Amerykańska armia wraca do Europy. Rosja już nie jest "szczerym partnerem"

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 15:39
A 10 B

Dowódca wojsk NATO w Europie generał Phillip Breedlove stwierdził, że amerykańskie wojska w Europie muszą odzyskać zdolność do prowadzenia działań o dużej intensywności. Podkreślił, że wcześniej Departament Obrony postrzegał Rosję jako „szczerego partnera”, co uzasadniało redukcję wojsk w Europie, wpływającą obecnie negatywnie na poziom gotowości bojowej.

Jak podaje Association of the United States Army, dowódca amerykańskich wojsk w Europie i sił sojuszniczych na kontynencie generał Phillip Breedlove stwierdził, że siły Stanów Zjednoczonych w Europie muszą odbudować zdolność do działań bojowych na dużą skalę. Obecnie nie dysponują one odpowiednimi możliwościami w tym zakresie. Wcześniej bowiem skupiano się raczej na prowadzeniu ćwiczeń, zwiększających interoperacyjność sił państw NATO i krajów partnerskich, czy działań ekspedycyjnych, niż przygotowań do pełnoskalowej operacji obronnej.

Musimy być bardziej siłą bojową, niż "budowniczymi partnerstw". Musimy przemyśleć, czy mamy zdolności i możliwości, aby być siłą bojową. Nie mamy. Musimy rozpocząć przekształcenia.

dowódca US European Command Gen. Phillip Breedlove

Oczywiście wspólne szkolenia, jakie prowadzono między innymi w Niemczech, czy po wybuchu kryzysu na Ukrainie również (na większą skalę) w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, podnoszą zdolność do współdziałania w ramach operacji obronnej. Do realizacji tego typu wysiłków, nawet intensywnych, potrzeba jednak znacznie mniej sił, niż do szybkiego i skutecznego wkroczenia w rejon konfliktu na dużą skalę. Jednocześnie obecna struktura sił Stanów Zjednoczonych w Europie powstawała przy założeniu, że działania będą się skupiać właśnie na szkoleniach, czy misjach ekspedycyjnych.

Generał Breedlove zaznaczył w trakcie wypowiedzi dla Kongresu, dotyczącej działań US European Command, że przez ostatnie dwie dekady Stany Zjednoczone i Rosja próbowały rozwijać współpracę partnerską z Rosją, nie tylko w obszarze kulturalnym czy gospodarczym, ale też militarnym. Departament Obrony USA planował redukcję obecności wojskowej w Europie z założeniem, iż Rosja będzie „szczerym partnerem”. Dowódca zaznaczył, że w 2009 roku, już po inwazji Rosji na Gruzj,ę Stany Zjednoczone dążyły do „resetu” relacji z Moskwą – co oznaczało, iż nadal nie była ona postrzegana jako zagrożenie.

Jednocześnie Rosja przez ostatnie 20 lat badała operacje wojskowe Stanów Zjednoczonych, co pozwoliło na stworzenie doktryny i sformowanie sił przeznaczonych do przeciwdziałania zdolnościom USA czy wojsk NATO. Program modernizacji armii jest kontynuowany, a operacje na Ukrainie i w Syrii pozwoliły zademonstrować także zdolności projekcji siły czy logistyczne.

Generał Breedlove zaznaczył wyraźnie, że pomimo prób poprawy relacji z Moskwą podejmowanych przez USA czy państwa europejskie, obecnie jest jasne, iż Rosja nie ma wspólnych celów z Zachodem w zakresie bezpieczeństwa. Prezydent Putin dąży z kolei do zakwestionowania europejskiego systemu bezpieczeństwa, opartego na prawie międzynarodowym.

Rosja stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, i dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego

dowódca US European Command Gen. Phillip Breedlove

Jednocześnie zagrożenie ze strony Moskwy ma charakter długoterminowy, a do osiągania celów strategicznych jest ona gotowa do użycia wszystkich środków (włącznie z wojskowymi). Dowódca podkreślił, że Rosja regularnie przypomina o posiadanych przez siebie zdolnościach nuklearnych (co w założeniu ma na celu zastraszenie innych państw). Stwierdził, że Moskwa rozumie znaczenie Artykułu V Traktatu Północnoatlantyckiego, ale rozpoczęła działania w celu skorumpowania i zakwestionowania działań niektórych państw NATO, przez strategię działań pośrednich (hybrydowych).

Departament Obrony wdraża obecnie Rosyjską Inicjatywę Strategiczną, w celu zmaksymalizowania zdolności odstraszania Moskwy, przy jednoczesnym uniknięciu ryzyka eskalacji. Według Breaking Defense argumentem w celu zatrzymania w Wielkiej Brytanii eskadry myśliwców F-15C, która miała zostać wycofana bądź całkowicie rozformowana był brak możliwości przenoszenia przez te samoloty broni nuklearnej, co daje możliwość szybkiego przerzutu ich bez wywoływania obaw o planowanie przez Amerykanów pierwszego uderzenia jądrowego. Jednocześnie europejskie dowództwo sił USA w budżecie na rok fiskalny 2017 zawnioskowało nie tylko o środki na wzmocnienie sił konwencjonalnych, ale też prowadzenie działań informacyjnych.

Generał Breedlove wspomniał oczywiście o innych zadaniach, które wykonuje europejskie dowództwo sił Stanów Zjednoczonych. Obejmują one wsparcie partnerów i sojuszników (w tym państw NATO w zakresie obrony przeciwrakietowej), a także pomoc w formowaniu sił natychmiastowego reagowania Sojuszu (tzw. Szpicy). Dowódca amerykańskich sił w Europie zaznaczył, że o ile zdecydowaną większość wojsk lądowych wydzielają państwa europejskie, to wsparcie logistyczne z USA ma „krytyczne” znaczenie, co świadczy o znaczeniu amerykańskiej obecności, a także niskich zdolnościach państw Starego Kontynentu do podejmowania samodzielnych działań.

Amerykańskie wojska podległe EUCOM rozwijają też zdolności do działań w cyberprzestrzeni, wspierają operacje prowadzone w Afganistanie oraz działania przeciwko Daesh w Iraku i Syrii. Uczestniczą również w strategicznej kooperacji z Siłami Obronnymi Izraela, w tym w obszarze obrony przeciwrakietowej. Dowództwo Operacji Specjalnych sił USA w Europie kieruje w 2016 roku komponentem operacji specjalnych NATO Response Force (w ubiegłym roku podobną rolę pełnili żołnierze polscy). Wreszcie, bazy w Europie są używane do prowadzenia misji w innych obszarach, w tym w Afryce. Może to dotyczyć zarówno operacji bojowych, szczególnie na północy kontynentu, jak i wsparcia logistycznego czy szkoleniowego.

Dowódca wojsk USA w Europie stwierdził, że w celu realizacji skutecznego wsparcia dla członków NATO i prowadzenia działań odstraszających Rosję od dalszej agresji konieczne będzie przynajmniej utrzymanie finansowania na zwiększoną obecność w Europie na poziomie z projektu budżetu na rok fiskalny 2017. Przypomnijmy, że obejmuje on utrzymanie przez cały czas na kontynencie pełnej brygady pancernej bazującej na stałe w USA (a nie tylko wydzielonych pododdziałów), a także rozmieszczenie sprzętu dla kolejnej brygady pancernej. Rozlokowanie dodatkowego wyposażenia ma na celu przede wszystkim przyśpieszenie czasu reagowania w sytuacji kryzysu, a nie ułatwienie prowadzenia wspólnych ćwiczeń. Generał Breedlove w wypowiedzi przytaczanej przez AUSA stwierdził wyraźnie, że Amerykanie nie dysponują w Europie wystarczającą liczbą sił stacjonujących na stałe.

Stanowisko dowódcy US European Command przedstawione Kongresowi jest kolejnym potwierdzeniem, że władze Stanów Zjednoczonych obecnie zdają sobie sprawę z zagrożenia ze strony Rosji i chcą mu przeciwdziałać, przechodząc od ograniczonego wsparcia („reassurance”) do strategii odstraszania („deterrence”). Jednocześnie jednak na zdolności Stanów Zjednoczonych w Europie wpływ wywarły cięcia prowadzone w latach ubiegłych, przy założeniu iż Moskwa będzie „szczerym partnerem”. Obecnie dąży się do odtworzenia zdolności prowadzenia działań na większą skalę, w tym przy wykorzystaniu ciężkiego sprzętu rozlokowanego w Europie i wojsk stacjonujących na stałe w USA.

Prowadzone w US Army redukcje strukturalne utrudniają bowiem, jeśli nie uniemożliwiają tworzenia nowych, dużych jednostek bazujących na stałe poza kontynentem amerykańskim. Generał Breedlove zwrócił też uwagę, że pomimo wzrostu zakresu zadań, stojących przed US European Command nadal planuje się redukcję podległej mu struktury dowódczej i to pomimo, że trwa proces transformacji z jednostek skupionych na regionalnej współpracy w zakresie bezpieczeństwa (obejmującej szkolenia i misje ekspedycyjne) do sił gotowych do prowadzenia pełnoskalowej operacji.

Innym czynnikiem, wpływającym niekorzystnie na zdolności wojsk Stanów Zjednoczonych, jest ogólna sytuacja finansowa Departamentu Obrony i zapóźnienia modernizacyjne, dotyczące chociażby obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu czy środków walki elektronicznej. Generał Breedlove zaznaczył zresztą wyraźnie, że w dłuższej perspektywie konieczne jest kompleksowe podejście do problemu odstraszania potencjalnej agresji Rosji i musi ono uwzględniać zmiany w doktrynie wojskowej Moskwy.

Nie można również pominąć ryzyka politycznego, związanego z możliwym ograniczeniem zaangażowania USA w Europie po planowanych na listopad 2016 roku. W wypadku wyłonienia kandydatów, kwestionujących rolę Stanów Zjednoczonych w światowym systemie bezpieczeństwa, dalsza obecność Amerykanów na kontynencie może stanąć pod znakiem zapytania. Dziś decyzje o jej znacznym wzmocnieniu zamierza podjąć administracja Baracka Obamy, która przez bardzo długi okres była nastawiona co najmniej niechętnie do wzmacniania wojsk w Europie, czy w pewnym stopniu w ogóle do rozbudowy własnych sił zbrojnych, ale zmieniła nastawienie w wyniku działań kierownictwa politycznego Federacji Rosyjskiej. Wspomniany proces jest jednak utrudniony z uwagi na cięcia z lat poprzednich, a także na wspomniane ryzyko polityczne.

Część komentatorów obawia się też, że wznowienie kontaktów z Rosją, z uwagi na przebieg kryzysu w Syrii może doprowadzić do zahamowania wysiłków w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Osobiście uważam, że działania w tych obszarach mogą być i jak na razie są realizowane oddzielnie, a wstępne porozumienie z Moskwą dotyczące zawieszenia broni niemal zbiegło się w czasie z opublikowaniem projektu budżetu na rok fiskalny 2017, istotnie wzmacniającego obecność USA w Europie i stanowiącego pierwszy krok na drodze do realizacji postulatów, o których mówił generał Breedlove.

Biorąc pod uwagę stanowisko dowódcy US European Command oraz niedawny projekt budżetu na rok fiskalny 2017 można postawić tezę, że siły zbrojne Stanów Zjednoczonych są na drodze do „powrotu do Europy”, jako formacja dysponująca szerokim spektrum zdolności bojowych i możliwością szybkiego wejścia do kolektywnej operacji obronnej na dużą skalę. Ten proces jest jednak obarczony ryzykiem, w tym związanym z możliwymi niekorzystnymi zmianami na scenie politycznej w USA. Wreszcie, należy pamiętać, że to Europa, zarówno państwa "wschodniej flanki" jak i rozwinięte kraje zachodnie ponoszą główną odpowiedzialność za zdolności obronne kontynentu i to one powinny znacząco zwiększyć zaangażowanie w budowę zdolności obronnych. Pierwsze kroki w tym celu zostały już podjęte, ale ich zakres jest dalece niewystarczający. Stany Zjednoczone już zdecydowały się więc na przeciwstawienie zagrożeniu ze strony Rosji, natomiast pytanie o adekwatną reakcję Europy pozostaje otwarte.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

