Reklama

1,25 mld złotych więcej dla resortu obrony. SKON o budżecie na 2017 rok

21 października 2016, 14:55

W 2017 roku uwzględniona została podstawowa zasada kształtowania wydatków obronnych na poziomie 2 proc. PKB. Wydatki obronne na 2017 rok wynoszą 37,152 mld zł i będą wyższe o 1,25 mld zł, tj. o ok. 1,3 proc.” – zapewniał podsekretarz stanu Bartłomiej Grabski podczas wczorajszego posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

"Zasadnicza część tego budżetu, czyli ok. 36,854 mld zł jest w dyspozycji Ministra Obrony Narodowej, a pozostałe wydatki są przeznaczone na naukę, czyli na zadania dotyczące rozwoju prac przez NCBR" – sprecyzował gen Sławomir Pączek.

Największy udział w budżecie MON stanowią wydatki majątkowe, czyli wydatki wpływające na rozwój wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Wynoszą one 33,8 proc. czyli 12,461 mld zł. Najważniejszym elementem centralnych planów rzeczowych (CPR) będzie finansowanie programu modernizacji technicznej, które wyniesie w 2017 roku 9,197 mld zł, czyli o 0,68 proc. mniej niż w roku poprzednim. Na Centralny Plan Inwestycji Budowlanych, gdzie są wszystkie zadania inwestycyjne dotyczące infrastruktury wojskowej, ale również dotacje dla szpitali, szkół wyższych i muzeów wyniesie 1,701 mld zł.

Ministerstwo Obrony Narodowej za najważniejsze zadania w inwestycjach narodowych stawia sobie:
- budowę infrastruktury na potrzeby formowania Wojsk Obrony Terytorialnej,
- modernizację obiektów szkoleniowych, sztabowych i koszarowych,
- budowę infrastruktury dla Morskiej Jednostki Rakietowej oraz dla potrzeb samolotów transportowych C-130 i samolotu szkolenia zaawansowanego AJT,
- przygotowanie infrastruktury dla potrzeb sprzętu wojskowego;
- systemy i kontrolę dostępu do obiektów i kompleksów wojskowych;
- modernizację i rozbudowę sieci teleinformatycznych oraz innych obiektów łączności,
- modernizację baz, składni i stacji paliwowych.

Ponadto nastąpił duży wzrost wydatków jeśli chodzi o program CPIB związany z realizacją programu NATO-wskiego, albowiem w 2017 roku wyniosą one 162 mln zł, co oznacza, że zostały zwiększone aż o 19 proc. Związane jest to z budową infrastruktury w celu przyjęcia sojuszniczych sił wzmocnienia, ustanowionych na szczycie NATO w Warszawie. Uwzględniono m.in. zakończenie budowy paliwowej w Porażynie, kontynuację przygotowania infrastruktury dla potrzeb 3. Batalionu łączności NATO czy rozpoczęcie prac na lotniskach w Mińsku Mazowieckim i Powidzu. Zaś na plan zakupów środków materiałowych MON przeznaczył 1,4 mld zł.

Czytaj także: Zmiany w Programie Modernizacji Technicznej: szybkie zakupy dla OT, okręty podwodne po 2024 roku

Duża część zostaje przeznaczona na wydatki osobowe oraz świadczenia emerytalne i rentowe. Wydatki osobowe mają wynieść 9,173 mld zł, przy czym MON przewiduje, iż średnia płaca będzie wynosiła: dla żołnierzy 4558 zł, w służbie cywilnej 3857 zł, zaś pozostali pracownicy cywilni mogą zarabiać 3254 zł. Natomiast na świadczenia MON planuje wydać 7,601 mld zł. (20,6 proc. całego budżetu).  

Przy czym zakłada się, że średnioroczne stany osobowe Sił Zbrojnych RP na 2017 rok będą wynosiły 129 tys. etatów, w tym: 105 tys. żołnierzy zawodowych, 4 tys. kandydatów na żołnierzy i 20 tys. żołnierzy NSR. Ponadto, pod MON będzie podlegało 2011 funkcjonariuszy SWW i SKW oraz 4 tys. żołnierzy w służbie przygotowawczej i 1530 żołnierzy rezerwy. Zgodnie z przewidywaniami w resorcie obrony będzie pracowało 50 tys. pracowników cywilnych.

