Rosja dostarczy uzbrojenie Serbii. Koniec integracji z NATO?

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 29 Października 2015, 16:31
Lazar-2
Rosja - Serbia
  • Lazar-2
  • Rosja - Serbia

Premier Serbii Aleksandar Vučić odwiedził Moskwę w celu zacieśnienia współpracy wojskowej i ekonomicznej z Rosją. Najbardziej dyskusyjnym jej elementem jest zakup szerokiej gamy uzbrojenia oraz modernizacja posiadanego sprzętu zmierzająca ku większej zgodności z rosyjskimi standardami. Decyzje te zdają się ostatecznie przekreślać realną współpracę z NATO, pomimo tego, że około 100 serbskich żołnierzy przygotowuje się obecnie do udziału w ćwiczeniach Sojuszu. 

Podczas trzydniowej wizyty w Moskwie serbska delegacja zawarła kilka porozumień międzyrządowych, dotyczących współpracy w zakresie gospodarki, rozwoju techniki i bezpieczeństwa granic. Najbardziej dyskusyjne jest jednak porozumienie dotyczące współpracy w zakresie bezpieczeństwa oraz kooperacji wojskowo-technicznej. Premier Serbii Aleksandar Vučić zobowiązał się w ten sposób do zakupów w Rosji wielu kluczowych rodzajów uzbrojenia, takich jak system obrony powietrznej, śmigłowce, czy broń ręczna. W kooperacji rosyjsko-serbskiej mają też być modernizowane posiadane obecnie zestawy artylerii samobieżnej i transportery opancerzone. Potwierdzonym elementem umowy jest z pewnością zakup dwunastu rosyjskich śmigłowców Mi-8, z których pierwsze dwa zostały już opłacone i mają znaleźć się w Serbii przed końcem 2015 roku.

Kolejny ważny projekt to wspólna z Rosją modernizacja dział samobieżnych kalibru 155 mm B-52 Nora na podwoziu kołowym. Obecnie mówi się o modyfikacji podwozia z pomocą firmy Kamaz, jednak niewykluczone jest w przyszłości przezbrojenie systemu ze 155 mm dział w standardzie NATO na rosyjski kaliber 152 mm, gdyż w takim wariancie, zbazowanym na ciężarówkach Kamaz, zostały one sprzedane np. do Kenii i Bangladeszu. Równie istotnym sygnałem jest uzbrojenie transporterów opancerzonych Lazar-2 serbskiej produkcji w rosyjskie 30 mm działka automatyczne 2A42. Broń ta jest dziś standardowym uzbrojeniem rosyjskich pojazdów, takich jak BTR-82, BMP-3 czy T-15 Armata, ale też śmigłowców Mi-28 oraz Ka-52.

Istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa regionalnego, jak również rozważanej dotąd unifikacji serbskich sił zbrojnych z NATO, jest plan stworzenia systemu serbskiej obrony powietrznej opartego o rosyjskie komponenty. Obecnie brak jest informacji dotyczących składowych systemu, ale zastosowanie rosyjskich radarów i systemów artyleryjsko-rakietowych będzie jasnym sygnałem ze strony Belgradu.

Całkowita wartość planowanych kontraktów szacowana jest na około 5 mld euro, co jest kolosalną sumą, nie tylko w skali Bałkanów. Wątpliwe jest, aby Serbia dysponowała takimi środkami, tak więc znaczna część zostanie prawdopodobnie opłacona rosyjskimi kredytami i innymi zobowiązaniami, związanymi np. z dostawami gazu.

Jest to kolejne już działanie wskazujące, że Serbii, mimo deklarowanej chęci integracji z UE i NATO, znacznie bliżej jest do Moskwy i UOBZ. Świadczy o tym choćby udział we wspólnych manewrach z Rosją i Białorusią latem tego roku. Nosiły one kryptonim „Słowiańskie Braterstwo”.