145 komentarzy

maniuś Czwartek, 03 Marca 2016, 10:20
BieS - - CYTAT TWOJ - Jeżeli chodzi o drogi szybkiego ruchu to Kolega miał na myśli chyba tylko "gierkówkę", bo poza nią z ambitnych planów z roku 1946 wybudowania 3330 km autostrad zrealizowano do 1989 roku tylko odcinki Września-Konin, Tuszyn-Piotrków i Kraków Tyniec-Jaworzno. GDZIE O TYM PISAŁEM ? Mój w pis tyczył - " Od infrastruktury drogowej i kolejowej . " . Do czego się odniosłeś ? Do twojego myślenia - czy moich słów ? To Twoja manipulacja ! Następny Twój wpis - Rolnictwo oparte na własności państwowej (czyli niczyjej) produkowało głównie na eksport do ZSRR, gdzie na końcu roku obrachunkowego Polska Rzeczpospolita Ludowa, miała ujemny bilans Rubla transferowego. Może dlatego, że ów "pieniądz" miał co roku ustalany kurs. Można by jeszcze długo rozpisywać się jak było wtedy u nas różowo, ale to nie ten temat. To co jedli ludzie zamieszkujący POLSKĘ po 1945r. Czy Ty manipulujesz , lub specjalnie chcesz - UPOKORZYĆ , mieszkańców którzy nie z własnej winy mieszkali w systemie który narzuciła nam CCCP , AMERYKA - która zgodziła się na podział ŚWIATA - EUROPY , po przegranej wojny przez NIEMCY ? I co lepsze w tym wszystko co produkowano w POLSKICH zakładach o ile sobie przypominam - jednak było wytworzone przez nasz KRAJ . Nie to co dziś - zachodnie korporacje w swoich zakładach - ulokowanych na terenie POLSKI , rękoma nisko opłacanych POLAKÓW , produkują SWOJE produkty ? POLSKIEGO przemysłu - NIE MA ? (Fiacik 126 , 125 , POLONEZ )-ale POLSKI . Dziś nawet nie ma POLSKIEGO roweru - po naszemu ( koło ) . Czy o taka POLSKĘ strajkowaliśmy - by dziś czekać w kilku miesięcznej , lub kilku letniej kolejce do LEKARZA - jeszcze za jego usługi PŁACIĆ wygórowane pieniądze . Ba już się zamartwiają w mediach i nie tylko - czy ZACHÓD nie wycofie się z produkcji w POLSCE ? To świadczy o nie możności naszego przemysłu - skoro go nie posiadamy ? Czy znów nasi POTOMKOWIE mają wyjeżdżać za chlebem do ościennych KRAJÓW ? MÓJ poprzedni wpis - POKAZAŁ w jakich realiach miliony ludziom - przyszło mieszkać , żyć ,pracować , wychowywać swoje dzieci - wnuki ? ORAZ - szacunek do osób OD NAS starszych ? KTOŚ - kto widzi tylko tą ciemną stronę POLSKI po1945r. - chyba sam siebie oszukuje ? POLITYKA - to inny temat ? WTAKIM KRAJU - POLSKA , przyszło NAM ŻYĆ ?
BieS Czwartek, 03 Marca 2016, 15:17
Jeszcze słów kilka o przemyśle: Fiat 125 i 126 to nie są polskie konstrukcje, tylko licencje.
Dziś jest na rynku mnóstwo typów rowerów do wyboru i do koloru. Nie musisz kupować polskich, ale jak już bardzo chcesz to możesz wybrać z takich POLSKICH firm jak: Unibike, Kross, Mbike, Northtec, Arkus & Romet, Zasada Group, Magnum, Creme Cycles, Eurobike, Folta, Tolin, MBM, Dartmoor, Tolek, Peritus, Trans Rower. Jak jeszcze za mały wybór POLSKICH rowerów to będę wymieniał dalej.
Nikogo nie chcę upokorzyć i niczym nie manipuluję. Przytaczam czyste fakty.
maniuś Piątek, 04 Marca 2016, 8:37
BieS - zgadza się jest rowerów i innych urządzeń multi tylko nie POLSKICH . Nie żebym wywierał nacisk , byłbym szczęśliwy jak by nasze zakłady małe i duże produkowały nasz produkt - szczególnie w OBRONNOŚCI. Czy to nie szczęście zobaczyć towar POLSKI . A w tedy kraj się rozwija . I tylko oto chodzi by POLSKA i jej społeczeństwo się bogaciło . Teraz co do roweru - pierwszy z brzegu - unibike - Od lat pracujemy nad nowymi konstrukcjami, które zapewnią niską wagę ramy, a jednocześnie jej trwałość przez wiele lat. W naszych rowerach od lat stosujemy amortyzatory renomowanej firmy SR Suntour. Jest to jedna z bardziej innowacyjnych firm wśród producentów amortyzatorów.rOWERY - wykonujemy je wyłącznie w oparciu o komponenty renomowanych firm. W zdecydowanej większości rowerów stosujemy piasty Shimano, szprychy Sapim, obręcze Mach1 lub Rodi. Ponadto montujemy najlepsze na świecie ogumienie Schwalbe, z zaawansowanymi systemami antyprzebiciowymi. Wszystkie rowery Unibike należące do tych kategorii wyposażone są w hamulce Shimano, napęd. Zgodnie z zaleceniami Shimano - lidera w dziedzinie komponentów rowerowych, prawie wszystkie nasze rowery wyposażone są w kompletne napędy tej marki - W naszych rowerach stosujemy głównie oświetlenie niemieckiej firmy Busch & Muller. W rowerach trekkingowych wykorzystujemy błotniki i pompki wyłącznie marki SKS Germany - w naszych rowerach trekkingowych i miejskich siodełka Selle Royal z wyściółką RoyalGel™. Produkty Selle Royal bardzo szybko zdobyły uznanie klientów, dlatego zaczęliśmy je stosować również w rowerach MTB. Dodatkowo mamy ogromną satysfakcję, że tak wiele zaawansowanych komponentów stosowanych w rowerach Unibike pochodzi od europejskich producentów. Na końcu to właśnie owe detale nadają produktowi życie." Charles Eames BYDGOSZCZ FILIA - NEDERLAND. TERAZ POKARZ W KTÓRYM MIEJSCU - TO POLSKI produkt , chyba że jestem aż tak zaślepiony ? A może i cegłe i okna i szyby do tych okien w POLSCE produkujemy - czy tylko zajmujemy się ich zmontowaniem i pod inna nazwą wysyłamy w świat ? I tu jest tak zwana psychologia a z nią mamy do czynienia by spojrzeć na to co inni piszą - myślą ? Przytoczę fakt z mojego autentycznego życia - rok 1975 , wojsko - Batalion KOLEJOWY, wyjazd pod Strzelce Opolskie szczere pole i ogromna POLSKA cementownia nazwana " GÓRAŻDŻE . Tam kładłem przez parę tygodni tory na terenie budowanej CEMENTOWNI . dziś - a właściwie od przeszło 20 lat w rękach NIEMIECKIEGO KONCERNU - HEIDENBERGCEMENT OTO HISTORIA tej cementowni - Najnowsza historia Górażdży zaczęła się w 1977 roku, kiedy w Choruli koło Opola oddano do eksploatacji Cementownię Górażdże - największy i najnowocześniejszy zakład w Polsce i Europie. Cementownia zawdzięcza swoją nazwę sąsiedniej miejscowości Górażdże, gdzie znajdują się złoża i kopalnia kamienia wapiennego, podstawowego surowca do produkcji cementu portlandzkiego. W 1993 roku państwowowe przedsiębiorstwo zostało sprywatyzowane przy udziale firmy CBR Baltic B.V, która obecnie jest częścią koncernu HeidelbergCement. A teraz zapytanie - KTO zarobił , a kto stracił ? Czy o taką POLSKĘ strajkowało POLSKIE społeczeństwo ? To było 10milionów w SOLIDARNOŚCI . Absolutnie nie neguję że chcieliśmy mieć lepiej - ale nie gorzej ? Trzeba jednak spojrzeć na przemiany z innej strony . Z autami tak było na licencji - ale POLSKIE , taką nazwę miały dodane 126p, 125p 132p i POLONEZ , SYRENA , ŻUK , NYSA ,STAR, SANOK itd. . .Dziś nie ma ani jednego - poza wyjątkami ? Tak jak wypowiadam się trzeba patrzeć na tych co coś zyskali - a tych co stracili . Na tych co chcą zobaczyć negatywy przemian - i tych co są z tego zadowoleni .
BieS Piątek, 04 Marca 2016, 9:55
Dalej swoje... W PRL wszystko, co było produkowane również opierało się na materiałach i częściach z różnych stron świata. Tak było, jest i będzie. Nie ma na świecie takiego kraju, który by produkował wszystko od początku do końca tylko u siebie, ze swoich surowców, kadrą złożoną tylko i wyłącznie ze swoich obywateli bez jakiejkolwiek ingerencji z zewnątrz. Nawet tak zamknięty kraj jak KRL-D importuje mnóstwo towarów, bo jak widać na ich przykładzie właśnie totalna izolacja prowadzi do ruiny. Cementownie, huty, kopalnie, cukrownie etc. zostały sprzedane zagranicznym koncernom przez zarządy tych zakładów przemysłowych, które były w 100 % polskie i własność państwową potraktowały jak prywatną. Nie musisz mi opowiadać jak i z czego produkuje się cement portlandzki, bo akurat w dziedzinie technologii produkcji wielu zakładów przemysłowych jestem biegły. Odnośnie samochodów to powtarzam, że Fiat 125p i Fiat 126p nie są konstrukcjami polskimi, tylko produkowanymi na licencji włoskiej, a produkt finalny był zmontowany z wielu podzespołów, które nie pochodziły z PRL, natomiast jeżeli chodzi o Fiaty 132p to w PRL odbywał końcowy montaż przysłanych, gotowych aut. Pozostałe wymienione przez Ciebie auta też nie były zbudowane od podstaw po wykończenie z wyłącznie polskich materiałów i przez polskie fabryki. Pomijam jakość wykonania tych samochodów i ich żywotność. Bez odbioru, bo już naprawdę piszemy nie na główny temat.
maniuś Piątek, 04 Marca 2016, 15:10
Bies - z tego co ja zauważyłem , przy TWOICH odpowiedziach - a właściwie zarzutach , jest mania wyższości bo - cytat ...... Nie musisz mi opowiadać jak i z czego produkuje się cement portlandzki, bo akurat w dziedzinie technologii produkcji wielu zakładów przemysłowych jestem biegły. " - gdzie napisałem z czego się produkuje cement ? Jak już przytoczyłem akapit z strony historia cementowni GÓRAŻDŻE . I tu znów psychologia z TWEJ strony , nie dałeś odpowiedzi - KTO stracił , a KTO zyskał ? Bo według mojej wiedzy zyskały NIEMCY - jako że tam się rozliczają i tam przynoszą zyski . Co do drugiego cytatu - " Cementownie, huty, kopalnie, cukrownie etc. zostały sprzedane zagranicznym koncernom przez zarządy tych zakładów przemysłowych, które były w 100 % polskie i własność państwową potraktowały jak prywatną. Nie musisz mi opowiadać jak i z czego produkuje się cement portlandzki, bo akurat w dziedzinie technologii produkcji wielu zakładów przemysłowych jestem biegły " No niestety tu znów psychologia - zarząd nie mógł jej sprzedać , nie był właścicielem , - - ZARZĄDZAŁ - - sprzedawał rząd . Tak coś mnie się wydaje że przed nazwiskiem posiadasz PAN jakieś zdrobnienie , typu mgr. dr.prof. Dlatego taki typ ludzi co występują w tv - na forach , jest pełno . O rowerze - już nawet PAN nie wspomniał a szkoda ? - TROLLING się to nazywa - z jednego tematu na drugi - bez nawet wyjaśnienia . Lub dobrej motywacji . Pozdrawiam . MAJATEK NARODOWY - można łatwo sprzedać za parę srebrników ? Tylko ciężko coś odbudować , lub postawić nowego ?
BieS Piątek, 04 Marca 2016, 19:27
Jaki "trolling"? Jeżeli chcesz to napiszę elaborat na 10 rozdziałów, ale to nie forum na takie dywagacje.
Tu napisałeś z czego robi się cement: "Cementownia zawdzięcza swoją nazwę sąsiedniej miejscowości Górażdże, gdzie znajdują się złoża i kopalnia kamienia wapiennego, podstawowego surowca do produkcji cementu portlandzkiego."
Napisałeś, że nie ma polskiego roweru, to podałem Ci zestaw wybranych polskich firm, a Ty o tym, że nie są polskie, bo nie mają polskich przerzutek.
Na to odpisałem Ci, co znajdziesz powyżej, że nie ma takiego kraju na świecie, który by wszystko zrobił od podstaw do końca przy użyciu własnych materiałów i surowców bez ingerencji z zewnątrz.
Zyski ze sprzedaży państwowych przedsiębiorstw (często zadłużonych) sprzedawał rzeczywiście rząd przy udziale Zarządu danego przedsiębiorstwa. Nigdy nie było tak, że Zarząd nic nie wiedział o sprzedaży.
Panie maniuś, czytaj pan ze zrozumieniem, bo już nie mam czasu tłumaczyć kilka razy tego samego.
To pan skaczesz z tematu na temat, piszesz pan niespójnie, niedbale z bezsensowną interpunkcją i wstawkami dużymi literami, jak by to miało coś zmienić i nie potrafisz pan zrozumieć, że to nie miejsce na tego typu dyskusje. Poza tym widać, żeś pan prosty człowiek. Od razu się pan oburzasz i sugerujesz, że mam jakąś manię wielkości, gdy pan nie rozumiesz tekstu pisanego.
Nie ma zdrobnień przed nazwiskami, tylko są tytuły, a takie jak mgr i dr piszemy bez kropek.
Naucz się pan trochę pisać przy okazji.
maniuś Wtorek, 01 Marca 2016, 16:03
Z góry chce przeprosić tych co poczują się dotknięci moimi słowami jakie chce przytoczyć - o tuż takie niecenzuralne słowa na ROSJAN , jego PREZYDENTA - nie mają nawet uzasadnienia ? Tylko ktoś kto już nasiąkł propagandą RUSOFOBICZNĄ - będzie w dalszym ciągu używał takich słów . Z tych nie których wypowiedzi można odnieść wrażenie że ta ROSJA - jest zły kraj ? AMERYKA - to dobry kraj ? Podział w EUROPIE - przypomnienie , nastąpił po podziale w pływu dwóch mocarstw po wygranej II wojny ŚWIATOWEJ ! Po jednej stronie stały STANY zjednoczone - dodatkowo wzięto FRANCJĘ i WIELKĄ BRYTANIE ? Po drugiej stronie stał CCCP- po Polsku ZSRR ? I tego nikt nie zakwestionuje - JAŁTA . Oraz uproszczono granice - czyli odebrano Niemcom - cały ŚLĄSK (górny i dolny ) - POMORZE . Polsce odebrano tereny na wschodzie POLSKI - które zostały dane pod administracje - REPUBLIKOM , LITEWSKIEJ , BIAŁORUSKIEJ , UKRAIŃSKIEJ ? Do kogo można mieć pretensje - że ludzie zamieszkujący po 1945r. obecną granice POLSKI - myślą jak im przez lata wpajano że ZACHÓD - to zły imperializm ? Dziś w zderzeniu z tą rzeczywistością jest trudno to pojąć że obecnie w tym systemie który preferuje - maksymalne wykorzystanie słabszego ? My wychowani - szacunek do starszego od nas , do bezpłatnej opieki zdrowotnej , do bezpłatnego korzystania z żłobka, przedszkola , szkoły podstawowej ,zawodowej ,średniej , wyższej .Do korzystania z świetlic szkolnych i różnych form opieki ( kolonie , półkolonie, obozy , wczasy krajowe i zagraniczne , do bezpłatnego otrzymania mieszkania - czy to z miasta czy z zakładu w którym pracowało się do emerytury tj. około 30-40 lat . Do wybudowania od podstaw miast , miasteczek , wsi oraz odbudowa STOLICY POLSKI - WARSZAWY ! Do wybudowania małych i dużych zakładów , gdzie pracowały czasami całe rodziny . Od infrastruktury drogowej i kolejowej . Takie warunki były stworzonej przez władze obowiązującą do 1990r. Była wolność w ramach obowiązującego prawa i pokój . Tego chyba naj gorętszy przeciwnik zachodniego modelu życia nie zaprzeczy ? Dziś gdy na chama wciska się społeczności - że obecny system wartości jest lepszy od starego , co mają powiedzieć ci którzy widzą jak POLSKA została tak brutalnie ograbiona z swych dokonań i gospodarczo i obronnie > Ci którzy pamiętają że WOJSKO POLSKIE - stanowiło o sile POLSKIEGO NARODU ! Komu dziś tu używający tak wulgarnych epitetów - w stosunku do wypowiadających się FOROWICZÓW - chcą przekazać i swoje chamstwo i pogardliwość do NICH ? ROSJA - była i na pewno będzie POTĘGĄ militarną ! Tak jak i AMERYKANIE ! ONI - muszą się dogadać - inaczej , ŚWIAT - przestanie istnieć ? Oni to wiedzą . Niestety w HISTORI POLSKI - były wzloty i upadki ? Raz jako Państwo istnieliśmy raz NIE ? Na moje szczęście - ŻYŁEM W POKOJU , i to jest największa moja wartość . Dziś każdy chce sprzedać trochę swojego uzbrojenia - dlatego się straszą - a przy okazji i my rykoszetem dostajemy ? Trzeba trochę zamiast na rozwój KRAJU - wydać na nikomu potrzebną broń . Dziw bierze że z jednej skrajności przechodzimy w drugą ? Postanowiłem że przestanę się wypowiadać w D24. Ale czytając kilkakrotnie w pisy nie można przejść obojętnie nad nie którymi mądrościami tu wypisanymi ? Ktoś kto czyta moje w pisy - na pewno rozumie , moje przesłanie (rozumowanie ) - jako POLAK - a właściwie ŚLĄZOK . No cóż " we fuzeklach się nie śpi ino chodzi " .
BieS Środa, 02 Marca 2016, 13:37
Tuż przed zakończeniem II wojny światowej i zaraz po niej właśnie niszczono linie kolejowe, grabiono tabor, wysadzano w powietrze lub zabierano, co cenniejsze do ZSRR. Po 1945 wybudowano tylko kilka nowych linii kolejowych. Jeżeli chodzi o drogi szybkiego ruchu to Kolega miał na myśli chyba tylko "gierkówkę", bo poza nią z ambitnych planów z roku 1946 wybudowania 3330 km autostrad zrealizowano do 1989 roku tylko odcinki Września-Konin, Tuszyn-Piotrków i Kraków Tyniec-Jaworzno. Rolnictwo oparte na własności państwowej (czyli niczyjej) produkowało głównie na eksport do ZSRR, gdzie na końcu roku obrachunkowego Polska Rzeczpospolita Ludowa, miała ujemny bilans Rubla transferowego. Może dlatego, że ów "pieniądz" miał co roku ustalany kurs. Można by jeszcze długo rozpisywać się jak było wtedy u nas różowo, ale to nie ten temat. Odnośnie wojskowości, bo to portal o tym temacie, przytoczę jeszcze wstęp z książki Mariusza Lesława Krogulskiego: "Klęska hitlerowskich Niemiec miała przynieść Polsce długo oczekiwaną wolność. Zdradzieckie zagarnięcie władzy przez komunistów, wspartych karabinami wojsk sowieckich sprawiło jednak, iż zamiast tego kraj nasz na całe dziesięciolecia popadł w wasalną zależność od Związku Radzieckiego. Tymczasem terroryzowane, wyzyskiwane i oszukiwane społeczeństwo miało uwierzyć, że to własnie ZSRR i polscy "patrioci" z ZPP uratowali nas od zagłady. Co więcej, próbowano zaszczepić nam przekonanie, że wschodni sojusznik nadal chce bronić granic Rzeczypospolitej i szczytnych osiągnięć klasy robotniczej". W latach 1944-1993 z winy Rosjan zginęło 602 Polaków. Z tej liczby 249 zastrzelono z broni palnej (w tym 69 na tle rabunkowym), 50 zginęło w czasie działań wojennych, 250 w wypadkach komunikacyjnych. Pozostałe osoby straciły życie w innych, nie ustalonych okolicznościach. Na szczęście w 1994 roku AR wyprowadziła się na stałe z terenów RP, ale na wiele lat pozostaną jednak pamiątki jej pobytu: zrujnowane obiekty i zdegradowane środowisko naturalne, które nasz kraj własnymi środkami będzie musiał doprowadzić do pierwotnego stanu. Z 70 000 hektarów ogólnej powierzchni zajmowanej przez Rosjan przeprowadzono badania na prawie 60 000 hektarów. Wyniki: 406 ha uznano za rejon klęski ekologicznej (obszary pływającego paliwa, skażone chemicznie oraz składowiska trujących odpadów. ZSRR zniszczył 38 100 ha lasów, 6 500 ha wód podziemnych o objętości 145 mln m sześciennych, zbiorniki wód powierzchniowych o wielkości 17,5 ha oraz warstwę glebowo-roślinną na powierzchni 15 300 hektarów. Według szacunków GIOŚ, dla osiągnięcia pierwotnego stanu niezbędna byłaby suma 52,2 bln złotych (1994). W 1995 Strategiczny Program Rządowy ocenił konieczne nakłady dla przystosowania posowieckich obiektów wojskowych do celów cywilnych na 1,02 mld złotych, koszt odtworzenia infrastruktury na 425 mln złotych, a na usunięcie szkód ekologicznych przewidzianych do wykonania w pierwszej kolejności 260 mln złotych. Wiadomym jest, że AR nie płaciła czynszów, kar za zanieczyszczanie środowiska, natomiast była uprzywilejowana jeżeli chodzi o dostawy prądu, wody, gazu, węgla, koksu, drewna, oleju, benzyn i żywności. Rosjanie oburzali się, że domagamy się zapłaty bieżących rachunków za wojskowe transporty kolejowe, czynsze, żywność, czy prąd. Jednocześnie, aby wykazać "niestosowność" tych żądań, w grudniu 1991 roku wystawili rachunek (wyliczony przez Sztab Generalny) za wyzwolenie naszego kraju spod okupacji hitlerowskiej. Wkład Związku Radzieckiego wynosić miał 26 720 959 tys. Rubli. Podczas negocjacji w Moskwie, Rosjanie wystąpili z koncepcją, aby w ramach ułatwienia rozliczeń finansowych, zamiast zdawać polskiej administracji wszystkie obiekty wojskowe (za które mielibyśmy oczywiście zapłacić), przekazać niektóre - głownie lotniska, bazy paliw i warsztaty samochodowe - spółkom polsko-rosyjskim. Dochód z działalności tych spółek miałby być przeznaczony na pokrycie kosztów dalszego pobytu Północnej Grupy Wojsk na terytorium RP oraz budowę mieszkań dla powracających do Rosji żołnierzy.
nikt3 Środa, 02 Marca 2016, 14:34
:) są kroniki filmowe, gdzie wycofując się Niemcy ciągną za lokomotywą taki "wihajster", taki pług co niszczy torowisko.
A dale nie da się przeczytać z powodu nie wykorzystywania zasad Polskiej pisowni.
Weź to opublikuj z jakimiś spacjami czy innymi tab-ulatorami
zyzio Środa, 02 Marca 2016, 13:07
wzięto Francję i Wielką Brytanię? O czym Waść piszesz? Spytaj francuzów i brytyjczyków czy czują się wzięci czy są wolnymi narodami z potężnymi gospodarkami. O jakich sukcesach gospodarczych piszesz? O fiacie 126p na licencji, czy o stoczniach budujących dla ruskich? stałeś waść w kolejkach po papier toaletowy lub kawę, bo ja tak.
Geoffrey Środa, 02 Marca 2016, 12:27
1. Ta "brutalnie ograbiona" przez Zachód Polska ma dziś PKB trzykrotnie wyższy niż Ukraina, która cieszyła się "przyjaźnią" Rosji, choć w 1989 roku PKB tych krajów był podobny.
2. Żył Pan w pokoju tyle lat tylko dlatego, że społeczeństwa po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny podjęły ogromny wysiłek, żeby zahamować pochód światowego komunizmu.
3, Na całe szczęście skończył się świat, w którym USA i ZSRR "dogadywały się" co do losu setek milionów ludzi i dziesiątków narodów. Dziwne, że niektórzy ludzie nie mają dość własnej godności, żeby w końcu pomyśleć o sobie jak o obywatelach wolnego kraju, a nie przedmiocie "dogadania" współczesnych Ribbentropów i Mołotowych.
maniuś Czwartek, 03 Marca 2016, 13:08
Panie Geoffrey - 3 - " Na całe szczęście skończył się świat, w którym USA i ZSRR "dogadywały się" co do losu setek milionów ludzi i dziesiątków narodów" - a co jeśli TRAMP , wygra i podzieli znów SWIAT . O tym mówi że dogada się z PUTINEM i podzielą w pływy ? 2 - " Żył Pan w pokoju tyle lat tylko dlatego, że społeczeństwa po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny podjęły ogromny wysiłek, żeby zahamować pochód światowego komunizmu " - no nie byłbym pewny ? To tu w POLSCE 56r- 70r.-80r. wyrażono sprzeciw przeciw systemowi . Zachód miał się w miarę dobrze przy pomocy z USA . Tam nawet nie myślano o nas . Jak już to tylko Ameryka - i to też by ten system nie rozlał się na ich terytorium ? 1 - " Ta "brutalnie ograbiona" przez Zachód Polska ma dziś PKB trzykrotnie wyższy niż Ukraina, która cieszyła się "przyjaźnią" Rosji, choć w 1989 roku PKB tych krajów był podobny " . Może przytoczy pan ile obecnie mamy długu wystawionego w zachodnich bankach , rządach i kto je spłaci ? Ile postawiono nowych mieszkań po 89r. a ile po wojnie i zniszczonym , odbudowującym się całym przemyśle . Kiedy powstały te gigantyczne zakłady przed 89r. - czy po ? Których notabene - już nie ma ? Wychyl pan głowę przez okno - zobacz pan dookoła ile było zakładów pracy w swojej miejscowości , ile ich jest teraz ? Ile jest nowych domów , ile jest starych wybudowanych w tych złych czasach ? Jestem na tyle wolnym obywatelem tego kraju ile pozwala mi władza . Pan również jest takim samym . Chyba że jest pan innej narodowości - ale mieszkający na terenie POLSKI ? Potęga KRAJU - jest mierzona , nie wojskiem ale jego uzbrojeniem i zasobnością portfela jego mieszkańców ? To tyle jeśli chodzi o spokojną odpowiedz - na pana zarzuty pod moim wpisem .
nikt2 Środa, 02 Marca 2016, 10:22
Brawo za rozsądne słowa ...
loki Wtorek, 01 Marca 2016, 19:31
Drogi panie to co Pan na to że Rosjanie systematycznie i za ogromna kasę się zbroją, po co? By ta armia była na defilady. Pana łatwo wierność w stosunku do Rosji jest nie pojęta. Rosja gdyby mogła i była by potężna już dawno wjechała by do krajów Bałtyckich.
Ernest Treywasz Środa, 02 Marca 2016, 22:29
To jest wbrew pozorom bardzo łatwe do pojęcia. To jest sierotka po prl lub troll na ruskim żołdzie. Rosja ma od dawna wystarczający potencjał, by zająć państwa bałtyckie, tylko ma dużo większe apetyty, i na ich zaspokojenie potrzebuje zgody Zachodu, z którym chce robić interesy z pozycji lepszej niż ma ja teraz. Jak nie dostanie zgody to sięgnie po to, co uważa za "swoje" siłą, prędzej czy później.
attack Wtorek, 01 Marca 2016, 11:56
Bardzo dobre są te samoloty szturmowe Fairchild A-10 Thunderbolt ( na zdjęciu). Latają na małej wysokości i potrafią zniszczyć kilka czołgów naraz. Ale Amerykanie nikomu ich nie sprzedają, niestety.
LOLOLO 13 lat Czwartek, 03 Marca 2016, 10:36
Kilka czołgów?! Działo na pociski z rdzenie uranowym potrafi zniszczyć... kilkadziesiąt czołgów.
Alexis Wtorek, 01 Marca 2016, 14:50
Człowieku, one pierwsze zostaną wycofane z pola walki, jak będą masowo spadać od pancyrów :)
Davien Wtorek, 01 Marca 2016, 23:24
Maverick ma wiekszy zasięg od pancyra nie mówiąc o innym uzbrojeniu jakie może A-10 przenosić
Zib Wtorek, 01 Marca 2016, 12:18
Mogliśmy mieć chociaż naszą irydę uzbrojoną ppanc pociski, był przygotowywany kontrakt na 60 sztuk.
Dziś jak znalazl przeciw rosyjskim czolgom. Ale generaly w związku z Łubianką kontrakt utrąciły.
Dziś nie mamy nic. Śmigłowce może za pięć lat, jak będzie po wonie?
kapralek Wtorek, 01 Marca 2016, 13:11
Iryda na czołgi? A o OPL to słyszałeś? To co proponujesz wymyślili już Japończycy w II WŚ, nazywało się: "kamikadze"
Zib Wtorek, 01 Marca 2016, 14:51
Iryda jest wolna, poddzwiekowa może latać na niedużych predkosciach i pulapie, można przystosować jej parametry do takich zadan, dobrze ją wyposażyć w analizę elektroniczną pola walki i rakiety ppanc naprowadzane laserowo i można... Wcale nie musi być kamikadze.
Za niewielkie pieniądze w stosunku do A10 mielibyśmy przeciwuderzenie wsparte choćby GŁUSZCAMI.
F16 pilnuje wysoki pułap i mamy odstraszanie z którym hordy ( 2.500 czołgów) ze Wschodu muszą się liczyć. Wszystkiego nie rzucą na Polske, tym bardziej, że są silnie zaangażowani na B.Wschodzie i Ukrainie.
nikt2 Wtorek, 01 Marca 2016, 20:19
Był projekt PZL 230 Skorpion, on miał zwalczać cele naziemne.
kol Wtorek, 01 Marca 2016, 11:38
Patrzcie na USA jak na zbawiciela, który rzuci całą armię by zatrzymać Rosjan wojujących na terenach Nato. Czy nie jest tp myślenie zbyt optymistyczne ?! Hmn dajcie Amerykanom interes a to zrobi. Niestety nic nie możemy amerykanom zaoferować.
JK Wtorek, 01 Marca 2016, 11:27
Przy okazji - wczoraj w kraju stawropolskim spadł rosyjski Su-25. Pilot zginął na miejscu.
Aksen Wtorek, 01 Marca 2016, 11:02
Brawo niech w Europie jakaś armia z jajami stacjonuje a nie żabo-hitlery trzeszące portkami przed pseudo możnowładcą Putinem. Rosja nic nie jest światu zaoferować oprócz wojny dlatego tak namiętnie się do niej szykują od wielu lat, podczas gdy tzw zachód nie widział lub nie chciał widzieć tych zagrożeń i teraz mają duży wrzód na tyłku bo cały tzw ład europejski zaczyna pryskać. Niemcy kręcą swoje interesy z Rosja , które godzą w interesy państw członkowskich UE, to poddaje w wątpliwość istnienia UE w obecnej formule.
My powinniśmy skupić się na pozyskaniu broni nuklearnej bo nie oszukujmy się tylko to jest obecnie jakimś straszakiem - USA dało by nam w tym kierunku zielone światło tylko niemcy by ewentualnie próbowali blokować taką inicjatywę tak samo jak blokują nam od wielu lat stacjonowanie wojsk NATO . Co nam dadzą Leopardy etc jak ruscy nam zrzucą bombę atomową na Warszawę.
nikt2 Wtorek, 01 Marca 2016, 20:27
A zdajesz sobie sprawę ze skutków (dla całej europy a więc i Rosji) wybuchu bomby atomowej w Warszawie ?
A jakbyśmy jako Polska mieli bomby atomowe , to co to wystrzelilibyśmy je na Rosję ?
A zdajesz sobie sprawę ze skutków, jaki takie wybuch przyniosły by dla Europy i Bliskiego Wschodu?
Opiszę Ci obrazowo.
Jeżeli przeżyłbyś i był zdolny do reprodukcji to Twoje dzieci miałyby po np: 6 odnóży byłyby bez owłosienia a może miałyby trzecie oko. Tak to byłyby mutanty (popromienne).
Tak niech "armia z jajami" walczy, zaatakuje Ruskich a wojna toczyć się będzie na terenie Polski czy innej Ukrainy.
Na mnie kiedyś niesamowite wrażenie zrobiła książka "ostatni brzeg" czy Film "Nazajutrz" a zwłaszcza scena kobiety trzymającej się siatki płotu palonej "impulsem cieplnym". Ten film oglądałem jeden raz jeszcze za czasów PRL.
bender Wtorek, 01 Marca 2016, 16:46
Skad bierzesz przekonanie, ze USA zgodziloby sie na polska wlasna atomowke? Uklad o nierozprzestrzenianiu broni jadrowej powstal przeciez z ich inicjatywy.
Te niemieckie interesy z Rosja to tez przeklamanie. Pol polskiego internetu martwi sie projektem NS2, ale zapomina, ze sankcje na Rosje UE wprowadzila solidarnie i solidarnie je utrzymuje mimo, ze wielki biznes wolalby business as usual.
loki Wtorek, 01 Marca 2016, 21:14
Mu chodziło o nuclear sharing
tarzan Wtorek, 01 Marca 2016, 13:12
USA jeszcze żadnemu państwu na świecie nie dały "zielonego światła" na posiadanie broni A. I zapomnij by komukolwiek dali.
zaz Wtorek, 01 Marca 2016, 8:24
Nie bądźmy naiwniakami, USA palcem nie kiwną w naszej obronie, może wystosują rezolucję, jeśli to będzie w ich interesie. USA to nie "gołąbek pokoju" na świecie.
navigator Wtorek, 01 Marca 2016, 15:10
Zazowata ta twoja logika. Skoro "USA to nie "gołąbek pokoju" to szansa, że wejdą w konflikt w razie potrzeby jest chyba większa. Tradycyjnie "gołąbkiem pokoju" jest Moskwa i rozumiem, że raczej liczysz na nich.
maniek Wtorek, 01 Marca 2016, 10:55
ani my ani rosja nie może być pewna jak zachowa się USA w przypadku agresji na Polskę... ale ta niepewność jest wystarczająca, żeby odstraszyć rosję i wystarczająca żeby polacy nie zapomnieli o własnych wojskach...
krzysiek Wtorek, 01 Marca 2016, 6:42
Dużo gadania mało konkretów
ROMAN Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 23:46
Europa osiąga się już trzy lata z podpisaniem TTIP więc trzeba destabilizować i straszyć Europę i pokazywać się jako jej obrońca. Jak Nato ma w swych zadaniach dobro Europy to powino wysłać wojska do obrony granic Europy. Bo jak narazie ton i zdanie Usa jest taki że Europa powina przyjmować uchodźców.
Lord Godar Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 23:39
Łooo , no proszę , zaczynają wreszcie dostrzegać lub mówić co widzą ... Myśleli że jak ruski niedźwiedź śpi i nie wadzi nikomu , to potem jak się przebudzi będzie podobnie ? On tylko zregenerował siły i poszarpane futro i wyłazi teraz z nory jeszcze bardziej głodny i rozdrażniony.
Ostatnim amerykańskim prezydentem z jajami był Reagan , Bush senior jeszcze trochę rozsądku miał , ale junior i Obama to już katastrofa dla USA . Teraz się budzą z ręką w nocniku , a w nim ruska kupa ...
Miron Wtorek, 01 Marca 2016, 9:42
Najlepszym jego pomyslem bylo wprowadzenie embarga na PRL, braki sklepowe doprowadzily do wzrostu populacji imbecyli z ktorych rekrutuja sie jego najwieksi fani.
bender Wtorek, 01 Marca 2016, 16:37
Za sankcje nalozone na PRL w odpowiedzi na stan wojenny 13 grudnia to obwin Jaruzelskiego, Kiszczaka i ichnich mocodawcow.
Ciekawe, ze tamte sankcje wywolywaly dokladnie taka sama wscieklosc rzadzacych i taka sama nawale propagandy (ze bezcelowe, ze nieskuteczne, ze sami dajemy rade) jak obecne sankcje na Rosje. Tamte sankcje zadzialaly i PRL upadl. Ciekawe, czy rosyjskie tez zadzialaja zgodnie z oczekiwaniami.
myslacy Wtorek, 01 Marca 2016, 13:22
Ale funboye USA zapominają o takich nieistotnych faktach - że USA robiło dobre interesy z III rzeszą /np Opel; Ford/ i na wojnie się wzbogaciło, zaznaczyło swoje strefy wpływu, rozwinęło gospodarkę - zakłady produkujące uzbrojenie; huty, itp. - i bez wahania dla doświadczenia zrzuciły bomby atomowe na Japonię.
A Polska i Rosja zniszczone w przeogromny sposób i ze zniszczonym kapitałem ludzkim / zginęły mln ludzi, a ci którzy pozostali doznali takiej traumy że do niczego nie mogli się nadawać/ miały stawiać czoło zachodowi i USA, które nakładały embarga i niszczyły je jak mogły całą swoją siłą ekonomiczną i polityczną.
Regan i Bush - zadłużyli Amerykę, zubożyli klasę średnią, wpędzili tysiące robotników w biedę i do gett - oto co zrobili ci geniusze intelektu, podpalili cały bliski wschód, wspierali Al-Kaidę - no rzeczywiście same sukcesy.
Analityk Wtorek, 01 Marca 2016, 16:08
Zdaje się że pan zapomina lub nie ma pojęcia o współpracy hitlerowskich Niemiec ze  Związkiem Radzieckim jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej, przyczyniając się tym samym do wzrostu potęgi militarnej Niemiec. Porozumienie dotyczące wymiany handlowej pomiędzy Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich i III Rzeszą zostało jeszcze podpisane 19 sierpnia 1939 roku w Berlinie, kilka dni przed zawarciem Paktu Ribbentrop-Mołotow który był de facto aktem 4 rozbioru Polski. Umowa gospodarcza obejmowała dostarczenie Niemcom przez stronę radziecką surowców w zamian za broń, technologię wojskową oraz urządzenia techniczne. Była negocjowana przez ministrów spraw zagranicznych obu państw -Joachima von Ribbentropa i Wiaczesława Mołotowa. ZSRR jeszcze do 1941 roku był wiernym sojusznikiem Hitlera przyczyniając się w znacznej mierze do wybuchu II WŚ.

