20 tys. uchodźców w koszarach Bundeswehry. Rzecznik MON: "Bezpośredni wpływ na ćwiczenia"

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 22 Września 2015, 12:23

Niemcy używają instalacji wojskowych do tworzenia miejsc dla nielegalnych imigrantów i uchodźców, trafiających obecnie do Republiki Federalnej Niemiec - już obecnie znajduje się w nich ponad 20 tys osób. W odpowiedzi na zapytanie Defence24.pl służby prasowe Bundeswehry potwierdziły, że imigranci są kwaterowani również w koszarach czynnych jednostek Bundeswehry i może to wywrzeć wpływ na proces szkolenia.

Niemieckie ministerstwo obrony zgodziło się zakwaterować nielegalnych imigrantów i uchodźców w budynkach należących dotychczas do Bundeswehry. Służby prasowe sił zbrojnych Republiki Federalnej potwierdziły w oświadczeniu przesłanym Defence24.pl, że chodzi zarówno o już nieużywane instalacje wojskowe, jak i - co ważniejsze - te, które nadal są na co dzień wykorzystywane przez wojsko. Władze federalne chcą w ten sposób zmniejszyć obciążenie lokalnych władz landów i samorządów w zakresie potrzeby opieki nad gwałtownie rosnącą liczbą nielegalnych imigrantów i uchodźców.

Do Niemiec niemal cały czas trafiają bowiem kolejne fale osób przemieszczających się z południa kontynentu. Dotychczas co najmniej 21,5 tys. osób zostało zakwaterowanych w 55 lokalizacjach - w koszarach oraz w budynkach poligonowych. Część zakwaterowania ma charakter stały, a w części jest ono tymczasowe. Bundeswehra przygotowała całe pola namiotowe, gdzie schronienie mogą uzyskać kolejni uchodźcy.

To, co wydaje się być najbardziej kontrowersyjnym posunięciem, to wykorzystanie instalacji wojskowych używanych nadal przez żołnierzy. W ich ramach wydzielone zostaną obszary przeznaczone dla nielegalnych imigrantów oraz uchodźców. W oświadczeniu przesłanym Defence24.pl słuzby prasowe Bundeswehry poinformowały, że imigranci i uchodźcy pozostają w oddzielnych obszarach, odseparowanych płotami. 

Jak pokazały obecne doświadczenia z różnych europejskich granic, niekoniecznie powstrzymuje to kogokolwiek z grona obecnych nielegalnych imigrantów czy też uchodźców. W oświadczeniu przesłanym Defence24.pl zaznaczono, że w wypadku konieczności zatrudnieni zostaną dodatkowi cywilni strażnicy w celu informowania uchodźców o ryzykach. Pozostaje jednak pytanie - czy te środki okażą się wystarczające dla zapewnienia bezpieczeństwa?

Przy tak dużej liczbie imigrantów i faktycznym braku kontroli jest prawdopodobne, że do koszar mogą się przedostać terroryści z doświadczeniem bojowym (patrz np. casus imigranta zaproszonego do trenowania hiszpańskiego klubu piłkarskiego, który miał w 2004 roku brać udział w torturowaniu Kurdów) bądź współpracownicy obcych służb specjalnych. Ich potencjalna obecność, nawet w niewielkiej liczbie wewnątrz czynnych instalacji wojskowych może potencjalnie stanowić bardzo duże zagrożenie - tym bardziej, że poziom zabezpieczenia instalacji Bundeswehry już wcześniej budził wątpliwości:

Czytaj więcej: Kradzież ponad 32 tysięcy sztuk amunicji z koszar Bundeswehry. Sprawców brak. W Niemczech ochroną jednostek wojskowych zajmują się firmy prywatne

Służby prasowe Bundeswehry przyznały, że zakwaterowanie uchodźców może mieć bezpośrednie przełożenie na proces szkolenia i ćwiczeń Bundeswehry, zaznaczając, iż tam gdzie to możliwe, respektowane będą rozmaite restrykcje (np. dotyczące strzelań nocnych). Poinformowano o podejmowaniu działań kompensacyjnych. W oświadczeniu przesłanym Defence24.pl zaznaczono także, że udzielenie wsparcia lokalnym władzom nie może wpływać na podstawowe zadania i zdolności armii. Zastrzeżono, że nie ucierpią też w żaden sposób jakiekolwiek zobowiązania sojusznicze w ramach NATO, choć pomoc uchodźcom może wywierać wpływ na rutynowe ćwiczenia i szkolenie żołnierzy.

