Narew pod koniec dekady. Kumulacja wydatków zbrojeniowych zagrożeniem dla modernizacji

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 15:00
Osa

Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że program obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew nadal znajduje się w fazie analityczno-koncepcyjnej. Ten etap trwa od kilku lat, gdyż pierwotnie planowano podpisanie umowy (po zakończeniu analiz) w 2014 roku. Dostawy nowego systemu rozpoczną się prawdopodobnie około 2020 roku. Program jest więc mocno opóźniony. Natomiast na przełomie dekad MON będzie musiał zmierzyć się z kumulacją wydatków na realizowane jednocześnie projekty modernizacyjne.

Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz poinformował Defence24.pl, że program obrony powietrznej krótkiego zasięgu znajduje się w fazie analityczno koncepcyjnej. Postępowanie może rozpocząć się jeszcze w tym roku, ale dostawy przewidywane są na 3-4 lata od podpisania umowy. Biorąc pod uwagę czas potrzebny na przeprowadzenie procedury, w praktyce oznacza to, że pierwsze baterie Narew mogą być dostarczone około 2020 roku. Wcześniej informowano, że planuje się dostawę siedmiu baterii do 2022 roku.

Kontynuowana jest faza analityczno-koncepcyjna dla tego zadania. Istotnym czynnikiem mającym wpływ na sposób pozyskania systemu NAREW będzie ocena występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa (PiBP).

Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz

Na razie nie określono też, w jaki sposób będzie realizowany program Narew. Na decyzję w tym zakresie będzie mieć wpływ ocena podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa, która może określić zakres zaangażowania podmiotów krajowych.

Po zakończeniu procesu oceny PiBP planuje się wszczęcie postępowania, prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Pierwsze dostawy będą zależały od wyników negocjacji z Wykonawcą. Szacuje się, że powinno to nastąpić w ok. 3-4 lata od podpisania umowy.

Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz

Wcześniej szef Inspektoratu Uzbrojenia generał Adam Duda informował, że przewiduje się powierzenie w programie Narew roli głównego wykonawcy dla krajowego podmiotu. Jednym z wariantów realizacji projektu miało być prowadzenie pracy rozwojowej.

Planujemy, że to zamówienie będzie skierowane głównie do polskiego przemysłu obronnego jako głównego partnera, czyli tego prime contractora, głównego wykonawcy, oczywiście z koniecznością pozyskania technologii w zakresie rakiet krótkiego zasięgu od jednego z wiodących zagranicznych dostawców.

Szef Inspektoratu Uzbrojenia gen. Adam Duda

Objęcie przez krajowy przemysł roli głównego wykonawcy w programie Narew byłoby bardzo pożądane, zarówno ze względu na bezpieczeństwo dostaw czy suwerenność eksploatacji w cyklu życia (w tym modernizacji), jak i uzyskanie nowych zdolności. W maju br. gen. Adam Duda poinformował, że zgodę na redefinicję wymagań programu Narew wyraził szef MON i była realizowana przez Sztab Generalny. Jej celem było m.in. zwiększenie udziału krajowego przemysłu, przez dołączenie systemów radiolokacyjnych PCL-PET i P-18.

Czytaj więcej: Tarcza na rozdrożu? Gen. Duda dla Defence24.pl o negocjacjach ws. Wisły i programie modernizacji technicznej

Z informacji przekazanych przez resort wynika, że program Narew jest jednak mocno opóźniony w stosunku do planów. Pierwotnie – w 2012 roku, w momencie przyjęcia Planu Modernizacji Technicznej, przewidywano bowiem sygnowanie umowy na dostawy tych zestawów w 2014 roku.

W ramach programu Narew Wojsko Polskie ma zyskać zdolności w zakresie zwalczania aerodynamicznych celów powietrznych – samolotów, śmigłowców, BSL czy pocisków manewrujących na odległościach co najmniej 25 km. Narew będzie uzupełniać i osłaniać zestawy Wisła, tworząc wraz z nimi system warstwowej obrony powietrznej, będzie też służyć do ochrony zgrupowań Wojsk Lądowych. Bez „dolnego piętra” skuteczność systemu Narew może być ograniczona.

Dlatego opóźnienie w zakupach zestawów Narew negatywnie wpływa na zdolności polskich pododdziałów obrony przeciwlotniczej. Poza zestawami bardzo krótkiego zasięgu, po 1989 roku nie otrzymały one w ogóle nowych systemów rakietowych (skupiano się na modernizacji istniejących typów). Nie zapewniają one jednak osłony przed zmasowanym atakiem nowoczesnymi środkami napadu powietrznego, a polscy przeciwlotnicy nie dysponują obecnie wielokanałowymi (zdolnymi do zwalczania wielu celów jednocześnie) zestawami krótkiego bądź średniego zasięgu.

Ponadto, około 2020 roku dojdzie prawdopodobnie do niebezpiecznej kumulacji wydatków modernizacyjnych. Konieczna będzie bowiem jednoczesna realizacja co najmniej kilku programów modernizacyjnych - w tym obrony powietrznej Narew i Wisła. Nawet zakładając 10-letni horyzont realizacji tego pierwszego, potrzebne będą dostawy około 2 baterii rocznie (łącznie 19 baterii).

Czytaj więcej: Obniżenie wieku emerytalnego zagrozi modernizacji armii [OPINIA]

Oprócz tego konieczne będzie rozpoczęcie dostaw sprzętu w innych obszarach - jak choćby artyleria rakietowa (HOMAR), czy wyposażenie Obrony Terytorialnej. Innym pilnym zadaniem jest wymiana przestarzałych BWP-1. Dlatego MON może stanąć przed koniecznością skokowego zwiększenia wydatków obronnych, jeżeli resort będzie chciał zachować zdolność do realizacji krytycznych programów, już notujących wieloletnie opóźnienia. A to może wymagać przeglądu planowanych zmian w obszarze finansów publicznych, tak aby móc strukturalnie (a nie jednorazowo) wydzielić środki w wysokości istotnie powyżej 2 proc. PKB na obronę narodową.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