Naprawdę Pan wychodzi z założenia, że obszar biedy w USA jest większy niż w Rosji? Stany Zjednoczone ze średnią krajową na poziomie nieznacznie powyżej 3 tys. euro znalazły się na ósmym miejscu światowego rankingu państw o najlepszych zarobkach. Polska ze średnią pensją w wysokości niecałych 870 euro znalazła się na 27 miejscu rankingu i zarazem na piątym wśród nowych członków UE.
Dobry stan amerykańskiej gospodarki potwierdza bardzo niska inflacja. Ceny w Stanach Zjednoczonych wzrosły w grudniu 2015 roku o zaledwie 0,7 proc. rok do roku jak podaje portal Money. W grudniu nastąpił wzrost miejsc pracy o 252 tyś. Bezrobocie regularnie spada i wynosi obecnie 5,1 %. Wszystko to powoduje wzrost zaufania do dolara który coraz bardziej umacnia się jako waluta rezerwowa. Od 2004 roku dolar jeszcze nigdy nie był tak drogi...
USA jest krajem bardzo wysoko rozwiniętym. HDI czyli wskaźnik rozwoju społecznego to najbardziej adekwatny miernik określający wielkość ogólnego standardu życia społeczeństwa wprowadzony przez ONZ. Standard życia społeczno-ekonomicznego określany jest w trzech płaszczyznach: long and healthy life (poziom lecznictwa, opieka zdrowotna), knowledge (wykształcenie, poziom szkolnictwa) i decent standard of living (standard życia wg PKB per capita). 
Wg tego zestawienia USA zajmują 5 pozycję przed Niemcami. Przykładowo najlepiej w tym rankingu wypada Norwegia, Polska jest 35 a Rosja 57. 
Problemy gospodarcze spowodowane spadkiem cen ropy i sankcjami gospodarczymi jeszcze pogłębiają biedę i zapaść gospodarczą w kraju Putina.
Jeżeli dany kraj stać na spłatę swojego zadłużenia czyli kraj ma wiarygodność kredytową to tylko świadczy o dobrym stanie gospodarki danego kraju. W przeciwnym razie żaden kredytodawca nie inwestowałby w obligacje kraju którego wypłacalność jest uwarunkowana dużym ryzykiem.
Davien Wtorek, 01 Marca 2016, 15:26
Panie myslący właśnie Rosja do spółki z Niemcami rozpoczęła drugą wojnę światową i aż do czerwca 1941r pozostawała wiernym sojusznikiem Niemiec dostarczając im wszystkich niezbędnych surowców do prowadzenia wojny, więc przestań wypisywać bzdury i doucz się najpierw.
zbanowany <* Środa, 02 Marca 2016, 8:33
Szanowny "Davien"
Po raz kolejny wprowadzasz czytelników w błąd. Podobno "stale powtarzane kłamstwo zaczyna być postrzegane jako "Prawda".
Wydaje się iż Ty tak postępujesz, po raz kolejny prostuję: Nie Rosja a ZSRR i nie na spółkę a Niemcy rozpoczęły II Wojnę Światową. Można się jeszcze zastanawiać nad rolą Układu Monachijskiego z 1938 r. i jego "wkład" w II Wojnę Światową.
W załączeniu info na ten temat: " Układ monachijski (dyktat monachijski) – porozumienie zawarte na konferencji w Monachium w dniach 29–30 września 1938 dotyczące przyłączenia części terytoriów Czechosłowacji do Rzeszy Niemieckiej. Został zawarty pomiędzy Niemcami, Włochami, Wielką Brytanią i Francją, przy nieobecności Czechosłowacji, pomimo że jej terytorium i suwerenność nad nim były przedmiotem konferencji..."
Davien Czwartek, 03 Marca 2016, 0:40
Stalin umożliwił Hitlerowi dojście do władzy w 1933r, Zawarł pakt Ribbentrop-Mołotow wg którego ZSRR miał razem z Niemcami zaatakować Polskę, więc nie wypisuj bzdur. Zeby nie działania Stalina i ZSRR do wojny pewnie nigdy by nie doszło.
zbanowany<* Czwartek, 03 Marca 2016, 8:15
;) Oczywiście, że "umożliwił", zwłaszcza poprzez walki spartakusowców z frajkorpusem.
Normalnie zrewanżował się za "obsadzenie" Lenina na stolcu władzy w ZSRR.
Normalnie sami altruiści tą Europą w latach 20 i 30 rządzili.