Relokacja uchodźców i imigrantów do koszar czynnych jednostek wojskowych rodzi liczne pytania dotyczące bezpieczeństwa nawet teraz, kiedy żołnierze pomagają władzom landów, a także lokalnym wspólnotom. Co będzie, gdy koszary będą wykorzystywane na masową skalę do pomocy osobom trafiającym do Niemiec ze wszystkich stron świata? Rodzi się obawa nie tylko o zakłócenia normalnego rytmu szkoleniowego.

Trzeba się bowiem zastanowić, co ze zgromadzonym w tych wszystkich instalacjach wojskowych sprzętem, uzbrojeniem, centrami dowodzenia i podobnym wyposażeniem? Proces obsługi i pomocy dla nielegalnych imigrantów oraz uchodźców będzie wymagał cyklicznego pojawiania się również innych osób z zewnątrz, działających np. w różnego rodzaju organizacjach pozarządowych. Aż chciałoby się zapytać, co w takim razie z zabezpieczeniem kontrwywiadowczym? Nie wspominając już o realnej możliwości dopilnowania dużych mas ludzkich na rozległym obszarze, jakim są najczęściej instalacje wojskowe.

Władze w Berlinie najwyraźniej stanęły przed trudnym dylematem jak reagować na kryzys, wywołany, po części, swoimi wcześniejszymi decyzjami dotyczącymi polityki wobec nielegalnych imigrantów i uchodźców. Stąd też nie ma teraz dobrych rozwiązań i dlatego podjęto decyzję m.in. o użyciu instalacji wojskowych do przyjęcia koczujących w całym państwie dużych grup ludzi. Pytanie czy rzeczywiście, w dłuższej perspektywie czasu, Niemcy będą mogli łączyć swoje typowe działania w sferze szkolenia i normalnego funkcjonowania Bundeswehry z obecnością niesprawdzonych przez nikogo dokładnie nielegalnych imigrantów i uchodźców, przy czym nie wspominamy nawet o takiej kwestii jak możliwe napięcia w grupach skoszarowanych obcokrajowców, którzy już nie raz w ostatnim czasie w Europie pokazali, iż nie są skłonni do pełnej kooperacji z władzami. Co jeśli dojdzie do strajków, zamieszek czy aktów przemocy na terenie baz wojskowych? Można tylko domniemywać i dokładnie obserwować jak władze w Berlinie będą działać w przeciągu kolejnych dni i miesięcy. 

