DARPA przygotowuje niewielkie drony dla małych amerykańskich okrętów

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 31 Grudnia 2015, 11:05

Koncern Northrop Grumman otrzymał kontrakt o wartości 93 milionów dolarów na budowę bezzałogowego aparatu latającego, który mógłby lądować nawet na małych jednostkach pływających.

Projekt został zainicjowany i będzie nadzorowany przez biuro ds. badań morskich marynarki wojennej (U.S. Navy’s Office of Naval Research) i agencję zaawansowanych projektów obronnych DARPA (Defense Advanced Research Project Agency). Jego celem jest opracowanie dronu, który mógłby prowadzić przez wiele godzin rozpoznanie i lądować na niewielkich okrętach.

Program, oznaczony jako TERN (Tactically Exploited Reconnaissance Node), wszedł w tej chwili w fazę trzecią, co oznacza, że wstępny projekt jest już gotowy i teraz rozpocznie się budowa prototypu.

Według ujawnionych informacji i szkiców, miniaturowy dron będzie startował i lądował jak helikopter, natomiast lot będzie prowadził w poziomie – jak samolot. Zastosowano konstrukcję pojedynczego „latającego skrzydła” z dwoma przeciwbieżnymi śmigłami w części nosowej. Według agencji DARPA latający demonstrator będzie najpierw przetestowany na lądzie, a później na morzu, na pokładzie jednego z amerykańskich lotniskowców.

Specjaliści zwracają uwagę na wyposażenie dronu TERN prezentowanego w szkicach i rysunkach. Pomimo, że ma być on przeznaczony przede wszystkim do prowadzenia misji rozpoznawczych, to jednak pod skrzydłami ma niewielkie, kierowane pociski rakietowe.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

10 komentarzy

MW80 Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 8:44
Kolejny ślepy zaułek. Jedyną potencjalną korzyścią takiego projektu w stosunku do bezzałogowego śmigłowca jest większa długotrwałość lotu. Poza tym same problemy i spirala kosztów. Już widzę jak ten "cudowny twór" odpala podwieszone pociski tuż obok wirników. Prędzej już zrzut bomby w locie poziomym. W dodatku o jakich "małych jednostkach pływających" USN tutaj mowa? W najbliższej przyszłości najmniejsze będą LCS a te są dość duże dla normalnych śmigłowców, że o bezpilotowych MQ-8B i C nie wspomnę.
Aaa36 Piątek, 01 Stycznia 2016, 20:22
Moim zdaniem tego typu rozwiązania to przyszłość w takie cudeńka można wyposażyć każdy statek nawet łudź podwodną i atakować. A wyobraźcie sobie statek wielkości krążownika i powiemy 1000szt. Lotniskowce stają się zbędne, taniej i większa siła. Oczywiście nie prędzej niż za 50lat.
gosc Sobota, 02 Stycznia 2016, 6:32
Za ile? Chinczycy juz nad tym pracuja i niedlugo beda to mieli.
Plush Piątek, 01 Stycznia 2016, 12:59
wg. świetny pomysł mimo iż w koncepcje użycia dronów jako podstawowego narzędzia walki nie wierzę.
Plush Poniedziałek, 04 Stycznia 2016, 14:42
Zwłaszcza tych o których mowa. Zwiadowczy OK ale mini rakietki to kogo chcą ukłuć? Dobre to co najwyżej na hydrografy i pontony
Kilo Czwartek, 31 Grudnia 2015, 12:30
odkurzony koncept Convair "Pogo" w wersji bezzalogowej?
sergio Czwartek, 31 Grudnia 2015, 15:32
Pudlo. To dawny nazistowski projekt. Masowo produkowany mysliwiec do obrony punktowych celow przed nalotami aliantow. Oczywiscie nigdy sie nie zmaterializowal. Nie bylo to latajace skrzydlo, reszta koncepcji sie zgadza.
Davien Czwartek, 31 Grudnia 2015, 23:36
Chodzi ci o Bachem Natter? Chociaż on miał napęd rakietowy, a nie śmigłowy.
sergio Sobota, 02 Stycznia 2016, 0:04
Cos innego. Napedzany bodajze turbina samolocik o dwoch przeciwbieznych smiglach w srodku kadluba. Startowal pionowo, ale nie wiem jak ladowal.
Roy Piątek, 01 Stycznia 2016, 15:56
W dodatku nie było mowy o ponownym użyciu tego drewnianego samolotu. Na spadochronie maino ratować tylko pilota i silnik.