Powiązanie Serbii i Rosji poprzez łańcuch dostaw części zamiennych, amunicji, usług serwisowych i komponentów praktycznie uniemożliwi unifikację z NATO w zakresie standardowych dla sojuszu systemów uzbrojenia i rodzajów amunicji. Jest to zawrócenie z drogi, zaznaczonej choćby przez wprowadzenie na uzbrojenie 155 mm dział w standardzie NATO zamiast poradzieckich armat kalibru 152 mm. Jest to też istotny dla NATO sygnał i kolejny kierunek, z którego może w przyszłości potencjalnie nadejść zagrożenie. Ostro na te informacje zareagowała Chorwacja, która w odróżnieniu od Serbii jest członkiem NATO. Minister spraw wewnętrznych tego kraju Rajko Ostojic oświadczył, że „Chorwacja to bezpieczny kraj i nikt nie odważy się go zaatakować.” Uznał też za bezzasadne sugestie niektórych serbskich mediów, iż porozumienie Belgradu z Moskwą jest spowodowane przez „zbrojenie chorwackiej armii przez Amerykanów”.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

52 komentarze

osso Środa, 03 Lutego 2016, 11:58
NATO podzieliło Serbię więc nic dziwnego że wolą Rosję. A jak byśmy sie czuli jak by kazano oddać np Wielkopolskę muzułmanom?
volviak19 Poniedziałek, 02 Listopada 2015, 14:08
Serbia-bombardowana i niszczona przez NATO/junie ma być w takich strukturach ?
anty Poniedziałek, 02 Listopada 2015, 14:03
dlatego w każdym polskim domu, powinno być to co nazywam wyposażeniem ciężkiej piechoty, z swoja droga zastava fajnie zmodernizowala szyne picatiny, lepiej niż to jest w berylu.
leg 1241 Piątek, 30 Października 2015, 13:34
co w tym dziwnego Rosja zawsze wspierała Serbów od 19 wieku
Art Piątek, 30 Października 2015, 11:57
Niedługo nie będzie "zachodu". Będą tylko kalifaty i nie będzie wyboru, bo tylko pozostanie Nam Wschód, w tym daleki jako sojusznik.
Ymir Piątek, 30 Października 2015, 15:36
A teraz sprawdź jaki odsetek populacje na "Wchodzie" stanowią muzułmanie a potem uzmysłów sobie jaką głupotę palnąłeś.
Racjonalista Poniedziałek, 02 Listopada 2015, 12:32
Bardzo proszę, są to dane szacunkowe uwzględniające obecną falę uchodźców i przedstawiają sytuację na wrzesień tego roku.
Francja - około 18 procent
Niemcy - około 14 procent
Belgia - około 14 procent
Szwecja - około 12 procent
Dania - około 10 procent
Wielka Brytania - około 8 procent
Po przeliczeniu tych procentów wychodzi nam, że w Zachodniej Europie jest o wiele więcej muzułmanów niż w Syrii.
tarzan Poniedziałek, 02 Listopada 2015, 23:31
A te statystyki to skąd? może jakiś link podasz? Bo jak na mój gust to kompletna bzdura...
Kolo Sobota, 31 Października 2015, 17:40
Nie głupotę a prawdę. Na wschodzie mieszka więcej muzułmanów, ale spójrz dokładniej gdzie. Nie jest to centralna Rosja i Moskwa, to głównie południowa ze wskazaniem na Kaukaz. Rosja więc kalifatem szybko nie będzie. A Niemcy i Franca już lada moment. BTW. Byłeś w Brukseli albo w Kolonii? Polecam spacer śródmieściem i wtedy wyciągnij wnioski (bo niektóre dzielnice na obrzeżach lepiej całkowicie omijać w obu tych miastach).
Tomasz Stelmach Piątek, 30 Października 2015, 13:32
Dokładnie. W owczym pędzie zmierzamy ku przepaści.
kalif Piątek, 30 Października 2015, 13:11
Pierwszy będzie kalifat moskiewski, bo to w Rosji mieszka najwięcej (prawie 20%) ludności islamskiej, w Niemczech 5 %, we Francji 7 %....
Tomasz Sobota, 31 Października 2015, 17:47
Nie 20% a 20 mln, z czego większość tych muzułmanów około 75% z nich jest bardziej proRuska niż islamska, pracowałem na Kaukazie z przerwami 4 lata przy montażu synchronizacji stacji i central telekomunikacyjnych alcatela, wódkę pije tam większości facetów i kobiet bez różnicy, nieprzepadają tam w większości za zbytnią religijnością. To chyba spuścizna po laickim Zsrr
Nyn Piątek, 30 Października 2015, 10:56
Większość z Was narzeka na kupowanie rosyjskiego sprzętu, że nie powinno sie tego robić że Rosja to wróg itp. Nie popieram polityki sąsiadów ze wschodu ale spójrzcie na inną kwestie. Kupowanie rosyjskiego uzbrojenia jest be, ale sprzedawanie broni ofensywnej już nie? Kto podpisał z Rosją kontrakt na Mistrale? Można by rzec, że sztandarowe państwo NATO.
Pozdrawiam
ula2 Sobota, 31 Października 2015, 8:58
Francja zdecydowanie nie jest sztandarowym państwem NATO, w 2008 wróciła po 43 latach nieobecności do struktur dowódczych NATO, które opuściła na znak protestu przeciwko hegemoni usa w europie (a NATO to głónie USA) . Poza tym kontrakt na mistrale został podpisany w czasie gdy kreml dawał nadzieję (w oczach zachodu) na demokratyczny kierunek przemian.
Arek Piątek, 30 Października 2015, 10:20
Prawdopodobnie otrzymali od Rosjan lepsze warunki cenowe I możliwość samodzielnego rozwoju uzbrojenia.
Ponadto Serbowie mają od lat problem z finansowaniem swojej armii.
Trzecia sprawa to zawsze bliskie więzi pomiędzy Serbią , a Rosją.
Nie ma w takim razie czemu sie dziwic , ze tak postępują
ula2 Sobota, 31 Października 2015, 9:00
w takim razie po co pchają się do NATO? Nie da się tu zjeść cukierka i mieć cukierka.
AM Piątek, 30 Października 2015, 1:11
Jak widać pierwsze próby zbliżenia Serbii do Zachodnich struktur powodują panikę na Kremlu. Moskwa użyje wszelkich dostępnych środków żeby utrzymać "bratnią Serbię" w strefie własnych wpływów. Pytanie czy taki układ na dłuższą metę Serbom się opłaci? Jak na mój gust to zarówno Serbia jak i Rosja dużo bardziej potrzebują Zachodu niż odwrotnie, zwłaszcza, że sąsiedzi którzy dali radę się zintegrować dużo lepiej na tym wychodzą.
słowiańska brać Piątek, 30 Października 2015, 0:33
Ruskie to nie słowianie a mieszanka azjatyckiej dziczy, kaukazów, hazarów i braci starszych w wierze. Może z 10 procent ruskich z nazwiskiem na -ski coś ma ze słowian. Dużo bliżej do słowian mają białorusini i serbowie. Niech się nie próbują dzikie hordy pucować na słowian. Pozdro
jacenty Czwartek, 29 Października 2015, 23:27
ale zdziwienie że Serbowie nie kochają NATO i Unii ? Pewnie za humanitarne bombardowanie Belgradu ? Serbia była bardzo niesprawiedliwie potraktowana przez USA i UE (podobnie jak Węgry po I wojnie) i szybko tego nie zapomną
Hammer Czwartek, 29 Października 2015, 22:13
Do przewidzenia. Kłania się znajomość historii. Zachodowi nie są nic winni. Twardy naród.
Kris Czwartek, 29 Października 2015, 18:36
Trudno żeby kupowali coś od EU czy USA, te same państwa dokonały przecież rozbioru i podziału Serbii, przy okazji niszcząc ją doszczętnie. Doszło nawet do tego że uznali niepodległość okupowanego terytorium tj Kosowa (casus Krymu).
Mieczysław Czwartek, 29 Października 2015, 20:17
USA dokonały rozbioru Serbii? Która część Serbii weszła w skład USA? Zastopowanie czystki etnicznej władz Serbii na własnych obywatelach jest "rozbiorem"? Serbia jest "zniszczona doszczętnie"? Coraz ciekawiej. I co ma do tego Krym?
ifef43 Piątek, 30 Października 2015, 10:22
pomyliło mu się z Krymem i rozbiorem Ukrainy przez jego Rosję. To Krym wszedł w skład Rosji po napaści rosyjskiej na Ukrainę.
gegroza Czwartek, 29 Października 2015, 20:06
Najtrudniejszy jest dla Serbii casus Donbasu. Trzeba sie wykazać nie lada hipokryzją żeby nie uznawać niepodległości Kosowa a wspierać Donbas i Krym
Marek Piątek, 30 Października 2015, 8:16
To tylko tyle hipokryzji, ile trzeba było żeby uznać niepodległość Kosowa i jednocześnie nie uznać niepodległości Donbasu. Ktoś, kto myśli, że Serbowie zapomną USA i Europie świństwo, które zostało zrobione przy okazji Kosowa właśnie, jest ciężkim frajerem. Pomijając już to, że popieranie i uznanie niepodległości Kosowa było po prostu głupie.
bender Piątek, 30 Października 2015, 11:24
Ojej, biedni Serbowie. Wywolali wojne ze Slowenia, wojne z Chorwacja, aktynie mieszali w wojnie w Bosnii, a na deser wojne i kryzys humanitarny w Kosowie (podobny zreszta do dzisiejszej fali uchodzcow). Nie trzeba byc geniuszem, zeby dojsc do wniosku, ze uspokojenie sytuacji wymagalo poskromienia Serbii (wowczas wciaz Jugoslawii skladajacej sie tez z Czarnogory), co zostalo przeprowadzone. Serbowie liczyli na Rosyjskie wsparcie, ale niewesola sytuacja w Rosji lat 90. sprawila, ze sie przeliczyli. Jesli chca przechodzic przez podobne problemy po raz kolejny, to smialo, niech zamkna oczy na rzeczywistosc i dalej wierza w nacjonalistyczne bzdury i wsparcie Moskwy.
DeeS Sobota, 31 Października 2015, 23:28
Bzdury piszesz. Wojna w Słowenii i Chorwacji to wojna domowa prowadzona przez armie federalną przeciwko separatystycznym republikom. Potem Chorwaci przeprowadzili czystki etniczne przeciwko tamtejszym Serbom, którzy chcieli - jak "Kosowarzy" - oderwać sie od Chorwacji (operacja "Burza"), za co paru chorwackich zbrodniarzy wojennych (ale za mało!) poszło pod sąd.
Marek Piątek, 30 Października 2015, 13:06
Czym innym jest Słowenia, Chorwacja czy Bośnia, czym innym natomiast jest Kosowo. Kosowo akurat to są rdzennie serbskie ziemie, do których albańscy muzułmanie przybyli tylko dlatego że na Serbię w ramach "nawrócenia" Europy napierała muzułmańska Turcja. O ile Serbów trzeba było utemperować w przypadku wojny ze Słowenią, czy Chorwacją, o tyle w przypadku Kosowa Serbii należało pomóc. Tym bardziej, że to nie Serbowie lecz muzułmanie zaczęli w Kosowie rozrabiać. A tak dzięki głupocie demokratycznej Europy no i Stanów Zjednoczonych mamy w europejskich Bałkanach przyczółek dar al Islam. Co więcej, wygląda na to, że Europa wcale nie zmądrzała, bo przyjmując uchodźców prowadzi do sytuacji, że u siebie będzie miała następne "Kosowa". Ciekawe czy wówczas państwa europejskie wyruszą na siebie, by bronić praw nowych osiedleńców do tego, by stając się większością w pewnych rejonach, tworzyli w Niemczech, Szwecji czy Francji własne muzułmańskie państwa?
bender Piątek, 30 Października 2015, 17:17
Ty to rozumiesz, ja to rozumiem, ale dla takich Amerykanow Serbia byla osilkiem, ktory kolejny raz z rzedu sprawial klopoty, wiec administracja (niezbyt zreszta udanego) prezydenta Clintona postanowila osilkowi dac wycisk. Wniosek jest taki, ze jesli ktos zbytnio rozrabia, to w pewnym momencie jego nawet uzasadnione racje nie znajda zrozumienia.
dbr Czwartek, 29 Października 2015, 17:43
O ile się nie mylę Słowacy również produkują i używają sprzętu o proweniencji rosyjskiej, czy poprawniej rzecz biorąc radzieckiej - w tym wspomnianego działka 2A42, które nota bene będą też montować na Rosomaku. Sami używamy mnóstwo sprzętu w standardzie UW . Odnoszę więc wrażenie że nie chodzi zatem o sam sprzęt a o miejsce gdzie się je kupuje - tzn. Rosję i dlatego chowa się to pod płaszczykiem zarzutów o koncu integracji z NATO.

