy się z ich "polityką".
endras Wtorek, 25 Października 2016, 14:44
nie wiem po co by nam był taki pseudo lotniskowiec jak Kuzniecow- na Bałtyk.Ile ten złom zabiera samolotów 80 tak jak amerykańskie lotniskowce-śmiech na sali. Na Bałtyku to by popływał może 1 dzień nie więcej.
www.WOJNA.info Wtorek, 25 Października 2016, 14:37
A może to wszystko "maskirowka" mająca podtrzymać przkonanie zachodu o złym stanie technicznym?
Z tymi cywilnymi samochodami strażackimi to przesadzili i wygląda to podejrzanie.
Ruscy są ekspertami od wprowadzania przeciwnika w błąd.
wza Wtorek, 25 Października 2016, 14:29
"system napadowy" nobody is perfect, ale wypada choć raz przeczytać, co się napisało.
Pozdrawiam
LOLek Piątek, 28 Października 2016, 23:00
Nie, nie. Jest dobrze! Rosyjskie systemy napAdowe tak rzadko zawodzą, że aż wyć się chce. Ale mogą, oj mogą zawieść. Cudowna literówka, ha, ha!
tak tylko pytam... Wtorek, 25 Października 2016, 14:11
Czy ktoś może wie, jaki zapas węgla może ze sobą zabrać "Kuzniecow"?
Davien Środa, 26 Października 2016, 8:36
A od kiedy to uzywa węgla a nie paliwa płynnego? Wegla zabiera zero.
Kapitan Lemon Wtorek, 25 Października 2016, 14:42
2000 + 400 wioslarzy
yaro Wtorek, 25 Października 2016, 14:32
dwie tony na jedną milę morską .... policz sobie odległość od portu macierzystego pomnóż przez dwa (bo musi wrócić) i dodaj 10% zapasu i Ci wyjdzie ... Proste liczenie.
m.h. Wtorek, 25 Października 2016, 14:10
do trochę_obiektywizmu, którego post był pierwszy -- nigdy nie uwierzę, że taki ten czy ów powyżej śledzi na bieżąco portale branżowe by wszędzie jako pierwszy bronić i wybielać sowiety... i robi to za darmo...
troche_obiektywizmu Wtorek, 25 Października 2016, 13:56
Tydzień bez Kuzniecowa tygodniem straconym. Oczywiście to złom, oczywiście Rosjanie maja / w przeciwieństwie/ do innych / same opóźnienia, oczywiście P-700 jest niecelne, oczywiście nie dopłynie, oczywiście już nie raz D24 pisał o fatalnym stanie floty podwodnej i że miała się za chwile rozpaść - i oczywiście okazało się to nic nie warte prognozy. Okręty podwodne budują, 26.10 czyli juto kolejna warszawianka wejdzie do służby, przed tygodniem atomowa «Подмосковье» po remoncie wyszła w morze, ich ramia w ciągu 6 mc otrzymała ok 100 nowych pocisków Kalibr, a kuzniecow nie ma katapult parowych - bo ma pod pokładem pociski przeciw-okrętowe. A AEGIS najnowszy system nie przechwycił poddźwiękowej rakiety tylko wpadła w morze.
A co do wozu strażackiego - można się smiać tylko jak samolot na końcu pasa po lądowaniu stanie w płomieniach to kto szybciej ugasi samolot - samochód strażacki z armatką wodną i tysiącami litrów piany, który znajdzie się tam w ciągu 30 s czy ludzie którzy muszą rozwinąć węże, dobiec do samolotu i gasić pożar wodą z hydrantów - no mistrzowie kto będzie pierwszy?.
A jaki system obrony przeciwlotniczej ma amerykański lotniskowiec - taki najlepszy na świecie? A mówienie o morskiej wersji S300 jako o słabym systemie przeciwlotniczym - to nawet nie wymaga kometarza.
A ile to naddźwiekowych manewrujących pocisków rakietowych posiada flota USA?
No i znowu te samoloty z dodatkowymi zbiornikami paliwa - to ja już widzę że amerykańskie samoloty mają nieograniczony udźwig - czyli uzbrojenie + dodatkowe zbiorniki paliwa, no i prawdopodbnie niesprawne radary z lat 80? tego nawet szkoda komentować - a jakie to nowoczesne radary mają lotniskowce klasy Nimmiz - z XXI wieku?
Ja wiem że wyśmiewanie Kuzniecowa to już taki nasz narodowy sport i pożywka dla gawiedzi - ale wyśmiewanie jednego z największych na świecie i uzbrojonego po zęby krążownika rakietowego - to naprawdę niepoważne zachowanie szczególnie patrząc na osiągnięcia w tej dziedzinie Polski czy nawet Europy. Ciekawe czy jak podobny wielkością Charles de gaulle z jeszcze bardziej archaicznymi samolotami bez jakiejkolwiek osłony p lotniczej wypływał na morze śródziemne to tyle było śmiechu?
cynik Wtorek, 25 Października 2016, 19:40
"Wyśmiewanie jednego z największych na świecie i uzbrojonego po zęby krążownika rakietowego - to naprawdę niepoważne" - trudno traktować serio wytwór kompletnie chybionej koncepcji hybryd krążownika rakietowego z okrętem lotniczym wywodzących się z nieudanych okrętów typu 1143 "Kijev". Ani z tego dobry lotniskowiec ani skuteczny krążownik. Wystarczy spojrzeć co zrobiły Indie ze starym Gorszkowem przerabiając go na INS Vikramaditya - wyrzucili cały "komponent krążowniczy", żeby zwiększyć możliwości lotnicze. Pozostawiono tylko pewne zdolności samoobrony przenosząc ciężar obrony na okręty eskorty. Tak samo Chińczycy przerabiając Wariaga na Liaoning'a. Przestawione przez ciebie wywody na temat sposobów gaszenia pożarów na lotniskowcu wycisnęły mi łzy ze śmiechu. Amerykanie o czasów II Wojny Światowej mają największe na świecie doświadczenie w tej dziedzinie, najskuteczniej rozwiązane instalacje gaśnicze i najlepiej wypracowane procedury walki z ogniem. Porównywanie do tego rosyjskiej prowizorki jest zwyczajnie dziecinne.
Ogólnie ten rejs to jest rodzaj parady morskich nieudaczników bo Kuzniecowowi towarzyszą "niszczyciele" typu 1155, czyli namacalny dowód klęski próby stworzenia uniwersalnych niszczycieli na wzór amerykańskich Arleigh Burke.
No ale kto broni Rosjanom przestawiać klęsk jako sukcesów?
Davien Środa, 26 Października 2016, 8:44
Drobna korekta niszczyciele typu 956 i okręty ZOP typu Udałoj powstały poniewaz ZSRR nie było w stanie w jednym kadłubie nawet tej wielkości pomieścic funkcji ZOP i klasycznego niszczyciela, co udało sie w USA: typ Ticonderoga powstały na kadłubie Spruance'a.
Pim Wtorek, 25 Października 2016, 17:34
Charles de Gaulle ma katapulty co pozwala na start w pełni uzbrojonych samolotów. Ma samoloty wczesnego ostrzegania. Jest małym, w stosunku do amerykańskich ale pełnowymiarowym klasycznym lotniskowcem.
Kuzniecow jest konstrukcyjną hybrydą. Lotniskowiec ze ski jumpem, która sprawdza się przy samolotach klasy Harrier. Ze zbyt krótkim pasem by wystartować załadowanym i zatankowanym do pełna Mi-giem lub Su. Uzbrojonym za to w rakiety przeciwokrętowe. To tak samo jak lotniskowce klasy Lexington (pierwszy), gdzie były działa 203mm.
Polanski Środa, 26 Października 2016, 17:01
Innymi słowy taki lotnisko-krążownik do wszystkiego czyli jak mówi stare powiedzonko, do niczego.
Wojtek 39 Wtorek, 25 Października 2016, 15:00
Od kiedy Rafale są bardziej archaiczne? I miał osłone przeciwlotnicza oraz wsparcie samolotów E-2, czyli coś o czym Rosjanie moga pomarzyć. Osłonę przeciwlotniczą francuskiego lotniskowca wzmacniały okręty m.in. US Navy, Royal Navy. Wziąwszy pod uwagę, że Charles de Gaulle jest lotniskowcem o wyraźnie większych możliwościach jesli idzie o operowanie lotnictwem to już zupełnie nie wiem, komu ma byc do śmiechu i co chciałeś udowodnić swoim porównaniem.
W dodatku pisanie bzdur o wyższości cywilnego samochodu strażackiego w porównaniu do prawidłowo rozplanowanego już na etapie projektu systemu przeciwpożarowego "rozkłada" system na łopatki. Oj przydałoby się obiektywizmu, przydało panie kolego. Cywilny samochód strazacki może wogóle nie przydać się do gaszenia czegokolwiek. To jest prowizorka świadcząca o tym, jak sami Rosjanie widzą możliwości okrętu.
S-300 w wersji morskiej nie jest żadnym cudem techniki bo jest to system stary. Podobnie jak żadnym cudem techniki nie są pierwsze typy lądowego systemu S-300. Amerykański lotniskowiec ma lotnictwo z odpowiednim wsparciem Hawkeye'ów oraz Burke'ów i Tioconderog. Czyli coś do poziomu czego nawet nie zbliża się rosyjska grupa lotniskowcowa. Zacząwszy od zasięgu wykrywania, rozpoznania i identyfikacji do zasięgu i siły oddziaływania na potencjalne zagrożenia.
Ja po raz kolejny cieszę się, że rosyjskie trolle znów podniecają się i zachwycają możliwościami doraźnie stworoznego na potrzeby propagandy zespołu przestarzałych i nieprzygotowanych jednostek. Bo używanie cywilnych wopzów strażackich jest tego dobitnym przykładem. Duże koszta, "dobijanie" jednostek w nienajlepszym stanie technicznym o bardzo małej roli poza propagandą jest jak najbardziej na rękę NATO. Znacznie mniejszym kosztem można było osiągnąć dużo więcej. I nie da się tu mówić o podtrzymywaniu lub odtwarzaniu nawyków, szkoleniu ponieważ Kuzniecow dożywa swoich dni a następcy nie widać. To raczej łąbędzi śpiew.
jaan Wtorek, 25 Października 2016, 21:42
Ostatnie nic nie słychać o lotach samolotów strategicznych. Czyżby resursy się wyczerpały :)
troche_obiektywizmu Wtorek, 25 Października 2016, 15:59
Czyli prosto i dobitnie - Charles de gaulle NIE MA ŻADNEGO SYSTEMU OBRONY OPL ani żadnego innego system obrony - a to że chronią go inne statki zresztą nie francuskie - czyli jak tych innych nie będzie to co się stanie? ono będzie jak wielki cel na strzelnicy.
Tak system przeciwpożarowy - a tak konkretnie - to jaki system przeciwpożarowy jest na zainstalowany na pokładzie? KONKRETNIE JAKI? - odpowiem ci ŻADEN - nie ma armatek wodnych rozlokowanych co 30 m - ale ty o tym wiesz prawda? wiec co jest - HYDRANTY Z WODĄ I WĘŻAMI I GAŚNICE - więc jak to się ma do kilku tys litrów ŚRODKA GAŚNICZEGO KTÓRY MOŻE BYĆ DOSTARCZONY SZYBKO W MIEJSCE POŻARU.
Tak to lotnictwo szczególnie zapewnia obronę przed rakietami - tylko w jaki sposób? co goni tą rakietę? czy jak? zaklęcia rzuca czy co?
No te Hawkeye to ostatni cud techniki - w ogóle niewidoczne dla radarów przeciwnika, wysoce manewrowe - no i te tankowce ?
A i sławetny BURK z AEGIS co na 1 rakietę odpala 3 pociski i żaden nie trafia - nono - rzeczwiście potęga - ale przecież wg naszych funboyów ten statek ma 96 wyrzutni - w tych 96 mają być jednocześnie pociski manewrujące Tomahawk, mają być PAC-2, I bóg wie jeszcze co - czyli ile ma tych pocisków do obrony a ile do ataku? bo już się pogubiłem - raz piszą że ma 96 Tomahawków i to siła nieslychana - więc gdzie pociski do obrony ? innym razem że może jednocześnie odpalić salwę z tych pocisków do obrony - czyli gdzie wtedy te 96 tomahawków ? - no już się pogubiłem?
Naprawdę jesteście pocieszni. I możecie się śmiać - ale siła ognia w walce z flotą przeciwnika zespołu Kuzniecowa+ Piotr Wileki+ osłona przeciw okrętom podwodnym + okręty podwodne zespołu - jest naprawdę OGROMNA - Skojarzony atak Granitami czy Onyksami z Lotniskowca i Piotra Wielkiego JEST NIE DO ZATRZYMANIA PRZEZ ŻADEN AEGIS - szczególnie gdy równocześnie atakowane są i okręt osłony i lotniskowiec - no chyba że ta "salwa" rakiet - wg naszej gromadki nieuków - salwa na wiwat chyba. Więc na pewno dowództwo NATO i USA bawi się przednio pewnie tak jak wy.
Davien Środa, 26 Października 2016, 8:52
Niezłe bajki wypisujesz. De Gaulle posiada rakiety Aster-15 o wiele lepsze niz Kinżały Kuzniecowa, a co do Rafale, to Rosja nie ma nic co byłoby chocby porównywalne z tymi samolotami wiec sie może już nie osmieszaj:))
Skad ty wziałeś PAC-2 w VLS-41 ??? Juz samo to pokazuje zerowy stan twojej wiedzy:)) Żaden rosyjski okręt z eskorty Kuzniecowa Oniksów nie przenosi, skad ty te bzdury wytrzasnąłeś??
Cała reszta twoich fantazji nawet się do komentowania nie nadaje:)
troche_obiektywizmu Środa, 26 Października 2016, 9:37
Dzieciaku nie pisałem dokładnie jakie rakiety siedzą w wyrzutniach bo mało mnie to obchodzi - wiesz jest coś takiego jak przenośnia - chodziło tylko o pokazanie głupot jakie piszecie a nie o dokładnie jaka rakieta gdzie się znajduje i jaki to system. Po prostu na zwykła logikę to co piszecie jest głupotą i do tego nie trzeba mieć specjalistycznej wiedzy - której notabene nie posiadasz. Bo jak napiszesz że silnik spala 100l/paliwa na 100 km a w zbiorniku jest 5 litrów i napiszesz że taki samochód przejedzie 200 km to jest właśnie błąd logiczny - więc do tego nie jest potrzebna wiedza o budowie silników.
Ty dzieciaku ciągle mylisz samoloty stacjonujące na lądzie od ich wersji morskich stacjonujących na lotniskowcu - w twojej wikipedii pokazują dane dla samolotów bazowania lądowego a ty je automatycznie przerzucasz do wersji morskim. Przecież nie napisałem o Onyxach - tylko ich myśliwce na pewno maja możliwości użycia rakieto przeciwokrętowych - np nowego typu X-38 które udowadniałeś że nie istnieją i że to jakaś nazwa systemu amerykańskego - a widzisz one istnieją i to jest symbol nowych rosyjskich rakieto powietrze woda - ale tego w googlu możesz nie znaleźć. A co do tej wielkiej wyższości Rafaela nad rosyjskimi Su - naprawdę uśmiałem się przednie. A słyszałeś o integracji indyjskich Su-27 z brahmosem? czy jeszcze nie i to nie jest jakaś nowa wiadomość
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 6:06
Nie ma X-38 nieuku jest Ch-38 czyli pocisk krótkiego zasiegu-60 km ale taki ignorant nawet tego nie wie. Rosja nie ma ani jednego BrahMosa w swoich siłach powietrznych a Su-30MKI to nie Su-33 ale jak zwykle nawet o Rosji masz zerowy stan wiedzy:)) Cała reszta twojego postu to stek kłamstw jak zwykle gdy sie argumenty takim jak ty kończą. Moze na drugi raz doczytaj instrukcje z Olgino zanim się kolejny raz osmieszysz:))
Wojtek 39 Wtorek, 25 Października 2016, 21:24
Prosto i dobitnie - nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz.
Charles de Gaulle ma system obrony przeciwlotniczej i to lepszy niż Kuzniecow. Rakiety Aster. Do tego działka 20mm i wyrzutnie Mistrali. Jeśli idzie o te ostatnie systemy to nie jest to prawdziwy system ostatniej szansy ale daleko de Gaulle'owi do bycia bezbronnym szczególnie jeśli dołożymy systemy radiolokacyjne i WRE. Jednak pomijając, że już w tak podstawowej kwesti myliłeś się kompletnie to lotniskowce są okrętami, których podstawowym zadaniem jest zapewnie optymalnych warunków dla operacji lotniczych. Kuzniecow tego warunku nie spełnia. Podobnie jak nie jest krążownikiem rakietoqym. Dziwna hybryda, niesamowicie kosztowna, awaryjna, z archaicznym systemem napedowym, która nie nadaje sięnawet do długotrwałych operacji lotniczych o czym świadczy historia użytkowania tego okrętu. Filozofia przyświecająca budowie Kuzniecowa a wcześniej Mińska, Kiewa, itp okazała się ślepą uliczką. Na świecie buduje się prawdziwe lotniskowce, bo nawet te o mniejszej wyporności ale zbudowane według zasad optymalnych dla lotniskowca mają większe możliwości. Jest miejsce na magazyny, zapas paliwa, odpowiednia przestrzeń do prawidłowej eksploatacji samolotów i śmigłowców niezależnie od warunków atmosferycznych. Okręty mogą prowadzić operacje lotnicze przez dłuższy czas, remonty i naprawy są dużo łatwiejsze. A nie są nosicielem ciężkich rakiet przeciwokrętowych, które mocno ograniczają przestrzeń do wykorzystania i które pomimo imponujących swego czasu osiągów nie mogą się równać z siłą rażenia, elastycznością skoordynowanego uderzenia lotniczego. Zwłaszcza, że masz tu tylko jednostkę ognia na jedno uderzenia mające szansę sprawić jakiś problem dla przeciwnika. I to pod warunkiem, że nie dysponuje on systemami takimi jak AEGIS i odpowiednimi efektorami.
Hawkeye jest gigantycznym czynnikiem zwiększającym możłiwości lotniskowcowej grupy uderzeniowej. Ze względu na horyzont radiolokacyjny systemy radiolokacyjne na okrętach mają ograniczone możliwości reagowania szczególnie przeciw celom lecącym nisko. W dodatku mogą być wykryte z odległości znacznie przekraczających zasięg wykrywania. Hawkeye stanowi oczy floty i pozwala na minimalizację ryzyka ze strony nisko lecących samolotów, śmigłowców czy rakiet, zwiększa też zasięg wykrywania celów powietrznych i pływających, daje dodatkow możłiwości rozpoznawcze i operowania w warunkach silnego przeciwdziałania środków WRE. Czy choćby pozwala na optymalne wykorzystanie uzbrojenia. Samoloty nie mają nieograniczonego zasięgu. Dysponowanie możliwie pełną informacją o tym, co się dzieje pozwala na maksymalne wykorzystanie zasięgu samolotów, wydłużenie czasu na przeciwadziałanie temu co robi przewciwnik i użycie optymalnych środków ogniowych w odpowiednim czasie. Hawkeye będzie widzoczny jednak zniszczenie go jest nieosiągalna dla grupy bojowej Kuzniecowa. Za "krótkie ręce". Fort z Piotra Wielkiego nie ma możliwości odpalania najnowszych pocisków. Hawkeye może z bezpiecznego dystansu dać obraz pozwalający na uderzenie z wielu kierunków, w krótkim czasie co przy ograniczonym zasięgu wykrywania nieznacznie złagodzonym przez śmigłowce Kamowa daje sporoą przewagę.
Pisząc o niszczycielach typu Burke znów popełniłeś mnóstwo błędów i to gigantycznych. PAC-2 to Patriot a te nie są używane na okrętach. Poza tym podaj mi fachowe źródło mówiące o tym czy Standardy trafiły czy nie. Jedyne co wiemy, to że amerykański niszczyciel był celem kilku rakiet i żadna nie trafiła. Okręt zastosował różne systemy mające ochronic go przed rakietami i to zadziałało. I rzeczywiście rakiety przeciwokrętowe spadły do morza ale gdzie miały spaść? Jedyne więc co wiemy, to że amerykańska jednostka dysponuje skutecznymi systemami do obrony przed takim atakiem PONIEWAŻ SKUTECZNIE OBRONIŁA SIĘ. I absolutnie nie ma tu znaczenia, czy środki WRE spowodowały rozbicie się rakiet przeciwokrętowych zanim trafiły rakiety przeciwlotnicze czy rakiety pokr spadły po trafieniu rakietami przeciwlotniczymi. Cel został osiągnięty i to w 100% ponieważ ŻADNA rakieta nie trafiłą w niszczyciel a wcześniej użycie przeciw jednostce niezubrojonej zakończyło się trafieniem.