78 komentarzy

Historia nie uczy nikogo Poniedziałek, 05 Września 2016, 16:12
Nie rozumiem. Naprawdę nie rozumiem jak w krajuz naszą historią można tak bardzo ignorować jej lekcje.
W '39 mielismy dobre ppanc 37mm tylko za mało. Ile teraz mamy Spike'ów, a ile ich potrzebujemy? Mielismy bat. nadbrzeżną 152mm, mamy NSM - ktos się wogóle zastanowił czy przydatnosć nie okaże się ta sama? Mielismy dywizjon okrętów podwodnych - jak bardzo pomogły nam we wrzesniu '39? I teraz będziemy kupować nowe op?
Mielismy Boforsy 40mm - za mało. Gdzie teraz nasze Pioruny, Pilice, cokolwiek? Mielismy mnóstwo Obrony Narodowej - w większosci, choć wiem, były chlubne wyjątki, mięso dla czołgów i artylerii Wermahtu. To teraz też sobie ON zafundujemy?
W końcu znowu kupimy gdzies dodatkowe czołgi i samoloty. Jak w '39. I jak w '39 nic do nas nie dotrze na czas....
Tylko po co ten pospiech, prawda? Przecież po naszej stronie Alianci!!! Francja, Anglia!!! Taka siła!!! Nikt nas z nimi nie ruszy!!! Niech żyje Marszałek Smigły-Rydz!!!
wolf Środa, 31 Sierpnia 2016, 16:39
W razie konfliktu wyślą setki tysięcy młodych ludzi na rzeź, bez obrony pplot, granatników, wyposażonych w sprzęt technologicznie pamiętający lata 70-te. Ciekawe jaka będzie dynamika dostaw zamówionych systemów np. Kraba? Co z artylerią rakietową? Nie mamy na Homara to może warto zainwestować w Langusty II i odpowiedni zapas amunicji? Co z bwp? Nie ma pomysłu na modernizacje starszych jednostek , nie ma kasy na nowe......witam w powtórce z 1939
Master Środa, 31 Sierpnia 2016, 10:56
Z pustego to nawet Salomon nie naleje .Chociaz wczesniej mowil ze naleje. Boze jakie to proste .Ktos wierzyl
w te gruszki na wierzbie?
zniesmaczony Wtorek, 30 Sierpnia 2016, 20:17
no 500+ z czegos trzeba pokryc..... takiego syfu to we wojsku jeszcze nie bylo...
Kizior Wtorek, 30 Sierpnia 2016, 20:04
Niemożliwe żeby głupota była aż tak wielka ...
Edi Wtorek, 30 Sierpnia 2016, 12:17
Jak to ruscy czytają (a pewnie czytają ) to leżą i kwiczą ze śmiechu .... To ich całe gru im niepotrzebne bo my się zawsze sami najlepiej rozkładamy na łopatki ....
jg Sobota, 27 Sierpnia 2016, 18:56
Analizy, definicje ...redefinicje. Czas płynie. Kasa też. Efekt żaden. Tak po naszemu. A Litwini załatwili KTO. Szybko i konkretnie. Bez drogiej zabawy w offset. Można? Tak. Tylko nie w Polsce.
~ronin Niedziela, 28 Sierpnia 2016, 17:33
Porównujesz zakup 80 Boxerów do naszych potrzeb? My potrzebujemy 800! A do tego oni nie mają czołgów a my mamy samych Leo około 250 sztuk. Z ociąganiem się zgodzę. Pewnie czekają na kasę lub jakąś sensowną propozycje. Ciekawe czy podejmą decyzję przed USA czy dopiero po nich na OPL.
AS Sobota, 27 Sierpnia 2016, 15:07
Faza analityczno-koncepcyjna to w naszej armii stan stały. Tylko program przyznawania medali nie ma poślizgu. Widać dalej chcemy mieć wyłącznie bohaterów, a nie zwycięzców.
No to dziekuje Sobota, 27 Sierpnia 2016, 12:07
Pytanie brzmiało ile kupili NOWYCH czolgow, a nie uznanych przez niemcow za nieperspektywiczne. Owszem zwodowali - pływa? czy tez stoi w stoczni? - (i zdaje się jeszcze postoi, nie wiadomo ile). To PO kupila Rosomaki? Hmmm ciekawe, ciekawe...Zgadza się podwozie do Kraba kupili - a czemu musieli je kupić? Czyż nie dlatego z poprzednie pękało ?. A ile tych Raków wprowadzili do linii? Czym będą strzelać? A to śmigłowce transportowe są naszym największym brakiem? Bo mamy już casy, mamy C 134, mamy Bryzy -transportem wygramy wojnę? Czy jest sens wydawac 13 miliardow by mieć możliwość
obserwator absurdów. Sobota, 27 Sierpnia 2016, 18:54
I dla tego Niemcy je modernizują. W samym 2008 r kupili 110 Rosomaków. Brakiem niedługo będą w MW, bo ich heli się sypią. Raki to też ciekawy przykład. Jaka ta zbrojeniówka była za PO zła, by stworzyć Raka-a w takim samym czasie, co Finowie swojego Atmosa.
obserwator Piątek, 26 Sierpnia 2016, 21:45
@ no to dziękuje Kupili ponad 100 czołgów LEO 2A5 za bezcen Niemcy żałują że sprzedali. Dwa dywizjony NSM, Załatwili JASSM, Myślisz że Macierewiczowi by ktoś sprzedał?
Przetargi są przez PIS celowo opóźnianie żeby kasa wróciła do budżetu i można było ja bezmyślnie rozdać
dred Piątek, 26 Sierpnia 2016, 23:19
A gdzie jest ten drugi NSM kolego?

Ps. Zapomialeś dodać trzy korwety Gawron;)
Tjns Sobota, 27 Sierpnia 2016, 8:41
Z tego co wiem to idzie zgodnie z planem i pod koniec przyszłego roku zaczną się przekazywania poszczególnych elementów. Ale fakt faktem, kasa już poszła.
Gawrobryk Piątek, 26 Sierpnia 2016, 20:35
JEST TO DZIAŁANIE NA SZKODĘ DLA OBRONNOŚCI PAŃSTWA UZALEŻNIAJĄCE NAS W RAZIE KONFLIKTU OD AGRESORA. Edmund słusznie poruszył kwestie zmiany procedur, które od lat wiążą wszystkim ręce. Jeśli można w ciągu nocy zmieniać ustawy dotyczące TK, to można również zrobić coś dla obronności kraju. Na razie widzę brak woli działania.
No to dziekuje Piątek, 26 Sierpnia 2016, 20:22
Dla wszystkich krytyków A. Macierewicza; ile przez ostatnich 8 lat Po kupiła nowych; czołgów? - 0, śmigłowców bojowych 0, okrętów - 0, zestawów p,lot - 0, BWP - 0, artylerii dalekiego zasięgu - 0, samolotów bojowych - 0, ile stworzono nowych jednostek bojowych szczebla brygady/dywizji - 0.
No to dziękuję.
Gawrobryk Sobota, 27 Sierpnia 2016, 0:04
No tak się składa, że czołgów to trochę kupili. Zwodowali jeden okręt. Uruchomili zestawy do obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu (tak to się nazywa). To dzięki nim mamy Rosomaki i czekamy na dostawy pocisków manewrujących. Rozwiązano wreszcie problem z podwoziem do Kraba i uruchomiono produkcję Raków. Śmigłowce transportowe były już już, tylko się panu A nie spodobały. Uruchomiono nowoczesną fabrykę w Radomiu. Zrobiono baterię rakietową obrony wybrzeża. Zakupiono samoloty szkolne (szkoda, że nieuzbrojone). Zgoda, to wciąż zbyt mało. Dlatego czekamy teraz na pana A.
Arek102 Wtorek, 30 Sierpnia 2016, 16:59
1.Umowę na Fińską Patrie -Rosomaka podpisano w 2002roku za SLD. Na uzbrojenie WP weszły 31.12.2004, a pierwsze sztuki trafiły 5.01.2005r.

2.Podpisano umowę na JASSM-y, które to będziemy spłacić po ich otrzymaniu.

3.Podwozie Kraba zostało rozpieprzone dzięki takim osobom jak prezes Bumaru S.A. K.Krystowski nadany z klucza partyjnego PO-PSL, który to rozwalił dział konstrukcyjny OBRUM zajmujący się opracowaniem podwozia Kraba, a wcześniej doprowadził do zakupu blach bez wymaganych atestów, z licznymi wadami metalurgicznymi co spowodowało ich pękanie w gotowych Krabach.
Obecne "sukcesy" pana K.Krystowskiego można podziwiać w "PZL Świdnik" Agusta-Westland i opóźnienia w dostawach modernizowanych śmigłowcach Mi-2 i Sokół do standardu W-3PL Głuszec, które to opóźnienia dochodzą do ponad roku.

4. Jaki to sukces wyprodukować moździerz za 11mln zł bez pocisku nad którym obecnie trwają prace. To samo dotyczy armatohaubicy Krab. Pociski i proch jest produkowany w Czechach i na Słowacji. A ZM Tarnów dopiero wdraża produkcję tych pocisków!!!

5. Fabryka broni "Łucznik" w Radomiu wyprodukowała 150 karabinów MSBS 5,56 dla Kompanii Reprezentacyjnej WP w wersji na ślepą amunicję i broń krutkolufową dla formacji mundurowych. Walczą od 9 lat z opracowaniem i wdrożeniem nowego systemu MSBS 5,56mm w układzie klasycznym i bezkolbowym. W sumie coś około 10 wersjach. A w miedzyczasie mała Chorwacka firma sprzeda dla Francuskiego wojska 150 tys. nowych karabinków wraz z amunicją i pakietem serwisowym.