Ponadto na pozostałe wydatki budżetowe związane z utrzymaniem jednostek wojskowych i szkoleniem przeznaczono 17,5 proc. budżetu - 6,434 mld zł. Wśród zadań tych należy wymienić zakup materiałów i wyposażenia, konserwacje UiSW, remonty i konserwacja budynków, zakup energii, podatki, opłaty czy zakup usług.

Wypełniając strukturę układu zadaniowego budżetu największe wydatki są kierowane na zadanie bezpieczeństwo zewnętrzne i nienaruszalność albowiem przeznaczonych będzie na te cel 28,683 mld zł.

Planowane dochody MON są szacowane na 132,052 mln zł, więc jest to kwota niższa w porównaniu do roku poprzedniego, gdzie wynosiła 140,778 mln. Gen. Pączek wyjaśniał, iż spowodowane jest to zmianami systemowymi, wynikającymi z nowelizacją ustawy o przebudowie i modernizacji. W związku z tym część wpływów nie jest  odprowadzana na dochody budżetowe, tylko będzie stanowić przychody funduszu modernizacji. Przy czym, wydatki resortu obrony narodowej na 2017 rok w stosunku do 2016 roku mają wzrosnąć o 4 proc., czyli 1,401 mld zł.

KomentarzeLiczba komentarzy: 16
ret
piątek, 18 listopada 2016, 14:25

Znowu z PMT zniknęła kasa i przeszła na OT brawo kosy już kują.

Polak
sobota, 22 października 2016, 01:43

Kasy coraz więcej na wojsko ale jakoś to się nie przekłada na zakup najnowocześniejszego sprzętu czy staranna modernizację jak np (PT 16) i podobne.

Max Mad
niedziela, 23 października 2016, 17:32

To z PT 16 to taki żarcik był, nie?

racjus
sobota, 22 października 2016, 01:42

Wydatki na pensje i emerytury to ok 45% całego budżetu MON, jeśli doda się do tego finansowanie szpitali, muzeów, kościołów itd. to nie dziwi fakt, że żołnierze mają do dyspozycji BWP-1 i niestety pewnie jeszcze długo będą mieli.

karola
sobota, 22 października 2016, 17:38

129 tys etatow dla zolnierzy i 50 tysiecy dla urzednikow cywilnych ! To kto tu jest dla kogo sie pytam? Ci urzednicy z nakazu powinni wchodzic w struktury wojsk terytorialnych. Urzednik, ktory jeszcze umie starzelac to wartosc dodana.

Afgan
poniedziałek, 24 października 2016, 10:53

Kasy na wojsko wydajemy całkiem sporo. Tylko trochę mniej niż Izrael i trochę więcej niż Grecja albo Szwecja. A teraz porównajcie proszę realne potencjały militarne tych krajów i Polski. Problem leży w tym nie ile wydajemy, ale jak wydajemy. Przez ostatnie lata zakupy sprzętu były wręcz SYMBOLICZNE, więc na co poszły te pieniądze....???...... A między innymi na renty i emerytury wojskowe, bo tylko my mamy taki przerośnięty wojskowy system socjalny. Żołnierze i funkcjonariusze powinni podlegać pod ogólnokrajowy system emerytalno-rentowy i piszę to z pełną świadomością jako były żołnierz zawodowy. Emerytury i przywileje resortowe to przysłowiowa ołowiana kula u nogi. Kolejna sprawa, muzea, kluby garnizonowe, orkiestry, teatry, festiwale, pomniki, na to kasa powinna iść z resortu kultury a nie z MON. Słynne już przekroje broni- tego już nie chce mi się nawet komentować. Nieudolne prace rozwojowe, w które topiliśmy miliardy i nic z nich nie wyszło, takie jak Iryda, Loara, Gawron, Goryl, podwozie Kalina i tak dalej. Całkiem niepotrzebne inwestycje budowlane, przykład z jednej z jednostek w której służyłem- budynek z pomieszczeniami dla służby dyżurnej strzelnicy garnizonowej, postawiony za 900 tysięcy PLN, a używany praktycznie przez 1 dzień w miesiącu! Budynek garażowy dla holowanej za Starem-266 kuchni polowej za jak pamiętam 235 tysięcy PLN! Podobnych przykładów można by mnożyć. Prawda jest taka, że nasza ARMIA JEST CHORA i niezależnie ile będzie pompowane pieniędzy, to bez uzdrowienia procedur zawsze będzie źle.

as
piątek, 24 marca 2017, 01:12

Afgan szacunek za szczerość i dorosłe podejście, niestety to rzadkość w naszym kraju i stąd tak liczne patologie