Pisząc, że nie ma żadnego systemu przeciwpożarowego na zachodnim lotniskowcu ośmieszasz się do kwadratu. Tak się składa, że miałęm okazję "pobawić" się w bycie marynarzem i z tego powodu mam ukończony, wprawdzie na poziomie podstawowym tylko, kurs przeciwpożarowy. Oraz być ocenianym przez odpowiednie instytucje na pokładzie prawdziwej jednostki przed dopuszczeniem do pływania. Na jednostkach pływających już na etapie projektowania kładzie się olbrzymi nacisk na prewencję i ewentulaną walkę z zagrożeniem pożarem. Hydranty muszą być rozmieszczone w wielu miejscach tak aby błyskawicznie można było mieć do nich dostęp i aby możłiwe było ich użycie w obrębie calej jednostki. Marynarze ćwiczą non stop różnego rodzaju sytuacje alarmowe, co jest zresztą wymagane i uregulowane odpowiednimi przepisami. Musisz wiedzieć, gdzie w danym fragmencie statku są hydranty, gaśnice (oraz to jakiego typu i do czego można je stosować), systemy alarmowe, itp. Dodatkowo masz wytwornice piany czy systemy gaszenia pożaru przy pomocy CO2, spryskiwacze, itp. Gdybyś miał pojęcie choćby podstawowe o walce z ogniem to wiedziałbyś, że woda nie jest dobrym środkiem do zwalczania niektórych rodzajów pożarów więc pisanie, że na lotniskowcu nie ma niczego poza hydrantami i wodą jest bzdurą. Takie systemy masz nawet na znacznie mniejszych jednostkach cywilnych! Są odpowiednie procedury, środki i odpowiednio przeszkolone osoby, które to obsługują. Łącznie z kombinezonami, środkami łączności, butlami z mieszanka do oddychania, itp. Dlatego 2 pojazdy strażackie na pokładzie jako zabezpieczenie przeciwpożarowe to dla każdego marynarza i każdego, kto ma pojęcie o procedurach i środkach bezpieczeństwa jasno oddaje obraz "gotowości" Kuzniecowa. Tam powinny być odpowiednie instalacje gotowe do walki z zagrożeniem pożarem, jeśli używa się doraźnych środków tzn że okręt w warunkach pokojowych nie powinien wyjść w morze. Koniec i kropka.
Polanski Środa, 26 Października 2016, 17:24
Jak czytam poniżej to chyba nie zrozumiał?
troche_obiektywizmu Wtorek, 25 Października 2016, 22:57
Człowieku to żę byłeś majtkiem na pokładzie jakiegoś statku wycieczkowego czy handlowego nie ma się nijak do lotniskowca. Czy myślisz że Rosjanie nie mają na Kuzniecowie systemu przeciwpożarowego? Mają jak na każdym statku -a te wytwornice piany i środka gaśniczego to ty tak na poważnie? Tu nie chodzi o pożar wewnątrz statku ale na POLU STARTOWYM - które musi być gładkie i czyste bez hydrantów i jest wielkości boiska do piłki nożnej / w przybliżeniu/ wiec nie ma automatycznego systemu polewania pianą pasa startowego - to może zrobić tylko wóz strażacki.
To czy się obroniła tego nie wiemy - wiemy tylko że nie trafiły. Czy ty wiesz na czym polega przechwycenie pocisku przez rakietę - wyjaśnię - POLEGA NA ZNISZCZENIU TEJ RAKIETY W TRAKCIE LOTU - czy to przez trafienie bezpośrednie / hit -to-kill/ czy też przez trafienie głowicą odłamkową - więc jakim cudem AEGIS miał przechwycić te rakietki jak one wpadły do wody? gdyby je przechwycił to by je zniszczył zanim wpadłyby do wody - a skoro strzelał AŻ 3 I ŻADNA NIE TRAFIŁA BEZPOŚREDNIO W POCISK - to chyba jest coś na rzeczy.
O reszcie konfabulacji nie napiszę bo nie ma o czym. Wiesz AK-47 też można uznać za OPL w pewnych warunkach. Nasza Pilica też jest OPL - tylko jej zdolność niszczenia pocisku manewrującego jest jakby tu powiedzieć - teoretyczna.
A Hawkeye to kiedy skonstruowano i wprowadzono do służby? tak zapytam - jak znajdziesz to może skończysz z wypisywaniem banialuk jak pozostali. Wy naprawdę mylicie możliwości Kuzniecowa jego samoloty to nie miecz i siła ognia - to jego obrona i ewentualnie możliwość większego spektrum ataku na FLOTĘ PRZECIWNIKA. Lotniskowce USA są stworzone do czego innego - do atakowania celów na lądzie. Rosjanie skonstuowali tak Kuzniecowa żeby mógł w razie potrzeby bronić i działać /czyli atakować/ samodzielnie - bo w czasie wojny zdarzyć się może wszystko - czyli przeciwnik może zniszczyć okręty zespołu i co wtedy?
A poczytaj o Ulianowsku - którego budowę rozpoczęli i z przyczyn upadku ZSRR nie dokończyli - gdyby powstał to wyprzedziłby swoje czasy o lata. A skoro rozpoczęli budowę to znaczy że najtrudniejszą rzecz dokonali - stworzyli gotowy projekt do budowy - nie rysunki i wizualizację - a gotowy projekt techniczny. Jeszcze nie tak dawno całe stadko funboyów udowadniało że Rosjanie nie mieli siłowni atomowych do okrętów wojskowych - a Kirow to co napędza wegiel? Więc siłownia atomowa nie stanowiła problemu.
A o WRE nie pisz bo w tym Rosjnie biją na głowę Europę a i są na poziomie lub nawet wyżej w stosunku do USA.
Wojtek 39 Środa, 26 Października 2016, 13:03
Byłem AB czyli marynarzem. Mam tak teoretyczną jak i praktyczną wiedzę (choć to co gasiłem w ramach kursu do jakichś nadzwyczaj wielkich pożarów nie dałoby się zaliczyć nawet przy maksymalnie dobrej woli) w przeciwieństwie do Twojej niewiedzy.
Absolutnie powaznie mówiłem urządzeniach do wytwarzania piany poza wnętrzem okrętu. I nie na POLU STARTOWYM tylko na pokładzie...
Aby uzmysłowić Ci jak bardzo się mylisz pozwolę zalinkowac kilka "dowodów":
1) Film o gaszeniu pożaru na USS Forrestal w 1973 roku. Zobacz jak pianą separuje się nieuszkodzone maszyny aby ograniczyć rozmiar pożaru i jak dusi się ogień na już płonących maszynach czy pokładzie - https://www.youtube.com/watch?v=Bqz0cS_82vw
2) Artykuł o systemach stosowanych na amerykańskich lotniskowcach. Masz pokazane nie tylko jak wygląda pokrywanie pokładu pianą ale także jak wyglądają spryskiwacze zamontowane w pokładzie. Do tego masz pojazd gasniczy stosowany na amerykańskich lotniskowcach czyli P-25 - https://arffports.wordpress.com/2013/01/30/aircraftcarrier/
3) Opracowanie US Navy odnośnie historii systemów zabezpeieczania lotniskowców dawniej i obecnie - http://www.dtic.mil/dtic/tr/fulltext/u2/a432176.pdf
4) Opis pojazdu P-25 http://www.dodfirenews.com/p-25.html
5) Krótki film z gaszenia pożaru Horneta, który zapalił się po wylądowaniu. Da Ci to pojęcie jak szybko reagują ekipy odpowiedzialne za zwalczanie pożaru i jak to się ma do Twojego wyobrazenia, że ktoś będzie biegł z wężem i doczepiał go do hydrantu co ma zajmowac conajmniej pól minuty. Tak P-25 jak i ekipa piesza pojawiają się szybko, prawie w tym samym czasie bo są w gotowości do działania- https://www.youtube.com/watch?v=06zbOZIdNFI
6) Film podsumowujący jeden dzień operacji lotniczych Charels de Gaulle. Po pierwsze uzmysłowi Ci jak mało miejsca jest na lotniskowcu i jakie znaczenie ma nie marnowanie go na zbędne dla lotniskowca wyposażenie czy uzbrojenie (paczka papierosów wcisnięta pomiędzy 2 pociski MICA na 2 Rafale zaparkowanych obok siebie czy jak wygląda ustawianie samolotu w hangarze). Od 6:16 możesz zobaczyć francuską ekipę w trakcie ćwiczeń/zabezpieczania wraz z francuskim pojazdem - https://www.youtube.com/watch?v=MeedWSME7TQ
Zabieranie 2 dużych pojazdów, które nie mają zbytnio możliwości manewrowania w trakcie prowadzenia operacji lotniczych świadczy o tym, że coś jest nie tak. Doskonale zdaję sobie sprawę, że Kuzniecow też ma odpowiednie systemy jednak obecność 2 pojazdów "cywilnych", praktycznie nieprzydatnych na lotniskowcu jest świadectwem, że przynajmniej jakaś część systemu jest niesprawna. Zastanawia mnie jeszcze jedno. Ten pojazd przed nadbudówką nie ma nawet armatki tylko drabinę więc... Ale nawet gdyby miał armatkę to w trakcie operacji lotniczej praktycznie nie ma szans aby z dużej odległości pokrył płonacy samolot pianą z powodu prędkości powietrza. Dlatego na filmie z płonącym Hornetem widać na jaką odległość podjeżdzą P-25 i z jakiej polewa samolot substancją gaszącą. W dodatku tak P-25 jak i pojazd francuski w trakcie operacji lotniczych są rozmieszczone w strategicznych miejscach skąd mogą szybko przystapić do akcji. Jak sobie wyobrażasz to z tym wielkim pojazdem na Kuzniecowie? Pomijam już fakt, co z tego pojazdu zostanie i co będzie sprawne po kilku tygodniach na morzu skoro jest to pojazd nieprzystosowany do ciągłego kontaktu z słoną wodą. A aby mieć pojęcie jak słona woda działa na niezabezpieczone instalacje to trzeba zobaczyć to na morzu.
Co do tego czy amerykańskie rakiety trafiły pociski przeciwokrętowe to nie masz żadnej wiedzy. Po prostu piszesz kolejne bzdury o tym, że skoro spadły do morza to nie zostały zestrzelone. Ponawiam pytanie - gdzie miały spaść skoro amerykański niszczyciel PŁYNĄŁ po morzu? Na ląd? Na pokład niszczyciela lub lotniskowca? W Koluszkach? Zestrzelenie nie oznacza, że cel znika w magiczny sposób. Mało tego, cel może być prawie "cały". Też dam linki, które powinny uzmysłowić Ci jak mało wiesz i jak błędne są Twoje wyobrażenia:
1) Co zostaje z celu po trafieniu Standardami (1:19) - https://www.youtube.com/watch?v=cwDUDd2Gm_I
2) Co zostaje z celu po trafieniu S-300 (0:41) - https://www.youtube.com/watch?v=0eRRqQz0bpI
Dla Ciebie AEGIS to złom. Dla normalnych ludzi amerykański niszczyciel, bez znaczenia czy zestrzeliwując czy przez WRE osiągnął 100% skuteczność w zwalczaniu zagrożenia. Pocisk tego samego typu jak odpalony do Masona trafił dawnego Swifta. W przypadku Masona żaden z 3 pocisków nie trafił. I jak logika wskazuje pociski przeciwokrętowe spadły do morza, bo generalnie w tym kierunku a nie w górę spadają mniejsze/większe szczątki lub zakłocone rakiety.
Pisanie o AK-47 i sugerowanie, że Charles de Gaulle ma obronę przeciwlotniczą na tym poziomie po raz kolejny obnaża nie tylko Twoją niewiedzę ale wręcz ignorancję. Gdybyś choć odrobinę się postarał i sprawdził charakterystykę tego lotniskowca to raczej zauwazyłbyś, że są na nim pionowe wyrzutnie rakiet Aster 15. Jak najbardziej zdolnych do zwalczania rakiet przeciwokrętowych. Ale przecież wiesz lepiej;p
Francuzi używają E-2C od 2000 roku. Sam E-2C był modyfikowany wielkorotnie jeszcze zanim Francuzi wybrali ten typ dla swojego lotniskowca a po zakupie także były modyfikowane aby mieć jak największe zdoności wspólpracy z amerykańskimi E-2D. E-2D pierwszy lot wykonał w 2007 roku, IOC osiągnął w 2014 roku. Jak już wspominałem zresztą same E-2C tez nie przypominają poza wyglądem E-2A. Zresztą nawet późne E-2C mają zupełnie inne wyposażenie niż wczesne E-2C.
Co do bezsensownej koncepcji Kuzniecowa nie będę powtarzał tego, co słusznie napisał cynik. Kuzniecow to ślepa uliczka co zresztą potwierdzili Rosjanie Uljanowskiem idąc w stronę klasycznych dużych lotniskowców, z katapultami, duża grupą lotniczą i odejsciem od archaicznych turbin parowych;p Choć nadal okręty miały mieć Granity.
Stworzenie projektu, nawet jeśli budowa jest zaawansowana, nie oznacza sukcesu i nie jest w żadnym wypadku najtrudniejszym etapem. Projekty są zmieniane nawet w bardzo późnych etapach z wielu trywialnych powodów - elementy, które mają być zamotnowane nie wyszły, są za cięzkie, za duże, mają wady i trzeba skorygować plany, itp itd. Plany są tylko planami i dopiero eksploatacja daje pojęcie o możliwościach oraz zaletach i wadach. Charles de Gaulle ma całkiem aktwyny żywot. Kuzniecow powinien dostać stocznię przez zasiedzenie.
cynik Środa, 26 Października 2016, 8:47
Drogie dziecko może wytłumaczysz nam jak sprawdzają się te innowacyjne cywilne pojazdy strażackie na "polu startowym" w sytuacji kiedy okręt ma wyraźny przechył albo pokład startowy jest zawalony wrakami samolotów i śmigłowców [czytaj. nieprzejezdny]? Owszem "POLE STARTOWE - musi być gładkie i czyste bez hydrantów" po to, żeby te wozy strażackie mogły po nich się poruszać. Zapewne na ćwiczeniach to wygląda ładnie. Ciekawe tylko, czy jest możliwość zasilania tych wozów z hydrantów okrętowych, bo wiesz bojowe wozy strażackie mają tylko takie ilości środków gaśniczych, żeby rozpocząć akcję gaśniczą a potem połączają się o zewnętrznych źródeł w przypadku większej akcji... Wiesz ile trwa gaszenie płonącego paliwa w pojeździe?
"A o WRE nie pisz bo w tym Rosjnie biją na głowę Europę a i są na poziomie lub nawet wyżej w stosunku do USA" - bo tak powiedzieli? A żyto alej rośnie u nich jak słupy telegraficzne? I pewnie dlatego Chińczycy na nowych niszczycielach i krążownikach 052D kopiują rozwiązania z amerykańskich Aegisów a jako zestawy obrony bezpośredniej stosują kopię europejskiego Goalkeepera? Próbujesz zaklinać rzeczywistość.
lejoncy_z_funboyow Środa, 26 Października 2016, 9:39
A na lotniskach cywilnych i wojskowych to wozy strażackie z hydrantów mają gasić samoloty? dobre - dobre.
cynik Środa, 26 Października 2016, 10:54
A na tych lotniskach cywilnych i wojskowych płyta lotniska jakie ma przechyły?
Sugerujesz, że na lotniskach nie ma sieci hydrantowej? No patrz. To po co ją tam projektowaliśmy? Jak chcesz z kogoś "lajoncyć" to byś uzupełnił choć elementarną wiedzę. Sugerujesz też, że przy tak rozległych pożarach jak na pokładach i wnętrzach lotniskowców wystarczy środków gaśniczych w strażackich wozach bojowych? I że pociski oraz eksplozje akurat ominą wozy gaśnicze stojące na pokładzie. Wyborne
troche_obiektywizmu Środa, 26 Października 2016, 13:08
To może zajmij się projektowaniem hydrantów na lotnisku / takie jest właśnie twoje podstawy aby wypowiadać się na temat broni - projektant hydrantów i strażak/ a nie opowiadaniem bajek o broni. A wiesz że dla lotniskowca istnieją ograniczenia w operowaniu statkami powietrznymi przy pewnych warunkach pogodowych i stanie morza? Więc jak pokład ma tak bujać że samochód się nie utrzyma to NA PEWNO nie będą wykonywane żadne loty a tym samym ryzyko wypadku lotniczego spada do 0 a na czas sztormu tak jak cały sprzęt zjeżdża pod pokład i jest mocowany - naprawdę wasza inteligencja , bo to nawet wiedzy nie wymaga PORAŻA. Ale to jest normą na tym forum nie znam się, nie wiem , nie mam wykształcenia w tej dziedzinie ale się wypowiem. Jedne majtek drugi strażak, projektant hydrantów - no specjaliści od broni.
cynik Środa, 26 Października 2016, 14:12
Jak się domyślam z tonu wypowiedzi szanowny rozmówca zajmuje dowódcze stanowisko na lotniskowcu i z tej pozycji pan "specjalista od broni" z politowaniem patrzy na nas maluczkich. I zapewne ta wysoka pozycja na mostku lotniskowca sprawiła, że nigdzie nie pisałem o przechyle wywołanym czynnikami atmosferycznymi ani tym bardziej "bujaniem" pokładu. Więc udało się rozprawić z bzdurą, której nie napisałem. A teraz proszę panie specjalisto od broni nas maluczkich oświecić wiedzą jak te bojowe wozy strażackie będą operowały przy pięknej pogodzie i przechyle wywołanym uszkodzeniami bojowymi. Najlepiej uwzględniając też opis działania przy przeszkodach w postaci zniszczonej techniki na pokładzie.
PS. Strażacy nie projektują hydrantów ;-)
Polanski Środa, 26 Października 2016, 17:35
A podczas manewrów? W czasie walki jednym z elementów jest manewr, nieprawdaż? A ilu to stopni potrafi zaliczyć taki lotniskowiec przy skręcie w sytuacji awaryjnej?
Radek79 Wtorek, 25 Października 2016, 19:43
No niech spróbuje odpalić te rakiety w stronę amerykańskich okrętów to zapewniam że do Rosji już nie wróci .Putin na pewno by nie chciał poczuć skali zniszczenia amerykańskiej floty.
Analityk Wtorek, 25 Października 2016, 17:06
"A i sławetny BURK z AEGIS co na 1 rakietę odpala 3 pociski i żaden nie trafia -"
Znaczy Mason zatonął ?
Marcin Wtorek, 25 Października 2016, 15:53
Może mają nadzieje że zatonie i pozbędą się złomu ?
rzeszow Wtorek, 25 Października 2016, 14:18
troche_obiektywizmu ---popieram 100% -----rzeszow
Ignorant Wtorek, 25 Października 2016, 14:10
Przeczytalem artykul, przeczytalem komentarz i wciaz nie wiem po co Rosjanie wyslali do Syrii grupe lotniskowcowa. Jaki to ma sens, skoro maja naziemne lotniska w Syrii z ktorych moga wiecej, lepiej i szybciej?
magazynier Wtorek, 25 Października 2016, 16:24
Bazę lotniczą w Syrii mają jedną, całkowicie nieruchomą. Ta powoli, ale pływa. I na tej pływającej są głowice atomowe, których małe okręty przepływające przez Bosfor nie zabiorą bo to zbyt niebezpieczne. A jak Amerykanie zatopią Piotra Wieeelkiego, to Każdy Rosyjski Patriota zapała żądzą zemsty i III Wojna gotowa.
Ignorant Wtorek, 25 Października 2016, 20:07
Glowice atomowe mozna przetransportowac samolotem. Zniszczenie Kuzniecowa jest pewnie latwiejsze niz zniszczenie stalej bazy ladowej. Wedlug mnie prawdziwy cel wyprawy rosyjskiej armady znajduje sie poza Syria. Po drodze. Prawdopodobnie amerykanskie bazy we Wloszech. Stad demonstracja, ze Granitow mozna uzyc rowniez wobec celow ladowych.
JW Wtorek, 25 Października 2016, 14:29
Wysłali ją po Mistrale...
yaro Wtorek, 25 Października 2016, 14:19
1. prestiżowy
2. na pokładzie są rakiety granit
3. ćwiczenie załóg zarówno lotniczych jak obsługujących okręty w warunkach realnej wojny (to doświadczenie jest bezcenne i tak się dziwię, żer zrobili to tak późno)
autor artykułu niepotrzebnie umniejsza ich wartość bojową której lepiej by było gdyby przeciwnik nie chciał sprawdzić
nikt2 Wtorek, 25 Października 2016, 13:54
1. Ale ten "reanimowany" Rosyjski sprzęt nie po raz pierwszy będzie stacjonował u wybrzeży Syrii
2. Cytując: " To właśnie z tego powodu większość obserwatorów skupiała się przede wszystkim na grupie lotniczej przenoszonej przez lotniskowiec.." NIEPRAWDA swego czasu odbyliśmy pasjonującą polemikę z niejakim "Davien" na temat uzbrojenia tego krążownika, twierdził On, ze nie ma sie czym martwić bo :
a) rakiety są stare
b) nie da się ich na morzu "przeładować"
c) a tak wogóle to jest "ruski złom"
d) i tak nie dopłyną a wcześniej zatoną
e) amerykanie i tak zatopią te okręty
cóż się zmieniło od tego czasu ?!?!?!?!?!
Davien Środa, 26 Października 2016, 8:58
Może juz skończ kłamać bo łatwo te twoje bajki zdemaskować. Dyskusja dotyczyła wyłacznie pocisków Granit a nie tego czy Kuzniecow dopłynie ale jak zwykle argumenty sie widzę skończyły:)).
olo Wtorek, 25 Października 2016, 13:53
Jeszcze nie zatonął przecież był ciągle na holu i bez remontów.
nikt2 Środa, 26 Października 2016, 9:03
@olo
Cytuję za wikipedią: " ..Jesienią 2015 roku dobiegł końca wielomiesięczny remont w stoczni Siewmasz .."
M Wtorek, 25 Października 2016, 13:44
Amerykańskie rakiety-cele używane do testowania systemu AGEGIS mają lepsze parametry - latają zarówno niżej jak i szybciej - niż wszystkie przeciwokrętowe rosyjskie rakiety bojowe.
I to chyba tyle w temacie.
Fakt, że rosyjskiej produkcji rakiety nigdy nie doleciały do celu który miał systemy zakłócania czy przeciwdziałania już pominiemy...
Nojatotamnwm Środa, 26 Października 2016, 22:33
"Fakt, że rosyjskiej produkcji rakiety nigdy nie doleciały do celu który miał systemy zakłócania czy przeciwdziałania już pominiemy..."
Bo poza 73r. gdzie używano paru przestarzałych wersji P-15, nigdzie nie użyto nowocześniejszych rosyjskich rakiet.