6. Zamówione samoloty szkolne M-346 Master w ilości 8 szt. z pakietem szkolnym i serwisowym w cenie około 70 mln$ za sztukę!!!
Pierwszy egzemplarz samolotu ma być dostarczony pod koniec obecnego roku lub na początku roku przyszłego. Zakup także będzie finansowany w następnych latach!!!

W 2014r. za rządów PO-PSL firma Airbus Defence w raz z PZL Okęcie wykonała modernizację awioniki samolotu szkolnego PZL-130 Orlik TC II Garmin do wersji Orlik MPT. Umowę podpisano w 2011r. ITWL wydało na ten program 40mln zł. Modernizacja dotyczyła tzw "szklanego kokpitu" i cyfryzacji awioniki tak by jego kokpit przypominał kokpit F-16. Chodziło o to by pilot nabywając umiejętności latania na Orliku MPT wyrabiał automatyzmu ruchów/nawyków i szybciej adaptował się w polskim F-16. Modernizacji Orlików używanych w WP, MON nie wprowadził, a pieniądze wydano!!!

6. Śmigłowce wielozadaniowe w ilości 50 szt. w cenie około13,2 mld zł to bzdura. Słychać doniesienia z negocjacji o zwiększeniu kwoty o 10% (wg. gen. Dudy) czyli ponad 14,5mld zł za 50 maszyn, średnio, około 300mln zł za maszynę!!!!!!!!!!!
W wersji ZOP cena wynosiła by ponad 0,5mld zł za szt. Tylko niestety brak jest okrętów z których te śmigłowce miały by operować!!!!!!!!!!
Pan minister obrony Bogdan Klich w 2012r. w rządzie Tuska- PO-PSL, umiał po cichu bez przetargu zakupić 2-e maszyny Mi-17 z FR w celu zastąpienia maszyn uziemionych. Obecnie nie wiadomo z kąd wziąść 20mld zł na program OPL Narew, który to ma chronić operujące WP, a także systemy OPL Wisła. Więc wygaszenie tego programu jest całkowicie uzasadnione. Kończące się resursy śmigłowców Mi-8 i Mi-14 powinny być dokonywane przez ich zakupy z FR lub modernizacji z Ukraincami jeśli te wcześniejsze nie będą mogły mieć miejsca, zwłaszcza że MON posiada prawa do nowoczesnej awioniki używanej np. w Śmigłowcu Głuszec. Jedynym problemem jaki musieli by rozwiązać to zaprojektować i wdrożyć do produkcji nową przekładnie główną, która przeniesie zwiększoną moc z nowych ukraińskich silników. Wirnik główny też wymagał by przeprojektowania, ale to już było robione przy modernizacji Sokoła.

7. Zakup baterii rakietowej obrony wybrzeża, a nawet dwóch to "sukces" w obronie polskiego wybrzeża. Jeszcze większy „sukces” to wybranie stacji radarowej dla tych baterii o zasięgu 50 km dla wykrywania celów morskich i lądowych przy zasięgu ponad 200km pocisków przeciw okrętowych NSM. Chyba, że chodziło o zwalczanie celi powietrznych, która to stacja radarowa wykrywa z 250 km.
Podobny efekt obrony wybrzeża z wymienionymi stacjami o zasięgu 50km, można uzyskać używając haubice 150mm z nowoczesnymi, inteligentnymi pociskami. Rosyjska armatohaubica 152mm 2S35 Koalicja ma zasięg 70km. Więc po co wydano ponad 0,5 mld$ na nowoczesne pociski manewrujące bez wprowadzenia systemu wykrywania i naprowadzania dalekiego zasięgu +200km???
Pewnie powodem był chwilowy nadmiar gotówki w MON bo o kooperacji czy zakupie licencji jakoś nie słychać. No tak, bym zapomniał, zakłady w Zielonce będą je serwisować. :-)...
Maek1 Poniedziałek, 05 Września 2016, 16:17
Arek - ad. pkt 7 - zapewne NIE uczono cię w szkole co to jest krzywizna Ziemi i jak to ogranicza zasięg radarów naziemnych właśnie do ok. 50 km ?? A może jednak uczono, ale ty wolałeś wtedy kopać piłkę ... ;-)
Boczek Wtorek, 30 Sierpnia 2016, 17:44
" Śmigłowce wielozadaniowe w ilości 50 szt. w cenie około13,2 "
Temu panu już dziękujemy, bo reszta ma podobna zawartość prawdy - w ilościach homeopatycznych!
Arek102 Środa, 31 Sierpnia 2016, 13:47
Kolego "Buczek" to, że chciałbyś by rząd polski rękami MON-u wydał te kilkanaście mld zł na śmigłowce w źle przeprowadzonym przetargu jest myśleniem życzeniowym. Pomimo ogromnych potrzeb zastąpienia zużytych śmigłowców Mi-8 i Mi-14 śmigłowcami nowymi. To ja nie widzę potrzeby przepłacania za ten sprzęt nic nie ujmując jego możliwościom. Nie chce mi się po raz kolejny przypominać od początku całej historii tego przetargu (miało być około 25, później 70, a skończyło się na 50 szt). Jest na internecie wiele informacji i wiele filmików na Youtube na ten temat i można sobie to szybko przyswoić. Poza tym jest ważniejszy powód takiego podejścia z mojej strony, a jest nim parametr cena/zysk i małe środki przeznaczone na zakupy nowego uzbrojenia w budżecie MON . W tym roku będzie to 5,366 mld zł podzielone na kilkanaście "priorytetowych programów" (oczywiście części, smary, paliwo czy amunicja będzie zakupowana z innych środków). Wywalanie ponad 13 mld zł, a wg szefa IU nawet 10% więcej (był artykuł w tym miesiącu na tym portalu w którym ów gen. komentował stan negocjacji i skutki niedogadania się z Francuzami do końca września tego roku). Wielu ludzi mających głowę w chmurach myśli, że PIS wyda choć 1 zł na te śmigłowce może się wkrótce bardzo rozczarować. Ważniejszy jest program OPL Narew na który to nie ma pieniędzy (ma kosztować wg. MON do 20mld zł - a ile będzie kosztował to dopiero się okaże, program Wisła przekracza w tej chwili wydatki z budżetu MON na ten cel o 26 mld zł) czy nowe samoloty (ewentualnie używane F-16) jakie by zastąpiły stare SU-22 czy Mig-29, a których to nie ujęto w długoletnich planach modernizacyjnych. W długoletnich priorytetowych planach modernizacji wojska też nic niema na temat systemów wykrywania i lokalizacji dalekiego zasięgu ponad +300km w CZASIE RZECZYWISTYM. Tak więc zakup pocisków manewrujących czy pocisków przeciw okrętowych dalekiego zasięgu to kolejna NIEKONSEKWENCJA (delikatnie rzecz ujmując). A liczenie na pomoc partnerów z NATO było widać we wczorajszych wiadomościach wieczornych. Niemcy i Francuzi wymusili na amerykanach wycofania AWAX-ów z nieba Polski i krajów nadbałtyckich.
Ta wiadomość powinna ostudzić gorące głowy niektórych "znafców" zachodniego sprzętu wojskowego, którzy to powinni zrozumieć, że niema co liczyć na innych. A umowy pomocy na wypadek ataku są warte tyle ile koszt papieru potrzebny do ich spisania. Tak więc można liczyć tylko na siebie i na to co się posiada-stary i wysłużony sprzęt, ludzi którzy go umieją używać czy serwisować oraz posiadają do tego celu odpowiednią infrastrukturę i narzędzia. A parametry spisane z kolorowych reklamówek producentów sprzętu są ważne ale odgrywają tu drugorzędną role. Ważne są także ukryte wady i czas jaki producent daje sobie na ich usunięcie (patrz konflikt w I wojnie w Zatoce Perskiej i rozwalenie amerykańskiej bazy przez irackiego Scuda spowodowanego błędem w oprogramowaniu systemu naprowadzającego Patriota, został wykryty przez Izraelczyków i usunięty po ataku przez Amerykanów) jego ilość w linii jakie WP mogło by wystawić czy zdolność do szybkiej naprawy/szybkiego zastąpienia uszkodzonego/zniszczonego sprzętu przez nowy sprzęt wyprodukowany z mniejszym bądź większym zaangażowaniem miejscowego przemysłu i zaangażowanych w to WŁASNYCH ŚRODKÓW FINANSOWYCH- PIENIĘDZY jakie są DOSTĘPNE w danej chwili w BUDRZECIE PAŃSTWA (patrz na Ukrainę, która posiada wiele technologii produkcji nowoczesnego sprzętu bojowego lecz braki budżetowe powodują nie możność jego wprowadzenia na front nie mówiąc o zakupach zagranicznych na które ich w ogóle nie stać, podobna sytuacja była w przedwojennej Polsce np. ze złamaniem nowego kodu Enigmy - wiedziano jak to zrobić lecz nie było pieniędzy i czasu by je pozyskać na wytworzenie tzw. „bomby Rejewskiego”, którą to dopiero Anglicy stworzyli dzięki dokładnym polskim instrukcją).
Boczek Środa, 31 Sierpnia 2016, 23:38
Wiesz, ten temat ciągnie się już bardzo długo. Jeżeli ktoś twierdzi, ze 50 heli ma kosztować 13 mld PLN, to się dyskwalifikuje, bo powszechnie znanym jest, że same heli to 7,8 mld. PLN ( ja już wtedy dalej nie czytam, bo jak na początku jest BS to dalej tez tylko to będzie) - pierwotnie, bo w międzyczasie AH stracił cierpliwość.
Brazylia i aktualnie Katar pokazują na jak nieprawdopodobnie korzystnych warunkach byśmy je otrzymali.
Przepłacanie jest jakimś mitem rozsiewanym po internecie. Nigdy i od nikogo nie dostaniemy takich czy podobnych heli na takich warunkach!