Żołnierz
poniedziałek, 21 listopada 2016, 12:26

Pytanie tylko czy państwo to wytrzyma? ... Przecież tak czy inaczej emerytury będzie musiało wypłacić... Tobie również :P .... Jeśli "odciążysz" MON tym obowiązkiem, to wtedy faktycznie kupimy sobie trochę sprzętu więcej, ale koszty na wojsko wzrosną - wyniosą 2% PKB plus koszty emerytur i rent, tyle tylko, że płacone z ZUS. Pozdrawiam

Konvi
poniedziałek, 24 października 2016, 15:16

Oczywiście w tym swoim genialnym pisaniu o Izraelu już zapomniałeś wspomnieć ile dostaje kasy ten kraj w postaci pomocy w USA. Nie ma jak pisać byle pisać co?

SBB
sobota, 22 października 2016, 14:28

50 tys. pracownikow cywilnych dla obslugi ok. 100 tys. zolnierzy? Czy ja dobrze przeczytalem i ktos potrafi to potwierdzic? A ktos sie orientuje, ilu wsrod tych 100 tys. to "bagnety" a nie sztabowcy, zaopatrzeniowcy, mechanicy, szoferzy sztabowcow, muzycy itd? Ma ktos rozeznanie, ilu zolnierzy WP w razie czego idzie do boju?

Też żołnierz
poniedziałek, 21 listopada 2016, 12:19

Nie można twierdzić, że 50 tys. cywili jest "do obsługi" 100 tys. żołnierzy - wielu z tych cywili zastępuje żołnierzy ... Drugą sprawą jest to, że żeby ten "bagnet" mógł walczyć, na teatrze działań zawsze musi mu towarzyszyć i sztab i logistyka, bo musi wiedzieć: gdzie walczyć, jak walczyć, czym walczyć, gdzie się przemieścić, gdzie uzupełnić paliwo, amiunicję, w końcu gdzie ... zjeść, spać czy s ....ać :P :) Pozdrawiam

Loko
niedziela, 23 października 2016, 14:53

I co z tego że bd więcej jak to tylko przełożenie z kieszeni do kieszeni. Bd więcej to więcej wróci na koniec roku do budżetu.

całeprawdy_vs_polprawdy
sobota, 22 października 2016, 13:17

Proszę o obiektywizm i wszystkie informacje z Wiejskiej, włączając oficjalne wypowiedzi ministrów jak to Rosja kupiła od Egiptu sankcjonowane okręty za $1. Jak i również z trudem zdobytym, sensacyjnym materiale o rozmowie/spisku Tuska z Putinem i inne. Nie chcę aby D24 był posądzony o brak obiektywizmu, sprzyjanie czy też związki z partią.

Konvi
poniedziałek, 24 października 2016, 15:17

To sobie poszukaj w internecie, napisz zapytanie do kancelarii Premiera, ministrów i będziesz miał informacje.

rabuch1
sobota, 22 października 2016, 11:27

Coś tu nie rozumiem. PKB w przyszłym roku ma wzrosnąć o ponad 3% a wydatki obronne o 1,3% i przy tym udział wydatków obronnych w PKB ma być utrzymany. Cud jakiś?

mr. jot
środa, 26 października 2016, 23:56

Ok . Tu może z porównaniami Afganowi nie poszło ale nie chwytajcie za słówka bo to czeski błąd był z jego strony. Jeżeli chodzi o sedno sprawy to trafna diagnoza. Tego problemu nie da się łatwo rozwiązać to nie jest problem w stylu boli mnie głowa to wezmę tabletkę i po kłopocie. Tu jest potrzebny długi proces. Problem tkwi w naszym defekcie mentalnym. My nie potrafimy współgrać, nie czujemy się częścią zespołu, nie czujemy się jak trybik w maszynie działający dla dobra ogółu. Jesteśmy w dużej mierze indywidualistami nastawionymi na zysk, mamy chorą mentalność przesiąkniętą egoizmem, nie rozglądamy się daleko ale patrzymy tylko na czubek własnego nosa a jak już coś robimy to tak aby odbębnić, na chapać się i może dowalić sąsiadowi. Jeszcze teraz po wojnach i zaborach to mogę to zrozumieć bo nie mieliśmy nic wiec wszyscy nastawili się na zyski kosztem innych ale to się zaczęło już w średniowieczu. Skąd to pochodzi?? A może my mamy zbyt wysoki mniemanie o sobie czego uosobieniem może być rasowy szlachcic ala liberum veto. My chyba mamy gen o nazwie pępek świata

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama