Zgromadzenie Parlamentarne NATO wzywa do stanowczości wobec Rosji

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 30 Maja 2016, 14:49
Zgromadzenie Parlamentarne NATO

Zgromadzenie Parlamentarne NATO wezwało przywódców Sojuszu do wypracowania adekwatnej odpowiedzi na asertywną politykę Rosji oraz bardziej sprawiedliwe dzielenie jej kosztów. Przedstawiciele Ukrainy zaapelowali o większą pomoc wojskową dla swojego kraju.

Około 250 parlamentarzystów z krajów członkowskich NATO zebrało się na sesji wiosennej Zgromadzenia Parlamentarnego, która w tym roku odbyła się w stolicy Albanii Tiranie, w dniach 27-30 maja. Podczas posiedzenia omówione zostały tematy, które znajdą się na agendzie szczytu NATO w Warszawie, w tym polityka wobec Rosji, zagrożenia terrorystyczne, konflikty w Iraku i Syrii, kryzys migracyjny a także proliferacja broni masowego rażenia. 

W sobotę prezydent zgromadzenia, kongresmen Michael R. Turner, powiedział dziennikarzom, że w obliczu rosnącej asertywności Rosji, NATO musi wykazać się stanowczością. "Żadna ilość rozmów nie zmniejsza potrzeby kolektywnej obrony i odstraszania, włączając w to odstraszanie jądrowe" - powiedział Turner. Jednocześnie przypomniał, że tylko pięciu członków Sojuszu wypełnia zobowiązanie przeznaczania na obronę min. 2 proc. PKB.

Z kolei, uczestniczący w posiedzeniu parlamentarzyści z Ukrainy, zaapelowali o bardziej wymierne wsparcie dla swojego kraju, podkreślając, że Ukraina walczy w imię wartości, które uznaje cała wspólnota euro-atlantycka.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

14 komentarzy

Tomek72 Poniedziałek, 30 Maja 2016, 18:39
"...Zgromadzenie Parlamentarne NATO wezwało przywódców Sojuszu do wypracowania adekwatnej odpowiedzi na asertywną politykę Rosji..."

Człowiek cały czas się uczy ... myślałem, że wiem co to asertywność ...

Ja napisałbym prosto z mostu "do wypracowania adekwatnej odpowiedzi na AGRESYWNĄ politykę Rosji..." - co i tak uważam jest szczytem poprawności politycznej ...

"Asertywność – w psychologii termin oznaczający posiadanie i wyrażanie własnego zdania oraz bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nienaruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych[1]. Jest to umiejętność nabyta[2]..."

Rosja SYSTEMATYCZNIE OD LAT pokazuje nam, że w swoich aspiracjach zatrzyma się tam, gdzie zatrzyma ją świat ...

Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale nie jestem rusofobem. Co więcej uważam, że należy z Rosją współpracować, ale jednocześnie nie należy kręcić bata na samego siebie (NATO).
Heavy Poniedziałek, 30 Maja 2016, 16:39
Chciałbym poznać zdanie forumowiczów... Jakie mogą być negatywne strony wysłania ukraińcom broni? Nie mówię o żołnierzach, ale czymś to oni muszą walczyć...
leming Wtorek, 31 Maja 2016, 15:23
Moim zdaniem, doprowadzi to do sytuacji, że Putin zacznie działać przeciwko Ukrainie na pełną skalę, nie oglądając się na koszty, którymi to zajął by się pożniej musi tak działać w przeciwnym razie już może z kerrym omawiać warunki kapitulacji, bo to jest wariant zastosowany w byłej Jugoslawi. Rosja nie może pozwolić sobie na klęske z Ukrainą, bo to będzie koniec Rosji. A więc powstanie ta osławiona Noworosja. jedna część Ukrainy będzie pilnowała drugiej części Ukrainy. To najtańszy wariant dla Putina.
Tigr Wtorek, 31 Maja 2016, 12:14
Kilka, ale broń należałoby i tak wysłac. Przyszedł już czas.
Te powody są następujące.
1. Ogromne prawdopodobieństwo przechwycenie modeli natowskiego uzbrojenia przez Rosjan.
2. Eskalacja konfliktu, choć moim zdaniem jest to mało prawdopodobne. Przykład Ukrainy i Turcji pokazuje, że im bardziej twardo i brutalnie daje się odpór Rosjanom, tym bardziej pasywne stanowisko przyjmują.
3. Zakończenie konfliktu. Paradoksalnie dla zachodu może to mieć pewne negatywne znaczenie (może sie mylę). Oznacza to brak presji do przeprowadzenia reform na Ukrainie (a to jest kluczowe z punktu widzenia porządku w Europie i zwycięstwa nad ideologią postsowiecką) oraz zniesienie sankcji przeciw Rosji, co może doprowadzic do ponownego odrodzenia się jej potencjału. Wydaje się, że zachód dąży do ostatecznegoi rozwiązania problemu "putinizacji" tego państwa, ze wzgledu na zagrożenie jadrowe.
ja Wtorek, 31 Maja 2016, 10:00
Negatywne to takie, że więcej rosyjskich żołnierzy by poległo w Donbasie, ale czy to negatywny skutek z naszego punktu widzenia? To przypominałoby grę w pokera. Zachód wysyła broń wartą miliard dolarów na Ukrainę to Putin musi zaangażować 2 miliardy, Zachód 2 miliardy to Putin..... itd. do czasu aż komuś braknie funduszy i to nie byłby Zachód. Oczywiście wiązałoby się to z przelewem krwi ale to jest wojna.
Lord Godar Wtorek, 31 Maja 2016, 9:38
Dopóki walki tam naprawdę nie ustaną , a cały czas coś się dzieje to warto rozważyć doposażenie Ukrainy w sprzęt , którego akurat im brakuje , aby wyrównać ich szanse w walce z separatystami , bo nikt już nie wierzy w to że Rosja stoi z boku i tylko się przygląda . Nikomu nie jest na rękę podsycanie konfliktu i nie to powinno być efektem pomocy technicznej dla Ukrainy , ale to że separatyści muszą być świadomi , że nie będzie lekko w przypadku ich ataków. Dla Rosji to też będzie oznaczać zwiększenie kosztów ponoszonych na finansowanie walk i ryzyko dalszych strat .
Dan Wtorek, 31 Maja 2016, 9:37
Pozytywną konsekwencją wysłania Ukraińcom broni będzie to, że walczą nią z ruskimi, a ruscy sami czynią siebie naszymi wrogami prowadząc przeciw nam i wolnemu światowi agresywną politykę.
Rioletto Wtorek, 31 Maja 2016, 7:42
Negatywną stroną było by ponowne rozbudzanie tego konfliktu. Dostawy broni spowodowały by zwiększone dostawy z Rosji dla separatystow i rozbudzenie konfliktu, wiecej walk, ofiar itd. A nam zależy nam żeby ten konflikt przygasic. Bo w obecnej sytuacji Ukraina militarnie go nie wygra. Nawet z dostawami z zachodu nie pokona Rosji i separatystow. Bedzie sie tylko wykrwawiać.
Geoffrey Wtorek, 31 Maja 2016, 10:24
1. Tego konfliktu nie można "ponownie rozbudzić" ponieważ nie jest uśpiony - codziennie giną tam ukraińscy żołnierze. Ostatnio jednego dnia zginęło siedmiu. Cena, jaką płacą Ukraińcy za opór wobec Moskwy jest bardzo wysoka. 2. Co to znaczy "przygasić" konflikt? Rosja nie jest zainteresowana gaszeniem konfliktu, który sama wywołała. Jeśli Ukraina nie ma szans na militarne zwycięstwo z Rosją, możliwe są tylko dwa scenariusze zakończenia konfliktu. Pierwszy - zwycięstwo militarne Rosji, co oznacza przymuszenie Ukrainy do warunków rosyjskich, rozczłonkowanie ("federalizacja") ukraińskiego państwa i stworzenie z niego bytu na kształt Białorusi. Dla Polski oznacza to de facto granicę z Rosją na Bugu. Drugie - doprowadzenie do tego, aby Rosja w konflikcie na Ukrainie poniosła straty niemożliwe do zaakceptowania, i wycofała się z Ukrainy. A do tego niezbędna jest międzynarodowa pomoc.
Lord Godar Wtorek, 31 Maja 2016, 19:43
Ja stawiam na opcję nr 2 , bo to była by powtórka z Afganistanu dla Rosji , a oni się tego boją , bo niestety nie wytrzymają tego finansowo. Raz że koszty prowadzonych operacji wojskowych będą wysokie , a dwa że tą "spaloną" ziemię niestety , ale Matuszka Rasija będzie musiała wziąć na własny garnuszek , a w nim za dużo niedługo nie będzie. Putin perfidnie planował , że Europa będzie płacić za okupowanie Ukrainy i utrzymywać Krym . Ale niestety nie kontroluje cen ropy i gazu ( na nasze szczęście) , stąd teraz przy niskich ich cenach trzeba sięgnąć do własnej "skarpety" a to mu nie na rękę , bo tam jest co raz mniej .
Bolo3 Poniedziałek, 30 Maja 2016, 18:49
Niestety Ukrainie nie możemy pomóc. To jest rozgrywka między USA a Rosją z twardą rozgrywką o strefę wpływów. I tylko te państwa mogą zdecydować jak sytuacja się dalej potoczy.
edi Poniedziałek, 30 Maja 2016, 23:57
Nie bo jak Rosja łyknie Ukrainę to stanie na naszej całej wschodniej granicy bo po Kijowie przyjdzie czas na Mińsk. To jest NASZA sprawa.
dfg Poniedziałek, 30 Maja 2016, 17:18
Takie same jak wysyłanie broni do Donbasu przez ruskich - druga strona będzie miała "pod górkę".
Tupaniem nóżką i machaniem szabelką przez Putina w naszym kierunku nie ma co się u nas przejmować.
Żadnych traktatów rozbrojeniowych ruscy nigdy nie przestrzegali, a te zbrojenia i przerzuty sprzętu w odpowiedzi na naszą tarczę antyrakietową, to po prostu pokazanie sprzętu który w Kaliningradzie od dawna stoi, a który to rzekomo ruscy zlikwidowali. Trzeba robić swoje i nie przejmować się zakłamanym Putinem, Ławrowem i całą Rosją.
M.B. Wtorek, 31 Maja 2016, 7:53
Popieram! Putin i Rosja dotrzymywali obietnic i traktatów tak długo jak długo było im to na rękę. Gdy nie było to za plecami innych łamali wszystkie możliwe postanowienia. NATO powinno wesprzeć Ukrainę dobrym sprzętem aby ta mogła zrobić porządek w Donbasie. Rosję tak długo dusić sankcjami, jak długo nie odda Krymu.