Dyskusja o 50, 70 czy 25 jest dość jałowa, bo chodzi o zaspokojenie podstawowych potrzeb - docelowo chodzi o 150-160 sztuk rożnych typów.
OPL, jakakolwiek, jest tematem dużo późniejszym, bo sprawa jest zabagniona przez ciągłe zwlekanie i nie ma z heli nic wspólnego, a jedynie z M+C które same będą stanowić 25% OPL typu Narew.
Zmarnowany przez nowy rząd bez mała rok (heli i M+C mogły być już domknięte) doprowadził do sytuacji takiej, że dyskusja o pieniądzach nie ma już sensu - musimy zaciągać miliardowe kredyty. Celem nie może być już pod żadnym pozorem zdrowy budżet, a terminy kiedy heli M+C, Orka muszą być zrealizowane a większość do 2025.

Wycofanie AWACSów zostało uzgodnione w Warszawie. Tyle na temat sukcesu szczytu NATO - tylko nasi Einsteinowie nie zajarzyli o co chodzi.
To generuje następny ważny temat, pozyskanie własnych 2-4 AWACSów - n.p. Szwedzkich do spółki z innymi zainteresowanymi geopolitycznie; Skandynawia, Bałtowie i może V4, co (uniezależnienie) znakomicie wpłynie na kształtowanie olewającej nas Europy Zachodniej.