GQM-163A Coyote jest zwykłą wydmuszką zrobioną z SM-2, która poza prędkością nie posiada ani środków WRE, ani wzmocnionej konstrukcji wraz z opancerzeniem, ani nie wykonuje manewrów unikowych :)
M Czwartek, 27 Października 2016, 17:42
GQM-183 jest pociskiem manewrującym - łatwo to zaobserwować na chociażby na filmikach z zestrzeleń tych celów. Środków walki elektronicznej nie ma żaden pocisk przeciwokrętowy.
Dlaczego więc zabierasz głos w temacie o którym nie masz pojęcia?
Nojatotamnwm Piątek, 28 Października 2016, 0:30
"GQM-183 jest pociskiem manewrującym"
Taki pocisk nie istnieje, tyle się znasz.
Nigdzie nie widziałem, żeby Coyote wykonywał manewry unikowe.
"Środków walki elektronicznej nie ma żaden pocisk przeciwokrętowy."
P-700 np.
yaro Wtorek, 25 Października 2016, 14:23
może jakieś parametry przytoczysz ?a nie tylko pustosłowie
M Wtorek, 25 Października 2016, 15:36
Nie znasz podstaw a zabierasz głos?
https://en.wikipedia.org/wiki/GQM-163_Coyote
Amerykanie są w posiadaniu rosyjskich rakiet m.in z operacji "Ivy Bells"
yaro Wtorek, 25 Października 2016, 20:20
Masz fan boyu made in usa mały wycineczek z Twojej wielkiej operacji:
------------------
Co interesujące Parche wykonywać miał zadanie wymiany taśm w urządzeniu rejestrującym nawet w trakcie rozmów na szczycie prowadzonych przez prezydenta USA Ronalda Regana i sekretarza generalnego KC KPZR (Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego) Michaiła Gorbaczowa. Operacja instalowania urządzenia rejestrującego na Morzu Barentsa nosić miała kryptonim Manta. Została ona przerwana po wykryciu przez amerykański kontrwywiad szpiegów, którzy informacje o zadaniach specjalnych realizowanych przez okręty podwodne sprzedali przeciwnikowi.
------------
sądzi , że o tym nie wiedzieli ? to tak samo jak z tunelem pod ambasadą zsrr w usa, ubaw po pachy
yaro Wtorek, 25 Października 2016, 20:11
Jakich podstaw, możesz to szerzej wytłumaczyć bo jak na razie to się ośmieszasz, to tak samo jak z podsłuchem rosyjskiej ambasady w usa, co rosjanie celowo w pokoju gdzie prowadzono tajne rozmowy pletli amerykanom przez lata bzdury a ci łykali to jak pelikany a prawdziwy pokój był w innym miejscu co doprowadziło do kompletnego ośmieszenia CIA.
M Środa, 26 Października 2016, 6:19
Po prostu nabijam się z wszelkiej maści miłośników Bazaltów, Granitów, Onyksów oraz innych rakiet o bardzo groźnych kryptonimach - fakty są takie, że amerykańskie cele treningowe mają lepsze parametry - latają zarówno niżej jak i szybciej - niż wszystkie przeciwokrętowe rosyjskie rakiety bojowe.
CIA zdobyła w trakcie operacji "Ivy Bells" pociski typu Bazalt i Granit - więc kompletnie nie dziwi, że wiedzą jak się przed nimi zabezpieczyć.
yaro Środa, 26 Października 2016, 7:54
chłopcze pocisków Granit jeszcze wtedy nie było były Bazalty, poza tym od czasu powstania Granity było modyfikowane, Kalibry tez miały mieć 300 km i co sie okazało, do dziś poza biurem konstrukcyjnym i pewnymi kregami w wojsku nikt tak naprade nie wie co potrafi ten pocisk, a tu całe stafo forumowych znafof juz wszystko wie ..... idźcie do CIA i im powiedciie, że Granit to betka, Kuzniecow łajba i niech wycofają swoje lotniskowce bo nie ma żadnego zagrożenia ...
M Środa, 26 Października 2016, 8:34
Aha, czyli amerykańskie cele treningowe mają lepsze parametry - latają zarówno niżej jak i szybciej - niż wszystkie przeciwokrętowe rosyjskie rakiety bojowe ale wydaje Ci się, że to nieprawda.
Było pisać tak od początku:
"WYDAJE MI SIĘ, ŻE ROSYJSKIE RAKIETY PRZECIWOKRĘTOWE SĄ LEPSZE NIŻ SIĘ UWAŻA".
I tyle, ja przecież z opiniami nie dyskutuje, podaje tylko fakty które na dodatek sam możesz sprawdzić.
Twoje teorie, domysły, analizy naprawdę mnie nie interesują - pisze tylko możliwe do weryfikacji fakty a te są takie:
"Amerykańskie rakiety-cele używane do testowania systemu AEGIS mają lepsze parametry - latają zarówno niżej jak i szybciej - niż wszystkie przeciwokrętowe rosyjskie rakiety bojowe"
Co było do udowodnienia.
yaro Środa, 26 Października 2016, 10:26
ale nie latają ze zmienną trajektorią, i Toje podniecanie się rakietą celem jest nic nie warte
M Środa, 26 Października 2016, 13:15
Dlaczego zabierasz głos w temacie o którym nie masz pojęcia?
GQM-183 oczywiście lata ze zmienna trajektorią.
Przecież tylko stwierdziłem fakt, że amerykańskie cele treningowe mają lepsze parametry - latają zarówno niżej jak i szybciej - niż wszystkie przeciwokrętowe rosyjskie rakiety bojowe.
To chyba Ty nie możesz przyjąc tego do wiadomości
M Środa, 26 Października 2016, 12:41
Dlaczego zabierasz głos w temacie o którym nie masz pojęcia?
Na filmach możesz bez problemu zobaczyć, jaką trajektorią latają pociski GQM-183.
bender Wtorek, 25 Października 2016, 23:07
wiesz to moze z 'pewnego zrodla', prawda?
yaro Środa, 26 Października 2016, 7:45
A Ty z jakiego wiesz, z takiego samego, co napisali Ci, że sie amerykanie podłaczyli i czytali, a durne ruskie nie wiedzieli, tylko zapomnieli o tym, że w CIA tez byli tacy co sprzedawali informacje ... no ale dla fan boyów CIA to kryształowa organizacja i tam zdrajców nie ma .... a rzeczywistość jest taka jaka jest, poza tym, jeśli przedmówca twierdzi, że amerykanie znają parametry granita to mu się daty pomyliły jeśli nawet wtedy przeczytali z tego kabla to parametry Bazalta .... bo granita jeszcze wtedy nie było.
M Środa, 26 Października 2016, 8:37
Oni nic nie "przeczytali z kabla", tylko wydobywali rakiety z radzieckich poligonów testowych.
Dlaczego zabierasz głos w tematach o których nie masz pojęcia?
yaro Środa, 26 Października 2016, 10:24
operacja Ivy Bels
----------------
W dostępnej literaturze istnieją trzy wersje dalszego przebiegu wydarzeń, które nosiły kryptonim „Ivy Bells”. Według pierwszej, zadanie instalacji pierwszego urządzenia rejestrującego wykonali nurkowie działający z pokładu atomowego okrętu podwodnego USS Skate. Przez następne kilka lat z cyklicznością miesięczną amerykańskie okręty podwodne wymieniały kasetę urządzenia rejestrującego. Rezygnację z tego sposobu zdobywania informacji rozpoznawczej wymusiło wykrycie radzieckiego szpiega w Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, który dostarczył swoim mocodawcom informacji dotyczących operacji „Ivy Bells”.
-----------------
to co tu wydobywano --- testowe rakiety --- do tego się odnosisz ?
M Środa, 26 Października 2016, 11:01
Dlaczego zabierasz głos w temacie o którym nie masz pojęcia?
"Although created as a cover story, this mission was actually carried out with great success: U.S. Navy divers recovered all of the SS-N-12 debris, with the largest debris no larger than 6 inches, and a total of more than 2 million pieces. The debris was taken back to the U.S. and the U.S. Naval Research Laboratory reconstructed the AShM based on these pieces, and at least one sample was also reverse engineered. They discovered that the SS-N-12 AShM was guided by radar only, and the infrared (IR) guidance previously suspected did not exist.[3] From the samples built, countermeasures were successfully developed and deployed."
https://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Ivy_Bells
yaro Środa, 26 Października 2016, 12:17
czyli dalej piszemy o P500 Bazalt a w takim razie gdzie tu Granit ?
The P-500 Bazalt (Russian: П-500 «Базальт»; English: basalt) is a turbojet-powered, supersonic cruise missile used by the Soviet and Russian navies. Its GRAU designation is 4K80[2] and its NATO reporting name is SS-N-12 Sandbox , modern version is P-1000 Vulkan AShM SLCM .
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 9:20
Granit bazuje w sporej części na Bazalcie, ma inny kadłub ale awionika jest prawie taka sama.
M Środa, 26 Października 2016, 13:12
Dlaczego zabierasz głos w temacie o którym nie masz pojęcia?
Zrekonstruowano w całości co najmniej jednego Bazalta, wydobyto ponad 2 miliony[sic] innych części rakiet.
Radek79 Wtorek, 25 Października 2016, 13:40
Kogo oni chcą przestraszyć tym jednym lotniskowcem ?USA ma dopiero siłę projekcji mocy na dużą skale i mają kilkanaście lotniskowcó w tym Nimitz.
yaro Wtorek, 25 Października 2016, 14:24
a ile ich mają na morzu śródziemnym ?
bender Wtorek, 25 Października 2016, 17:02
Slownie dwa wraz z wlasnymi LGU.
Wystarczy?
Analityk Wtorek, 25 Października 2016, 16:54
Dwie grupy lotniskowcowe.
cynik Wtorek, 25 Października 2016, 16:30
Dwie grupy lotniskowcowe.
yaro Wtorek, 25 Października 2016, 20:14
no to biorąc pod uwage możliwości ataku piotra wielkiego i kuźniecowa wyposażonych w rakiety granit mamy równowagę
Davien Środa, 26 Października 2016, 9:05
I co zrobia tymi rakietami, nie maja szans przebić sie przez opl jednej LGU, podczas gdy ich własne rakiety plot nie sa w stanie zwalczac seaskimmerów:)
bender Wtorek, 25 Października 2016, 23:05
odpornosc na fakty to Twoj znak firmowy: dwie stare ruskie krypy = dwie amerykanskie LGU. Booooziu...
yaro Środa, 26 Października 2016, 7:50
dokładnie to policz sobiem, że te krypty atakują twój niezniszcalny lotniskowiec, jedna krypta strzela salwą do niego, chcesz mi powiedziećm, że zniszczysz całą salwe rakiet .... no to grubo sie mylisz, wystarczy jedna która trafi by Twój niezniszcalny lotniskowiec stracił 100% wartości bojowej, jedyne co mu pozostanie to popłynąc do stoczni na dłuuugi remont, i co wtedy jaka wartosc bojowa po wycofaniu lotniskowca przedstawia ten zespół, żadną ... to nie gierka a rzeczywistosć
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 9:25
Wyglada na to że nawet na rosyjskim sprzęcie sie nie znasz. Salwa 12 starych rakiet nieprzebije się przez opl jednego AB, co dopiero mówic o całej LGU. Po wystrzeleniu rakiet wartość bojowa rosyjskieg zespołu będzie minimalna, podczas gdy LGU zachowa swoja siłę. Rosjanie do unieszkodliwienia lotniskowca przewidywali trafienie go min 2-3 pociskami Ch-22 a od 5-do 7 by go zatopić. Masz racię to nie gierka ale ty najwyrażniej z gier wideo czerpiesz swoja wiedzę. :))
Nojatotamnwm Czwartek, 27 Października 2016, 15:08
"Wyglada na to że nawet na rosyjskim sprzęcie sie nie znasz."
Zaraz zademonstruję, że Davien sam nie ma pojęcia :)

