Opioła o dymisji szefa AW. "Służby są przygotowane, jest ciągłość pracy"

OPUBLIKOWANO: Piątek, 23 Września 2016, 8:11
agencja wywiadu

Przewodniczący sejmowej komisji ds. służb specjalnych Marek Opioła poinformował, że speckomisja uzyskała informacje o rezygnacji szefa Agencji Wywiadu jednak AW pracuje normalnie.

"Otrzymaliśmy informację od ministra-koordynatora Mariusza Kamińskiego, że pan pułkownik sam złożył rezygnację, to jego prawo i jedyny powód" – powiedział Opioła. Dodał, że prawdopodobnym powodem rezygnacji jest propozycja innej pracy złożona płk. Grzegorzowi Małeckiemu.

"Służby są przygotowane, funkcje pełniącego obowiązki szefa z automatu pełni zastępca szefa służby i w związku z tym jest ciągłość pracy" – zaznaczył Opioła.

Porządek czwartkowego posiedzenia speckomisji został uzupełniony o sprawę rezygnacji szefa AW, komisja spotkała się z zastępcą płk. Małeckiego.

Przewodniczący powiedział, że na posiedzeniu nie było mowy o tym, kto zostanie następcą Małeckiego. Przypomniał, ze posiedzenie speckomisji było pierwszym elementem procedury odwołania ze stanowiska, w piątek zbierze się rządowe Kolegium ds. Służb Specjalnych, konieczna jest też opinia prezydenta "i potem będziemy wracać do kluczowego pytania, kto będzie nowym szefem Agencji Wywiadu".

Czytaj także: Dymisja szefa Agencji Wywiadu

W czwartek rano rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn potwierdził nieoficjalną informację TVN24 o rezygnacji Małeckiego.

Małecki był szefem Agencji Wywiadu od 22 lutego, na stanowisko powołała go - wraz z innymi szefami służb - premier Beata Szydło.

Premier powołuje i odwołuje szefów służb specjalnych po uzyskaniu opinii sejmowej komisji ds. służb specjalnych, rządowego kolegium ds. służb oraz prezydenta. Opinia nie jest dla premiera wiążąca. Szefowie wojskowych służb są powoływani na wniosek ministra obrony.

Zgodnie z prawem w przypadku zwolnienia stanowiska szefa Agencji Wywiadu lub czasowej niemożności sprawowania przez niego funkcji, prezes Rady Ministrów może powierzyć pełnienie obowiązków szefa Agencji Wywiadu - na czas nie dłuższy niż 3 miesiące - jego zastępcy lub innej osobie.

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj

5 komentarzy

Cotozaróżnica. Sobota, 22 Października 2016, 19:57
Lecz jest podstawa do pociągnięcia PiS przed Trybunał Stanu za odwołanie szefów służb po objęciu rządów jesienią 2015 i zwolnienie szefów służb i nie powołanie nowych i narażenie RP.
aa Sobota, 01 Października 2016, 23:14
Dane osobowe szefa AW powinny być niejawne. To ułatwia pracę jemu i firmie. Ponadto wyczerpuje znamiona demokracji oraz kontroli rządu nad działalnością w tym obszarze bezpieczeństwa Państwa.
towarzysz_pancerny Piątek, 23 Września 2016, 10:17
Ciekawe czy ta dymisja ma coś wspólnego z komandosami z Lublińca w Donbasie? Bo jakoś MON nabrał wody w usta i nie komentuje prasowych rewelacji....?
gts Sobota, 15 Października 2016, 9:35
Dobrze ze sie podpisales, bo bysmy nie wiedzieli... fantastyka rosyjskiej propagandy zaczyna dotrzymywac kroku powiesciom Orsona S. Carda czy Philipa K. Dicka. Ze tez ktokolwiek wam w cokolwiek jeszcze wierzy, to chyba przez lata sponsorownia i kierowania ruchami lewicowymi na swiecie. Nawet uczestnicy protestow w 68 tak zwani dzieci kwiaty, ktorzy koerowali sie czyms wiecej jak zwykla anarchia i pojechali do wietnamu byli przerazeni zbrodniami komunistycznymi na cywilach. Tak wlasnie rosja niesie pokoj. Osadza za pomoca krawych zamachow swojego dykatotra a potem go wspiersa. Mija 20-30 lat i mowi sie ze dyktator jest sprawiedliwy i dobry a ludzie zyja w pokoju. Opozycji nie ma bo zazwyczaj przejete media rzadowe o niej nie wspomna nawet slowem, chyba ze trzeba podbudowac nienawisc do takich ludzi, zorganizuje sie falszywy przewrot i dalej jazda. Dal nam przyklad Lenin, Stalin a po nich wszyscy Kremlowscy przywodcy, stosuja te sama metode. Ale najwazniejsza rzecza w ruskich dzialaniach jest propaganda... obrzucic innych gownem, samemu sie wybielic. Najwieksza bezczelnoscia jest sugerowanie jakoby zachod mial co najmniej tyle ofiar na koncie ile maja Kremlowskie siepacze... Kazdy obronca Kremla ma cos z glowa, tak samo jakby bronil niemieckiego nazizmu, ukrainskiego banderyzmu i innych systemow totalitarnych. Wez sobie jeden z drugim poczytaj historyczne opracowania albo obejrzyj filmy dokumentalne o osiagnieciach dzikich wschodnich cywilizacji, niemieckiej manii wyzszosci, islamskiej mentalnosci... krew i ludobojstwo i propaganda- wspolne mianowniki. Dzis w ten sam mianownik zaczynaja sie wpisywac wielkie korporacje nastwione na wyzysk i niewolnicza prace... Naszym zadaniem jest potepianie takich dzialan, ale w pierwszej kolejnosci tych ktorzy z zimna krwia i premedytacja zabijaja ludzi, zwlaszcza cywili na masowa skale. Po latach uchodza bowiem za narodowych bohaterow jak Stalin, Saddam, Che Guevara, Bandera. Tylko Hitlera udalo sie osadzic jednoznacznie, dlatego ze propaganda Kremlowska nie pozwala uznac ruchow komunizmi, socjalizmu za rownoznaczne systemy zbrodnicze, a przeciez prakrycznie nie roznia sie od tych niemieckich.
Wawiak Piątek, 23 Września 2016, 12:53
Powodem pewnie jest to, że MON raczej nie zwykł komentować plotek oraz innych przejawów wybujałej fantazji ruskich trolli...