Pewnie z wieloma rzeczami które piszesz bym się zgodził, ale czytanie tekstu bez struktury jest bardzo meczące, tak, że nie dojechałem do końca - sorry.
Arek102 Czwartek, 01 Września 2016, 14:33
Następnym razem choć w dwóch merytorycznych zdaniach napisz dlaczego uważasz inaczej, żeby człowiek nie musiał mocno kombinować o co chodzi zwłaszcz jak pisze się to poźno w nocy jak ja to często robię.
A jeśli chodzi o chelikoptery wielozadaniowe to najzwyczajniej nie ma na nie kasy w MON-ie, a drugą kwestią jest że PIS będzie musiał wywiązać się ze swoich przedwyborczych zobowiązań wobec Mielca i Świdnika.
A jeśli chodzi o "współny miamownik" wszystkich temató nowego uzbrojenia to jest nim brak WYSTARCZAJĄCYCH środków na prowadzenie zakupów nawet przy zakupach na raty rozłożonych na 10-15 lat. W obecnym budżecie MON-u na 2016 rok jest tylko:
-5,367 mld zł na kilkanaście "programów priorytetowych modernizacji"
(w analizie budżetu MON-u jest dokładnie opisane na co i jaka kwota - wszysto jest dokładnie opisane np. na stronie dziennikazbrojnego.pl -"budżet MON na 2016r." i
- 4,021 mld na "programy niepriorytetowe modernizacji" -bezwzględu co by to miało oznaczać i nieopisano na co te środki mają być przeznaczone.
PS
W tym tygodniu na forum defence24.pl był artykół o nawarstwieniu wydatków na modernizację WP w 2020 roku i potrzebie skokowego zwiększenia wydatków na MON z budżetu centralnego, co zwykle oznacza cięcia w innych dziedzinach i/lub zwiększenia podatków i/lub zmniejszenia dopłat !!!!!
antoni Piątek, 26 Sierpnia 2016, 15:08
Bzdury że się nie opóźni realizacja. Od podpisania umów trzeba czasu na dostosowanie się do wymagań, nie da się tego zrealizować ustawowo/dekretem bez pogorszenia jakości. Skończy się na tym że dla zachowania twarzy zostanie podpisany z opóźnieniem i krótkim terminem realizacji - a później będą niekończące się aneksy terminu realizacji, a naiwni będą zadowoleni.
Tap Piątek, 26 Sierpnia 2016, 14:14
Minister niczego nie opisał w Sejmie uczciwie, jak dotąd nie ma znaczących sukcesów prokuratury, poza złapaniem kilku osób które pomagały ściągać na egzaminach. Minister podpisał przetarg na moderkę LEO, uwalił Orkę, Orlika, Gryfa, Wizjera, Wisłę Narew, zaproponował żołnierzy wyklętych ( zapytajcie Górali, co sądzą o Ogniu ), zablokował Caracala, twierdząc, że lepszy był cywilny i nieuzbrojony S70i, albo AW bez prawa lotu nad morzem i w oblodzeniu. Pieniądze z MON przekazał na wykup węgla na hałdach. Zaproponował mundur galowy dla OT. Wartość PZU spadła w ciągu miesiąca o 15%, ( przejęcie Alior Banku), dlatego brakuje pieniędzy.
mi6 Piątek, 26 Sierpnia 2016, 13:40
w latach 30 przed wojną wdrażanie nowego sprzętu od projektu do produkcji trwało 3-5 lat...
Marek Piątek, 26 Sierpnia 2016, 12:17
No przecież mundury galowe dla OT trzeba kupić,biedni chłopcy w razie W po paru godzinach zostaną zmasakrowani,bo nawet nie ma czym sie bronić,lotnictwo Rosji ich zmiażdży,a nasze lotniska po godzinie nie będą istnieć bo czym niby iskandery zatrzymamy gromami o zasięgu 1,5 km haha dobre. Nasza pieść pancerna kolejna godzina i też zmiażdżona bez osłony OPL. To jest własnie polityka PiS po co modernizowac Leopardy jak nawet nie zostana wykorzystane,jako cel to dobrze sprawdzą sie T72 tak samo do nich można strzelać z góry.
Marek Poniedziałek, 29 Sierpnia 2016, 9:55
Bo Rosja ma przewagę w lotnictwie nad NATO i dzięki temu ich lotnictwo będzie się panoszyć na zachodnim niebie niszcząc sobie ot tak bezkarnie czołgi. Czego można się czepiać, tego można, ale pewnych rzeczy nawet w celach propagandowych nie warto, coby się nie ośmieszać.
Emeryt z Intelligence Piątek, 26 Sierpnia 2016, 10:41
Rozumiem ,że wypowiedzi pełne troski o stan naszego bezpieczeństwa wynikają z poczucia patriotyzmu a nie normalnej polskiej postawy krytykanctwa wszystkiego i wszystkich. PIS zastał stan SZ taki a nie inny, minister w Sejmie opisał stan w miarę uczciwie , nie mógł powiedzieć całej prawdy, bo byłaby szokująca i szkodliwa dla naszego obrazu w NATO. Zanim zaczniemy kupować OP w Niemczech,Norwegii, Francji lub Szwecji i wyposażać je w Tomahawki z USA, trzeba było najpierw reanimować nasze "pięści pancerne" w jednostki ognia,paliw, żywności i starać się ukompletować je do stanu używalności. I to częściowo zrobiono, przy kpinach z Macierewicza ,że w pól roku uzbroił Polskę. MON bardzo dużo zrobił na arenie politycznej, mimo szczekania opozycji "wymusił na NATO" obecność na wschodniej flance, symbolicznie ale te symbole znaczą w polityce. Amerykanie przerzucą do nas brygadę pancerną, to już jest znaczna siła i militarna i propagandowa. Podoba mi się ,że chcemy nasze siły, sprzęt i wyposażenie produkować w kraju. Najlepiej zacznijmy od szycia mundurów, butów, produkcji plecaków, szelek, menażek i manierek. W gazetach wojskowych i portalach można dyskutować o przedłużaniu się terminów wejścia tego lub innego uzbrojenia, a po cichu odbudowujmy sieć radiolokacyjną ( co robimy), rozpoznania, łączności i logistyki. Ocenię MON po następnym budżecie i po sprawdzeniu ile MON oddało pieniędzy niewykorzystanych.
A co poniektórym wieszczącym zniszczenie polskich miast, infrastruktury i wymordowanie żołnierzy OT proponuje łyk zimnej wody. Rosja to może zaatakować Górny Karbach albo Uzbekistan, bo są daleko i poza Europą. Ale już z Białorusią będzie inaczej, ciekaw jestem czy dożyję wejście Białorusi do NATO?
Ale musimy pamiętać - Rosja nigdy nie jest tak słaba i tak silna na jaką wygląda.
wojtek1985romanowski Piątek, 26 Sierpnia 2016, 23:56
Przecież to wszystko to efekty starań poprzedniej ekipy.Rok temu było wiadomo że w Polsce będą elementy amerykańskiej brygady,podano potencjalne lokalizacje które jednostki maja być w Polsce,szczyt NATO nie odbył sie ot tak itd.
Zasługi obecnego ministra to potencjalna podwyżka od 2017(ta która była to od Siemioniaka),wliczenie dodatku 300 zł do podstawy świadczeń finansowych i zniesienie limitu 12 lat dla żołnierzy kontraktowych(to nie tylko szeregowi).
Pożyjemy ,zobaczymy co wyniknie z rządów PIS dla wojska i kraju.
Rosja to mamy sprawy do załatwienia na południu i wschodzie Azji a nie w Europie.
young boy Piątek, 26 Sierpnia 2016, 17:04
Widać że retired bo i takie podejście do sprawy .... historycznie stare i zacofane.
Marzący Piątek, 26 Sierpnia 2016, 8:03
Często przywoływane tu wiecznie prowadzone fazy analityczno-koncepcyjne i dialogi techniczne itp. i ich beznadziejne przekładanie/w zasadzie nie przekładanie się na faktyczną modernizacje techniczną to pierwszorzędny dowód na PILNA POTRZEBĘ zmiany systemu pozyskiwania SpW. Powinny się w nim liczyć wiarygodnie sprawdzone: kompetencje producentów SpW w danej dziedzinie, dotychczasowa niezawodność tych wykonawców wobec naszego wojska i jego sojuszników oraz wartość i jakość dostarczanych i oferowanych przez nich SpW. Nie powinni się w tym liczyć tendencyjni urzędnicy, chodzący przy tematach lobbyści itd.
Historyk Piątek, 26 Sierpnia 2016, 7:53
W razie czego będzie jak w 1939, wróg opanuje niebo nad Polską i boby/rakiety będą niszczyły miasta itp. oto cała polska nauka na błędach ...
oby tak było Piątek, 26 Sierpnia 2016, 7:30
Głównym zagrożeniem dla modernizacji naszej armii jest UZDROWIENIE SYSTEMU POZYSKIWANIA SpW. Może temu istotnie sprzyjać rzeczywiste (a nie jak dotychczas iluzyjne i tendencyjnie zbiurokratyzowane) premiowanie wartości i jakości zwłaszcza narodowego SpW (głównie jego innowacyjności, kompleksowości oraz rzeczywistego istnienie i funkcjonowania lub jeżeli nie ma tego typu wyrobów najbardziej zbliżonych i realnie istniejących ich modeli) oraz sprawdzonych kompetencji producentów-dostawców tego typu rozwiązań (a nie miernot rynkowych). Jest to prosty i najmniej kosztowny sposób na zaopatrywanie wojska w dobre wyroby, wyeliminuje korupcji, panoszących się "lobbystów" oraz związanych z nimi "urzędasów" itp.
face to face Piątek, 26 Sierpnia 2016, 9:51
Dodajmy do tego co napisał Lolo i mamy obraz sytuacyjny,
@Edmund wyolbrzymiasz zakupy Litwinów.
gazek Piątek, 26 Sierpnia 2016, 7:26
Powinny zostać ustawione priorytety, a tymi powinna być opl i artyleria + rozpoznanie zasilone systemami spike/javeline. Wszystko inne powinno zejść na dalszy plan. Czyli w odstawkę poszłyby min: zakup nowych śmigłowców i MW. OT jako rozpoznanie naprowadzające ostrzał artyleryjski, tak. Ale musi być artyleria. OT bez artylerii nie ma sensu.
Jeśli chodzi o opl, to wybór jest niewielki. Jest MEADS, SAMP/T i NASAMS, który nie ma funkcjonalności antybalistcznej. Patriot jest przestarzały i nie ma działania w 360 stopniach. Zakupcie cokolwiek z tego, kierując się wartością bojwą tych systemów do ich kosztów.
Lolo Piątek, 26 Sierpnia 2016, 1:28
Tyle lat niszczenia armii nie da się odwrócić w ciągu kilku. Zniszczyli przemysł, oddali banki a to podstawa siły państwa. Musimy się zbroić, ale z głową. Chyba to aktualnie robią. Jesteśmy w UE sami, tylko USA jest z nami. OT to podstawa, jak AK w latach 40tych. Araby jakoś dają radę.
Tap Piątek, 26 Sierpnia 2016, 15:52
A mówisz o Piorunie, LEO, Krabie, Krylu, Rosomaku, Spike, Trytonie, Popradzie, Pilicy, MSBS Languście, bo to są działania poprzedniego rządu, nowy chciał modernizować t72, dopóki amatorzy nie wytłumaczyli AM, że nie ma czego modernizować, no ale będziemy silni żołnierzami wyklętymi, bez OPL, OP, Dronów, a w zamian będą mundury galowe dla OT.
zby79 Piątek, 26 Sierpnia 2016, 21:37
Rosomak? W 2002 rządziło SLD . Ile tego Kryla mamy? Armata 35mm dla 3 okrętów to taka siła ognia o której warto wspomnieć. A ile tego Pioruna rząd PO kupił? Bo ja słyszałem, że prawie zbankrutowali pod rządami PO i dopiero zakup Piorunów przez AM uratował spółkę. Spike został wybrany w 2004 roku. I znowu nie wiem, co ma do tego PO. Co do Pilicy to bez jaj. Znów 23mm działka. Całe szczęście, że Gromy dodali.
obserwator absurdów. Sobota, 27 Sierpnia 2016, 18:59
A kto usilnie próbował zakup Rosomaków uwalić, nie przypadkiem antek i jego ekipa. To kupiliśmy Pioruny, bo puki co tylko jest mowa o tym, ze maja być kupione, a Mesco to nie tylko Pioruny. Nawet ammo do LEo produkuje. Ostatnia umowa opiewała na 200 mln zł.
K. Sobota, 27 Sierpnia 2016, 9:50
Kolega pisał o kolejnych Rosomakach, kolejnych Spikach. Nawe Kraby, Leo (moderka starych),Mastery , drugi NDR i jeszcze parę innych "drobiazgów". To wszystko zasługa PO.
mmartini72 Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 22:53
Powtarzam po raz kolejny opóźnienia są zpalnowane. 1. Brak kasy 2. Zakup licencji od USA i Izraela za PZG licencję produkcji przemysłowej grafenu.
kol Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 22:18
5 mld na obronę terytorialną- okey.
Tylko, że jak Rosjanie wejdą do Polski, to Ci wszyscy buntownicy z obroni terytorialnej zostaną wycięci wpień. Tu nie będzie żadnej taryfy ulgowej, bo to nie ich świat. Trzeba będzie znów 50 lat abyśmy osiągneli przyrost naturalny taki jaki był przed wojną.
Jeśli chcemy się liczyć to należy przeprowadzać modernizację armii i abstrahując od tego zmienić system podatkowy państwa, który zabija przedsiębiorczość.
qwasior Sobota, 27 Sierpnia 2016, 13:20
Jakim trzeba być idiotą żeby nie dostrzegać oporu czynnego nieprofesjonalnych oddziałów (Irak Afganistan) przeciw nowoczesnym oddziałom koalicji? Rosjanie mają armię dobrą na 1-2 dni działań ciągłych potem kaplica jeśli chodzi o logistykę. I tu wpisuje się OT jako wspaniały przykład przeszkadzacza, nie myl walki oddziałów pierwszorzutowych z zadaniami OT człowieku małej wiary.
kol Sobota, 27 Sierpnia 2016, 17:09
Haha kto tam walczy? rebelianci przeciwko Kurdom i rzadowi i nawzajem...Same nowoczesne armie! USA i koalicja oraz Rosjanie "tylko" prowadzą naloty i nie są tak zaangażowane wojenne jak np. Rosja na Ukrainie. Jak myślisz czemu Kurdowie jeszcze żyją? To nie ich wielka wiara oraz czynny opór tylko naloty USA oraz kasety Ruskich.
PS. Rosjanie nie będą się patrzeć jak jakaś partyzantka będzie im niszczyć architektue wojskową czy techinczną itd. Będą prowadzić naloty używając amunicji kasetowej i niszczyć jedną wieś po drugiej tak jak to teraz robią w Syrii tylko, że tam są w większości pustynie i nieużytki gdzie nikt nie mieszka a u nas? Przecież partyzantkę przerabialiśmy w czasie II wś i mogę Ci podać bliski mi przykład gdzie za jednego zamordowanego żołnierza niemieckiego spalono ok. 20 osób z najbliższej wsi miejsca "przestępstwa".
Edmund Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 21:49
Niedawno mieliśmy do czynienia z dwoma interesującymi wydarzeniami. Litwini właśnie podpisali umowę z Niemcami na dostawy niepływających transporterów opancerzonych Boxer w wersji z ponadstandardowym opancerzeniem (35 ton). Dostawy mają się rozpocząć już w 2017 roku. Białorusini podpisali kilkanaście miesięcy temu umowę z Chinami na dostawę i produkcję zestawów rakietowych Polonez o zasięgu 200 km z trzema rodzajami głowic. Pierwsze zestawy są już operacyjne w wojskach Białoruskich.

