Niemcy wesprą okręty podwodne w Peru

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 09 Czerwca 2016, 10:14
Peru

ThyssenKrupp Marine Systems zajmie się serwisowaniem okrętów w peruwiańskiej stoczni SIMA. Wartość kontraktu szacowana jest na 40 mln euro. 

Podstawowym elementem zamówienia dla niemieckiego holdingu jest świadczenie doradztwa podczas planowania i realizacji prac modernizacyjnych na czterech okrętach podwodnych typu 209/1200 przez okres siedmiu lat.

W ramach kontraktu Niemcy zajmą się również wykonaniem usług inżynierskich i technicznych, takich jak cięcie i spawanie na okrętach oraz udostępnią specjalistów, którzy będą udzielać wsparcia w trakcie trwania prac w Peru. 

Angamos, Antofagasta, Pisaqua i Chipana to cztery okręty podwodne typu 209/1200, które powstały w 1980 roku w stoczni nimieckiego koncernu. Od tamtego czasu służą one peruwiańskiej marynarce wojennej, tworząc trzon krajowej floty podwodnej.

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

9 komentarzy

panzerfaust39 Czwartek, 09 Czerwca 2016, 13:06
Niemcy uduchowieni unijnymi wartościami w końcu znaleźli swój rynek docelowy Trzeci Świat to coś w sam raz dla nich tam mogą wciskać plastikowe badziewia dla quasi-armii
Figaro > panzerfaust39 Piątek, 10 Czerwca 2016, 0:03
Niemcy są bodajże trzecim eksporterem uzbrojenia w skali globu, a ich sprzęt cieszy się wielkim uznaniem wśród odbiorców, i to na wszystkich kontynentach stąd twoje skojarzenia o plastikowym badziewiu są, jak przysłowiowy rzut kulą w płot.
pisar Czwartek, 09 Czerwca 2016, 19:45
czyli ze jak? Leopardy 2a4 i 2a5 to plastikowy badziew dla quasi-armi???
Afgan Czwartek, 09 Czerwca 2016, 12:41
Peru ma znacznie silniejszą flotę wojenną od nas. Jak nie wierzycie porównajcie sobie........na Wikipedii jest wykaz sił zbrojnych wszystkich krajów na świecie, zachęcam do przeglądu, bo ciekawych faktów można się dowiedzieć.
Po takiej lekturze odejdzie niejednemu ochota do naśmiewania się z niejednej "republiki bananowej" gdy uświadomi sobie że armia takiego bantustanu by Wojsko Polskie "nosem wciągnęła".
Pasztun Czwartek, 09 Czerwca 2016, 14:59
Jedyne na co mi przychpodzi to ochota to naśmiewanie się z takich postów. Po pierwsze Peru jest państwem z dostepem do oceanu oraz mające spory graniczne z sąsiadami. To tak na początek. Kolejna sprawa to czytanie spsiu uzbrojenia nie mówi wiele o stanie armii. Poczawszy od tego ile z tego sprzetu jest sprawnego, ile jest w służbie a ile w skłądach po wyszkolenie, itp. Na papierze np armia rabii Saudyjskiej może wyglądać nieźle, w praktyce niektóre tylko elementy mają spore możliwości bojowe a reszta jest bo jest. Ogólnie totakie posty jak ten powyżej mają dużo wspólnego z "wciąganiem nosem".
Afgan Czwartek, 09 Czerwca 2016, 16:36
Bredzisz tak jak ten pan co mówił, że polscy piloci mogą latać na drzwiach od stodoły.
Teraz wojny wygrywa się sprzętem, a nie duchem walki. Co nam po wyszkolonym żołnierzu, jak nie będzie miał czym walczyć???
Arabia Saudyjska to ewenement na skalę światową, bo oni po prostu nie mają co z pieniędzmi robić, a ich król ma nawet klozet ze złota.
Ja podam ci inny przykład. Rok 1999, wojna o Kosowo. Serbska armia była doskonale wyszkolona i zaprawiona w boju jak mało która........I co z tego, jak nie mieli odpowiedniej techniki aby przeciwstawić się atakom nowoczesnego lotnictwa, które zmieniło ich kraj w gruzy. Zejdź na ziemię!
Pasztun Czwartek, 09 Czerwca 2016, 19:26