" Salwa 12 starych rakiet nieprzebije się przez opl jednego AB"
1) Krążownik typu Slava ma 8 wyrzutni po 2 rakiety, czyli 16.
2) A istnieją jakieś dowody że nie przebije? Bo archaiczne Harpoony z 2 AB to raczej mogą sobie pomarzyć o jakimkolwiek przebiciu.

" co dopiero mówic o całej LGU."
Ostatni 1 taki AB wywalił 3 rakiety na 1 chiński pocisk. W takim razie jak Rosjanie wywalą 160 pocisków (z floty, OP i lotnictwa), to Amerykanom w połowie skończy się amunicja.
Analityk Czwartek, 27 Października 2016, 20:03
Kuźniecow dysponuje 12 rakietami Granit, Piotr Wielki 16 - razem 28 rakiet.
W skład eskorty wchodzą jeszcze dwa niszczyciele wyspecjalizowane w zwalczaniu okrętów podwodnych, Siewieromorski i Wiceadmirał Kułakow. Dodatkową obstawę stanowi duży holownik oceaniczny Nikołaj Cziker oraz okręt zaopatrzeniowy Siergiej Osipow. 
Skąd Rosjanie wezmą 160 rakiet odpalonych w salwie do dwóch LGU? Dorobią sobie na miejscu?
USS Mason odpalił 3 rakiety do 4 rakiet przeciwokrętowych odpalonych w jego kierunku. Współczynnik wynosi więc 0,75 rakiety z niszczyciela AEGIS na 1 rakietę przeciwokrętową. Wynika z tego, że na 28 rakiet Granit powinno zostać wykorzystanych 21 rakiet SM-2 i ESSM.
Jeżeli obie jednostki LGU na Morzu Śródziemnym. dysponują ok 150 samolotami bojowymi F-18 Super Hornet z ok 300 rakietami Harpoon i tysiącem pokładowych pocisków okrętowych to powinno wystarczyć obronić "zmasowany" rosyjski atak a nawet dać radę odpowiedzieć skutecznym atakiem na Kuźniecowa i jego silną grupę pod Putina wezwaniem.
Nojatotamnwm Piątek, 28 Października 2016, 0:23
Piotr Wielki ma 20 Granitów+ Kuzniecow 12+ Krążownik Slava w Syrii 16, to masz już 48. Do tego może dojść lotnictwo np 10 Tu-22M z 30 Ch-22, z 4 Kilo po 8 Kalibrów i już masz ze 110 pocisków. Do tego mogą dojść nowe bombowce, okręty z floty Czarnomorskiej lub inne OP, które zawsze mogą się tam znajdować lub zostać tam przemieszczone i masz z nawet 200+ rakiet.