To co szokuje, to bardzo szybki tryb pozyskania ważnego uzbrojenia, a nie są to proste umowy zakupu. Litwini będą uczestniczyli w produkcji transporterów nie tylko dla siebie, ale i dla innych klientów Boxera na całym świecie. Białorusini z kolei uzyskali licencję na własną produkcję i doskonalenie zestawów rakietowych pozyskanych od Chin, m.in. na wydłużenie zasięgu rakiet do 300 km.

Przeprowadzenie umowy zakupu wraz z negocjowaniem współuczestniczenia w produkcji lub w przypadku Białorusinów na produkcje i doskonalenie w swoim zakresie pozyskanego stawia w bardzo złym świetle kompetencje MON. Przypomnę, że program Homar ślimaczy się od kilku lat i końca nie widać. W przypadku pozyska drogich rakiet, które nie będą miały głowicy termo-barycznej lub kasetowej, ich znaczenie na polu walki będzie minimalne. Do tego, jeśli nie będzie można produkować ich w kraju, będzie to bardzo nieekonomiczne wydanie pieniędzy. Ale na przełom w projekcie Homar się nie zanosi. Podobnie jak z wszystkimi innymi projektami.

Przykłady zamówień na Litwie i Białorusi pokazują, że proces zakupu wraz z uczestniczeniem w jego produkcji (Litwa) lub produkcji licencyjnej całego produktu i dalszym samodzielnym rozwoju (Białoruś) może być przeprowadzony z sukcesem od początku do końca w zaledwie kilkanaście miesięcy. Nie potrzeba do tego gigantycznych pieniędzy ani jakiejś wyrafinowanej wiedzy. Białoruś ma budżet wojskowy kilkakrotnie mniejszy od polskiego. O co więc chodzi. Moim zdaniem chodzi o dwie rzeczy wolę i biurokrację.

Biurokracja ma to do siebie, że żyje z realizacji zadań, które sama tworzy. Widać wyraźnie, że Litwie i Białorusi nie są potrzebne "wytyczne do założeń", same założenia, ani ich redefinicja. Po prostu stwierdza, że tego konkretnie uzbrojenia potrzebuje, negocjuje zakupy wraz z udziałem w produkcji lub całkowitej produkcji u siebie w kilka miesięcy i już. Sprawa załatwiona. Na Białorusi zestawy o których Polska może tylko pomarzyć już służą. Została pozyskana kluczowa technologia, którą można dalej rozwijać.

W Polsce zanim zaczną się konkretne rozmowy, przez całe lata trwa dyskusja określana mianem "dialogu technicznego", czego tak naprawdę Polska potrzebuje. Są to dyskusje na bardzo niskim poziomie merytorycznym. Ten niski poziom merytoryczny ma skutek w "redefinicji wymagań" co kilka miesięcy oraz żądaniu warunków finansowych i technicznych od potencjalnych oferentów, nierealnych i niemożliwych do realizacji. Takimi nierealnymi warunkami jest np. żądanie przekazania całej licencji na produkcję głowicy rakiety systemu antyrakietowego kill-to-hit. Opracowanie takiej głowicy to koszt porównywalny z potencjalną wartością całego systemu antyrakietowego. Firma nie zamierza dopłacać do interesu. Innym nierealnym wymaganiem jest utrzymanie ceny zakupu np. helikopterów w rozsądnych granicach, jednocześnie wymagając offsetu znacznie wykraczającego poza konieczny zakres pozyskania możliwości w zakresie utrzymania i serwisu. To podraża cenę zakupu samych helikopterów od 40 do 100 %. W efekcie cały proces negocjacji się wydłuża i końca nie widać. Zmienia się otoczenie polityczne, kurs waluty i po kilku miesiącach okazuje się, że tak długo negocjowane warunki są już nieaktualne. To jest po prostu nieprofesjonalne.