"Nie oddamy nawet guzika" wiesz skąd wzięło się to hasło ? Ano od roszczeń Niemieckich wobec Polski, roszczeń, które przez lata formułowali. Tak samo jak rok wcześniej żądali od Czechosłowacji terenów zamieszkałych przez Niemców Sudeckich, bo nigdy nie pogodzili się z utratą "oberszlezjen" itd...
Więc z całym szacunkiem, ale nie znasz lub "nie znasz" historii Polski.
Davien Czwartek, 03 Marca 2016, 9:16
Stalin zabronił w wyborach w 1933r komunistom połączyć siły z socjalistami by zablokować NSDAP przed objęciem władzy. Dla niego Hitler miał być narzędziem które wywoła wojnę, po której ZSRS będzie mógł podbić całą Europę małym kosztem. Historię Polski znam akurat bardzo dobrze, więc tu też ci się nie udało.
zbanowany<* Czwartek, 03 Marca 2016, 13:22
No tak, Stalin "zabronił" połączeni Niemieckich "Socjalistów" z "Komunistami" i dlatego Hitler wygrał ;)
Bo jakby nie zabronił to 'Socjaliści" i 'Komuniści" by się połączyli, wygrali wybory i zamiast Niemieckiej III rzeszy, mielibyśmy Związek Socjalistycznych Niemieckich Landów.
Wtedy Stalin by nie musiał wogóle wojny toczyć, bo skoro jego podwładni wygrali by wybory w Niemczech, to ;)
Jaką miałeś ocenę z logiki :?
ps. wszedłeś na wysoki poziom abstrakcji ...
bender Czwartek, 03 Marca 2016, 21:52
No nie i moim zdaniem nie o tym Davien mowi. Stan wiedzy historycznej w 2 dekadzie XXI wieku pozwala na taka interpretacje i jest ona dosc czesto przez historykow (nie tylko z Polski) uzywana. Stalin moze z wyrachowania a moze z paranoi posrednio pomogl NSDAP w zdobyciu wladzy i wlasciwie bylo mu to na reke znajac dzis jego dlugofalowe plany. W tym sensie przyczynil sie i aktywnie bral udzial (od paktu Ribentrop-Molotow) w wywolaniu WW2. Smiesznie, bo taka wykladnia historii jest zrozumiala dla wszystkich znajomych ze strony dawnych aliantow czy nawet osi, ale znajomi Rosjanie (bardzo fajni ludzie BTW) widza to inaczej i gwaltownie zaprzeczaja ;-)
Davien Czwartek, 03 Marca 2016, 19:13
Jak nie potrafisz zrozumieć o co mi chodziło to nie wymyślaj bzdur. Socjaliści wtedy to nie komuniści, którzy byli w mniejszości i na pewno by nie rządzili. W ZSRS nie było socjalizmu , była władza absolutna WKP(b).
NSDAP nie zdobyło absolutnej większości a objeło władze tylko dlatego,że tak było wygodne Stalinowi, bo potrzebował kogoś kto rozpocznie wojnę w Europie by on mógł ją podbić jako"wyzwoliciel". Poczytaj sobie wypowiedzi Stalina .
Socjaliści nigdy nie byli podwładnymi Stalina, więc nie gadaj bzdur., a to oni by mieli przewagę w rzadzie.
gosc Środa, 02 Marca 2016, 12:56
Nie szanowny zbanowany(pewnie z jakiegos powodu). Sam wprowadzasz czytalnkow w blad starajac sie zapomonac o "prawie" jednoczesnym z Niemcami ataku bandyckiej rosji na Polske 17 wrzesnia na Polske. Przypomne, ze Niemcy zaatakowaly Polske 1 wrzesnia czyli raptem 17 dni wczesniej a dobitnie temu pomogl pakt Ribbentrop-Molotow
zbanowany<* Środa, 02 Marca 2016, 14:30
Szanowny, ja napisałem, ze nie Rosja a ZSRR to po primo
pod drugie primo napisałem że to Niemcy rozpoczęły II Wojnę Światową, a po trzecie primo że do tego mógł się przyczynić też Pakt Monachijski. W zasadzie wg. twojej retoryki można powiedzieć, ze 17 września to Ukraina napadła na Polskę, napadł Kazachstan i "czukcze" bo te Narodowości, Republiki wchodziły w skład ZSRR. Do to ZSRR a nie Rosji, bo w tedy istniało ZSRR.
ps. a Pakt Ribbentrop - Mołotow na pewno "pomógł" a w zasadzie wskazał że było to działanie zamierzone.
Davien Czwartek, 03 Marca 2016, 0:43
Kiedy był zawierany układ w Monachium, to Polska jeszcze najprawdopodobniej wcale nie była celem ataku Niemiec. Hitler jak głównego wroga widział wtedy Francję.
zbanowany <* Czwartek, 03 Marca 2016, 8:04
Sugeruję obejrzeć "Pogranicze w Ogniu" ewentualnie poczytać wspomnienia Powstańców Ślaskich.
Ewentualnie przestudiować zagadnienia związane z żądaniem Niemiec wobec Polski, co do udostępnienia terytorium do budowy "eksterytorialnej" autostrady: Rzesza - Dancig, czy żądania wobec Ślaska.
Jak to się nazywało ? acha " Drach nach Osten"
Jest ciekawe polskojęzyczne opracowanie na temat "Abwhery", polecam przeczytać, przestudiować.
ps. poruszyłeś ciekawy temat, tak masz rację, poprzez podpisanie i nie zrealizowanie zobowiązań sojuszniczych w 1939 r. Anglia i Francja "kupiły sobie czas", aby lepiej zabezpieczyć się przed agresją III rzeszy niemieckiej, zresztą Hitler cały czas liczył, ze się "dogadają".
Czas ten zmarnowali.
Pytanie drugie: na ile ich brak reakcji w czasie od 1 do 17 września 1939 r. upewnił Stalina, że ewentualna agresja na Polskę będzie bezkarna.
Davien Czwartek, 03 Marca 2016, 9:24
Mylisz wydarzenia zaraz po Wielkiej Wojnie z tym co było póżniej, jak chcesz tak się bawić to może dodaj bolszewicki atak na Polskę do tej kolekcji. Sprawa eksterytorialnej autostrady do Gdańska pojawiła się pózno. Hitler nie chciał wojny z Anglią natomiast Francja od początku była jego celem. Co do braku reakcji Francji i Anglii, a co mogli zrobić?. Uderzyc na Niemcy bez mobilizacji, czy wysłać Royal Navy na Bałtyk??. Odpowiedz sobie na te pytania zanim znowu coś napiszesz
zbanowany<* Czwartek, 03 Marca 2016, 10:44
A ile czasu minęło od "wielkiej wojny" do II Wojny Światowej ?
Człowieku, napisałeś , że " Kiedy był zawierany układ w Monachium, to Polska jeszcze najprawdopodobniej wcale nie była celem ataku Niemiec "
To co, to Hitler tak "prawdopodobnie" nagle, tak przy goleniu, wczesnym 1939 rokiem wpadł na pomysł ataku na Polskę ?? ;)

Ty mylisz i naciągasz Historię, właściwie manipulujesz nią dla własnych celów.
Jak obejrzysz "Pogranicze w Ogniu" i przestudiujesz zagadnienia dotyczące roszczeń Niemiec wobec Polski w okresie międzywojennym to wrócimy do tematu, bo na teraz to nie masz wogóle wiedzy na ten temat.
Nie mam czasu na politicalfiction.
ps. acha, Anglia i Francja miała realizować sojusznicze zobowiązania wobec Polski i tyle.
Davien Czwartek, 03 Marca 2016, 19:22
Minęło 21 lat i w tym czasie polityka Polski i Niemiec nieraz zmieniała kierunki. Zapoznaj się z polityką Hitlera wobec Polski jak doszedł do władzy a potem wypisuj bzdury. Powstania były prawie 20 lat wczesniej niż Monachium, zaraz po zakończeniu wojny.
Co do Angli i Francji to wypowiedziały wojnę Hitlerowi po jego ataku na Polskę, a francja nawet zaatakowała terytorium Niemiec więc wypełniali sojusznicze zobowiązania. widzę że nie rozumiesz że do pełnego ataku musieli przeprowadzić mobilizację wojsk, a zanim tego dokonali to ZSRS uderzył na nas od tyłu
Sierżant Bolko Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 22:19
Rosję należy doprowadzić do podziału i upadku jak najszybciej - wystarczy zlikwidować jej klakierów politycznych w całej EU co amerykanie już zaczęli robić, zwalczać ich propagandę w każdej postaci i przede wszystkim zaostrzyć i dokładnie przestrzegać sankcji i karać każdego kto próbuje je omijać. Do tego wzmocnienie militarne tak na wszelki wypadek wschodniej flanki. Utrzymać tanią ropę i gaz i zmniejszać zakup obu przez kraje EU za wszelką cenę. To powinno wystarczyć.
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 9:55
Brawo, w końcu ktoś się nie bał powiedzieć tego, co trzeba. Rosja jest ostatnim kolonialnym imperium, które "przezimowało" w czasach sowieckich i uniknęło rozpadu, którego doświadczyło imperium brytyjskie, Francja i Niemcy. Czas sobie powiedzieć, że Syberia jest równie rosyjska, co Indie i Australia - brytyjska. Do tego Rosja bezlitośnie eksploatuje surowce naturalne części azjatyckiej, nie zostawiając im nic na rozwój. A uzyskane bogactwa zużywa na agresję wobec Europy. Federacja Rosyjska musi się rozpaść, dokładnie tak, jak rozpadł się Związek Sowiecki. Dość szantażowania świata bronią jądrową i militarnym bandytyzmem.
dropik Czwartek, 03 Marca 2016, 10:34
to nie będzie takie proste bo tam mało ludzi żyje i wszyscy gadają po "rusku". Jednak generalnie zgadzam się . Imperia upadają ale nie od razu . Mam nadzieje, że aktualnie trwa druga fala tego upadku. Takie Rosji która półoficjalnie bąka o detonacji atomówki nad jedną lub drugą stolicą nam nie potrzeba. Trzeba ją zniszczyć za wszelką cenę
tlumacz Wtorek, 01 Marca 2016, 9:40
Predzej w USA wybuchnie wojna domowa, w takim Teksasie ludzie maja juz dosc lewakow i ich pomyslow.
WojtekMat Wtorek, 01 Marca 2016, 7:32
"Rosję należy doprowadzić do podziału i upadku jak najszybciej"
Cóż, choć zgadzam się z opinią, że słaba Rosja jest w naszym interesie, to wolałbym, aby się w miarę pokojowo podzieliła (jak ZSRR w latach 90-tych) a nie upadła. Nie potrzebujemy milionów potencjalnych uchodźców i ruchawki przy naszych granicach. Ponadto co z ich bronią jądrową ? Jeśli utraci się nad nią kontrolę to szybko znajdzie się na wyposażeniu ISIS.
"wystarczy zlikwidować ....... za wszelką cenę.To powinno wystarczyć. "
Takiej litanii pobożnych życzeń nie liczącej się z rzeczywistością dawno nie czytałem. Porażająca prostota. Aż komentować się nie chce. Tak długo jak długo będą istnieć tacy "teoretycy" Rosja może spać spokojnie. To taki trochę inny (bo w sumie dla Rosji darmowy - myśli, że działa na jej niekorzyść) pożyteczny idiota.
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 2:39
Sierżant Bolko!

"Rosję należy DOPROWADZIĆ do podziału i upadku JAK NAJSZYBCIEJ [podkreśl. moje] ... ". Itd. w tym tonie!

No, no, no! Jakie radykalne i przemyślane propozycje i rozwiązania!
Internauto, jesteś kolejnym, klasycznym przykładem człowieka, któremu rusofobia przesłania racjonalne
myślenie. Zapewniam, to przestaje być zabawne.
Twoje określenia dot. Rosji, typu: "doprowadzić do podziału", "wystarczy zlikwidować", "zwalczać", "zaostrzyć", "przestrzegać sankcji". "karać każdego" - są jednocześnie horrorem, kompletną nieodpowiedzialnością oraz rusofobią w skrajnej postaci. Czy jesteś tego świadomy?
Już wcześniej, "takitamfrajer" słusznie podzielił się swoimi wątpliwościami i napisał, że: "nie jest przekonany, czy podział Rosji byłby dla nas dobry?".
Internauto, zastanów się chociaż przez krótką chwilę: przede wszystkim, kto miałby doprowadzić do rzeczywistego podziału Rosji? Ale, gdyby nawet do tego doszło (zakładam teoretycznie), to czy zdajesz sobie sprawę, jakie byłyby tego konsekwencje dla Europy, Azji i reszty świata? Kto przejąłby władzę na terenach po Federacji Rosyjskiej? Jak zachowałoby się dotychczasowe społeczeństwo Federacji Rosyjskiej? Przypominam, że w skład społeczeństwa FR wchodzi kilkadziesiąt narodowości i grup etnicznych.
Internauto, jak uważasz: czy po "doprowadzeniu do podziału i upadku" Rosji, doszłoby do krwawych walk o władzę i podział wpływów na tym ogromnym terytorium - na wzór tego, co działo się w latach 90-tych XX wieku - po rozpadzie byłej Jugosławii?
Ponadto przypominam, że Federacja Rosyjska posiada arsenały broni jądrowej (liczące kilka tysięcy głowic) oraz wszelkie możliwe środki techniczne do jej przenoszenia. Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, co by się stało, gdyby - po ewentualnym upadku Rosji - te arsenały dostały się w ręce terrorystów, tudzież innych, wszelkiej maści bandziorów?
Internauto, po przedstawieniu swoich, daleko idących propozycji dot. upadku Rosji, zakończyłeś komentarz słowami - "to powinno wystarczyć". A CO BĘDZIE POTEM? Tak daleko nie sięgasz.

Internauto, możesz podniecać się i pieścić swoje fobie antyrosyjskie, a nawet nazywać osoby mające inne zdanie w przedmiotowej sprawie - jak napisałeś - "rosyjskimi klakierami politycznymi". I to jest dozwolone.
Ale na forum portalu militarnego - staraj się zachować chociażby odrobinę powagi. Koniecznie!
Jassm-158 Wtorek, 01 Marca 2016, 12:03
Panie Wareda wyluzuj pan:) bo od stresu i branie wszystkiego na poważnie doprowadzi się pan do dyktatury swego włosa, szczerze pozdrawiam i w pełni się zgadzam z pańskim zdaniem
RR Wtorek, 01 Marca 2016, 11:06
Geoffrey pięknie odpowiedział. 100% racji.

Dodam jeszcze kilka spostrzeżeń.

Na czym bazuje ten nowotwór, gangrena tocząca ten kraj? Na strachu wpajanego ludziom, że na ZSRR, teraz Rosję czają się zachodni imperialiści aby zniewolić, podbić ten kraj. Zawsze musi być więc zagrożenie, wróg zewnętrzny, a w konsekwencji wojny, w których "biedna matuszka rossija" staje w obronie dobra, pokoju, światłości. Pozwala to na zachowanie kacykom swoich stołków, bycie panami i władcami (carowicze) i daje przyzwolenie, na trzymanie narodu za mordę i karmienie sianem i papką, opływając w luksusach za przyzwoleniem otumanionego narodu.

Problem w tym, że dawni przywódcy ZSRR byli stabilni i trzymali się pewnej roli. Obie strony wiedziały, że cienka czerwona jest blisko, ale po jej przekroczeniu będzie zagłada i istniał "czerwony telefon".

Pierwszym, który coś zrobił, który otworzył ten kraj był Gorbaczow. Pamiętam, jak jeszcze przed pierestrojką był przedstawiony, jak poprzednicy Breżniew, czy Andropow. Potem okazało się, ze da się z nim normalnie rozmawiać.

Zestaw sobie teraz twarz i stabilność tamtego przywódcy z Putinem. Ten drugi na kilometr epatuje żądzą władzy, bezwzględnością, lisią chytrością, fałszywością i zakłamaniem. Car żyjący we innej rzeczywistości, która kreuje chory umysł. Chciwość doprowadza do gromadzenia gigantycznego majątku. Intrygi eliminują przeciwników.

W centralnie sterowanej gospodarce nie ma szans na sukces gospodarczy. Pomimo wielkich bogactw, wielkiego obszaru i potencjału, by być rzeczywiście silnym krajem.

Dlatego potrzebna jest wojna, zagrożenie, aby zamknąć usta przeciwnikom, zdusić opozycję (jest takowa z realną siłą> nie zastraszona?). Z kraju wyglądającego jak europejski, idącego w kierunku demokracji znów znaleźli się w minionym stuleciu.

Czy Putin jest gwarantem stabilności? Kto straszy arsenałem jądrowym, zmienia doktrynę na możliwe wyprzedzające, taktyczne ataki atomowe? kto napada na kraje sąsiednie w żywe oczy kłamiąc, że tego nie robi? To ten gołąbek pokoju i gwarant stabilności tysięcy głowic atomowych?

Ten człowiek ma coś nie tak z psychiką, poczuciem wartości, Nie cofnie się przed niczym. Może mu odbić i wcale nie jestem pewien, czy gdy zacznie się źle w kraju, który rozwala, nie skoczy na główkę w kolejną coraz większą wojnę z użyciem ostatecznego straszaka "taktycznego".

Takiego porządku mamy chcieć w Rosji, aby mieć święty spokój?

Ten car żywi się wojną i strachem i znajdzie sobie kolejne cele.

Który kraj będzie następnym celem?
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 10:12
Podpułkownik Wareda - Dziękuję za Pana wpis. On najlepiej pokazuje, jak bardzo rosyjska propaganda zaorała ludziom świadomość.
1. Rozpad Federacji Rosyjskiej tylko w świetle rosyjskiej propagandy byłby wielką katastrofą i kataklizmem. Na naszych oczach rozpadł się Związek Radziecki, i zapowiadanego kataklizmu nie było. Teraz czas na kontynuację tego procesu - narodom Federacji Rosyjskiej też należy się wolność, jak wszystkim innym narodom.
2. Rozpad politycznego nowotworu, którym jest obecna Rosja, będzie najbardziej korzystny dla samych Rosjan. Uwolni ich od totalitarnego systemu, od ciągłej konieczności bycia "supermocarstwem" mimo braku możliwości ekonomicznych, i od totalnie skorumpowanej, bandyckiej władzy, która traktuje kraj i jego mieszkańców jak swoja własność.
3. Rozpad może się odbyć w sposób pokojowy, wystarczy zacząć od tego, żeby despotyczne rosyjskie państwo przekształcić w REALNĄ federację krajów o znacznej autonomii. To jest droga do budowania wolnego społeczeństwa obywatelskiego, którą Rosjanie zawsze rekomendują innym.
4. Nawet po rozpadzie, gdyby w skład państwa rosyjskiego weszła tylko część Europejska - dalej będzie to największy kraj w Europie. Wtedy ten kraj, nieobciążony nowotworem imperium, mógłby stać się normalną częścią społeczności europejskiej.
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 12:09
Geoffrey!

1/ (...). "On [tj. mój komentarz] najlepiej pokazuje, jak bardzo rosyjska propaganda zaorała ludziom świadomość". (...).
Panie Geoffrey, z kolei Pana komentarz pokazuje najlepiej, jak fobie antyrosyjskie przesłaniają i uniemożliwiają ludziom racjonalne myślenie. To bardzo, ale to bardzo znamienne!
I pomyśleć, że tyle razy na forum D24, był wałkowany temat dot. uszanowania oraz zrozumienia dla odmiennych poglądów. Czy będzie dużym nietaktem z mojej strony, jeżeli zapytam: ile Pan ma lat?