"Współczynnik wynosi więc 0,75 rakiety z niszczyciela AEGIS na 1 rakietę przeciwokrętową."
Rozumiem, że jedna rakieta pp z przerażenia sama się zdetonuje :D

" Do całego zdarzenia doszło w niedzielę 9 października br. około godziny 19.00 czasu lokalnego, gdy z terytorium Jemenu w kierunku przebywającego na Morzu Czerwonym, na wodach międzynarodowych cieśniny Bab el-Mandeb, wystrzelono dwie, jak to określono, „rakiety manewrujące”." def24
Jak więc widać 3 rakiety OPL na 2 pociski pp, które runęły do wody, nie spotykając rakiet USA.
Senkju Piątek, 28 Października 2016, 10:12
"Piotr Wielki ma 20 Granitów+ Kuzniecow 12+ Krążownik Slava w Syrii 16, to masz już 48. Do tego może dojść lotnictwo np 10 Tu-22M z 30 Ch-22, z 4 Kilo po 8 Kalibrów i już masz ze 110 pocisków. Do tego mogą dojść nowe bombowce, okręty z floty Czarnomorskiej lub inne OP, które zawsze mogą się tam znajdować lub zostać tam F przemieszczone i masz z nawet 200+ rakiet."

I jak to się ma do dwóch lotniskowców uzbrojonych w ok 120 -130 samolotów F-18 E/F uzbrojonych w setki rakiet pow-pow i pow- woda? Jak to się ma do środków wczesnego ostrzega w postaci samolotów E-2D i systemów satelitarnych zdolnych przez 24 godziny na dobę kontrolować tysiące kilometrów morskich? Jak to się ma do ok. 40 samolotów walki elektronicznej EA-18 Grawer uzbrojonych w zaawansowane środki WRE i rakiety p-p i p-w? Do tankowców i bezpilotowych aparatów latających? Jak to się ma do ok 10 krążowników i niszczycieli uzbrojonych w ok 1000 rakiet, z czego ok 700 to rakiety systemu AEGIS jak SM-2, SM-3, SM-6 o zasięgu setek kilometrów, torpedy, rakietorpedy ASROC, środki WRE nawodne i powietrze, dwóch okrętów podwodnych uzbrojonych w Tomahawki, bezpilotowce rozpoznawcze, torpedy i rakietotorpedy. A wszystko chronione w czasie zagrożenia przez "inteligentne" minotorpedy Mark 60 Captor. Captor wykorzystywany jest do ustawiania całych zapór minowych celem ochrony własnych okretów. Mogą to robić bez obaw o bezpieczeństwo ponieważ Captor rozróżnia własne okręty od wrogich.
To wszystko jeszcze może być wsparte przez samoloty USAF operujące z Turcji i amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie - samolotów myśliwskich i bombowców B-1B, B-2 i B-52H uzbrojonych w pociski JASSM i JSOW, a każdy bombowiec może zabrać po 24 rakiety każdego rodzaju.
Razem USA na Morzu Śródziemnym dysponuje 2 atomowym lotniskowcami, setkami samolotów i bezpilotowców, tysiącami rakiet w tym OTH, środkami WRE, wczesnego rozpoznania, radarami matrycowo-fazowanymi dalekiego zasięgu, dziesiątkami śmigłowców i samolotów specjalnego przeznaczenia, okrętami amfibijnymi, sieciocentrycznością itd itd.
Z czym Rosja startuje? Z tym lotniskowcem który dymi jak lokomotywa, 15 samolotami i 10 śmigłowcach co najwyżej wspartymi kilkoma Su-35, Su-24 i SU-30 z bazy w Syrii?
Dwoma krążownikami z 40 przestarzałymi rakietami Granit, dwoma systemami w-p S-300F i S-300FM których służba już dobiega końca z powodu pernamentnego zestarzenia?
US Navy ma nie tylko dwie grupy lotniskowcowe na Morzu Śródziemnym ale w sumie m.in 10 lotniskowców atomowych, 54 wielozadaniowe okręty podwodne, 22 krążowniki rakietowe AEGIS klasy Ticonderoga, 62 niszczyciele rakietowe AEGIS klasy Arleigh Burke, 10 mniejszych okrętów amfibijnych typu Tarawa, Wasp i America, 20 okrętów desantowych San Antonio, Whidbey Island i Harpers Ferry oraz 900 samolotów myśliwskich, 330 samolotów specjalnego przeznaczenia, 90 samolotów transportowych, 640 śmigłowce co daje razem ok 1710 samolotów i 640 śmigłowców.
Jak z tej statystyki widać US Navy ma co przemieszczać w zapalne rejony świata.