Może Serbowie poza ich sympatiami prorosyjskimi potrafią też po prostu liczyć a oferowany przez Rosjan sprzęt i uzbrojenie uznali za najlepiej odpowiadający ich wymaganiom w relacji koszt/efekt.

Skoro jedno państwo NATO może to mi trochę żal, że zamiast Caracala w wersji transportowej nie wzięto najnowszych wersji Mi-17 . Byłyby zdecydowanie tańsze, a byłyby najlepszymi zamiennikami Mi-8 do tego z opanowaną logistyką itp.
Pablito Czwartek, 29 Października 2015, 21:05
Właśnie chodzi o to, że radzieckiej a nie rosyjskiej. Słowacy licencje na uzbrojenie uzyskali wcześniej niż weszli do NATO. Tak samo można by powiedzieć, że Polacy dalej produkują rosyjskie czołgi PT-91M, czyli modyfikacje czołgu T-72 rodem z Uralu. Serbowie to też prawie ruskie: prawosławni (w przeciwieństwie do Słoweńców i Chorwatów), herb z dwugłowym orłem i flaga podobna do rosyjskiej i tak jak ruscy nienawidzą Ameryki i Nato i chcą się gospodarczo integrować z UE (najlepiej na własnych warunkach).
ula2 Czwartek, 29 Października 2015, 19:09
to jasne dla każdego myślącego i rozeznanego na poziomie podstawowym, że Rosja ostatnimi swoimi wyczynami (Krym, Donieck, naruszanie przestrzeni powietrznej państw NATO, durna retoryka z bronią atomową w roli głównej, durna propaganda w kremlowskich mediach, rajdy bombowców, rozbudzanie demonów wojny, wybiórcze sankcje itp itd) narzuca się jako państwo nieprzewidywalne i pierwszy wróg NATO, więc logiczne że kupowanie sprzętu wojskowego z tego kierunku to wspieranie tego typu zachowań = przekreślenie zasad i wartości NATO (tutaj: paktu obronnego w ramach własnych niezmiennych granic).
Serbia jest takim trochę rosyjskim typem w skali mikro: po sromotnym upadku większego organizm którego była centrum (ZSRR-Jugosławia), z nostalgią za wielkością (ZSRR-Wielka Serbia od morza do morza), po traumie upokorzeń (rozpad ZSRR-wojna w Jugosławii) - to i się bratają, nie z miłości tyko na złość innym, żeby zostać zauważonym, żeby coś pokazać (tylko co? - chyba sami nie wiedzą).
NATO to jest organizacja państw myśląca podobnymi kategoriami, jakoś nikt nie ma za złe jeśli jakiś kraj członek NATO kupuje nie-natowskie tylko Szwedzkie, Pd Koreańskie, czy Izraelskie uzbrojenie, gdyż kraje te nie są wrogiem NATO. Rosja jest, ujmując to delikatnie, "trwale myśląca inaczej", dlatego kupowanie tam uzbrojenia (dostępnego, dobrego i taniego ) przez państwo członkowskie NATO jest kwestionowaniem wartości które są sensem tej organizacji (a kupowanie rosyjskiego uzbrojenia przez kandydata do tej organizacji to dowód na niezrozumienie tematu/dowód na nieszczere chęci akcesu/dowód na aktywność kremla).
Interesy ponad wszystko, interesy długofalowe ponad interesy doraźne: istnienie imperialnego i nieprzewidywalne państwa nie jest w interesie NATO, nie jest w w interesie nikogo - z wyjątkiem elit tego państwa.
AM Piątek, 30 Października 2015, 1:22
Rosja jest państwem agresorem, zagrażającym krajom członkowskim sojuszu. Kupowanie tam uzbrojenia jest równoznaczne ze wspieraniem potencjału badawczego i produkcyjnego tego kraju. Czyli mówiąc kolokwialnie kręceniem bata na własny ...... .
Vvv Czwartek, 29 Października 2015, 18:37
I poznej prosić na kolanach ruskich o części zamienne i serwis
Hammer Czwartek, 29 Października 2015, 22:11
Podobnie jak my czynić możemy (musimy) z tymże tych z drugiej strony. Nie fisiuj
Sky Piątek, 30 Października 2015, 11:27
Ci "z drugiej strony" to nasi bliscy sojusznicy i sprawne, w pełni demokratyczne państwa. Zupełna odwrotność Rosjan.
Darnok Piątek, 30 Października 2015, 16:31
Ta "siła" i "sprawność" objawią się przy okazji pierwszego poważnego kryzysu militarnego z naszym udziałem. Na razie wojna (a właściwie strzelanina) ciągle daleko, więc demokratyczni sojusznicy uchodzą nadal za "pewnych", mogą mówić to, co chcemy usłyszeć. Ale historia już nie raz pokazała, co warte są pakty bogatych z biednymi :)
Hammer Piątek, 30 Października 2015, 13:52
No tak ale Rosjanie to bliscy sojusznicy Serbów a co do demokracji. Widzę tą demokrację UE:-)
A może tak Polska będzie dla nas najważniejsza a nie widzi mi się Brukseli pod przewodnictwem Berlina? No ale tylko własny "demokratyczny" punkt widzenia jest prawidłowy.
dbr Czwartek, 29 Października 2015, 19:08
Mamy i tak już i Mi-8 i Mi-17 - prosimy?
Słowacy proszą o części zamienne do 2A42?