Wszystkie te problemy można jednak rozwiązać, jeśli nie zabraknie woli. Tą wolą wykazali się Litwini i Białorusini. Problemy z "dialogami technicznymi" są powszechnie znane i potwierdzane przez polityków partii rządzącej i opozycji. Nie ma jednak woli, aby cokolwiek w tej sprawie zrobić. Dlatego ani ten, ani żaden inny poważniejszy zakup nie dojdzie do skutku w planowanym terminie. Miną kolejne miesiące i konieczne będą nowe "redefinicje", co kolejny raz opóźni zakupy. Dostawy wspomnianego w artykule systemu nie rozpoczną się w 2020 roku, ponieważ w ostatnich latach nie było poważniejszego zakupu bez opóźnień. Trzeba jednak przyznać, że wielu dobrze się żyje z "dialogów technicznych" i "redefinicji", generalnie to służy biurokracji.
gazek Piątek, 26 Sierpnia 2016, 7:27
Pełna zgoda!
Figaro > Boczek Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 21:47
Mam właściwie dwa pytania do ciebie.Pierwsze, jak przewidujesz przyszłość programu ORKA? Drugie, czy wiadomo cokolwiek o podobnym programie w Norwegii? Dziękuję z góry za odpowiedź.
Boczek Piątek, 26 Sierpnia 2016, 11:19
Pojechałem po bandzie..? ;)

ORKA
Status jest znany i był oficjalnie komunikowany. Ja poskładam jedynie znane informacje szczegóły techniczne.

1. Nasza marynarka chce niemieckie u-booty. Chyba raczej 214 niż 212A.

2. Wg. Konsberga po stronie Norweskiej definicja została zakończona na przełomie 2015/2016. Według IU, po polskiej stronie aktualnie też.

3. IU twierdził, że wymagania się w dużej mierze pokrywają i miała nastąpić wymiana dokumentacji. Decyzje 2016/2017.
Tu małe wyjaśnienie co do nie potwierdzania słów Gen. Dudy przez Norwegów -"zaawansowane rozmowy". Jak widać są zaawansowane, ale na poziomie obydwuch navy. Polityka musi na razie czekać na zakończenie uzgodnień technicznych - nie na odwrót. Tu się kłania rozumienie czytanych tekstów i znajomość lub nie przebiegu takich procesów. Tu się nasze media i większość forumowiczów skompromitowała.

4. Obie strony dążą do wspólnego zamówienia - ewentualne niewielkie różnice nie mają tu znaczenia. Możliwa oszczędność to 10-15%.

5. My z uporem maniaka dążymy do produkcji w Polsce. Nie jest to możliwe (saturacja technologiczna) i nie będzie opłacalne poniżej 10 jednostek bez perspektywy budowy dalszych. Budowa z tak zwanych pakietów jest możliwa w Polsce po on the job training przy pierwszym okręcie budowanym za granicą. Jako technologicznie do tego zdolne widzę jedynie SMW, lub Nauta z SMW. W przypadku samego kadłuba Crist.

6. A26 odpadł w powyższej konstelacji, bo został odrzucony przez Norwegię. Zbyt wysokie ryzyko.

7. Norwegowie pozostawili w grze Scorpène (zaraz o 24 sierpniu) - moim zdaniem tylko jako "bat" na TKMS w negocjacjach handlowych.
Dlaczego? Dlatego, że sami posiadają CMS Kongsberga MSI 90 Mk1+ (na nowych będzie chyba Mk 2 * - o tym na końcu), na którym pływa większość aktualnych 212A i 214 - w tym Niemcy na U31, U32, U33, U34. Na dwóch ostatnich (U35 i U36 i Dolphinach) jest ATLAS ISUS 90.
Co to oznacza? Norwegia decydując się na Scorpène doprowadziła by do następującej sytuacji:
- instalacja i adaptacja MSI90 Kongsberg'a do Scorpène
- zagrożenie dla pozycji rynkowej TKMS i tym samym zagrożenie dla MSI90. TKMS sprzedaje 10 razy tyle u-bootów niż DCNS, a Francuzi posiadają swój własny CMS.

8. Norwegowie rozwijają NSM dla u-bootów i nie są za bardzo zainteresowani MdCN. Ponadto TKMS ma na rynku największe doswiadczenie w integracji takich pocisków, bo robili to dla wielu i kilku typów, ale trzymają język za zębami i nie chcą zdradzić żadnych szczegółów ponad znane 2 fakty, co mi się bardziej podoba od paplaniny Francuzów wielką gębą - a potem nic nie działa.
Sami (Niemcy i Norwegowie) posiadają zintegrowany z 212A/214 IDAS (to trochę inna bajka) radzący sobie bez kapsuły startowej(!), a tu ponownie jest zaangażowany Kongsberg.

9. 24 sierpień. Reuters, The Australian, The Hindu i 22.000 pages - czyli praktycznie cała dokumentacja jednostki i W+E.
Miało miejsce dokładnie to, o czym wojskowi USA ostrzegali Australijczyków - dokładnie przed współpracą z Francuzami (tu na D24 swego czasu w Wiadomościach) ze względu na niefrasobliwość w obchodzeniu się z "wrażliwymi" informacjami. Sprawa jest jeszcze bardzo świeża, ale jak się chociaż w części potwierdzi to jest to dyskwalifikacja Scorpène. Ze smutnymi dla nas i Norwegów konsekwencjami - brak "bata".

* MSI 90 Mk2 i CMS dla M+C.
Ta konstelacja jest bardzo interesująca. Kongsberg chce za wszelka cenę wejść na rynek z pełnym CMS dla nawodnych, ale ma tu pewne braki - do przeskoczenia. Ponosząc wyższe ryzyko - nie taki wielkie, bo grozi najwyżej 1-2 letnie opóźnienie pełnej funkcji CMS (tzn. ostatnie M+C byłyby jeszcze w budowie), moglibyśmy wejść w intensywną współpracę, i kontynuować ich wspólny dalszy rozwój i potem marketing i sprzedaż. Z nikim innym taka głęboka forma ToT nie jest możliwa.
I ponadto z Norwegami współpracuje się przyjemnie inaczej niż z innymi Wikingami.