"Jak więc widać 3 rakiety OPL na 2 pociski pp, które runęły do wody, nie spotykając rakiet USA."
A gdzie pisze że nie spotkały rakiet USA? Bo runeły do morza? A przepraszam gdzie miały runąć? Na pokład niszczyciela lub na lądzie? Jeżeli rakieta leci nad wodą to trafiona rakietą spada do wody a nie znika w tajemniczy sposób lub unosi się w powietrzu.
Huti odpalili do Masona 4 rakiety C-802 z czego żadna nie uszkodziła okrętu ponieważ AEGIS skutecznie to uniemożliwił i nie ważne czy na skutek przeciwrakiet czy WRE okrętu. Statystyka jest nieubłagania: 3 rakiety Masona przeciwko 4 Huti co daje 100% skuteczność AEGIS.
Pocisk tego samego typu jaki został odpalony do Masona trafił wcześniej w katamaran Swift wydzierżawiony przez ZEA. Jakoś wtedy nie wpadł do wody.
Nojatotamnwm Piątek, 28 Października 2016, 18:06
mógłby to być C-802 albo P-15.
Amerykanie nie potwierdzili trafienia, a rakiety równie dobrze mogły być słabej jakości. Tak czy siak C-802 bardzo daleko do rosyjskich odpowiedników.

Się rozpisałeś. Takie np E-2D w ilości 2 sztuk szybko stanie się
łatwym celem dla MiGów-31.
Obok "niepokonanej" USN kilkaset kilometrów znajduje się Rosja z setkami tysięcy przeróżnych rakiet i tysiącem samolotów bojowych. W 3 lotniczych atakach w Tę super flotę może polecieć z ponad 300 rakiet Ch-22. Wnioski? Zakładając niemożliwą do osiągnięcia 100% skuteczność rakiet USN za 5 atakiem Rosjan ta super flota zostanie bez amunicji, a za 6 spotka się z Neptunem :)
Dodam jeszcze, że baza turecka jest w zasięgu Iskanderów.
Senkju Sobota, 29 Października 2016, 8:53
Biorąc to, że Rosja dysponuje ok 750 samolotami myśliwskimi w tym w znacznym procencie już rozpadających się ze starości to raczej trudno będzie jej posłać do walki te tysiące samolotów. E-2 nie latają samotnie tylko w eksporcie myśliwców F-18 i raczej będzie trudno je dopaść. Tym bardziej przez MiGa 31 który został stworzony z myślą o zwalczaniu amerykańskich bombowców strategicznych a nie wdawaniu się w walkę z myśliwcmi wroga. Baza w Turcji potrafi się obronić nawet przed Iskanderami panie Nojatotamnwm, a i Erdogan nie byłby z temu obojętny. Łatwo przychodzi Ci wymieniać prawdziwe i mniej prawdziwe liczby broni jakie Rosja może rzucić do walki z USA. Tylko zapominasz, że US Army dysponuje rzeczywistymi środkami konwencjonalnymi zdolnymi zrównać z ziemią dowolny kraj na ziemi. Samych broni PGM zrzucanych z platform powietrznych posiada ponad 8 tysięcy, a po przestawieniu przemysłu na tory wojenne w krótkim czasie może wyprodukować kolejne tysiące co udowodniła II WŚ. Prędzej rosyjski żołnierz spotka się z Panem Bogiem niż amerykański z Neptunem.
Sam Putin i jego sztab dobrze zdają sobie sprawę czym dysponuje amerykańską flota US Navy wspierana przez piechotę morską i USAF, podobnie jak Chiny jej strategia prowadzenia ewewntualntch działań opiera się na A2/AD. W żadnym wypadku rosyjskie działania oddalone od własnych wybrzeży przeciwko USA nie jest w ogóle brane pod uwagę.
Nojatotamnwm Niedziela, 30 Października 2016, 2:00
"E-2 nie latają samotnie tylko w eksporcie myśliwców F-18"
Zasięg uzbrojenia F-18 to 100km, a MiG-31 300km, więc eskorta E-2 nawet nie ujrzy MiGa na swoich radarach, a AWACSa dopadną R-37.

"Baza w Turcji potrafi się obronić nawet przed Iskanderami "
Ciekawe czym? Siłą woli? :)

"Tylko zapominasz, że US Army dysponuje rzeczywistymi środkami konwencjonalnymi zdolnymi zrównać z ziemią dowolny kraj na ziemi."
Tak jak Rosja, tylko w Europie, a nie w Ameryce i na Pacyfiku.

"po przestawieniu przemysłu na tory wojenne w krótkim czasie może wyprodukować kolejne tysiące co udowodniła II WŚ"
Prawdopodobnie III WŚ mogłaby trwać raczej kilka miesięcy niż lat.