Jest takie powiedzenie o muchach, czynności fizjologicznej i wiośnie... Powtarzam się, ale napisałeś bzdury o armiach "bantustanów" wciągających nosem nasze wojsko. Na przykładzie choćby Peru. Bo mają większą marynarkę wojenną... Znów się będę powtarzał, ale Peru to pańśtwo położone nad Oceanem Spokojnym. Gdyby spojrzeć na resztę ich sił zbrojnych czym mieliby dokonać "wciągania nosem"? Przy czym nie jest to wcale słabe militarnie państwo.
Różnica pomiędzy Twoimi "bantustanami" a Wojskiem Polskim są znaczące. Według specjalistycznych portali Wojsko Polskie jest jedną z czołowych armii tyle, że takie portale starają się brać pod uwagę całokształt a nie liczbę czołgów, samolotów, itp.
Jeśli zaś idzie o wyszkolenie żołnierza to bardzo często jest to ważniejsze od sprzętu jakim dysponuje o ile nie będzie mowy o generacyjnych róznicach w uzbrojeniu i znacznej dysproporcji sił. Udowadniano to już wielokrotnie choćby na Falklandach czy w trakcie wojen arabsko-izraelskich.
I odniosę się do jeszcze jednej kwesti, że tak zacytuję : "Rok 1999, wojna o Kosowo. Serbska armia była doskonale wyszkolona i zaprawiona w boju jak mało która........I co z tego, jak nie mieli odpowiedniej techniki aby przeciwstawić się atakom nowoczesnego lotnictwa, które zmieniło ich kraj w gruzy. Zejdź na ziemię!". Armia serbska zaprawiona w bojach? Doskonale wyszkolona? Wcześniejsze walki, w których brali udział Serbowie nie świadczą o dobrym wyszkoleniu, wręcz przeciwnie. Poza jednostkowymi oddziałami wojska serbskie niczym szczególnym się nie wykazały a masowe zbrodnie świadczą o "doskonałym wyszkoleniu"? Przy czym Serbia nie jest też dobrym przykłądem z Twojej strony, ponieważ mimo problemów jest to armia znacznie skuteczniejsze od wilu "silnych na papierze bantustanów".
Widzisz kolego jest różnica pomiędzy dostrzeganiem problemów i słabości Wojska Polskiego a obrażaniem polskich żołnierzy pisaniem takich bredni jak Ty tu napisałeś.
Afgan Piątek, 10 Czerwca 2016, 9:29
Nie obrażam polskiego żołnierza bo sam nim 8 lat byłem! Staram się uzmysłowić co niektórym, że polski żołnierz to nie terminator i na przykład łopatą samolotu nie strąci. Staram się uzmysłowić, że politycy którzy oczekują że polski żołnierz wykona powierzone zadania takim sprzętem jaki ma do dyspozycji, tak na prawdę wysyłają go na śmierć, na misję kamikadze. Znam doskonale możliwości sprzętu jakim nasza armia dysponuje i wiem co by było gdyby nadeszła godzina prawdziwej próby.
Co do wojsk serbskich słynęły one z okrucieństwa, ale też były doskonale wyszkolone, ci ludzie wiedzieli co robią i po co mają broń, do tego wysokie morale i zaprawienie w walce. Znałem dobrze pewnego porucznika, który służył pod UN w Bośni, gdzie współpracowali z kontyngentem holenderskim. Opowiadał on jak Holendrzy na widok zbliżających się serbskich jednostek mięli pełne portki, bo wiedzieli co Serbowie potrafią.
Nie przez przypadek podałem przykład Serbii, ale też dlatego że są pewne podobieństwa. Ich wojsko było dobrze wyszkolone podobnie jak i nasze, i dysponowali podobnym sprzętem, czyli m.in. zmodernizowane T-72 (M-84), Goździki, Migi-29, OPL zestawy Newa, Kub, Osa. No i w 1999 przewyższające ich technologicznie NATO zniszczyło przy pomocy samego lotnictwa ich kraj, tracąc tylko 2 samoloty i kilka dronów. W obecnych czasach bez dobrego sprzętu wyszkolony żołnierz jest wart niewiele, podobnie jak nowoczesny sprzęt jest niewiele wart bez wyszkolonego żołnierza, a tutaj twój słuszny przykład Arabia Saudyjska.
Pozdrawiam!
Boczek Czwartek, 09 Czerwca 2016, 14:27
Czy panzerfaust39 o tym wie?