Co zrobi polityka, tego nie wiem. Aktualnie jest nieprzewidywalna i mało racjonalna.
Faszysta Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 21:20
Pod koniec dekady Polski juz nie bedzie. Wnioskuje to ze sposobu przeprowadzania modernizacji PSZ.
Przemek Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 20:27
Ciągle tylko fazy koncepcyjno-analityczne, dialogi i inne pierdoły które już dawno powinny być zakończone. IU powinno wraz z innymi biurokratycznymi potworami zastąpione przez 1 sprawny podmiot, inaczej nigdy nie wyjdziemy z tego błędnego koła super opóźnień .
wyjasnienie Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 23:22
Nie wiem czy tak ciężko na tym forum ludziom zrozumieć po co te dialogi się tak ciągną. Ci którzy w nich uczestniczą dostają za to pieniądze podobnie jak posłowie uczestniczący w speckomisjach (mają dodatkową kasę), dlatego to wszystko się tak rozciąga w czasie.
Boczek Niedziela, 28 Sierpnia 2016, 13:19
Co TY za bajki opowiadasz i jak długo jeszcze ta bzdura będzie kursowała po internecie?
Tu się nic nie skończy, bo po rozpoczęciu wprowadzania jednego systemu, rozpoczyna się przygotowanie następcy.
N.p. w połowie budowy M+C, za 4-5 lat i w międzyczasie po zakończeniu przygotowań ORKi rozpocznie się definicja następców M+C, czy systemów uzupełniających.... itd.
w89 Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 18:30
Tak się nie raz zastanawiam, czy komuś zależy na tym by Polska się nie zbroiła? Mamy u Nas tylu szpiegów... jesteśmy leniwym, lecz zdolnym narodem. Wielu się Nas obawia zaglądając w Naszą historię.
Smutek Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 17:54
Permanentna faza koncepcyjno analityczna jest nasza rodzima odpowiedzia na moderniazacje WP :).
w3-PL Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 17:43
..."Pierwotnie – w 2012 roku, w momencie przyjęcia Planu Modernizacji Technicznej, przewidywano bowiem sygnowanie umowy na dostawy tych zestawów w 2014 roku...a w 2015 kariere w kraju szoguna robi Caraczal. za 3+ MILIARDY euro. przypominam szejkowie dali 1!!! bo ekploatacja sracja na 30 lat. U nich jeszcze OK. 10 lat...
Tap Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 20:36
w3-PL dość słabo posługujesz się językiem polskim hm. Nie wiesz za co i ile dali szejkowie, przypomnij sobie, że eksploatacja sprzętu przez 30 lat kosztuje, nie zapłacisz nie latasz. Masz zabawki stojące w hangarach. Obsługa Caracali ma być w Polsce, więc kasa za obsługę pozostaje w Polsce. Szejkowie zapłacili ponad 1 mld dol za 30 maszyn bez obsługi technicznej i nie wiadomo z jakim wyposażeniu, to ponad to może być nawet 2 mld dol, czyli tyle ile my za 50, tak że nie wiesz nic a komentujesz. Po co jest cały artykól o kosztach zakupu Caracali przez Kuwejt w postach wyliczono co i jak, ale nie dalej ból dupy. Ile to caracali wyprodukuje Kuwejt jeszcze napisz i ile z tego tytułu kasy zostanie w Kuwejcie i jaki VAT dla państwa zostanie zapłacony.
Podbipięta Piątek, 26 Sierpnia 2016, 9:21
Już podpisali następny kontrakt na ich doposażenie. nie pamiętam kwoty ale trza ok. 50% dorzucić do ceny początkowej.O ZOP zdaję się m.in.chodziło.Różnie różni klienci kupują.My poszliśmy całościowo i na bogato .Trza ludziom tłumaczyć.Ja przed laty studiując prasę fachową też nie mogłem załapać skąd takie różnice cenowe
Vvv Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 20:00
A w jakiej wersji czy to nie ma znaczenia? Oraz Mielec był najdroższy :)
Boczek Niedziela, 28 Sierpnia 2016, 13:26
... a pewnie, co tam dla niektórych za różnica - 30 mln € czy 75-85 mln € za ASW/ASuW
Tom Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 17:13
Ktoś z imienia i nazwiska za ten stan rzeczy jest odpowiedzialny. To jest działanie na szkodę państwa. To co się w naszym MON od lat dzieje przekracza wszelkie dopuszczalne granice.
vvv Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 17:08
na nic nie ma ale bedzie na OT i ich nowe mundurki galowe :) modernizacja jest wstrzmana na kazdym polu :)
racjus Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 17:06
Nie rozumiem dlaczego MON zamiast skupić się na zaoszczędzeniu środków na modernizacje, udaje, że coś robi. W rzeczywistości odkłada się projekty do następnych wyborów i tak w nieskończoność. Zamiast czekać na nowe środki, których nie będzie trzeba szukać oszczędności u siebie. Armia urzędasów, instytutów, szkół, szpitali, kościołów, muzeów, muzyków, prokuratorów, pułkowników i emerytów. Na samych emeryturach można zaoszczędzić 8-10 mld. 2 % PKB to nie jest mało, wystarczy porównać ile Finlndia kupuje sprzętu i prowadzi modernizacji przy wydawaniu 1,37 PKB. Przy takim państwie w państwie jak MON to i 10% PKB będzie mało.
22 Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 17:06
Ale na mundury reprezentacyjne dla OT kasa się znalazła. :(
really? Piątek, 26 Sierpnia 2016, 7:35
O tym samym pomyślałem. A w ogóle, to co spowodowało ten "nawał-zawał"? Kupiono w tym roku coś _naprawdę_ kosztownego? ("Raki" i modernizacja Leo2 to taka średnia klasa wydatków.)
Max Mad Piątek, 26 Sierpnia 2016, 17:34
Prawie nic nie kupiono, zawieszono modernizację na prawie 9 miesięcy (wstępnie bo jak we wrześniu nie podadzą to będzie dłużej) a budżet przecież jest do zrealizowania. Więc kiedy nie zostanie zrealizowany (a nie zostanie) to kasa wraca do budżetu głównego. Co też skutkuje tym że zakupy ZA TEN rok i za rok NASTĘPNY będzie trzeba wykonać budżetem tylko jednorocznym, przyszłym. A jak możesz się domyśleć, kasy zdecydowanie będzie za mało by obskoczyć jednorocznym budżetem zakupy najbiedniej półtoraroczne.
Jan Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 17:05
Nie będzie pieniędzy? Dziwne...
maj Piątek, 26 Sierpnia 2016, 15:59
Minister, były wielbiciel "Che" Guevary hołduje koncepcji powszechnej wojny ludowej. Do czego mu Narew? Jemu jest bliska maoistowska partyzantka tyle, że za patronów ma "Wyklętych", a nie panteon komunistyczny.
yaro Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 16:39
Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że program obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew nadal znajduje się w fazie analityczno-koncepcyjnej.
-------------------------
Cieszymy sie niezmiernie z tego faktu, że posunęliśmy się o krok ....
Black Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 16:11
Jak tu armię modernizować jak cały czas tylko fazy analityczne,narady a w wszystkim biorą udział ludzie,którzy już nawet nie pamiętają jak się strzela.
Kedar1985 Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 16:03
Do roku 2020 może już być za późno patrząc jak już nie z roku na rok ale z miesiąca na miesiąc pogarsza się sytuacja geopolityczna.
jm Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 16:01
ale przecież Antoni powiedział że na MON pójdzie 3% PKB ?
QDark Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 15:58
Czyli nic się nie zmienia, ciągłe nowa/redefinicja "fazy analityczno-koncepcyjnej" tylko (by zrzucić ciężar decyzyjny na prawdopodobnie na inną ekipę) by odwlec w czasie decyzje i nie ponosić konsekwencji...
gov Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 15:36
I tak pozostanie w fazie analityczo- koncepcyjnej miało być tak fajnie programy modernizacyjne miały ruszyć z kopyta a jest jak zwykle gadu gadu i kasa dla ekspertów leci trudno 30 lat armię zaniedbywać i przejadać kasę na modernizację
Piotr Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 15:24
Powtarzam obrone plot nalezy wydzielić jako program pozabudżetowy (budżet MON) tak jak wcześniej F16 wtedy będzie szansa na jego realizacjie (finansowanie) i nieblokowanie innych programów. Oczywiście to oznacza ok 3 % PKB na zbrojenia jednak.......
Tom Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 18:11
Ja sądzę że aby zrealizować pełen PMT nie jest potrzebne 3 %, w zupełności wystarczy 2,2% tyle że trzeba to umiejętnie zaplanować i z żelazną dyscypliną trzymać się harmonogramu. Problemem jest to że pieniądze nie wykorzystane w danym roku budżetowym wracają do MF a z kolei IU nie potrafi przeprowadzić żadnego programu w sposób profesjonalny, wszystkie programu notują ogromne opoźnienia. Stąd na horyzoncie kumulacja wydatków i zagrożenie dla całego PMT.
Zibi Czwartek, 25 Sierpnia 2016, 17:44
Akurat na OPL kasa powinna być. I ten zestaw powinien byc bezkompromisowy tj technicznie bez ustępstw na rzecz jakości. F-16 był dobrym wyborem technicznym, co pokazał czas, a budżet się nie zawalił.. Pora coś już zdecydować co mamy mieć za system w ramach Narwii.