"Biorąc to, że Rosja dysponuje ok 750 samolotami "
z 1200 samolotów, z czego 500 nowoczesnych i reszta standard lat 90
na 180 F-18 wystarczająco aż nadto
Polanski Sobota, 29 Października 2016, 15:18
Obawiam się, że nic do tych twardych głów nie dotarło. Rosjanie nie maja zdolności do prowadzenia takich działań w ramach ekspedycji. Kontyngent w Syrii jest za słaby żeby wspierać takie działania. Trzeba sie z tym pogodzić. Sztuka wojenna to trudna sztuka. Zależy od uwzględnienia wielu czynników. Najbardziej podobała mi się wzmianka o możliwościach amerykańskiej gospodarki przestawionej na tory wojenne. Nic dodać nic ująć.
Senkju Środa, 26 Października 2016, 9:06
Znowu zmyślasz panie yaro. Radziecka koncepcja zwalczania LGU oparta była na samobójczych akcjach bombowców strategicznych dalekiego zasięgu gdyż radzieccy stratedzy dobrze wiedzieli, że żaden radziecki okręt wojenny nie jest w stanie zniszczyć lotniskowiec z jego okrętami obstawy. Było to w czasach ZSRR gdy rosyjska flota była znacznie potężniejsza niż dzisiejsza flota FR - o tej rozlatującej się łajbie nazywanej Kuźniecow nie wspominając. Polecam artykuł komandora porucznika rez. Maksyma Tokariewa pt. "Kamikadze: radzieckie dziedzictwo"  gdzie została opisana rosyjska koncepcja do zwalczania LGU. Zasadniczo sam tytuł mówi wszystko. Jak pisze Tokariew lotniskowiec klasy Nimitz musiałby zostać trafiony kilkanaście razy, by doznać poważniejszych uszkodzeń i wyeliminować go z walki.
yaro Środa, 26 Października 2016, 10:14
znów pleciesz panie senkju, każde ataki bombowców w chwili obecnej i wcześniej maja i miały duży potencjał samobójczy, a powiedz mi tak, na jakiej podstawie twierdzisz, że taka była doktryna rosyjska, że bombowce miały misje samobójcze .... bardzo mnie to zaciekawiło ? powiadasz porucznik rezerwy .... no proszę Cie, jesli on był porucznikiem rezerwy to wojsko zaczął od kaprala i marnie w tym wojsku awansował.
Przeczytałes jakie straty planowali anglicy w swoich bombowcach przy ataku na zsrr ... myslisz, że rosjanie planowali inaczej i nie wiedzieli ile z tych samolotów nie wróci ?
Senkju Środa, 26 Października 2016, 11:17
Komandora porucznika panie yaro jeżeli już... Tokariew napisał artykuł w odpowiedzi na dalekie misje rosyjskich bombowców do złudzenia przypominające ćwiczenia uderzeń na cele morskie. Samoloty z reguły docierają do określonych punktów i zawracają - zupełnie jakby tym punktem miała być amerykańska grupa lotniskowcowa.
Tokariew w artykule napisanym w 2013r. opisuje taktykę sowiecką polegającą na likwidacji amerykańskich grup lotniskowcowych przy pomocy bombowców strategicznych. W misjach przeciwko LGU miało brać udział kilka pułków lotniczych - nawet setka samolotów. Z czego dla przynajmniej połowy z nich miałby to być kurs w jedną stronę. Obliczono że lotniskowiec klasy Nimitz musiałby zostać trafiony kilkanaście razy, by poznać poważniejszych uszkodzeń. Rosyjscy stratedzy przyznali, że konieczne jest bezpośrednie rozpoznanie lotnicze - przez pierwszą falę samolotów, przekazanie danych bombowcom i dość bliskiego podejścia do LGU celem odpalenia rakiet. Podstawową bronią przeciwko amerykańskim lotniskowcom są wg Tokariewa pociski rakietowe Ch-22, wyposażone w ważące tonę konwencjonalne głowice bojowe albo głowice nuklearne o regulowanej sile od 350 do 1000 kiloton. Oczywiście nie ulega wątpliwości jak pisze Tokariew, że taka misja przeciwko LGU do dla wielu lotników bilet w jedną stronę. Jeżeli jakimś cudem nie uda im się zaskoczyć Amerykanów ich rodziny nawet nie zobaczą ciał swoich bliskich. To bombowce Tu-95, Tu-22M3 i Tu-160 - przy wsparciu mniejszych samolotów taktycznych Su-24 i Su-27 - zostały przystosowane do obezwładniania amerykańskich armad przy użyciu specjalnego uzbrojenia i taktyki. Skala takiego powietrzno-morskiego pojedynku jest trudna do wyobrażenia nawet bez użycia broni jądrowej. Rosjanie - według komandora Tokariewa - przewidywali, że nawet połowa maszyn i załóg nie powróci z misji do macierzystych baz.
Ćwiczenia rosyjskich bombowców na Północnym Atlantyku, od Norwegii po Zatokę Biskajską i Portugalię oraz na Bałtyku - od szwedzkich archipelagów po cieśniny duńskie, i nad Morzem Czarnym, Bosforem i Dardanelami, wychodząc na Morze Śródziemne to naturalne kierunki wyjścia rosyjskich sił na światowe oceany, a więc tam gdzie jest największe prawdopodobieństwo napotkania amerykańskich sił morskich, w razie kryzysu czy wojny.
Wszystko więc na to wskazuje, że taktyka rosyjskich strategów polegająca na neutralizacji amerykańskiej floty nic się nie zmieniła od czasów ZSRR - tak przynajmniej twierdzi były oficer rosyjskiej floty wojennej. Żadne Granity ani te łajby które Rosja wysłała na Morze Śródziemne nie jest w stanie zrównowazyć potęgi dwóch grup lotniskowcowych wyposażonych w dwa atomowe lotniskowce, okrety nawodne i podwodne, samoloty bojowe, środki wykrywania dalekiego zasięgu i walki radioelektronicznej, rakiety różnego przeznaczenia. To już jakaś paranoja Was ogarneła. Jakim trzeba być zaślepionym fanatykiem aby nie zdawać sobie sprawy jaki dystans technologiczny i liczebny dzieli dwie LGU z tym jednym pordzewiałym krażownikiem lotniczym z krażownikiem Piotr Wielki i dwoma niszczycielami do dwóch lotniskowców o wyporności ponad 100 ton z ok 140 samolotami bojowymi operujących na Morzu Śródziemnym.
Podejrzewam że ból głowy rosyjskich marynarzy to nie flota NATO tylko obawy aby znowu nie doszło do jakieś poważniejszej awarii, stąd obecnosć holownika i dwóch wozów strażackich.
Poczytaj sobie panie yaro co jest LGU i na czym polega siła takiej jednostki. Lotniskowa Grupa Uderzeniowa panie yaro jak jeszcze nie wiesz, składa się z 1 lotniskowca w skład którego wchodz ok. 90 samolotów i śmigłowców takich jak samoloty walki elektronicznej EA-18G Growler, myśliwce F/A-18E, samoloty dalekiego rozpoznania AWACS E-2D + 5000 ludzi załogi, lotnicza us navy jest w sumie niewiele mniejsza niż całe wojskowe lotnictwo Chin i Rosji. Do flotylli LGU należy 10 jednostek eskortujących w postaci krążowników i niszczycieli rakietowych uzbrojonych w broń ofensywną oraz systemy AEGIS, oraz dwóch atomowych okrętów podwodnych klasy Los Angeles lub Virginia.
Dodatkowo wykorzystują oni również okręty amfibijne typu Tarawa, Wasp i America z których poza śmigłowcami mogą operować również samoloty krótkiego startu i pionowego lądowania AB-8B Harrier II.
Siła ognia takiej jednej grupu uderzeniowej jest większa niż marynarka wojenna sporego państwa.
Czym rosja może przeciwstawić się takiej sile? Panie yaro trochę rozsądku bo czasami jak czytam te Wasze pochwały na temat tej wyśmiewanej w memach na Zachodzie grupki okrętów FR z "reanimowanym" lotniskowcem to zastanawiam się czy nie jesteście jeszcze w realu czy jakimś dziwnym Matrixie.
yaro Środa, 26 Października 2016, 12:07
Więc odpowiadam Ci jeszcze raz:
Przeczytałes jakie straty planowali anglicy w swoich bombowcach przy ataku na zsrr ... myslisz, że rosjanie planowali inaczej i nie wiedzieli ile z tych samolotów nie wróci ?
a jak myslisz po co taki granit może byc wypsazony w głowice jadrową ... wiesz po co, bo jeden na taka grupe wystarczy ... i co uważasz że przy takim ataku jedna nie doleci ? no to gratuluję .. coi z tego, że wkleisz kilomeetry tekstu kiedy on ma sie nijak do tego co piszesz, jeden granit z głowica jądrową niszczy twoja sławetna grupę statków, jeden, jesli na te grupę poleci np. 40 szt takich rakiet, gwarantujesz, że zestrzelisz wszystkie, ile sie przedrze przez obronę ? paru innych myslących to samo usiłuje wam wtłumaczyć, że rzeczywistość bojowa jest inna, juz patriot mił być lekiem na cała lataj ąca balistyke i okazuję się że to wydmuszka, aegis do dziś nic nie pokazał poza podniecaniem się parametrami z folderów
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 9:28
Jeżeli na LGU poleca rakiety jądrowe to nastąpi uderzenie odwetowe USA, a oni w okręty nie będa celować bo nie ma to sensu, więc sie może nie ośmieszaj:)) Putin na szczęście jest mądrzejszy od swoich trolli:))
PS Uzycie Granitów z głowicami jądrowymi przewidywano wyłącznioe w trakcie wojny nuklearnej, ale tego jak zwykle nie doczytałeś:))
Senkju Środa, 26 Października 2016, 14:10
O czym ty piszesz panie Yaro? O wojnie atomowej? Każda próba użycia broni A przez FR spotka się z taką samą odpowiedzią ze strony USA. To w ogóle nie wchodzi w rachubę bo Putin nie jest samobójcą.
Plany ZSRR dotyczące ataku na LGU jasno pokazują jak oceniano szanse floty w ZSRR w starciu z US Navy. Jeszcze mniejsze ma flota FR i nie miej złudzeń panie Yaro, że jest inaczej. Amerykańska 7 flota Pacyfiku trzyma w szachu całą flotę Chin i Ci nic nie mogą zrobić oprócz rozwoju systemów przeciwdziałających A2/AD. 
yaro Czwartek, 27 Października 2016, 9:02
Flota w ZSRR nigdy nie była takim priorytetem jakim jest armia lądowa i siły lotnicze, to juz chyba wiesz, i zapewne wiesz, że dane granita dalej sa otoczone ścisłą tajemnica i gdyby nie katastrofa kurska to pewnie do dziś bys nie widział jak wygląda, dane taktyczne możesz wziąć tylko z wikipedii bo innych nie ma więc cały wywód, że na pewno nie doleci, zostanie przez AEGIS wykryty/zniszczony możesz sobie miedzy bajki włożyć bo USA nie ma z racji na ścisła tajemnicą dotyczącą tego pocisku żadnych sensownych danych na jego temat pisze o tym nawet NTW przeczytaj sobie wycinek tylko może rozjaśni ci troche Twoje myślenie:
----
System ten okryty jest ścisłą tajemnicą, przede wszystkim ze względu na rolę jaką odgrywał on (i w pewnym stopniu nadal odgrywa) w ofensywnym potencjale rosyjskiej floty, choć w niemałym stopniu również ze względu na unikalne cechy konstrukcji. Nic nie uzasadniało rozluźnienia tej tajemnicy, ponieważ nie myślano (z wyżej wymienionych przyczyn) o eksporcie Granita, zresztą nie byłby on nawet teoretycznie możliwy ze względu na zobowiązania dotyczące nieproliferacji systemów rakietowych o zasięgu powyżej 300 km przyjęte przez Rosję. Wydawało się, że rok 2001 stanie się przełomowym dla naszej wiedzy o Granicie - na początku roku dopuszczone zostało do publikacji jego pierwsze zdjęcie, potem zapowiadano prezentację na salonie MAKS'2001. Do prezentacji nie doszło, pojawiły się za to kolejne zdjęcia Granita. Niniejszy artykuł stanowi próbę ponownego zebrania wszystkich dostępnych informacji o tym pocisku i ich konfrontacji z wiedzą (stan na początek października 2001 r.), którą można uzyskać analizując fotografie. Niestety, choć dysponujemy już wyraźnymi zdjęciami, nasza wiedza o pocisku wcale nie stała się o wiele większa, pojawiają się za to nowe pytania...
-------------
Czy Ty myślisz, że obecne granity to te same granity co w 1984 roku, że rosjanie nic w nich nie modyfikowali przez ponad 20 lat .... ? Całe te wywody o tym jak to Amerykański zespół z lotniskowcem strąci salwę takich rakiet można sobie miedzy bajki włożyć, można wysnuć jedno założenie cześć z tych rakiet uda sie strącić a reszta doleci i trafi w cel ....
Davien Czwartek, 27 Października 2016, 15:02
Akurat Granity nie były modernizowane, a obecnie są wycofywane ze swoich podstawowych nosicieli czyli jednostek 949A więc bzdur nie wypisuj. Awionika P-700 jest prawie taka sama jak P-500 a ta amerykanie doskonale znają, zreszta Granit powstał na bazie P-500 z nowym kadłubem.
Senkju Czwartek, 27 Października 2016, 11:37
Granity których koncepcja sięga lat 70-tych ub. wieku nie posiadają obecnie środków wspomagania satelitarnego, ponieważ nawigacja satelitarna GLONASS jeszcze wtedy w Związku Radzieckim nie istniała, dlatego jedynym wspomaganiem dla układu bezwładnościowego P-700 był satelitarny radziecki MKRC-l "Liegienda" i lotniczy MSRC-1 które rozpadły się wraz z upadkiem ZSRR. Satelity systemu "Legenda" wykrywały, wskazywały cele morskie i wspomagały nawigacje dla nosicieli sowieckich rakiet przeciwokrętowych i dlatego P-700 mogły strzelać do celów znajdujących się daleko poza horyzontem radarowym (przynajmniej teoretycznie). Obecnie Granity posiadają tylko naprowadzenie inercyjne i aktywne radarowe w fazie terminalnej co znacznie ogranicza, a wręcz wyklucza wykorzystanie maksymalnie ich zasięgu. W dodatku Rosja na morzu nie posiada nic godnego uwagi co mogłoby zastąpić "Legendę" np. samolotu AWACS na wzór amerykańskich E-2D Super Hawkeye które przynajmniej w liczbie czterech sztuk znajdują się na każdym amerykańskim lotniskowcu. Każdy E-2 może kontrolować obszar powierzchni morza równy 150 tysięcy mil kwadratowych (240 tysięcy kilometrów kwadratowych). Pocisk P-700 jest bronią generalnie przestarzałą, która nie stanowi większego zagrożenia dla okrętów NATO także ze względu na ich gabaryty które ograniczają manewrowość i są to pociski łatwe do zestrzelenia przez systemy obrony okrętów NATO pomimo ich prędkości. Dlatego pociski Granit panie yaro zostały zupełnie zignorowane przez zachodnie media co słusznie zauważył komandor Dura. Nie ma sensu dorabiać sensacji o jakichś niesamowitych i ukrytych możliwościach Granitów bo nawet Rosja powoli wycofuje te pociski ze swoich okrętów, zastępując je mniejszymi, o mniejszym zasięgu (300km) i poddźwiękowymi Kalibrami. Ale za to posiadającymi możliwości naprowadzenia poprzez nawigację satelitarną GLONASS która wspomaga system bezwładnościowy w dolocie do celu zanim kierowanie pociskiem przejmie aktywny radar.
Dlatego rakiety Granit obecne na Piotrze Wielkim są uzbrojeniem tymczasowym do czasu modernizacji krążownika, która planowana jest między rokiem 2019-2022 i wtedy otrzyma nowe uzbrojenie. Obecnie trwa modernizacja Nachimowa która przewiduje wymianę całego uzbrojenia i elektroniki. Rakiety P-700 Granit mają zastąpić najnowsze pociski przeciwokrętowe Kalibr.
Zamiast rakiet systemu S-300FM które nie zapewniają szczelnej obrony przeciw środkom powietrznym, a przede wszystkim pociskom sea-skimmer na okręt mają trafić nowsze S-400 w morskiej wersji. Mają być celniejsze, skuteczniejsze i posiadać większy zasięg. Obronę krótkiego zasięgu zapewni system Poliment-Redut, czyli morska wersja lądowego Witazia (S-350E). Dodatkowo ma zostać wymieniona cała elektronika w tym prawdopodobnie system sonarowy Polin.
Podsumowując panie yaro... Zespół tych ośmiu jednostek pływających wysłanych na Morze Śródziemne to wyłącznie propagandowy show Kremla aby pokazać światu, że Rosja też może i potrafi jak NATO wysłać swoje okręty w każdy zakątek świata. Na pewno panie yaro nie płyną tam aby walczyć z US Navy bo w Rosji nikt jeszcze nie upadł na głowę:))
yaro Piątek, 28 Października 2016, 9:17
Granity których koncepcja sięga lat 70-tych ub. wieku nie posiadają obecnie środków wspomagania satelitarnego, ponieważ nawigacja satelitarna GLONASS jeszcze wtedy w Związku Radzieckim nie istniała,
-------------
Budowę systemu GLONASS rozpoczęto 1 grudnia 1976 w ZSRR ..... szukaj dalej nie będę kilometrów wklejał
Badania państwowe zakończyły się 1981, a pocisk przyjęto oficjalnie na uzbrojenie 1983