2/ (...). "Rozpad może się odbyć W SPOSÓB POKOJOWY [podkreśl. moje], wystarczy zacząć od tego, żeby despotyczne rosyjskie państwo przekształcić w REALNĄ federację krajów o znacznej autonomii". (...).
Panie Geoffrey! I Pan i ja doskonale wiemy, że tego rodzaju propozycje, to są mrzonki.
Powiedźmy to wprost - bez, zupełnie zbędnego, skakania sobie do oczu.
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 14:59
Proszę się nie unosić. Punkt drugi Pana wypowiedzi jest tu doskonałą ilustracją pierwszego.
DLACZEGO Federacja Rosyjska nie może się w sposób pokojowy rozpaść? Po Putin tak powiedział? Przecież na własne oczy Pan widział, że ZSRR właśnie tak się rozpadł. A mimo to bardzie wierzy Pan propagandzie, niż własnym oczom.
Dlaczego wciąż zarzuca mi Pan rusofobię? Czy rozpad Imperium Brytyjskiego był przejawem Brytofobii? Przecież to sami Rosjanie najwięcej tracą na tym szczuciu ich przeciwko całemu światu. Niechże sobie dadzą spokój z udowadnianiem światu, że trzeba się ich bać, i niech zaczną normalnie, szczęśliwie żyć w normalnym, bogatym kraju. Przecież ja jestem rusofilem, bo chcę ich pomyślności.
Co do informacji prywatnych - po prostu ich nie udostępniam. To komentarz ma być istotny, a nie osoba komentatora.
Pozdrawiam !
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 19:11
Geoffrey!

Panie Geoffrey, ja się nie unoszę, skądże znowu? Jedynie w tym komentarzu, przedstawiłem w bardzo skondensowanej formie swoją opinię. I tylko tyle. Dziwię się, że Pan wyciągnął tak absurdalny wniosek? Ale mniejsza z tym.
Zgadzam się, że treść komentarza jest bardzo istotna. Pomimo tego, są sytuacje, że znajomość osoby komentatora pomaga bardziej zrozumieć intencje oraz sposób myślenia piszącego. Wiem, że dla wielu osób, to może być drobiazg. Z kolei dla mnie, to coś więcej niż przysłowiowy drobiazg.
tommi Wtorek, 01 Marca 2016, 11:02
Większych głupot już dawno nie czytałem - Rosja czy wam się podoba czy nie to IMPERIUM ŚWIATOWE - i skoro nie rozpadła się przez wieki to i teraz się nie rozpadnie, choćby nie wiem jak USA się starało.
O Rosji /zresztą też o USA/ pojęcia zielonego nie macie. Przypomina się pewien cytat z filmu "chłopaki nie placzą" - Byłeś w Ameryce? Nie - A widzisz - A ja znam kogoś kto był i mi powiedział....
Tyle jest waszej znajomości Rosji i Ameryki - bajarze.
Ameryka z filmów to nie ta sama Ameryka z rzeczywistości - i to imperium jest "duużo na pokaz". Ja wiem że wg was w Ameryce nie ma korupcji, jest pełna wolność słowa i "ogromne możliwości ekonomiczne" - tak to pokazują w filmach - a wy w to wierzcie.
Ale rusofobi tak mają - że nie widzą świata realnie. Ameryka to właśnie kraj, który nie pozwala się rozwijać nikomu wokół, tak konstruuje prawo, tak wywołuje przewroty żeby przypadkiem nikt nie próbował opanować technologii, które mogą ja z tego tronu zepchnąć. Ale jej politycy byli próżni i myśleli że wszystko mogą - już wiele razy taka próżność prowadziła do upadku.
Takie imperium, taka potęga - a wielu z was i waszych rodziców ma lepszą opiekę medyczną niż amerykanie w ich wieku, nie muszą zasuwać na taśmie w fabryce do 70 rż aby przeżyć, a polskie "slumsy" to przy ich dzielnicach biedy to po prostu czyste i ładne miasteczka.
Nie wiem czy "eksperci" wiecie że większość funduszy emerytalnych - czyli przyszłych emerytur Amerykanów zgromadzona jest w akcjach - jak to runie to okaże się że mln ludzi nie będzie miała na jedzenie.
Chiny stają się potęgą i będą coraz bardziej agresywne - ale mają problem z przeinwestowaniem, długami samorządów, nietrafionymi inwestycjami i rabunkową gospodarką - rachunek za zniszczenie środowiska, za brak systemu opieki zdrowotnej, emerytalnej będą musiały niedługo zapłacić - i będzie to olbrzymi rachunek.
Rosja opiera swoją gospodarkę na surowcach / które ma i mieć będzie/ oraz rozwoju technologii i inwestycji w naukę, młodzież i dzieci. Publiczny bezpłatny system szkolnictwa, darmowe szkoły, uniwersytety, mieszkania dla inżynierów, naukowców. To da im skok technologiczny w ciągu 30 lat jaki wam się nie wyobraża. Bo jeżeli młody inżynier dostanie ZA DARMO mieszkanie, miejsce w przedszkolu dla dziecka, darmową opiekę zdrowotną - to może zarobić nawet 10x mniej a nie wyjedzie.
Rosji brakuje TYLKO OBYWATELI - w technologiach kosmicznych, w technologia kompozytów, stali, w informatyce są równie zaawansowani co Amerykanie czy Chińczycy. Jak dostaną kasę na rozwój technologii w dziedzinie elektroniki i budowy procesorów - / co czynią/ to Ameryka będzie miała problem - a ile można się zadłużać?
I o to toczy się gra - strefy wpływów w technologii, sprzedaży broni itp.
Nawet nie wiecie ignoranci że w Moskwie jeżdżą już nowe wagony metra sterowane automatycznie bez kierowcy i opracowały to ich własne firmy.
Więc wasze pojmowanie Rosi i życzenia o jej rozpadzie to fantazję science - fiction
zen Środa, 02 Marca 2016, 14:31
Tommi - skończyłem czytać Twój tekst po pierwszym akapicie. Skoro imperium się nie rozpadło przez wieki to i teraz się nie rozpadnie. Skoro mleko do dziś się nie skwasiło to jutro też będzie w porządku. Logika na poziomie przedszkola więc darowałem sobie ciąg dalszy. Imperia maja to do siebie, że przez jakiś czas są, a później się nagle rozpadają. Rosja imperium nie jest az tak długo i w ciągu ostatnich stu lat miała juz kilka poważnych zakrętów. Ostatni dwadzieścia kilka lat temu gdzie wprawdzie nie upadła całkiem ale ubyło jej obszaru równego połowie obecnej Europy i przeszło połowę ludności. A Putin nadal kolebie tą łajbą i mam wrażenie, że dożyję czasów gdy Rosja (jeśli będzie istnieć nadal) nie będzie nadal w tym samym kawałku.
Podpułkownik Wareda Środa, 02 Marca 2016, 19:00
zen!

1/ (...). "Imperia ... przez jakiś czas są, a później się NAGLE [podkreśl. moje] rozpadają". (...).

W zasadzie podzielam Twoje zdanie. Rzeczywiście, w historii cywilizacji - mówiąc obrazowo - imperia powstawały, rozwijały się, a nawet rozkwitały, a potem chyliły się ku upadkowi i wreszcie upadały. Taka była kolej rzeczy.
Ale, i tu się różnimy, nie następowało to - jak piszesz - NAGLE. Proces upadania, tracenia na znaczeniu, a nawet degrengolady poszczególnych imperiów - trwał jednak określony historycznie czas. Bywało, że ten okres liczył nawet kilkaset lat. No chyba, że określenie "nagle", rozumiesz w kategoriach co najmniej kilkudziesięciu lat? Wówczas to byłoby do przyjęcia.

2/ (...). " ... mam wrażenie, że dożyję czasów gdy Rosja (jeśli będzie istnieć nadal) nie będzie ... w tym samym kawałku".

Przyznam szczerze, że to zdanie zaniepokoiło mnie.
Internauto, czy poważnie zastanowiłeś się, zanim je napisałeś? Twoim zdaniem - niby w jakim kawałku miałaby być kiedyś Rosja? Czy zdajesz sobie sprawę, jakie byłyby skutki dla Europy, Azji oraz reszty świata, gdyby ewentualnie doszło do rozpadu Federacji Rosyjskiej? Nie wykluczam, że byłyby tragiczne. I Putin nie ma tu nic wspólnego.
Putin kiedyś odejdzie i prezydentem Rosji zostanie ktoś inny. Tu jednak chodzi o rozpad państwa, które posiada potężny arsenał atomowy i wszelkie możliwe środki techniczne do przenoszenia głowic jądrowych!
Naprawdę, chciałbyś dożyć takich czasów? Bez urazy, ale raz jeszcze poważnie zastanów się nad tym.
bender Wtorek, 01 Marca 2016, 16:25
- Nie ma darmowych mieszkan, lunchow, obiadow i czego tam chcesz. Zawsze ktos za to placi, a jesli nie ma jednego sponsora, tzn. ze placa wszyscy po trochu.
- Rozwoj technologiczny jest mniej zwiazany z powszechnoscia ksztalcenia, a bardziej z jego jakoscia. I z wolnoscia (chocby an poziomie wymiany idei). Dlatego nie spodziewam zadnego nadzwyczajnego skoku technologicznego.
- Metro bez ludzkiego kierowcy to zaden wodotrysk. W glupim Lionie czy Perugi jezdza wagnoniki bez kierowcow. W Waszyngtonie zreszta tez. Od jakis 20 lat.
- Twoj opis USA jest dalece niedoskonaly, na co najlepszym dowodem jest fakt, ze zarowno najtezsze umysly, jak i ladne panienki czy zwykli zjadacze chleba bardzo chetnie osiedlaja sie w USA i tam pracuja na swoja i spoleczenstwa korzysc. Jakos do Rosji nie chca sie tak chetnie wybierac.
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 11:50
Tommi, w pewnym sensie masz rację, Rosja jest imperium, i w tym jest problem. Imperia na całym świecie rozpadły się, Rosja jaką znamy - też się rozpadnie; to obiektywny proces historyczny, który w Rosji został zahamowany przez wiek komunizmu. Ale potencjału gospodarczego i demograficznego w Rosji już nie ma. Widzę, że jesteś silnie związany z Rosją i stąd Twoja emocjonalna i niezbyt przemyślana wypowiedź (głównie o USA, a nie o Rosji, co jest charakterystyczne dla rosyjskich kompleksów i fallicznego umiłowania tego, co największe). Jeśli tak Ci na Rosji zależy, to zaangażuj się w proces, który zamieni tę światową bestię w normalny kraj, gdzie będą żyli szczęśliwi ludzie, a nie biedni desperaci, którzy najbardziej w życiu pragną tego, aby świat się ich bał.
tommi Wtorek, 01 Marca 2016, 13:11
Obawiam się że twoje uwielbienie ameryki jest po prostu platoniczne - nigdy tam nie byłeś i opowiadasz niestworzone bajki. Ale jak ktoś czerpie wiedzę z filmów i internetu to tak ma. Ale tutaj na forum całe stado bajarzy, którzy marzą o tym aby w końcu pojechać do tego raju na ziemi - i zapylać na budowie za 10 dolarów/h marząc o "american dream" z telewizji. W TV pokażą parę obrazków NY, powiedzą o tym jak to jest od 0 do milionera i musisz już "kochać USA", no i jeszcze cały przemysł który ci pokazuje jak młodzi, piękni i bogaci studiują w collegach, jak idą do pierwszej pracy i jak niezwyciężona armia USA rozgramia wszystkich po drodze - i jest LOVE USA.
I taki świat dla was jest prosty - czarno - biały - Rosja zła, USA dobre.
W przeciwieństwie do Ciebie ja w USA spędziłem trochę czasu i zapewniam cię że to nie ma nic wspólnego z obrazem na filmach - ale to twoja sprawa w co wierzysz. Popkultura amerykańska od lat produkuje pokolenia "prostych, głupich ludzi"; którym łatwo powiedzieć jak mają żyć, co kupować, w co wierzyć, ja się uśmiechać, nie zadawać za dużo pytań, nie mieć wątpliwości, wierzyć na słowo co podają media i wierzyć w american dream. - i ty jesteś właśnie idealnym produktem takiej propagandy.
Niezbyt przemyślana - to dowiedz się ile % amerykanów ma ubezpieczenie medyczne i co ono obejmuje, i jak wygląda ich system emerytalny i jaką emeryturę otrzymuje robotnik po 30 latach pracy - a później się dopiero wypowiadaj. Ile kosztuje dobry collage, ile studia - ile % społeczeństwa stać na wyższe wykształcenie - a wyższe to nie collage tylko uniwersytet?
A później pisz dalej swoje peany pochwalne na temat tego czego na oczy nie widziałeś.
A później wychodzi taki 17 latek i robi pompki jak małpa w cyrku przed amerykańskimi żołnierzami a oni są zachwyceni i gazety wpadają w euforię jakby jacyś kosmici tutaj przyjechali. Zapewniam cię że żaden Niemiec czy Francuz na widok marines USA nie posika się z radości po majtkach i nie będzie robił z siebie klowna - ale widać nas media urabiają lepiej.
Wawiak Wtorek, 01 Marca 2016, 19:57
Ale on pisał o Rosji,a nie o tym, że USA jest lepsze od Rosji. Z USA nie graniczymy i nie grożą nam atomówkami. Nie muszę kochać i nie kocham USA. To Rosja i potem ZSRS nad napadało - a nie Amerykańce...
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 17:19
Tommi - zauważ, że ja ani słowem nie wspomniałem o USA. Kiedy miłośnik Rosji nie ma już żadnych argumentów, po prostu narzeka na USA. Ten chwyt retoryczny w rosyjskiej propagandzie zwie się "A w Ameryce murzynów biją".
Rozumiem, że jeśli całą swoją wypowiedź poświęciłeś USA, to w sprawie Rosji nie masz nic do dodania i się ze mną zgadzasz.
tommi Wtorek, 01 Marca 2016, 21:01
Co do Rosji to twoje bajania i rusofobia stają się czasami śmieszne.
O Rosji, Rosjanach, ich przywiązaniu do kraju i zasad nie wiesz nic, kompletnie nic. Dlatego rozpad Rosji to bajania ludzi, którzy Rosję znają z TVN i netu. Rosji nawet nie udało się podzielić za słabiutkiego Jelcyna, a co dopiero mówić o Putinie. Nawet Gorbaczow przyznał, w którymś z wywiadów że został przez "zachód" oszukany i wystawiony. Rosjanie pamiętają czym zakończyła się "pierestrojka" i drugi raz tego nie powtórzą. UE i USA myślały że powtórzą sytuację z Krymem - i tutaj się mocno zdziwili. Z Krymem był prosty deal - w nam dajecie bazy / Ukraina/ my wam dajemy tani gaz. Ale nagle USA wymarzyły się bazy i amerykańscy żołnierze na Krymie - i jakie było zdziwienie jak w 2 dni Krym przestał być Ukraiński i marzenia prysły.
Ciągle widzicie Rosję przez pryzmat komunizmu i lat 90 - to już przeszłość. W Moskwie swoje biura projektowe ma Boeing, NVIDIA i wiele innych koncernów - Rosjanie się szybko uczą, wyjeżdżają w Świat na studia, współpracują z najlepszymi Uniwersytetami w Europie.
To jaki obecnie robią skok generacyjny i technologiczny - to dokładnie to co robili Koreańczycy z południa 30 lat temu. Gdzie w ciągu 2 lat!!! - wypuszczają 2 typy nowoczesnych procesorów, tworzą własne systemy oprogramowania, pracują nad silnikami wysokoprężnymi dla samochodów, dla statków, silnikami V generacji dla samolotów, nad nowymi płatowcami z zastosowaniem nowoczesnych technologii, nad rozwojem chemii, nowych stopów, nad energetyką jądrową, o nowoczesnych wojskowych systemach lepiej nie wspominać.
Wyobrażacie sobie wspólny rynek i współpracę technologiczną Rosyjsko - Niemiecką, czy Rosyjsko - Francuzką - to byłoby nie do zaakceptowania dla USA - bo wyrósłby im olbrzymi konkurent. A Rosjanie za upadek swojego kraju, za biedę i upokorzenia które doznali winią właśnie Amerykę z Sorosem na czele - bo to właśnie USA doprowadziło do tego upadku , dzięki zbrojeniu Al-Kaidy i dzięki możliwości zadłużania się w nieskończoność.
I jeżeli kiedykolwiek dojdzie do konfliktu to właśnie między Rosją a USA na każdej płaszczyźnie.
Więc te pohukiwania Amerykanów są po to aby podgrzać nienawiść do Rosji w Europie, aby nie doszło do jakiegokolwiek porozumienia, do współpracy bo to nie jest zagrożenie dla Polski - to zagrożenie dla USA. I USA zrobi wszystko aby wciągnąć Rosję w konflikt ale nie na swoim terenie tylko daleko od siebie.
Tylko teraz piłka jest po stronie Rosjan - i to Ameryka odpowiada na ruchy, które wykonuje Rosja.
Zawsze lepiej rozmawiać niż wojować - ale z Rosją o Ukrainie nikt rozmawiać nie chciał i nie chce, tylko Ukraina, Polska czy Litwa kopią ją po kostkach zza pleców USA na jego zlecenie. Francuzi, Włosi, Niemcy, Austriacy chętnie by się z Rosją dogadali, porozumieli w celu rozwiązania problemów emigracji, chcieliby robić z Rosjanami interesy - ale USA na to nie pozwala.
Jeszcze 10 - 15 lat możemy być spokojni, poza kopaniem po kostkach do niczego nie dojdzie - bo USA już nie ma przewagi militarnej.
I może okazać się że "Gwiezdne Wojny" wykończą Amerykę a nie Rosję.
Geoffrey Środa, 02 Marca 2016, 8:27
Tommi, poruszyłeś wiele spraw. po kolei:
1. Wiem naprawdę sporo o Rosji i o przywiązaniu Rosjan do kraju. Szczególnie cudzego. – Ukrainy, Gruzji, Syrii, Serbii. Przez półtora wieku byli bardzo przywiązani do Polski. Znam stan rosyjskiej gospodarki, która opiera się na sprzedaży syberyjskich bogactw naturalnych i przemyśle zbrojeniowym. Pisałeś o "rozwoju" technologii w Rosji. Owszem, wszystkie gałęzie gospodarki - samoloty, statki, silniki wysokoprężne, chemia, procesory - to technika wojskowa. Zbrojenia, rosyjska obsesja, na którą idie większość środków ze sprzedaży surowców. Widziałeś gdzieś elektronikę użytkową na tych sławnych rosyjskich procesorach? Nie, bo to procesory do naprowadzania rakiet.
2. Pisałeś o skoku cywilizacyjnym, o biurach Nvidii i Boeinga. Czy to nie są przypadkiem firmy znienawidzonej Ameryki? Jeszcze 20 lat temu Moskwa była centrum akademickim i naukowym sporego „obozu” socjalistycznego. Teraz to jest dystrybutor budżetowych pieniędzy, wydawanych na setki tysięcy urzędników, pracowników służb, rządowego aparatu propagandowego kierującego dziesiątkami kanałów telewizyjnych, uczelni wojskowych i propagandowych . Cały ten aparat jest obsługiwany przez ogromną sferę usług, sprzedawców najróżniejszych i najbardziej luksusowych towarów, banków, przemysłu rozrywkowego i wszystkiego tego, co w dużym mieście ma i powinno funkcjonować. Ale to WSZYSTKO, cała Moskwa, żyje WYŁĄCZNIE dzięki budżetowym pieniądzom (z ropy i gazu) i od dobrych 20 lat NICZEGO nie produkuje. Skończy się dopływ łatwych pieniędzy, Moskwa rozejdzie się po okolicy, bo nie będzie tam nic do roboty.
3. Jak Ty sobie wyobrażasz współpracę gospodarczo -technologiczną Europy z Rosją? Europa sprzeda Rosji technologię, a Rosja Europie - własne doświadczenia w korumpowaniu polityków, wykupywaniu mediów, szantażu energetycznym, mordowaniu przeciwników politycznych polonem, wspieraniu radykalnych organizacji, technologii wzniecania niepokojów, okupacji innych państw? Przecież Europa to rosyjskie żerowisko, a nie partnerzy. Partnerów się nie oszukuje, nie otumania propagandą i nie straszy atakiem jądrowym. Ukraina przez 20 lat współpracowała z Rosją. I co z tego ma? Tysiące trupów, anektowany Krym i zniszczony Donbas. I wojnę ekonomiczną na wyniszczenie.
4. Aneksja Krymu - jak można współpracować z krajem, który napada na inny, z którym ma podpisany układ o przyjaźni i współpracy? Kto teraz podpisze z Rosją cokolwiek? Taki cwany Putin zagarnął Krym, ponoć żeby tam nie weszli Amerykanie . Czy na Polskę też napadnie, zanim Amerykanie utworzą tu bazy? A w konsekwencji Putin będzie miał natowskie bazy pod Kijowem - skąd do Moskwy jest dużo bliżej niż z Krymu - bo Ukraińcy zrozumieli ile warta jest "współpraca" z Rosją, i poparcie dla wejścia do NATO wzrosło z 45% do 70%.
4. "zawsze lepiej rozmawiać niż wojować" – i kto to mówi? Trzeba było nie zaczynać wojny z Ukrainą.
tommi Środa, 02 Marca 2016, 10:07
no właśnie napisałeś że nic kompletnie nie wiesz - ciągle twoje "wydaje mi się" podparte wiedzą z gazet i telewizji.
Powiem ci jedno - NIC NIE WIESZ - tobie się wydaje po TVN i GW piszą tobie jak wg nich wygląda Rosja - i tobie się na tej podstawie wydaje.
Zapewne nie znasz rosyjskiego - w Rosji nigdy nie byłeś - ale takie czasy że każdy po przeczytaniu paru stron w internecie wie wszystko.
gosc Środa, 02 Marca 2016, 13:09
tommi jestes takim zapalczywym ruskim propagandysta, ze to jest az smieszne. Twoja rosja idzie na dno chocbys nie wiem ile napisal listow pochwalnych. Co do Krymu to USA go nie potrzebuje, bo teraz bedzie miec swoje bazy i pod Kijowem i w Odessie a rosja tez juz dawno chciala sie wyniesc z Krymu rozbudowujac potezna baze w Noworosyjsku. A teraz troche informacji gospodarczych prosto w rosji.

Nie wiem czy nie wymagam za dużo ale gdybyś zadał sobie odrobinę trudu i sprawdził fakty i prawdziwa sytuacje ekonomiczna rosji to nie wyszedlbys na malo wiarygodnego rusofila. Nawet putler mowi o ciezkiej sytuacji i kryzysie a rusofile dalej brna w propagande sukcesu i mit o wielkiej rosji. Rosja kolejny rok drastycznie ogranicza o ponad 10% wydatki budzetowe. "To 10-procentowe cięcie nie jest wystarczające, będziemy więc musieli w tym tygodniu rozważyć liczne inne środki (oszczędnościowe) i przedstawić je, aby można było skorygować budżet" - dodał minister Anton Siłuanow. Powiedział też, że jego resort zarekomenduje zrezygnowanie z indeksowania wynagrodzeń dla urzędników państwowych i innych pracowników sfery budżetowej oraz z indeksacji świadczeń socjalnych, aby ograniczyć wydatki budżetowe. Czy to oznaka dobrej sytuacji? 20 proc. istniejących organizacji medialnych umrze do końca roku. Może trochę więcej, ale na pewno nie mniej. Według Guseva utrata dotacji spowodowała 20 proc. spadek prenumerat, a niektóre regionalne media zanotowały nawet 90 proc. spadek sprzedaży i już przestały publikować. Duże fabryki zapowiadają redukcje, skracają tydzień pracy, tną pensje.
Kryzys podkradł się także do twierdzy Putina, czyli Uralwagonzawodu im. Feliksa Dzierżyńskiego w uralskim Niżnym Tagile. "Chłopaki" zaś dziś zarabiają średnio 29 tys. rubli (na rękę - około 1,4 tys. zł), ale fabryka zapowiada, że kilka tysięcy z nich odeśle na bezpłatne urlopy, a około 5 tys. z powodu kryzysu w ogóle pośle na bruk. Zakłady motoryzacyjne w Kałudze zawieszają produkcję samochodów marek Citroena, Peugeota,Volkswagena i Mitsubishi. Volkswagen zwalnia pracowników w Rosji. Niemiecka grupa motoryzacyjna planuje redukcję zatrudnienia oraz skrócenie czasu pracy do czterech dni w tygodniu. Nissan ogłosił, że wstrzymuje produkcję w rosyjskim zakładzie. Kryzys na tamtejszym rynku motoryzacyjnym jest coraz poważniejszy. Opel i Chevrolet wycofuje się z Rosji. Program modernizacji rosyjskiej armii opóźniony o 3 lata. Agencja ratingowa STANDARD & POOR'S i MOODY'S obniżyły rating Rosji do poziomu śmieciowego. Międzynarodowa agencja ratingowa FITCH obniżyła rating kredytowy Rosji w walucie obcej i narodowej z BBB do BBB- z negatywną prognozą.
Rosyjski rynek motoryzacyjny kurczy się w coraz szybszym tempie. Sprzedaż nowych aut w marcu była o 42,5 proc. mniejsza niż przed rokiem, podczas gdy w lutym ten spadek wynosił 37,9 proc., a w styczniu - 24,4 proc. Kryzys dopada również samorządy, których zadłużenie się podwoiło i sięga 42 mld dol. Według Standard & Poor's władze lokalne będą chciały w tym roku pożyczyć o kolejne 25 proc. więcej niż w ubiegłym, a deficyt finansowy jest już o 42 proc. wyższy niż rok temu. Z roku na rok ma być jeszcze gorzej. To tykająca bomba zegarowa - ostrzegają światowe media. Z rosji uciekl kapital zagraniczny w wielkosci 150 mld $. Rosja jest samowystarczalna tylko w produkcji ziemniaków ale jednak nawet ziemniaki Rosja importuje z Egiptu, Chin i Bangladeszu.
"W ciągu ostatnich dwóch lat zmniejszyła się o 5 proc. klasa średnia w Rosji - ocenił Uniwersytet Finansowy przy rządzie Rosji, zaliczając do klasy średniej rodziny, które stać na mieszkanie i płatne szkoły. Badanie opisała wtorkowa "Rossijskaja Gazieta". Dziś tylko 13 proc. rosyjskich rodzin może powiedzieć, że stać je na kupno nowego samochodu, mieszkania, wyjazd do kurortów i kształcenie dzieci w płatnych szkołach i na uczelniach - zauważa dziennik; jak dodaje, chodzi o "pełny koszyk konsumencki klasy średniej". W 2013 r. takie rodziny stanowiły 18 proc. społeczeństwa rosyjskiego, a w 2014 r. - 15 procent. "Rossijskaja Gazieta" konkluduje: "w Rosji biednieją również najbogatsi". Według cytowanych przez dziennik danych w 2014 r. dochody 55 tysięcy najbogatszych rodzin w Rosji wynosiły łącznie 24,7 mln rubli rocznie. W pierwszej połowie br. zmniejszyły się do 21,6 mln rubli rocznie".
Skandal w rosyjskim banku "Admirałtejskij". Regulator odebrał mu licencję, czyli zdecydował o jego bankructwie. Okazało się bowiem, że w bankowym skarbcu jest pusto. Według bilansów bank posiadał zapas złota o wartości 400 milionów rubli (około 2 mln złotych), jednak w skarbcu znajdowały się tylko pozłacane z wierzchu sztabki ze zwykłego metalu. To nie jedyny problem ze złotem w Rosji. Bank Centralny alarmuje władze, że zagrożone są rosyjskie rezerwy złota. Winny jest dekret Władimira Putina o zredukowaniu ilości policjantów. W ten sposób zniknie policyjna ochrona z centrów kasowo-rozliczeniowych i miejsc, gdzie fizycznie przechowywane jest rosyjskie złoto. Centralny Bank żąda od MSW pozostawienia ochrony w 30 najważniejszych obiektach, do czego niezbędnych jest około 1000 funkcjonariuszy.
Dekret Putina przewiduje zwolnienie z policji 110 tysięcy funkcjonariuszy, wśród nich 43 tysiące to policjanci zajmujący się ochroną.
Sytuacja budżetowa Rosji jest najgorsza od 5 lat, warto więc sięgnąć po oszczędności Rosjan.
Ministerstwo Finansów liczy, że potencjalnie mogłoby "ściągnąć" od Rosjan ponad 21 bilionów rubli (ok. 320 miliardów dolarów), które teraz trzymają oni jako oszczędności w bankach.
Resort finansów musi jednak przekonać Rosjan, że lepiej będzie, gdy swoje pieniądze ulokują w aktywa krajowych firm niż będą trzymać je na lokatach bankowych. A zmiana nastawienia Rosjan nie będzie wcale taka prosta. Rządy krajów często odwołują się do postaw patriotycznych swoich obywateli, aby pomogli załatać dziury w budżetach państwa. Rosjanie mogą jednak "stawiać opór", bo mają jeszcze w pamięci poprzednią kampanię rządową z 2007 r.
Władze Rosji zaoferowały wówczas gospodarstwom domowych możliwość zainwestowania w akcje VTB Group, drugiego największego kredytodawcy w Rosji. Rosjanie kupili akcje VTB po 13,6 kopiejek za jeden walor. VTB ściągnął od 131 tys. klientów aż 1,5 miliarda dolarów. Teraz jedna akcja VTB warta jest jedynie 6,7 kopiejek. Jak wynika z analizy ośrodka badania opinii społecznej WCIOM, prawie połowa Rosjan wierzy, że najtrudniejsze czasy dla rosyjskiej gospodarki dopiero nadejdą. Według badania, 48 proc. Rosjan oczekuje, że sytuacja gospodarcza Rosji jeszcze się pogorszy. Liczba pesymistów jest o 17 proc. wyższa niż w maju tego roku.
Około 19 proc. Rosjan uważa, że gospodarka najgorsze ma za sobą. W maju uważało tak aż 33 proc. Rosjan.
Około 23 proc. Rosjan wierzy, że to właśnie teraz rosyjska gospodarka przechodzi najtrudniejszy okres. W maju uważało tak 28 proc.
Federalna Służba Statystyczna Rosji (Rosstat) opublikowała dane, które dobitnie obrazują pogarszającą się kondycję rosyjskiej gospodarki.
W lipcu br. płace realne w Rosji zmalały o 9,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w roku ubiegłym. To znacznie więcej, niż 7,5-procentowa mediana prognoz sporządzonych na prośbę agencji Bloomberga przez siedemnastu ekonomistów.
O tyle samo procent w ujęciu rok do roku zmniejszyła się w lipcu dynamika sprzedaży detalicznej w Rosji. To już siódmy z rzędu miesiąc, kiedy wskaźnik ten notuje spadek. Rosstat poinformował też, że w II kwartale 2015 r. PKB Rosji skurczył się o 4,6 proc. w porównaniu z II kwartałem 2014 r.
Jedyną pozytywną wiadomością na tym tle jest spadek inflacji - z 16,9 proc. w marcu (najwyższy poziom od 2002 r.) do 15,6 proc. w lipcu.
Tyle, że jak w czerwcu podał Rosstat liczba Rosjan żyjących poniżej progu ubóstwa zwiększyła się o trzy miliony i w pierwszym kwartale tego roku sięgnęła 22,9 mln.
Jak podała Federalna Służba Statystyki Państwowej, rok wcześniej pod tę kategorię podpadało 19,8 mln ludzi na 143 miliony mieszkańców.
W związku z dramatyczną sytuacją wielu gospodarstw Władimir Putin od kilku miesięcy stara się znaleźć oszczędności - np. przez obcięcie pensji części urzędników. To jednak nie wszystkie pomysły ekipy rządzącej. Prezydent pod koniec ubiegłego roku wydał dekret o zamrożeniu cen alkoholu w związku z kryzysem gospodarczym.
Podczas spotkania z członkami rządu Putin poinformował ich, że rosnące ceny wódki napędzają koniunkturę na czarnym rynku alkoholu. A rosyjski samogon może okazać się śmiertelnym zagrożeniem dla zdrowia.
W Rosji znacząco spadła liczba rezerwacji biletów na przeloty zagraniczne w okresie świąteczno-noworocznym - donosi agencja informacyjna RBC.
Najmocniej, bo o 68 proc., spadła liczba rezerwacji biletów na loty do Niemiec. O 60 proc. zmalało zainteresowanie lotami do Austrii, a o 49 proc. - do Turcji. Jednocześnie aż o 162 proc. wzrosło zainteresowanie lotami do Gruzji.
Rynek pasażerskich przewozów lotniczych w Rosji od kilkunastu miesięcy znajduje się w zapaści. Drastyczny spadek popytu - spowodowany przeceną rubla wobec zachodnich walut - negatywnie odbił się na zyskach krajowych przewoźników, a wiele międzynarodowych linii lotniczych skłonił do zawieszenia bądź ograniczenia liczby połączeń z rosyjskimi miastami.
Cytowany przez gazetę główny ekonomista firmy konsultingowej PF Kapitał Jewgienij Nadorszyn ocenił, że "nadchodzi druga fala pogorszenia się sytuacji", a deklaracje przedstawicieli władz o tym, że najgorszy moment gospodarka ma już za sobą, "wprowadziły w błąd" przedsiębiorców i obywateli. "Biznes dopiero teraz zaczyna robić to, co powinien był zrobić na samym początku kryzysu: ciąć zatrudnienie, wydatki i budżety" - uważa ten analityk.
Z kolei cytowany przez "Wiedomosti" minister finansów Anton Siłuanow powiedział w miniony weekend, że w przyszłym roku cena baryłki ropy może spaść do 30 USD, a niskie ceny ropy będą w 2016 r. dominować. Siłuanow ocenił, że należy przygotowywać się do "niełatwych czasów".
Pomimo recesji, bezrobocie pozostaje na stosunkowo niskim poziomie (ok. 5,5 proc.). Firmy i instytucje państwowe zachowały miejsca pracy poprzez zmniejszenie wynagrodzeń.
Pracownicy z zagranicy, którzy są łatwiejsi do wyrzucenia, i których pensje spadły przez osłabienie rubla, zmniejszali podaż pracy. Według danych Federalnej Służby Migracyjnej, od stycznia do grudnia 2015 roku liczba obywateli Tadżykistanu w Rosji spadła o ok. 100 tys., czyli 10 proc. Z kolei liczba Uzbeków zmniejszyła się o 330 tys., czyli 15 proc.
Czynniki te działają jak amortyzator dla rynku pracy. - W innym kraju bezrobocie byłoby dwucyfrowe - zauważa Weafer.
„Nowe realia” zmusiły Rosję do podjęcia trudnych decyzji odnośnie wydatków rządowych – powiedział w środę 13 stycznia minister finansów Anton Siluanow cytowany przez Reutersa.
Przyznał on, że budżet na nowy rok zbilansuje się tylko przy cenie ropy w wysokości 82 dolarów za baryłkę, dużo powyżej poziomu 50 dolarów użytego przy kalkulacjach na ten rok, nie mówiąc już o 30 dolarach, do których zbliża się obecnie wartość baryłki.
Obecny na konferencji premier Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że kraj musi się przygotować na „trudne czasy”. – Musimy się przygotować na najgorszy scenariusz – powiedział. Rosyjski bank centralny przygotował prognozę zakładającą, że cena baryłki utrzyma się poniżej 35 dolarów. Deficyt budżetowy na ten rok zakłada poziom 3 procent PKB, przy założeniu średniej ceny 50 dolarów za baryłkę ropy.
Pierwszym krokiem zaradczym ma być według Siluanowa znalezienie cięć wydatków o 10 procent w sektorach „niechronionych”. Mają wykluczyć sektor rządowy i emerytury.
Zdaniem Aleksieja Kudrina, byłego członka rządu rosyjskiego i przewodniczącego Komisji na rzecz Obywatelskich Inicjatyw, ze względu na spadek cen ropy naftowej cięcia rosyjskiego budżetu nie będą możliwe do uniknięcia, a poziom 10 procent jest „optymistyczną prognozą”.
Rezerwy walutowo-kruszcowe Rosji pozostają w dyspozycji Banku Centralnego i Ministerstwa Finansów i mają postać różnych instrumentów. Ich kwotę, z reguły co tydzień, podaje Bank Centralny. Pod koniec grudnia 2015 r. było to około 370 mld $, a przed obecnym kryzysem - w połowie 2013 roku - było to około 500 mld $. Jednak pewna część tych rezerw, szacowana przez specjalistów na około 150 mld $, nie jest płynna i jest ulokowana w różnych inwestycjach. Zgromadzone zyski ze sprzedaży ropy ponad określony poziom są lokowane w dwóch specjalnych funduszach: Funduszu Rezerwowym i Funduszu Dobrobytu Narodowego (FDN). Ich zasoby, obecnie łącznie około 130 mld $, są w większości wliczane do ogólnej kwoty rezerw. Obecnie rząd czerpie z pierwszego z wyżej wymienionych funduszy, który zgodnie z planem ma być wyczerpany do końca br. lub najdalej do połowy następnego na finansowanie deficytu budżetowego. FDN miał być przeznaczany na długofalowe inwestycje, ale i on może być wykorzystywany do łatania dziur w budżecie. Pośrednio rząd wykorzystuje także środki funduszy emerytalnych, zawieszając w ostatnich latach transfer środków do funduszy z II filaru emerytalnego.
Davien Czwartek, 03 Marca 2016, 0:51
Dobra odpowiedż ale i tak Tommiego nie przekonasz
tommi Czwartek, 03 Marca 2016, 9:00
A co tutaj przekonywać. Powklejał i pozbierał wiadomości Kublika z GW wg którego Rosja już dawno miała upaść i prosić na kolanach o zdjęcie sankcji.
Wystarczy kawałek o rezerwach walutowych i pomieszanie i pojeć - Rezerwy walutowe Rosji wynoszą ok 380 mld dolarów - i są zarządzane przez bank centralny i nie mają nic wspólnego z funduszem rezerwowym. Ja wiem że fajnie wygląda porównanie 2013 z 2016 ale mistrzowie o ile zmniejszyły się rezerwy walutowe przez CAŁY 2015 rok , kiedy sankcje były już w pełni wprowadzone i cena ropy była spadła poniżej 30 dolarów? - no o ile - O CAŁE 1% !!!!!! więc wieszczenia wyczerpaniu ich do końca 2016 r - hahahahaha.
Reszta to jak zwykle poplątanie z pomieszaniem - ale spadek sprzedaży samochodów to temat dyżurny Kublika w GW więc ochoczo informuje o tym co raz.
A najlepsze że nawet nikt nie zada sobie trudu wyjaśnienia dlaczego tak się dzieje - a to wynik wysokiej stopy procentowej banku centralnego 11% więc drogie kredyty.
I pomimo spadku inflacji poniżej 10% w 2015 r wysoka stopa procentowa została nie została obniżona - przez co kredyty są nadal drogie i mniejsza liczba ludzi się zadłuża - w przeciwieństwie do wielu krajów UE i USA. Mniejsza liczba kredytów to mniejsze ryzyko krachu finansowego w przypadku załamania rynku. Już przedsmak tego co się działo było widać w 2009 r - jak się okazało jak dużo jest tzw "niespłacalnych" kredytów i system bankowy stanął na krawędzi. Ale w UE i USA trwa ciągłe pompowanie kredytowe - na smartfona, na komputer, na meble, na samochód, na pralkę, na lodówkę, na samochód , na mieszkanie - na wszystko bierze się kredyt. I jak przyjdzie kryzysy - a to że przyjdzie to w zasadzie jest pewne - to banki i państwa będą miały spory problem.
I taka malutka Polska w 2016 r musi pożyczyć w Bankach aby utrzymać dziurę w budżecie ok 3% tyle samo co Rosja aby też utrzymać dziurę w budżecie na poziomie 3% o USA, czy Włoszech lepiej nie wspominać.
Trudno żeby PKB Rosji nie spadło - jak cena baryłki była 140 dolarów/baryłkę a teraz jest 30 dolarów/ baryłkę to aby PKB utrzymać musieliby wydobywać 4x tyle - w wydobycie utrzymują na stałym poziomie.
Do tego jeżeli chcecie już porównywać to porównujcie PKB wg PPP i czy to na osobę czy całe to wyniki moga się dla was okazać szokiem.
A w PKB ważne jest PNB - zapytam was mędrcy - kto jest największym producentem aut w Europie ??? - a Hiszpania - a ile własnych marek posiadają Hiszpanie - Całe 0, więc co z tego że produkują najwięcej samochodów w UE skoro zysk z każdego auta płynie poza Hiszpanię. I tak jest właśnie z liczeniem PKB.
Jak na dzień dzisiejszy to UE do PKB wlicza szarą strefę / szacuje jak im wygodnej/ - czyli prostytucję, handel narkotykami aby PKB było na plusie i było się czym chwalić.
Państwa z zadłużeniem dochodzącym do 100% PKB nie mają szans przetrwania poważnego kryzysu - państwa z zadłużeniem 10-15% takie szansę mają - tyle mędrcy.
Ojciec 6 dzieci Wtorek, 01 Marca 2016, 11:46
Rosja musi się rozpaść bo jak nie to będzie dusiła Europę Środkową i wschodnią aż ją zadusi. Na szczęście dla Polski Rosja ma teraz ogromne problemy wewnętrzne, głównie spowodowane zniszczeniem narodu przez ZSRR, ale i wcześniej ten naród był chory, czego dowodem rewolucja podczas której Rosjanie masowo zabijali innych Rosjan.

Nam potrzeba Rosji takiej jaka była przed Piotrem I. Taka Rosja będzie najlepszym przyjacielem Polski. Rosji imperialnej nikt w Europie nie potrzebuje.
takitamfrajer Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 22:47
W naszym interesie jest to aby "upadek" o którym mówisz odbył się pokojowo. I nie jestem przekonany czy jej podział też byłby dla nas dobry.
KUKUŁKA Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 21:09
Człowiek bro­ni się przed strachem za po­mocą lęku" ...Zygmunt Freud..i toby było w temacie ...Człowiek ta­ki już jest-zastępu­je strachem większą część swoich emocji...Strach nie jest długot­rwałym nau­czy­cielem obowiązku..jak mawiał Cyceron....okiełznasz strach zabijesz lęki ..ale one dają napęd życiu i co dalej ..stagnacja zabija .a ruch rozwija cywilizacje ...ewolucyjnie stoimy jeszcze na poziomie destrukcji ..może kiedyś zabijanie ..scedujemy na podbój kosmosu lub inne wartości ..ale nie teraz dziś najniższe instynkty mają największą wartość bo niszcząc tworzą coś nowego ( wynalazki ,społeczeństwa ,wartości )..hej dlatego strach i destrukcja jest na topie
łowca mustangów Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 20:50
wreszcie jankesi zaczynają rozumieć to,co widać już od lat,Europa i usa robiła redukcje,a putin przez ostatnie 10 lat zbroił się po zęby,korzystając z cen ropy,efekty widać:Ukraina ,Syria i to pewnie nie koniec.Ja to już od lat śmiałem się z tego słynnego "resetu" z ruskimi.Obama okazał się naiwniakiem wobec putina.U ruskich liczy się siła i tylko siła i taki język rozumieją.takie pojęcia jak kompromis,porozumienie itp.są dla nich objawem słabości,dopiero teraz zachód przejrzał na oczy i wreszcie,chociaż mocno póżno,sa podejmowane odpowiednie decyzje,bo nawet laik to widzi,że Europa wsch jest praktycznie bezbronna wobec dywizji putina i pilnie trzeba wzmocnić obronę Europy. Pierwsza linia obrony powinna być już tutaj,a nie dopiero za Odrą!
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 17:32
Łowco, 100% zgody, ale jedna uwaga: pierwsza linia obrony przebiega teraz przez Donbas.Trochę szacunku dla ludzi, którzy od dwóch lat biorą na siebie cały impet Mordoru i za cenę własnej krwi dają Europie i Ameryce czas na opamiętanie.
Riddler Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 20:43
Nie ekscytowałbym się słowami amerykańskich wojskowych, w tym także generałów. Nie od nich zależą decyzję. Oni sobie mogą gładko mówić, zresztą który generał nie chciałby mieć 3x więcej wojska i pieniędzy pod sobą?
Alexis Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 19:45
Breadlove jest uważany na świecie za chorego psychicznie, więc to co mówi Breadlove że np. "wygra wojnę z Rosją" to tylko pokazuje ze tego człowieka trzeba jak najszybciej wymienić. On może co najwyżej wywołać wojnę z Rosją, bo jest niepoczytalny.
Lancet Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 20:49
Bez przesady, RT to nie świat. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wywoływał wojny z Rosją, dla dobra swojego i Rosji. Ale trzeba w jakiś sposób zademonstrować naszym wschodnim sąsiadom, że nikt tu z kwiatami nie będzie czekać na "zagubione" zagony pancerne :)
Wojak Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 22:22
A ja tam bym spróbował w Syrii dać im porządnego klapsa tylko tak żeby ich zabolało na kolejne 30-50 lat - tak jak Afganistan, tylko jakoś nie widzę kandydatów z jajami w USA by to zrobić.
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 21:40
Wcale nie trzeba do tego wielkich jaj. Putin - jak to Enkawudzista - jest świetnym taktykiem, ale słabym strategiem. Wpakował się w konflikt, który miał mu dać szybkie korzyści - ale nie dał. Do tego nie ma dobrego sposobu, żeby z konfliktu wyjść. A zielone ludziki w Syrii mogą się natknąć na jeszcze bardziej zielone ludziki, z jeszcze lepszymi gadżetami. W sklepach myśliwskich Syrii wszak trwa sezon. I sporo jest chętnych, którzy chcieliby Putinowi wysłać pozdrowienia.
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 2:50
Wojak!

A ja widzę kandydata z j ....i. Proponuję, abyś to TY, Drogi Internauto, dał Rosjanom "porządnego klapsa - tylko tak, żeby ich zabolało na kolejne 30-50 lat".
Moim zdaniem, jesteś wręcz idealnym kandydatem, aby wykonać to zadanie. Mam rację?
Dzieju Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 19:26
Wszystko to mydlenie oczu naiwnym Polakom . Mamy nowy podział świata , to sie stało w Monachium , reszta to zasłona dymna.
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 10:29
No właśnie nie. Teraz jest prężenie muskułów i podważanie starego podziału. Nowy się dopiero ustala, Rosja i UE jest w trakcie ostrego zjazdu. Kto prześpi nowe rozdanie, ten trąba.
45 Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 18:43
E-tam to walka o pieniądze,dziś USA nie ma forsy,ja to pamientam to nazywa się krótka kołdra.Chcieli by a nie mogą.Rosja konsekwentnie rozbudowuje swoją pozycję.A USA miota się jak małpa w klatce.USA ma problem Izrael.Rosja problemu nie ma bo bierze to co nie lubi Izraela i USA.
MenVis Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 16:31
Boże jakie to przytłaczające że cała Europa . Nie ma dość siły żeby przeciwstawić się biednej Rosji ehhhb. Że po 70 latach od wojny nadal jest więcej sprzedawczyków niż ludzi z wizją silnej równej Europy. Ehhhhhh
ja Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 16:05
Jak na mocarstwo, które dysponuje niewyobrażalnym budżetem wojskowym i zatrudnia największe umysły naszych czasów, sporo czasu im zajęło dojście do prostej prawdy, że Rosja nie ma pokojowych zamiarów. Można zaryzykować tezę, że jest to kompromitująca porażka USA. Najpóźniej po wojnie z Gruzją powinni całkowicie zmienić front. Oto jak się kończy wybieranie na prezydenta człowieka bez pojęcia o polityce międzynarodowej.
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 21:53
W części militarnej - ma Pan rację. Niestety demokracje mają to do siebie, że liczą pieniądze. Trzeba było nowego roku budżetowego, żeby zacząć działać. Za to trzeba Amerykanom przyznać, że w sferze ekonomicznej zareagowali natychmiast po agresji Rosji na Krym, i że był to strzał w dziesiątkę: uwolnili rezerwy ropy naftowej i nakłonili Saudów do zwiększenia wydobycia, doprowadzając ceny ropy do płaczu. Nie pożałowali przy tym ani swojego lobby nafciarskiego, ani nowojorskiej giełdy.
tlumacz Wtorek, 01 Marca 2016, 9:50
Mowimy o rosyjskich bazach na Kubie, w Meksyku czy o amerykanskich w bylych republikach ZSRR? To najlepiej pokazuje kto ma jakie zamiary, reszta to belkot bedacy rezultatem prania mozgow wykonywanych przy pomocy mass mediow. Jedyny front na jakim przegrywaja Rosjanie to propaganda podsycana przez macherow od judzenia.
łowca mustangów Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 21:03
100 % racji,działania spóżnione o 5 lat.to wynik naiwności obamy,nie zna ruskich i ich mentalności tak jak ludzie w Polsce.jeszcze kukliński jak żył przestrzegał przed putinem i jak się okazuje miał 100% racji ,wszystko się sprawdza to co mówił
tak tylko... Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 16:05
Jednym słowem światełko w tunelu. Nareszcie USA budzą się z długiego snu. Czekamy na efekty...
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 3:32
tak tylko...!

(...). "Czekamy na efekty...".

Internauto, zastanawiam się: jakich oczekujesz efektów? Naprawdę, nie możesz doczekać się chwili, kiedy zobaczysz nad Polską grzyby atomowe? Rzeczywiście, usilnie oczekujesz na ten dzień? Przyznaję, że trudno mi w to uwierzyć.
Gość Wtorek, 01 Marca 2016, 9:32
O nie. Właśnie równowaga sił zapewnia pokój. Słabość kusi.
luku Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 16:04
Wszystkim myślącym ludziom w Polsce- Co by było gdyby Rosja wlazła w amerykańską strefę wpływów ? Np Arabię Saudyjską... Od razu byłby światowy krzyk o imperializmie rosyjskim i amerykańska wojna w obronie demokracji w Arabii Saudyjskiej... Ukraina jest strefą wpływów Rosji, jeśli Putin zgodzi się ją oddać Amerykanie ze swoją ideą demokratyzacji ,USA pójdzie dalej i z Rosji zrobi swojego wasala i przydupasa jak z nas... Nie ma się więc co dziwić Putinowi... Ciekawe co by było gdyby ktoś chciał zając np jeden pokój w Waszych domach ? Pozwolili byście na na to ?....... Wynik miłości do Ukraińców już widać np w Świnoujściu gdzie do pracy w sklepach zatrudnia się młode Ukrainki a pracy dla Polaków nie ma...
dropk Wtorek, 01 Marca 2016, 10:27
strefa wpływów w wykonaniu Rosji to coś jak RWPG i UW 2.0 . Kompromitujesz sie znajdujac jakies uzasadnienia dla rosyjskiej agresji. Obrona skorumpowanego putinowskiego rezimu przez Polaka to jakas kpina
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 10:17
luku, sam jesteś "strefą wpływów Rosji". "Strefa wpływów" to pojęcie rodem z paktu Ribbentrop-Mołotow. Każde niepodległe państwo ma prawo do kształtowania polityki zagranicznej zgodnie z wolą swoich społeczeństw. Dziwne, że ludzie nie wiedzą tak elementarnych rzeczy.
Lancet Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 21:00
Ukraińcy w takim samym stopniu wykorzystują lukę rynkową, jak Polacy w Wielkiej Brytanii czy Holandii. Pracy jest sporo, tylko trzeba się wysilić i ruszyć głową. Nie wiem skąd przekonanie, że jesteśmy "przydupasem" USA, z kompleksów? Mam wrażenie, że część moich rodaków powinno wyjść ze swoich ciasnych horyzontów myślowych i spojrzeć pozytywnie na otoczenie. To ciągłe jojczenie niczemy sensownemu nie służy.
Rastafaraj Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 19:49
Zle na to patrzysz...To jest partnership in leadership nie bedzie wojny sa tylko drobne niejasnosci...Dawno temu juz sie dogadali USA,Rosja,Niemcy jedza od dawna za nasze i jedyny sposob to napuscic ich na siebie ale predzej to my pojdziemy na stracenie niz oni zrezygnuja ze swoich dojnych krow...
loki Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 19:36
To dlaczego Rosja nie zaproponuje rozwoju takim krajom jak Ukraina. Myślisz czym nas zachód przekonał do siebie? Pieniędzmi. Rosja nic oprócz siły nie ma do zaoferowania żadnemu krajowi dlatego każdy od nich ucieka (Gruzja, Ukraina).
Victor Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 19:03
Problem właśnie w tym że Rosjanie mentalnie traktują Ukrainę jako pokój w swoim domu, nie dostrzegając w niej niezależnego sąsiada. A nieprzewidywalni rosyjscy politycy uważają, że Polska również znajduje się w tej strefie, przynajmniej częściowo. Jesli im pozwolisz to za chwilę oznajmią, że cała Europa jest w ich strefie i USA nie mają się prawa wtrącać.
Kiks Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 21:55
Nir masz racji. Już dawno ruscy opuścili myśl, że Polska jest w ich strefie wpływów i przypisują ją do tzw. Zachodniego rewiru. Owszem, tam gdzie mogą szkodzą, ale na złośliwościach kończy się.
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 10:24
Rosjanie maja takie myśli, jakie są dla nich wygodne. Teraz nie mają haka na Polskę, bo jest NATO i Ukraina po drodze. Ale jak tylko ich tanki staną na Bugu, od razu sobie przypomną, że moskiewski Car był ostatnim legalnym królem Polski, Warszawa trzecim co do wielkości miastem Imperium, a Polska należała do Rosji "od zawsze", czyli tak jak Krym, od XVIII wieku. Co to dla nich - zmienić nastawienie społeczeństwa? Pół roku dla moskiewskich stacji telewizyjnych.
5ab Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 19:01
I wylazła z ciebie mentalność homosovieticusa.P.S.Czy Amerykanie wysłali wojska do niedalekiej Wenezueli aby obalić prorosyjski reżim socjalistów?
olo Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 18:44
Jakoś do bandyckiej Rosji NIKT się nie garnie nawet Ukraina czy Białoruś wolą Europę niż azjatycka dzicz Putina.
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 3:05
olo!

"Bandycka Rosja", "azjatycka dzicz Putina".

Internauto, Twoje określenia są niesamowite. Ty pewnie jesteś intelektualistą i arystokratą ducha w jednym!
Czy byłeś kiedykolwiek w Rosji, czy znasz Rosję, czy poznałeś Rosjan i inne narodowości, które wspólnie tworzą społeczeństwo Federacji Rosyjskiej?
loki Wtorek, 01 Marca 2016, 21:46
Rosja to kraj w którym jak chcesz się wybrać za Ural to bez kałasza się nie obędzie. Na zachodniej części też nie jest bezpiecznie. Jeżeli chodzi o samych Rosjan (tych z prowincji) wielu z nich to dobrzy ludzie, mieszkający w tragicznych warunkach, oczywiście im to nie przeszkadza poprzez błędne wykreowanie znaczenia dobrobytu wg. ich mediów. No i to słynne przeświadczenie, możemy jeść same ziemniaki ale ważne że świat się nas boi (oczywiście wg.ich propagandy).
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 10:33
Niestety, żeby narodowości, które zamieszkują Rosję, mogły w końcu zaznać trochę pomyślności, ich kraj musi się bardzo zmienić. Bo to naprawdę jest bandycki kraj dobrych i bardzo skrzywdzonych ludzi. Oni zasługują na coś lepszego.
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 12:24
Geoffrey!