(JP) (JR) 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

12 komentarzy

jakiś Sobota, 26 Września 2015, 22:41
Głupota totalna. Emigrantów natychmiast deportować do ich krajów i tam udzielać pomocy!
EUROPA UMIERA! (przez własną głupotę.
Marek Środa, 23 Września 2015, 10:42
Skoro kwaterują w koszarach Bundeswehry, to i wyżywienie powinno być takie jak w niemieckim wojsku. Tak wiec do obowiązkowego menu należałoby włączyć racje żywnościowe EPa. To są bardzo smaczne racje polowe. Szczególnie smaczne są w nich mięsne smarowidła. Oczywiście chodzi mi o wszystkie wersje tych racji, a nie tylko o poprawne politycznie EPa III, w której wieprzowiny nie ma. ;)
A tak już bardziej serio.
Niemcy to przecież bardzo pragmatyczny naród.
Ciekawi mnie więc to, jaki przebieg u nich będą miały następne wybory.
cynik Środa, 23 Września 2015, 9:29
W stanie wojennym , również u nas w koszarach byli rózni narkomani itp, ale to był problem ,bo trudno było pilnowac aby nie kontaktowali sie z żołnierzami.widać , że w Niemczech sytuacja jest bardzo trudna i grożna.
Giovanna Środa, 23 Września 2015, 6:55
Mamma mia! A dziś rano mój mąż mówił, że w Niemczech "uchodźcy" kwaterowani są w wojskowych kasernach, a wojsko musi "iść pod namiot" - to mu nie wierzyłam. Z kolei przedwczoraj czytał on pismo zredagowane przez szychy niemieckiego wojska wyrażające swój przeciw wobec tego co się teraz dzieje i oskarżające o to niemieckie władze. Pismo liczy sobie 15 stron. Kto wie co się szykuje w najbliższych dniach. Ludzie jawnie nawołują do odwołania Merkel.
Miras Środa, 23 Września 2015, 12:03
JKM juz kilka lat temu przewidywal ze albo Niemcy sie zradykalizuja w prawa strone, albo bedziemy od zachodu graniczyli z sultanatem niemieckim i zadna z tych opcji nie jest dobra dla Polski.
Afgan Wtorek, 22 Września 2015, 21:58
No proszę potężna niegdyś Bundeswehra pokonana przez nieuzbrojonych (na razie nieuzbrojonych) uchodźców.
A teraz proszę sobie wyobrazić scenariusz, że w takiej bazie dochodzi do masowego buntu kilku lub kilkunastu tysięcy azylantów i przejęcia magazynów z uzbrojeniem. Dodam tylko że niemieckie magazyny z bronią są słabo pilnowane, niecałe 2 lata temu wybuchła afera, kiedy nieznani sprawcy wynieśli ze składów kilka tysięcy granatów i pocisków artyleryjskich, innym razem w tajemniczych okolicznościach "wyparowała" amunicja do broni strzeleckiej, innym razem były to karabinki G-3 z rezerw mobilizacyjnych. Jak się połączy jedne fakty z drugimi, można się wręcz przerazić na myśl co może się wkrótce stać.
hmm Wtorek, 22 Września 2015, 19:13
Amerykańskie bazy do Polski i znajdzie się jeszcze więcej miejsc dla " uchodźców.
KUKUŁKA Wtorek, 22 Września 2015, 17:08
"kukułcze jajko podłożone"........dumni Germanie ..za dwa pokolenia będą splotem okoliczności- nacji ,wzajemnie się pożerających .. każdy będzie chciał wypłynąć na wierzch "gotującego się kotła by zaczerpnąć powietrza by zaistnieć " ale poprawność polityczna nie pozwoli wyskoczyć z niego ..." bo duma ,bo socjal" ...gar ten albo się przypali i wygotuje nacje w nim będące albo pęknie i rozleje się wokoło (Cesarstwo Rzymskie rozpadło się mocą swych urzędników).
ern Wtorek, 22 Września 2015, 16:34
Teraz to już chyba nie Bundes lecz....Allahwehra?
A_S Wtorek, 22 Września 2015, 15:59
No i tak jesteśmy świadkami powolnego końca UE dzięki szefostwu tej organizacji, które zachowuje się ostatnimi czasy jak dzieci kwiaty po dobrych ziołach. Kochają wszystkich ludzi, dlatego dadzą im swój socjal, opiekę medyczną, dom, wybudują meczet, pozwolą ściągnąć resztę rodziny i rozbroją armię. Szkoda, że i NATO przy okazji się rozlatuje, a przecież nigdy zbyt spójnym organizmem też nie było.
maxiu Środa, 23 Września 2015, 2:10
ja nie mysle ze rozbia to z naiwnosci i ideologii, ktos musial im poteznie posmarowac i zapewnic bezpieczna przystan juz po wszystkim jakby sie w koncu germancy obudzili
Makfly Wtorek, 22 Września 2015, 14:08
Bundeswehra nie będzie ćwiczyć w nocy, żeby nie obudzić skoszarowanych imigrantów... granice absurdu chyba zostały przekroczone. To dowodzi, że zanim podejmie się pewne decyzje, to prócz dobrej woli i ludzkich odruchów, trzeba jeszcze mieć w zanadrzu sensowne rozwiązania. Jak widać, nie mają ich nawet Niemcy, a co dopiero Polska.