To tak gwoli ścisłości -- masz 7 lat różnicy pomiedzy rozpoczeciem budowy glonass a wprowadzeniem pocisku do produkcji
to co ma Granit w środku dalej jest tajne i jesli myslisz, że od tego czasu nic w nich nie zmieniano to jesteś kompletnym ignorantem od techniki wojskowej, pocisk do 2001 roku był ściśle tajny i do dzis pokazano tylko kilka jego zdjęć więc na jakiej podstawie twierdzisz, że czegoś nie ma albo czegoś nie spełnia na podstawie wiki , forum F16 czy może innego forum, kiedy nawet nasze specjalistyczne pisma nie są w stanie nic na temat tego pocisku poiwedzieć poza informacjami które podali sami rosjanie .łasnymi domysłami ... wasz bełkot fan boyski jest porażający,
Senkju Piątek, 28 Października 2016, 11:22
Panie yaro znowu bzdury wypisujesz Po rozpadzie Związku Radzieckiego np. tylko 3 z 8 stacji radiolokacyjnych mających ostrzegać przed atakiem rakietowym istniejących w czasach ZSRR pozostały na terytorium FR, 2 znalazły się na Ukrainie, a po jednej w Azerbejdzanie na Białorusi i w Kazachstanie. Moskwa płaciła Ukraińcom rocznie 1,5 mln usd za informacje którym nie do końca można ufać. Przydatność stacji naziemnych jest niewielka bez komponentu kosmicznego. Po wyłączeniu w styczniu 2015r. dwóch ostatnich satelitów ostrzegawczych typu 73D6 systemu Oko-1 Rosja ma nadal problemy z wykrywaniem nawet startów rakiet balistycznych z kosmosu. Zaś system nawigacji satelitarnej -GLONASS nie był gotowy i nie mógł doczekać się pełnego uruchomienia. Bez niego zaś nie było możliwe precyzyjne naprowadzanie rakiet balistycznych ani manewrujących na odległe cele ani użycie innego nowoczesnego uzbrojenia. Wtedy sieć nawigacyjna nie pokrywała nawet terytorium Rosji. Pokrycie zasięgiem GLONASS terytorium rosyjskiego sięgał 94%. Dokładność w poziomie wynosi 50-70m, a w pionie 70 m. Zastosowania wojskowe nawigacji satelitarnej mają sens przede wszystkim poza terytorium Rosji. A tam GLONASS w praktyce NIE FUNKCJONOWAŁ.
Przestań panie yaro z tymi Granitami... Gdyby miały taka cudowną technikę nie byłyby wymieniane na poddźwiękowe i o mniejszym zasięgu 3M-54..
yaro Piątek, 28 Października 2016, 21:37
chciałeś sie dowiedzieć kiedy był zaczęty glonass to się dowiedziałeś, oczywiście sam bzdury wyczytałeś, w wojsku jest pewna zasada, jeśli zaczyna się jakiś projekt (czyt glonass) to systemy projektowane otrzymują możliwość współpracy z nim, ale chyba Twoja wyobraźnia nie obejmuje podobnych rzeczy ponieważ nie dotyczy to WP które nigdy takich procedur nie stosowało, glonass był gotowy tylko po rozpadzie zsrr przechodził trudności co nie znaczy, że pociski nie miały opcji współpracy z nim, od lat 90 glonass znów zaczął odżywać, zresztą dzięki Putinowi właśnie, i na dzień dzisiejszy nie masz nawet pojęcia o tym czy rakiety P700 Granit potrafią z nim współpracować czy nie. Założyć należy, że potrafią bo tylko głupiec nie wykorzystuje możliwości jakie sobie stworzył, do dnia dzisiejszego parametry Granita są dalej tajne i nic nie wiemy o zakresie w jakim pracuje jego radar wraz z całą resztą systemów jakie ma wbudowane, Granity nie są wymieniane na Kalibry to jakieś kuriozum to co piszesz, jeśli są wymieniane to na Onyksy a na widoku mamy już Cyrkona o którym już się coraz więcej pisze. Twoje podejście do tematu, ze Granit od 1984 roku czyli od dnia wprowadzenia na uzbrojenie nie był modyfikowany zaliczyć należy do indolencji technicznej tym bardziej, że dla Rosjan był to w tym czasie pocisk strategiczny o których do 2001 roku zachód nie wiedział nic.
Nojatotamnwm Piątek, 28 Października 2016, 17:19
"wymieniane na poddźwiękowe i o mniejszym zasięgu 3M-54.."
Cóż za brednie.
W fazie terminalnej, czyli w zasięgu OPL Kalibr pędzi z prędkością 2,9 Mah czyli o jakiś Mah więcej niż P-700. Zasięg P-700 to 500-600km, a Kalibra, to 660km.
Senkju Sobota, 29 Października 2016, 8:13
@yaro
@Nojatotamnwm
Nie mam zamiaru panowie nikogo przekonywać do rzeczy oczywistych które są powszechnie znane w samej Rosji. Po prostu przekonywać kogoś kto ma się za wyjątkowego znawcę rosyjskiej techniki bijącej na głowę amerykańską jest zupełnie pozbawione sensu. Pisałem o modernizacji krążownika Nachimow i planach uzbrojenia go w pociski P-900 Alfa/Kalibr (3M54), będących rosyjską wersją eksportowych 3M-54E Klub.
Pocisk ten ma zasięg 186 mil (300km) i prędkość poddźwiękową przy dolocie do odległości 60 km od celu i dopiero wtedy przyspiesza do prędkości naddźwiękowej. Panie Nojatotamnwm, systemy AEGIS mają zasięg niszczenia pocisków przeciwokrętowych z odległości znacznie większych niż te 60 km więc znowu nie trafiłeś.
Na zmodernizowanym Nachimowie nie będzie już miejsca dla pocisków Granit co świadczy, że pociski nie były modernizowane i nie posiadają cudownej techniki o jakiej piszesz panie yaro. Niestety po raz kolejny dajesz dowód że ponosi Cię wyłącznie fantazja i emocje, tylko w temacie niewielkie masz pojęcie. Piszesz aby tylko pisać i nie zastanowisz się nawet o czym. Idąc Twoim tokiem rozumowania mogę pisać o zmodernizowanych w tajemnicy Harpoonach o zasięgu 1000 km i prędkościach hipersonicznych - tylko po co? Żeby się dowartościować jak pan panie yaro?
Flota USA nie potrzebuje tworzyć mitów co do własnej wartości i siły bo każdy normalny człowiek na świecie zdaje sobie sprawę jaką globalną siłą dysponuje.

Kolejny temat w którym jesteś zupełnie "zielony" to GLONASS. Kiedy projektowano Granita GLONASS był dopiero w fazie koncepcyjnej. . Nikt wtedy nie myślał o wprowadzeniu nawigacji w oparciu o nieistniejący system w żadnej nowo projektowanej w Rosji broni. Często jest tak, że efekt końcowy znacznie odbiega od założonego, więc na jakiej podstawie można tworzyć produkt o coś co jeszcze nie istnieje? Dlatego nawigacja oparta była o INS, który wspierany był o "Legendę". Wprawdzie pierwszy satelita znalazł się na orbicie już w 1982 roku, czyli 3 lata po pierwszym satelicie GPS, jednak kolejne lata zwiększały dystans dzielący oba systemy. GLONASS wciąż nie mógł doczekać się pełnej operacyjności. Uzyskał ją na krótko w 1996 roku, jednak komplet niezbędnych do globalnego działania systemu satelitów udało się utrzymać jedynie przez 40 dni. Pełną funkcjonalność GLONASS uzyskał dopiero od 2011r. kiedy za rządów Putina wprowadzono 24 satetelity operacyjne nowej generacji pokrywające cały glob. 
Od tego czasu rosyjska broń precyzyjna mogła zostać wyposażona w nawigację satelitarną.
Nojatotamnwm Niedziela, 30 Października 2016, 2:10
"Pocisk ten ma zasięg 186 mil (300km) "
Wersja eksportowa.

"systemy AEGIS mają zasięg niszczenia pocisków przeciwokrętowych z odległości znacznie większych niż te 60 km "
Horyzont Radiolokacyjny.
Tylko kilkanaście sztuk na flotę SM-6 jest w stanie atakować dalej. Reszta za 60 km nie wyjdzie.

"Na zmodernizowanym Nachimowie nie będzie już miejsca dla pocisków Granit "
Zamiast 1 P-700 będą 3-4 Kalibry, czyli tak jak na Oscarze. Czyli potencjał uderzeniowy wzrośnie.

"Piszesz aby tylko pisać i nie zastanowisz się nawet o czym."
Jak na razie wywalasz długie, puste teksty, zawierające dużo błędów.
Nie rozumiem po co oddalasz się od tematu i piszesz o wyższości sił USA nad jakimikolwiek.

"Od tego czasu rosyjska broń precyzyjna mogła zostać wyposażona w nawigację satelitarną."
Mogła bez problemu wprowadzić takie rozwiązania do nowszego uzbrojenia znacznie wcześniej.
Urko Sobota, 29 Października 2016, 21:15
Wtrącę się bo była tu mowa o podobno niedziałającym już od dawna systemie "Legenda". Czy nie jest przypadkiem tak, że "Granity" mogą korzystać z nowego, wprowadzanego po cichu systemu "Liana", który miałby zastąpić "Legendę"? Chyba w zeszłym roku uruchomiono próbnie część morską na dwóch satelitach "Lotos-S". Zajęło to 5 lat z powodu problemów z pierwszym satelitą. Gotowość części lądowej na satelitach "Pion-NKS" zapowiadano na 2018 rok, ale jeśli w ostatnich strzelaniach "Granitami" atakowano cel lądowy, to może przegapiliśmy jakiegoś niezidentyfikowanego dokładniej satelitę z serii "Kosmos" ? Oczywiście, ani "Legenda" ani "Liana" nie są i nie były prawdziwym systemami nawigacyjnymi więc to inny i nieporównywalny sposób celowania do nawigowania na koordynaty z GPS. Fakt może być taki, że tych rakiet może wcale nie trzeba modernizować by mogły w cokolwiek trafić, ale nie w każdym miejscu na świecie będą tak samo skuteczne. Inna rzecz, to jeśli już miały by być wycofane, to można się ich pozbyć po prostu je wystrzeliwując. Na pewno będzie to taniej i nie będzie się o nich mówić, że nigdy nie były użyte bojowo więc nie wiadomo jaka jest ich skuteczność. Na pewno Rosjanie sami są ciekawi.
Polanski Sobota, 29 Października 2016, 15:23
Ostatnio mieli jakieś problemy z tym GLONASSEM.
asa Środa, 26 Października 2016, 14:06
Zapewne w drugą stronę też coś by poleciało i doleciało.
cynik Środa, 26 Października 2016, 13:25
Patriot to wydmuszka, Aegis do dzisiaj nic nie pokazał...
A ile okrętów zatopił Granit?
Wiemy tyle, że jest w stanie trafić w wyspę. Dużą.
cynik Wtorek, 25 Października 2016, 22:49
Myślę, że obecność holownika w eskadrze daje Rosjanom miażdżącą przewagę....
michał Wtorek, 25 Października 2016, 13:36
Może i przestarzałe ale mają coś, my nic.
cynik Wtorek, 25 Października 2016, 19:13
My nie zgrywamy światowego mocarstwa i nie potrzebujemy floty oceanicznej.
polski Ahmet Wtorek, 25 Października 2016, 13:31
Nawet jeżeli się ta krypa rozpadnie, to sama satysfakcja niewiele nam daje. Jak byliśmy bezbronni tak jesteśmy.
Polanski Wtorek, 25 Października 2016, 16:44
Ale pomyśl. Zawsze muszą trzymać te kilkanaście samolotów i śmigłowców na tym złomie, a tak mogliby przerzucić do Zach. Okręgu Wojskowego na kierunek polski. Zatopi go jedna rakiet I po problemie, a tak mogły by namieszać gdzie indziej.
tagore Wtorek, 25 Października 2016, 13:27
Jako lotniskowiec jest kiepski ,ale jako transportowiec samolotów i zaopatrzenia do nich doskonały.
Pim Wtorek, 25 Października 2016, 16:43
Samoloty można transportować np. okrętem wsparcia logistycznego. Oczywiście paliwo do lotniskowca można transportować atomowym okrętem podwodnym.
Afrik Wtorek, 25 Października 2016, 17:35
Ci co nie wiedzą po co lotniskowiec płynie do Syrii... Po to żeby wesprzeć swojego sojusznika Asada. O tym w polskich mediach się nie mówi, lecz Saudowie zaproponowali Rosjanom 3 mld. dolarów (za taką kwotę chcieli nabyć rosyjski sprzęt wojskowy) jeśli odstąpią swojego sojusznika Asada. Nie sprzedali go. Za to was w Jałcie wasi sojusznicy bardzo chętnie Polskę sprzedali.
Polanski Wtorek, 25 Października 2016, 18:38
Sprzedali sprzedali, ale nauka nie idzie w las. Zrozumieli, że to nic nie dało. Teraz już się tak łatwo nabrać nie dadzą.
yaro Wtorek, 25 Października 2016, 20:16
nie rozśmieszaj ... to jet tylko biznes i jak będzie trzeba to zrobią to samo
Polanski Środa, 26 Października 2016, 18:02
A ty w kółko to samo. Przecież nie napisałem, że to nie jest gra interesów. Napisałem, że z DEAL'u nic dobrego nie wyszło. Każdy biznesmen uczy się na błędach. Czyż nie? Już wszyscy wiedzą, że z wami interesów się nie robi. Jasne? Obama próbował to Go ośmieszyliście. Ileż można? Amerykanie dali wam 15 lat dobrobytu i myśleli że się czegoś nauczyliście. Okazuje się, że niczego dobrego. Marchewka się skończyła, czas na kij.
bender Wtorek, 25 Października 2016, 23:00
i tu znow sie mylisz, bo Zachod to wiecej niz tylko biznes i gra interesow. Tak mysli Putin, ale jakos nic poza dodatkowymi klopotami ugrac nie moze.
yaro Środa, 26 Października 2016, 7:58
smiechhh ..... zachód to właśnie biznes ..... Afaganistan kiedys był super a dzis jest beee tak dla przykładu, Iran był super i jest beee, polska to popychadłe w tej grze i tyle, nasz minister ogłaszał, że bedą magazyny USA w polsce i co są .... nagle powiedziano jasno będą w niemczech i holandii i ..... a ile tu nam dywizji nato ma stacjonować ?? jakas rotacyjna brygada ?? ... to jest bizness właśnie a jak chcesz wierzyć w to, że Cie zach ód będzie bronił to sobie wierz i bo Twoja wiara była głeboka i dasz rade nia zaklinac rzeczywistość ...
cynik Czwartek, 27 Października 2016, 11:45
1. Mistrzami zaklinania rzeczywistości są "wielbiciele najlepszej na świecie rosyjskiej technologii". Co widać w postach wyżej.
2. Skoro wystarczy rotacyjna brygada, żeby skutecznie zniechęcić Rosję do "ratowania" swoich obywateli "prześladowanych przez banderowców" w Estonii czy Łotwie ... to najwyraźniej wystarczy. I tyle. Reszta to słowa bez znaczenia.