Można zrobić inaczej - w cenie Caracali kupić od Rosjan licencję na Mi-17 - wówczas ten argument odpada. A Mielec czy Świdnik powinien sobie poradzić z tą konstrukcją - produkowali podobne maszyny jeśli chodzi o technologie. Co by nie mówić to bardzo udana i doceniana na świecie konstrukcja.
ula2 Sobota, 31 Października 2015, 9:32
dbr, nie kumasz czaczy: armia i jej uzbrojenie to sprawy służące zapewnieniu bezpieczeństwa państwa na zewnątrz, to element polityki zagranicznej - z kremlem nam tu nie po drodze (podobnie jak z histerią związków zawodowych zbrojeniówki).
robertpl2 Piątek, 30 Października 2015, 8:17
"A Mielec czy Świdnik" to już są zagraniczne firmy jak fabryka np. fiata to nie jest polska technologia to nie jest polski przemysł jedno to Amerykańska montownia druga Włosko/Niemiecko/Brytyjska itd.
Sky Czwartek, 29 Października 2015, 16:43
Serbowie są za bardzo nacjonalistyczni. Nie nadają się ani do NATO ani do UE. Prędzej wywołają kolejną wojnę na Bałkanach niż staną się współczesnym zachodnim społeczeństwem.
SkyFool Piątek, 30 Października 2015, 3:47
Poczytaj sobie historie Serbow, zanim zaczniesz plecic glupotki.
Nacjonalisci, a moze tak patrioci ktorzy bronia wlasna niepodleglosc od setki lat, Austria, Wegry, Turcjia, i ostatnio Europa zachodnia.
ula2 Sobota, 31 Października 2015, 9:24
Jakoś na kremlu też są sami patrioci, którzy chcą ratować (objąć i przytulić niedźwiedzim uściskiem) bratnie narody słowiańskie, i to nawet wtedy gdy te narody zdecydowanie nie chcą - "nie wiedzą co mówią, ale my ich i tak uratujemy, i po drodze także każdy inny naród jeśli się trafi, i potem jeszcze ustanowimy strefę buforową, na pewno nie zapomnimy o słowiańskich mniejszościach w innych krajach itp itd". Serbia to taki mikro bałkański kreml.
Sky Piątek, 30 Października 2015, 11:25
Polacy też bronią swojej niepodległości od setek lat, a jednak mają normalne podejście do życia.
Tomasz Stelmach Piątek, 30 Października 2015, 13:30
No to się lepiej musimy postarać bo na razie codziennie ją tracimy na rzecz UE.
bender Piątek, 30 Października 2015, 17:29
Mozesz rozwinac te mysl prosze? O utracie "NIEPODLEGLOSCI" na rzecz UE, znaczy sie.
Wiesz, ze swiatowy system bezpieczenstwa jest tak skonstruowany, ze kazdy z jego uczestnikow pozbawia sie odrobiny suwerennosci na rzecz organizacji i praw miedzynarodowych, ktore tworza instytucjonalne ramy do pokojowego wspolistnienia. Chcialbys, zebysmy te ramy olali i zostali Putinlandem lub glodujaca Korea Kimow? Bo ja wole byc w UE.
Extern Sobota, 31 Października 2015, 10:31
Niestety ale UE obecnie jest na granicy rozpadu. Jeszcze tylko Niemcy trzymają tę strukturę razem. Boję się co będzie jeśli Niemcy dojdą do wniosku że projekt UE im się nie opłaca. Ale nie ma chyba co aż tak dramatyzować że bez UE staniemy się krajem głodującym. Zależności gospodarcze na pewno utrzymają się dalej pomimo wygaśnięcia formalnych deklaracji politycznych.
Geoffrey Czwartek, 29 Października 2015, 20:21
Dokładnie. Syndrom sowiecki. To taka mała Rosja, która budowała sobie na bałkanach własny "jugo"-Związek Sowiecki.Ten sam apetyt na rządzenie sąsiednimi narodami.
Darnok Piątek, 30 Października 2015, 16:34
Jeśli porównujesz Yugoslawie za Tito to ZSRR za Stalina, to radzę ci - skup się bardziej na lekcjach historii w tym twoim gimnazjum...
OnetowaPisanina Piątek, 30 Października 2015, 11:14
Różnica pomiędzy ZSRR a Jugosławią w 1940r. to chyba ustrój, coś mi się wydaje iż tam nie było socjalizmu. Socjalizm to przyszedł bodajże z Tito. Na resztę nie mam zdania. 5mld EUR to ok. 20mld pln, to ponad połowa budżetu polskich sił zbrojnych. Widocznie cenę dali dumpingową lub Serbowie nie mają pieniędzy na przezbrojenie przemysłu i know-how (licencje). Jeśli chodzi o upartość to widocznie są twardsi niż Polacy, ponieważ po 1945r. prowadzili bardziej niezależną politykę niż PRL. Stanowili chyba taki pomost między wschodem i zachodem Europy. Możliwe że tam nikt nie mordował partyzantów współpracujących z Anglikami (tego nie wiem, mało jest literatury na ten temat).
bender Piątek, 30 Października 2015, 17:41
Ojej, przeciez to nie bylo tak dawno... Obily Ci sie o uszy takie terminy jak Ustasze i Czetnicy?
W kazdym razie komunistyczna partyzantka Tito wygrala wojne dzieki pomocy Stalina (i sprzeciwu Roosevelta wobec planow Churchila) i przejeli wladze w Jugoslawii. Tylko, ze Tito nie chcial sie Stalinowskiej miedzynarodowce podporzadkowac i zagral podobnie do Mao czy Hodzy z Albanii. Ergo zdradzil czerwony komunizm, ale zyskal kredyty, inwestycje i stosunkowo cieple stosunki z Zachodem przez caly czas trwania swoich rzadow. Zeby jednak popsuc ten sielski obrazek nalezy pamietac, ze byl bezlitosny dla swoich przeciwnikow, tysiace wymordowal i do smierci trzymal panstwo twarda reka. Gdy zabraklo tyrana cala ta konstrukcja runela jak domek z kart.