Panie Geoffrey, każdy naród ma prawo zaznać trochę pomyślności i zasługuje na coś lepszego.
Myślę, że ani ja, ani ktokolwiek tego nie neguje. To chyba zrozumiałe.
Biorąc pod uwagę Pańską troskę o pomyślność innych narodów, proszę aby Pan bez wytchnienia walczył o lepsze jutro dla narodów żyjących w Afryce, Azji oraz w krajach Ameryki Łacińskiej!
Geoffrey Środa, 02 Marca 2016, 13:21
Narody afrykańskie zdołały wyzwolić się z kolonialnego ucisku w latach 60-tych XX wieku. Okres walki o niepodległość kolonii południowoamerykańskich, to wiek XIX. Czekają na wolność już tylko narody imperium rosyjskiego, o których pomyślność, jak to Pan ładnie powiedział, "bez wytchnienia walczę".
"Za wolność naszą i waszą" - Zna Pan to hasło?
Wolność azjatyckich narodów rosyjskiego imperium, to gwarancja wolności dla narodów europejskich.
Podpułkownik Wareda Środa, 02 Marca 2016, 18:04
Geoffrey!

Panie Geoffrey! Tak, znam hasło "Za wolność naszą i waszą".
"Nie zadzieraj nosa" - czy Pan zna to powiedzenie?

Przy okazji drobne sprostowanie, ja Pana nie namawiałem do wyzwolenia narodów afrykańskich, azjatyckich oraz południowoamerykańskich z ucisku europejskich ludobójców kolonialnych. Pan słusznie zauważył, że wspomniane narody, zdołały wyzwolić się z ucisku kolonialnego w XIX wieku oraz w latach 60-tych XX wieku.
Przypomnę, że prosiłem Pana o walkę - "o lepsze jutro" dla tych narodów. A to jest różnica, nieprawdaż? Ale ta uwaga, to jedynie na marginesie.

W chwili obecnej, chodzi o coś bardziej poważnego, a mianowicie: szczerze podziwiam Pana dążenie do wyzwolenia azjatyckich narodów imperium rosyjskiego. Zauważyłem, że Pan jest typem wojownika! Doskonale!
Wobec powyższego, apeluję do Pana, aby Pan podjął się zbrojnej wyprawy na Moskwę.
A co, a jak!
Jednocześnie chciałbym Pana poinformować, że najprawdopodobniej - do decydującej bitwy z wojskami rosyjskimi - dojdzie na polach w okolicach miejscowości Borodino. Po dotarciu na miejsce, omówi Pan wszystkie szczegóły organizacyjne, logistyczne, taktyczne i inne z cesarzem Francuzów Napoleonem Bonaparte. Znając Pana wolę walki, morale, zapał żołnierski, zdolności dowódcze, autorytet wśród podwładnych oraz pragnienie zwycięstwa, jestem przekonany, że osobiście poprowadzi Pan do decydującego boju z rosyjską Lejb Gwardią - szwoleżerów Gwardii Cesarskiej!
A po wygranej bitwie, będzie Pan miał prostą drogę do Moskwy.
Zapewniam, że zyska Pan szacunek i uznanie w oczach cesarza Napoleona Bonaparte, a także - jakżeby inaczej - Wstęgę Krzyża Wielkiego z Gwiazdą Orderu Narodowego Legii Honorowej!

Tak więc, Panie Geoffrey: Naprzód! Do boju! Na Moskwę!
Mikołaj Wtorek, 01 Marca 2016, 9:31
Panie Wareda, lubi Pan pouczać, strofować, wytykać.. Ogólnie ma Pan pedagogiczne zacięcie, bardzo możliwe że wyniesione jeszcze z jakiejś podchorążówki. Ale muszę powiedzieć że po przeczytaniu trzeciej Pana połajanki poczułem się tym na tyle zdegustowany że pozwalał sobie na niniejszy komentarz. Wszystkie Pana pouczenia odnoszą się do sytuacji w której "internauta" ośmiela się mniej lub bardziej elegancko wyrazić dezaprobatę dla działań FR, przyznajmy wprost, często używając określeń uznawanych za obraźliwe. Nie są to oczywiście sformułowania spotykane na kółkach różańcowych, ale oddają dość dobrze naturę rzeczy. "Bandycka Rosja" i "azjatycka dzicz Putina" to zupełnie adekwatne określenia. Jeżeli ma Pan ochotę podjąć jakąś merytoryczną argumentację w kierunku obalenia tych "tez" to chętnie posłucham, ale niech Pan skończy ze swoim pseudo dydaktyzmem, bo szkoda na to czasu. Byłem w Rosji, na Ukrainie wielokrotnie (kilkanaście razy) i w gruncie rzeczy tak własnie ten świat można nazwać. Bandycki, skorumpowany, okrutny, zapity, zdegenerowany. A że ładnie śpiewają, mają wspaniałych pisarzy i są cudownymi kompanami, dobrymi przyjaciółmi - to zupełnie inny temat.
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 11:26
Mikołaj!

Zapewniam Pana, że nie lubię nikogo pouczać, strofować bądź cokolwiek wytykać. I zawsze dziwię się tym wszystkim, którzy pozwalają sobie na tego rodzaju praktyki. I przede wszystkim uważam, że nie ma potrzeby, aby Pan w ten sposób oceniał komentarze, które zamieszczam na forum D24.
Ponieważ nie mają one nic wspólnego z - jak to Pan łaskawie napisał - "pseudo dydaktyzmem". Szkoda Pańskiego czasu na tego rodzaju rozważania.
Nie pouczam Pana, a jedynie podpowiadam: wskazanym byłoby, aby Pan zaczął analizować i oceniać komentarze tych forumowiczów, którzy bez pardonu używają słów obraźliwych, określeń wulgarnych, antysemickich, rasistowskich, faszystowskich itp. Tam znajdzie Pan duże pole do popisu. Natomiast moje komentarze proszę zostawić w spokoju.
W żaden sposób Pan mnie nie przekonał, że "olo" - używając obraźliwych określeń wobec Rosji i Rosjan- "wyraża dezaprobatę dla działań FR". Powiem wprost: to jest nonsens. Idąc tokiem Pańskiego rozumowania - to w ten sposób można obrażać dosłownie każdy naród i kraj. I nie ma to nic wspólnego z przywołanymi przez Pana kółkami różańcowymi.

Drogi Panie, na podstawie pobytu w Rosji oraz na Ukrainie, stwierdza Pan, że Rosjanie to: "naród bandycki, skorumpowany, okrutny, zapity, zdegenerowany". W każdym społeczeństwie i narodzie można spotkać takich ludzi, którzy zachowują się niegodnie i przynoszą ujmę pozostałym. W każdym - bez wyjątku!
Ponadto, można mieć słuszne pretensje i uwagi - takie lub inne - do określonych ludzi. Ale nie można potępiać w czambuł całego narodu i używać wobec niego obrzydliwych określeń.. Czy Pan to rozumie?
Powtarzam Panu raz jeszcze: moje uwagi wobec niektórych forumowiczów, a właściwie wobec treści, które zamieszczają na forum - to nie są pouczenia, strofowania i wytykania - wyniesione z "JAKIEJŚ podchorążówki", ani tym bardziej pseudo dydaktyzm. To jest tylko i wyłącznie zwrócenie uwagi na niestosowność tego rodzaju zachowań na forum internetowym.

Drogi Panie, jeżeli dla Pana określenia: "bandycka Rosja" oraz "azjatycka dzicz Putina", to jedynie mniej lub bardziej elegancka dezaprobata dla działań Federacji Rosyjskiej i do tego - adekwatne określenia, to ja powstrzymuję się od szczegółowego komentarza. Ponieważ nie mam zamiaru używać określeń, z którymi sam walczę na forum.

Drogi Panie, w swoim powyższym komentarzu, skierował Pan uwagi - personalnie pod moim adresem. Wobec powyższego uważam, że w takiej sytuacji, właściwym i wskazanym byłoby wykrzesać z siebie odrobinę odwagi cywilnej i przedstawić się - z imienia i nazwiska. W innym przypadku, Pana pretensje są bezprzedmiotowe. Czy Pan jest innego zdania?

Podpułkownik(ret.) Janusz Wareda.
Mikołaj Budych Wtorek, 01 Marca 2016, 12:40
Po pierwsze - proszę uprzejmie o nie wsadzanie w moje usta słów których nie wypowiedziałem/pomyślałem/napisałem. Nie napisałem że "Rosjanie to naród bandycki, skorumpowany, okrutny, zapity, zdegenerowany". Napisałem że świat FR to " świat bandycki, skorumpowany, okrutny, zapity, zdegenerowany". Nie che mi się wierzyć że nie zauważył/nie wyczuł Pan tej różnicy. Ale tym razem uznam że to po prostu pomyłka.
Zaznaczę w tym miejscu że takie manipulacje są bardzo nieeleganckie i nie mniej szkodliwe dla kultury dyskusji niż pospolite obrażanie.

Po drugie - Nie jest prawdą że moje pretensje są bezprzedmiotowe o ile są niepodpisane imieniem i nazwiskiem - są tak samo przedmiotowe w obu przypadkach.

Po trzecie - niestety, ale muszę podtrzymać swoją opinię że ma Pan tendencje do rozmijania się z sednem sprawy poprzez skupienie się na didaskaliach/wątkach pobocznych. Proszę wziąć pod uwagę iż fora internetowe z natury rzeczy są miejscem gdzie wypowiedzi/myśli przyjmują charakter uogólnień, skrótów, jak również mają luźniejszą/lżejszą formę, często emocjonalną. To dopuszczalne, choć granic dobrego smaku, jak wiadomo, przekraczać nie należy, zgoda.
Proszę zwrócić uwagę iż ponad połowę swojej obszernej wypowiedzi poświęcił Pan na krytykę słów których ja w ogóle nie wypowiedziałem (!!!). To jest właśnie dydaktyczny zapał który mnie razi.

Po czwarte - tak sobie teraz myślę że nie tyle samo pouczanie mnie denerwuje co skutek który ono odnosi. To rodzaj sztuczki erystycznej - znalezienie "małej racji". Ma Pan jakąś "małą rację" w sytuacji wielkiego problemu do którego się Pan de facto nie odnosi. Bo mamy taką sytuację - FR napada kraje ościenne, FR gra na zniszczenie UE (w której udział jest naszą racją stanu), FR grozi normalnemu światu atomowym holocaustem, a my będziemy dyskutować czy "Bandycka Rosja" to określenie właściwe czy ciut za mocne.
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 14:31
Mikołaj Budych!

Dziękuję Panu za odpowiedź na mój komentarz.
alex Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 17:27
Co oznacza rosyjska strefa wpływów ?? Przecież te kraje z niezależnymi rządami zdecydowały o integracji z UE nie żeby zrobić ,Rosji nazłość tylko dlatego ze jest to dla nich bardziej opłacalne. Poza tym Rosja jest także w strefie wpływów amerykańskich Rosjanie chodzą do PizzHut ,Starbucks w telefonach mają Androida do kin chodzą na Star wars, zamieszczają filmy na You tube o potędze rosyjskiej cywilizaci.
Zenio Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 17:23
Ukraina jest niepodległym panstwem a ni żadna 'strefa wplywow' . Czasy gdy jeden naród mogł niewolic drugi w Europie dawno minęły. Jak ty bys sie czuł jak by ci do mieszkania wjechał sasiad i powiedział ze jestes jego strefa wpływow ?
borkow Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 19:37
Zeniu,to powiedz to Serbom i wytłumacz im dlaczego NATO zabrało im Kosowo!
gosc Wtorek, 01 Marca 2016, 16:45
NATO zabralo Kosowo? Whow, ale fantazje. A ja sie uczylem w szkole o Jugoslawii w ktorej byla wojna domowa i w wyniku ktorej Jugoslawia sie rozpadla na kilka krajow, jak Slowenia, Serbia, Chorwacja, Czarnogora, Bosnia i Hercegowina, Macedonia i wlasnie Kosowo.
Zenio Wtorek, 01 Marca 2016, 9:29
Co mam powiedzieć Serbom ? Ze nie są niczyją 'strefą wpływów' ? I ze jak chcą to mogą się kolegować z 'zachodem' a jak wolą to mogą z Rosją czy kimkolwiek innym ? I nikt im siłą przyjaźni nie będzie narzucał? W każdej chwili mogę im to powiedzieć. Kosowa nikt Serbom nie zabrał. Kosowo się od Serbii odłączyło tak jak odłączyła się od Serbii chwilkę pózniej Czarnogóra.
hr Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 18:25
Krym i Donbas nigdy nie były Ukraińskie. W granicach Ukraińskiej republiki rad znalazły się po decyzjach administracyjnych wydanych przez Lenina- Donbas i Chruszczowa - Krym.
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 12:06
Hr, nieładnie tak publicznie kłamać. Po pierwsze, nigdy nie mów nigdy, bo to głupie, jeśli zaprzeczasz granicom Ukrainy z 1991 roku, po drugie, zainteresuj się historią, obejrzyj sobie mapy URL z 1918 roku, przeanalizuj skład etniczny rosyjskich guberni na początku XX wieku - zobaczysz tam i "ukraiński" Kubań, i ziemię dońską i mocno mieszaną etnicznie ziemię kurską. Lenin włączył do Ukraińskiej SRR tylko te ziemie, które musiał do niej włączyć, żeby uniknąć buntu ukraińskich komunistów.
Zenio Wtorek, 01 Marca 2016, 9:32
Odkąd istniała niepodległa Ukraina to Krym i Donbas były jej częścią. a wy (Ruskie) gwarantowaliście Ukrainie integralność terytorialną w 1994 roku w Budapeszcie.
Kiks Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 21:57
Czyli wciąż możemy upomnieć się o ziemie na Wschodzie. Podkreślam wszystkie. Nielogiczny jesteś.
Lancet Poniedziałek, 29 Lutego 2016, 20:54
Dla dobra samej Rosji lepiej nie wszczynać konfliktów terytorialnych powołując się na bliżej nieokreślone względy historyczne - to tylko prowokuje pytanie, co w takim razie Rosja u licha robi w okręgu Kaliningradzkim?
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 3:21
Lancet!

" ... co w takim razie Rosja u licha robi w okręgu Kaliningradzkim?".

Nie jesteś pierwszy, który w Polsce zadaje to pytanie? Wielu Polaków pyta i nie otrzymuje odpowiedzi. Ale rzeczywiście, pytanie jest zasadne.
Ja natomiast, zamiast udzielić odpowiedzi, to zadam pytanie: czy Twoim zdaniem, bardziej właściwe i korzystne dla Polski byłoby, gdyby obecny okręg (obwód) kaliningradzki należał do Niemiec bądź Litwy?
Lancet Wtorek, 01 Marca 2016, 12:11
Moim celem było zwrócenie uwagi na to, że podważanie ustalonego przebiegu granic jest prostą drogą do piekła, w którym Europa tkwiła całe wieki. Nawet gdyby Pan zapytał czy Królewiec powinien "wrócić" do Polski, nie potrafiłbym jednoznacznie odpowiedzieć, bo za tą atrakcyjną wizją czai się potencjalne ryzyko, które mogłoby się nam zwalić na głowę nieszczęście. Rosja jest największym terytorialnie państwem na świecie. Teoretycznie powinna być również najbogatszym, ale wciąż mentalnie tkwi w epoce feudalnej, przez co cierpią jej sąsiedzi i sami Rosjanie. Zauważyłem, że ma Pan sentyment do tego kraju. Z mojego punktu widzenia, jeśli Rosjanie skupią się na rozwiązaniu swoich problemów, będą starać się utrzymywać partnerskie stosunki z sąsiadami i konstruktywne relacje z USA i Chinami, to sami dobrze na tym wyjdą, a amerykańscy żołnierze wrócą na swój kontynent, bo nie będą w Europie dłużej potrzebni.
RR Wtorek, 01 Marca 2016, 11:16
Każda eksklawa to wrzód na d... sąsiadów.

Z punktu widzenia spokoju, pokoju lepiej, by ta ekslawa nie istniała, a była w granicach Litwy, czy Polski. Nie mam aspiracji do powiększania terytorium, a zwiększania bezpieczeństwa. Ekslawa zawsze będzie zarzewiem konfliktu (a to blokada, a to dostęp, korytarz eksterytorialny, itd.). Przerabiane w historii nie raz.

Taką ekslawą stał się Krym.

Ruszanie tego g... jest oczywiście otwieraniem przysłowiowej "puszki Pandory".

W historii zdarzało się jednak... sprzedawanie takich niewygodnych terytoriów. Przykład Alaski. Przy tak gigantycznym zaludnienieu i wielowiekowych doświadczeniach w przesiedleniach ten niespełna milion sprowadzonych do tego regionu wojskowych z rodzinami nie powinno to być nierealizowalne.

Kwestia tylko ceny. Ceny za spokój.... Może niech Rosja zastanowi się, ile jest wart ten skrawek ziemi.

Ostatecznie na olimpiadzie w Soczi już nawet okręg Kaliningradzki zapomnieli włłaczyć do "matuszki" i dali Polsce....

Cena?
Podpułkownik Wareda Wtorek, 01 Marca 2016, 13:35
RR!

Wspomniałeś Alaskę, dlatego jedynie krótko dodam.

Otóż mało kto wie, że w 1920 roku - rząd bolszewicki pod przewodnictwem W. Lenina gwałtownie potrzebował dewiz i dlatego zaproponował Amerykanom, aby ci kupili od Rosji Radzieckiej ... Kamczatkę. Ale Amerykanie nie byli zainteresowani i grzecznie, chociaż stanowczo, odmówili. Tym samym, Kamczatka do chwili obecnej znajduje się w granicach Federacji Rosyjskiej.
Dodam jeszcze, że łączny obszar Kamczatki oraz przylegających do niej wysp wynosi ok. 470 tysięcy kilometrów kwadratowych, czyli jest większy od terytorium Polski. Na Kamczatce, ludność stanowią głównie Rosjanie oraz KORIACY i ITELMENI. O Rosjanach wiemy niemal wszystko, przynajmniej tak nam się wydaje. Natomiast, ile osób w Polsce słyszało o Koriakach i Itelmenach? Ano właśnie.
Geoffrey Wtorek, 01 Marca 2016, 12:41
Jest jeszcze opcja pokojowego rozpadu, nikt Rosjanom w Kaliningradzie nie odbiera praw do samostanowienia, mogą sobie niezależne państewko zorganizować. Jest w Europie wiele małych i bogatych krajów, a z takim położeniem bogactwo aż się samo prosi. Tylko jeden warunek - niech przestaną być moskiewskim lotniskowcem. :)